kochani. Mój największy przyjaciel zachorował na Chad. Ale od początku. w grudniu 2009 zaprowadziłem go do psychiatry. Miał Depresję ( wiem co to bo sam miałem i rozpoznałem ją bez problemu) po rostaniu z dziewczyną. dostał zoloft. niestety w maju kiedy chwycił wiatr w żagle i deresja mijała zaczął czuć się dobrze i zaczęło się powracanie do jego trybu życia. Czyli branie życia garściami a wtym alkohol , prawie ze codziennie w ilościach nie małych. Na dodatek sie zakochał i już w ogóle był w raju

No ale zoloft cały czas brał. no i zoloft + alkohol i w czerwcu przyszła Mania

.lekarz zdiagnozował hypomanię. Na siłę go wtedy tam zaprowadziłem i jak usłyszał co mu lekarz powiedział to stwierdził ze jest głupi , bo przeciez on się czuje doskonale. No fakt początek tej mani wyglądał dla wszystkich świetnie. Był on wygadany, wpadał na super pomysł, elokwenty, każdy się nim zachwycał. ja zanjąc go dłuzej wiedziałem jednak ze to nie on. I tak po miesiącu przyszedł hazard, robił każdym bezsensowne prezenty, chywtał się każdego interesu i żadnego nie kończył. Tylko ja jako jedyny co chwile mu mówiłe "jestes chory". Co najlepsze miesiąc temu wziął ślub po 3 miesiącach zanjomosci! Uważam ze nie z miłości a żeby pokazać ze ma zonę

. dobra do rzeczy w czym potrzebuję pomocy. Ogólnie wszystkim postawa jego odpowida gdyż każdy z niego "zyje". Bo przy nim idzie się uchować ( nie jest on biedny, a raczej nalezy do bogatych) i kazdy korzysta z jego choroby. Tylko ja ( przyjaciel od 30 lat) myslę inaczej i co wręcz dziś jestem z nim pokłucony

((( bo nie mogę na to patrzeć

(((. Mam pytanie kiedy się skonczy ta mania?, czy jak się skonczy on mi to wybaczy???, to znaczy nie ma zabardzo co mi wybaczać, ale czy jak ny doszedł do siebie to czy będę nadal najgorszy??? ja go tak kocham!!! jak brata. a teraz jestem najgorszy dla niego bo mu każe się leczyć

((