26.11.09, 08:18
Chcialabym sie Was zapytac,czy wiedzac o CHAD decydujecie sie na dziecko?
Jak to wyglada? Jak szybko trzeba leki odstawic? Przed poczeciem? Ciaza bez
lekow? Jak czulyscie sie? Jak znosi to dzidzius?I co z genetyka?
Ja mam syna niespelna 20 lat,corke 16 lat i mala 5 lat.Dzieciaki nie sa
specjalnie inne.Dwojka starszych przezyla traumy-ich tata umarl,a potem ja
zaczelam picsad,a potem kiedy zaczelam sie leczyc z uzaleznienia padla diagnoza
CHAD i osobowosc chwiejna...
Syn juz zaliczyl w wieku 17l szpital psychiatryczny,gdzie byl leczony pod
katem CHAD...przewlekle stany depresyjne stwierzone.Na dzien dzisiejszy bez
lekow funkcjonuje dobrze.

16-letnia corka sprawia klopoty wychowawcze (jakbym siebie widziala w jej
wieku) psychiatra stwierdzil-stres pourazowy,lobilnosc i obserwacje pod katem
CHAD.Za chwile zaczyna terapie DDA,gdzie ma ciezko pracowac nad soba.Wtedy ma
szanse na normalne zycie.

Najmlodsza juz w sumie po burzy.Tez w wieku 3 lat dostawala
psychotropy...potem jej odstawilam.Stwierdzilam ze jej "schizy"-identyczne do
pokazywanych w "super niani"to blad wychowawczy,tym bardziej ze w przedszkolu
nie sprawia klopotow i bd sie rozwija.

Serce matki boli.Zachodzac w ciaze (ostatnia to wynik manii) nie wiedzialam ze
mam CHADsad
Jak mam zyc? Czekac na objawy u nich? Na objawy pozniej wnukow?
Co z dziecmi mojego rodzenstwa?

Moj partner...marzy o slubie i dziecku...

Bardzo jestem ciekawa...co WY na to...
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: ciaza 26.11.09, 19:31
      Tylko z obawy, że dzieci odziedziczą chad, na pewno nie zrezygnowałabym z
      dziecka. Pewnie ma tutaj znaczenie, że mój chad nie jest specjalnie burzliwy.
      Liczę się z tym, że potomstwo może chorować. Obserwuję najstarszą córkę. Jest
      dobrym materiałem na chadowca. Ma teraz 7 lat i nie było dotąd żadnej patologii.
      Ale jest megawrażliwa.
      Obawiam się odstawienia (zmiany) leków na czas ciąży. Obawiam się swojej reakcji
      na wielki kop hormonalny. W ostatniej ciąży nie brałam leków. Przez pierwszą
      połowę depresja, drugą hipomania. Po porodzie ostro w kierunku manii. Musiałam
      zacząć brać olzapin i odstawić małą od piersi. Nie byłam w stanie wstawać w
      nocy: raz - bo po olzapinie spałam jak kamień, dwa - zarywanie nocy od razu
      odbijało się na psychice. Małą w nocy karmił mąż, wstawał 3 do 6 razy, a potem
      rano szedł do pracy.
      Chciałabym mieć jeszcze dwójkę dzieci. Ale nie wiem czy mogę wziąć na siebie
      taką odpowiedzialność. Dzisiaj - na pewno nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka