Dodaj do ulubionych

Cytując kolegę

09.11.09, 19:40
"Godzina spotkania, bardzo dobra Pani Doktor. Jeszcze nigdy się tak nie
otworzyłem przed kimś jak przed Nią. Wszystko powiedziałem co mnie dręczy."

Cytat pochodzi z wątku "Czy to są objawy". Rodzyn, mam nadzieję, że nie
pogniewasz się. Słowa dały mi do myślenia, zagrały też na moich uczuciach.
Obudziły rozpaczliwą tęsknotę. Chciałabym mieć w swoim życiu takie
doświadczenie - przychodzę do lekarza/psychologa, siadam, zaczyna się rozmowa
i okazuje się, że to jest klucz do wszystkiego. Otwieram się, jestem w stanie
powiedzieć o sobie wszystko, docieram do najgłębszych zakamarków. Nie
przeżyłam nigdy nic takiego. I obawiam się, że nie przeżyję.

Zaznaczam mocno, że nie neguję przeżycia Rodzyna, nie poddaję go w wątpliwość.
Ja tylko chciałabym przeżyć coś podobnego. Przeżywacie takie chwile w
kontaktach z waszymi terapeutami?
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Cytując kolegę 09.11.09, 20:34
      Chyba tak. Mogę się mylić - większe znaczenie ma Twoja chęć otwarcia się niż predyspozycje do słuchania lekarza. Pamiętam swoją pierwszą wizytę u psychiatry gdy mówiłam i płakałam, a ona na końcu, że jeszcze usłyszę jak śpiewa ptak.

      Czasem słyszęsmile
    • megan.k Re: Cytując kolegę 10.11.09, 03:59
      Tak, tylko taka terapia ma sens, chociaż moja dotyczyła tylko jednej
      sfery - zawodowej. Innych tematów nie chciałam podejmować. Ale w
      sferze zawodowej osiągnęłam bardzo dużo, dzięki temu, że byłam
      szczera i otwarta.
    • drugikoniecswiata Re: Cytując kolegę 10.11.09, 23:17
      Tak. Tak wyglądała moja pierwsza wizyta u lekarki, która uratowała mi życie. Na
      terapii tak bywa - nie zawsze, jak to w każdym związku wink To są ważne chwile.
      Ale do tego celu trzeba zbudować relację - raczej nie spada z nieba. Czyli
      obwąchać się wzajemnie, poznać, zaufać... Myślę, że warto szukać lekarza, który
      byłby takim wsparciem. Takiego nie tylko od leków, z podejściem również
      terapeutycznym. Albo mieć lekarza od leków i szukać psychoterapeuty. To daje
      bardzo, bardzo duże oparcie. Żabbo. Naprawdę.
    • xsenia Re: Cytując kolegę 11.11.09, 11:24
      Wybaczcie, że się wcinam w ten pełen nadziei wątek ze swoim
      przyziemnym komentarzem, ale czuję się w obowiązku to napisać ku
      przestrodze.

      Psychologów/terapeutów obejmuje tajemnica zawodowa umocowana tylko w
      kodeksie etycznym, a nie w prawie karnym (!) Tak jak ma to miejsce w
      przypadku adwokatów, lekarzy

      Prokurator może wezwać terapeutę na świadka i ten będzie musiał
      ujawnić informacje o swoim kliencie.
      We własnym interesie uważajcie co mówicie na swój temat, w
      szczególności jeśli weszliście kiedykolwiek w konflikt z prawem.
      • megan.k Re: Cytując kolegę 11.11.09, 12:02
        A czy nie jest tak, że w przypadku spraw karnych prokuratura może
        zwolnić każdego z zachowania tajemnicy dla dobra prowadzonego
        śledztwa. Wiem na pewno, że można zwolnić kogoś z zachowania
        tajemnicy bankowej, ochrony danych osobowych. Nie wiem, jak jest w
        innych zawodach.
          • xsenia Re: Cytując kolegę 11.11.09, 17:36
            jestem 100% pewna, że terapeuta/psycholog/pedagog czy inny nie-
            lekarz jest zobowiązany do zachowania tajemnicy tylko na mocy
            kodeksu etycznego. co oznacza, że jedyną sankcją za jej
            niedotryzmanie może być wykluczenie ze środowiska, anulowanie
            licencji, sąd koleżeński, ale nie prawdziwy sąd.

            lekarz i adwokat za złamanie tajemnicy zawodowej odpowiadają przed
            wymiarem sprawiedliwości i podjegają sankcjom karnym.

            w zasadzie taki psycholog może opowiadać co chce i komu chce o
            klientach, tylko nie chciałam tak dosadnie tego ująć w poprzednim
            poście. nawiasem mówiąc nawet gdyby zabrano mu licencję może sobie
            dalej prowadzić działalność bez niej, prawo tego nie zabrania.

            tak więc uważajcie; czasem wystarczy że powiesz takiemu psycholowi,
            że miałaś aborcję i jesteś ugotowana.

            nie mam pewności, czy w przypadku psychiatrów informacje pozyskane w
            czasie sesji psychoterapii też obejmuje tajemnica zawodowa lekarza,
            czy tylko te z wywiadu medycznego, ale tak czy owak lekarz to zawsze
            mniejsze ryzyko niż terapeuta innej proweniencji.

            osobiście uważam, że do wyrzucenia z siebie wszystkiego służy
            pamiętnik, który należy potem spalić.
              • xsenia Re: Cytując kolegę 11.11.09, 17:57
                Przypuśćmy....

                Teściowa zatruwa ci życie, wyobrażasz sobie jak dźgasz ją nożem i
                dzielisz się tym z terapeutą. Teściowa ginie dźgnięta nożem, jesteś
                ostatnią osobą która widziała ją żywą. Policja przesłuchuje twojego
                terapeutę...

                Wiem, wiem czytam zbyt dużo kryminałów, jednak życie pisze jeszcze
                bardziej karkołomne scenariusze
                • drugikoniecswiata Re: Cytując kolegę 12.11.09, 03:05
                  terapia opiera się jednak na zaufaniu, którego nei buduje się w czasie jednej
                  sesji. zanim się otwieram, wyczuwam człowieka i mogę z nim rozmawiać o granicach
                  - w tym tych związanych z dochowaniem tajemnicy. nigdy nie przyszło mi do głowy
                  zapytać o to moją terapeutkę, bo po prostu WIEDZIAŁAM, że ich dotrzymuje.

                  no, tak jak wie się, że najlepsza przyjaciółka nie jest kochanką męża.
                  oczywiście, można się na takim zaufaniu przejechać, ale osobiście bardziej wolę
                  ryzyko niż dobrowolne wyrzeczenie się wszystkich przyjaźni.

                  jeśli chodzi o terapeutów, to brak ustawy o zawodzie terapeuty w PL skutkuje
                  tym, że wolno wszystko i wszystkim. wierzę jednak, że są ludzie, którzy tę pracę
                  wykonują z powołania. dla takich chyba kwestia tajemnicy jest oczywista - zawsze
                  można to wyjaśnić na pierwszej sesji, przy negocjowaniu kontraktu.
                  • majagor Re: Cytując kolegę 12.11.09, 12:21
                    Mnie terapeutka na pierwszym lub drugim spotkaniu poinformowała, iż obowiązuje
                    ją tajemnica zawodowa, którą może obalić tylko sąd/prokuratura.
                    Będąc w terapii grupowej także mnie obowiązywała tajemnica wobec uczestników tej
                    grupy. Mogliśmy w domu opowiedzieć jaki był temat przewodni spotkania grupowego,
                    ale nie wolno mi było mówić, że np. Kasia to usunęła ciążę i ma teraz doła, a
                    Jasiek to zdradza żonę itp.
                    Było to bardzo mocno i często podkreślane.

                    Gdy do mojej psycholog został zaproszony mój facet - razem z nią wcześniej
                    ustaliłam co może mu powiedzieć, a czego nie wolno jej mówić. I jestem pewna, że
                    tego się trzymała.

                    W tym roku po zwolnieniu chorobowym i przechodzeniu do nowej firmy zastanawiałam
                    się, czy muszę nowego pracodawcę informować o tym, iż chorowałam. Mój psychiatra
                    wydając mi zaświadczenie o pełnej zdolności do pracy [potrzebne po powrocie z
                    dłuższego chorobowego] stwierdził, że absolutnie mam sobie tę wiadomość zachować
                    dla siebie. Nie mam obowiązku informowania o tym pracodawcy, a pracodawca nie ma
                    prawa zaglądania mi w jakiekolwiek kartoteki u lekarza, czy u psychologa.

                    Nigdy nie miałam obaw co do tego, że powiem mojej terapeutce za dużo. Że powiem
                    coś, co może mi zaszkodzić. Bo po pierwsze nikogo nie zabiłam, nikomu nic nie
                    ukradłam, prawa nie złamałam, a po drugie UFAŁAM jej.

                    • xsenia Re: Cytując kolegę 12.11.09, 14:49
                      > Mnie terapeutka na pierwszym lub drugim spotkaniu poinformowała, iż
                      obowiązuje
                      > ją tajemnica zawodowa, którą może obalić tylko sąd/prokuratura.

                      kłamała

                      tnij.org/eu0a


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka