tananas
22.08.09, 08:08
ja mam 29 lat on 6 lat ode mnie starszy, mammy dwójkę dzieci 3 i 7
lat, on prowadzi swoją firm motoryzacyjną i rozwija ją, ja zostałam
z lekka przymuszona przez męża i teściową do urlopu wychowawczego
żeby lepiej zajać się dziećmi.
Jestem zgrabna i chyba nie brzydka, w mojej garderobie są nie tylko
bluzki i sukienki ale i wyuzdane kompleciki, szlafrok z piórek czy
strój uczennicy i umiem ich używać.
Jednak od kilku lat używałam ich jakiś raz w miesiącu a ostatnio
spowija je kurz.
Dlaczego? Mój maż ma dwie miłości, swoją pracę która jest ważniejsza
od rodziny i grę w internecie która jest ważniejsza ode mnie.
Przestałam wieżyć w to co mówi, bo okłamuje mnie bez mrugnięcia
okiem, potrafi nie wrócić na noc lub siedzieć do północy bo pracuję,
ale kiedy sprawdzam logowania gry jasne jest że grał przez całą noc.
W domu zachowuje sie jak gość hotelowy, wraca do domu (jeżeli wróci
wcześniej to nie przed 20) prosi żeby mu podgrzać obiad, sam sobie
nie podgrzeje, jeżeli ja tego nie zrobię obraża się i następnego
dnia napewno wróci później, ubrania zostawia tam gdzie się
rozbierze, bierze piwo i siada przed telewizorem i zasypia na kanapie
kiedy próbuję z nim rozmawiać odpowiada "nie chce mi sie dzisiaj" i
tak każdego dnia, a jeżeli zapytam się czy zrozumiał o czym ja mówię
o co mi chodzi odpowiada "nie rozumiem".
Jestem bez pracy (nie uda mi sie wrócić do poprzedniej), bez
pieniędzy (na wszystko muszę prosić "zostaw mi pieniądze na obiad -
"ile", jeżeli chcę kupić coś do domu czy ubranie, owszem da ale
przy tym zawsze ZAWSZE jest komentarz "wiesz jaki teraz duży
rachunek zapłaciłem za to czy za tamto", rozmawialiśmy o tym żebym
otworzyła działalność (on nie chce żebym mu pomagała w firmie -
jedynie jeżeli trzeba zrobić projekty reklam itp) mówił rób dowiaduj
się a jak co do czego "nie mamy na to pieniędzy", jestem prawnikiem