26.11.10, 16:33
Po nowym roku będzie dwa lata jak mam depresję z krótką przerwą na wakacje. Biorę teraz Paroxetynę, Zomiren, Olanzapinę i Depakinę. Efektów nie widać. Jestem śmertelnie zmęczona zmaganiem się z życiem. Mam upiorne lęki i z najwyższą niechęcią wykonuję tylko podstawowe prace domowe. Najchętniej, i głównie, leżę w łóżku przez długie godziny. Z rozpaczą myślę o nadchodzących świętach z powodu koniecznosci sprzątania i przgotowywania się do nich. Czy ktoś z Was też jest w takim stanie?uncertain
Obserwuj wątek
    • xsenia Re: Co u mnie 26.11.10, 16:53
      jeśli chodzi o porządki to łączę się w bólu
      nie wyobrażasz sobie nawet jak wygląda moje mieszkanie......
      nie wiem, czy to depresja czy zwykłe niechlujstwo

      BN mam w głęboko w ciemnym miejscu, nie stresuje się tym. mam zamiar spędzić ten czas w książkach smile na stercie śmieci. na pohybel choinkom i karpiom

      może odpuść sobie odnośnie BN, to tylko zwyczaj


      • czubata Re: Co u mnie 26.11.10, 19:47
        Garść leków i efekt znikomy.Co to za stabilizacja kiedy jest się w ciągłej,mniejszej bądz większej ale zawsze depresji.Dlatego zmieniałam lekarzy jak rękawiczki i protestowałam gdy czułam się tak jak ty.Stabilizacja to nie tylko brak manii.Takie jest moje zdanie.
        • nippelmann Re: Co u mnie 26.11.10, 23:54
          Ja też od 1,5 tyg lecę w dół. Przestałem brać depakine, bo już nie mogłem znieść tej zamuły. No i w efekcie mam huśtawkę. Z robotą dalej w miejscu, za to kilka głupich rzeczy zdążyłem już zrobić. Do tego generalny wyrzut do samego siebie, że cierpię na pluszowym krzyżu.
          • beatrix-kiddo Re: Co u mnie 27.11.10, 09:15
            Może poproś lekarza o zmianę stabilizatora? Bo skoro bez Cię huśta, to znaczy, że stabilizator Ci pilnie potrzebny. Tylko, że to nie musi być depakina (którą osobiście uważam za wielkie g..., chociaż stabilizuje bardzo dobrze).
            • nippelmann Re: Co u mnie 27.11.10, 19:52
              Pani dr powiedziała, żebym na razie brał depakine, a jak depresja będzie się pogłębiać to dołoży mi jakieś przeciwdepresanty. Wolałbym teraz nie mieszać, więc staram się nie dawać tej zimie przeklętej. Może też zacznę sobie kartki pisać.
        • 36.a Re: Co u mnie 27.11.10, 13:59
          Głos poparcia... Zmień lekarza.
          Co się wydarzyło, że czujesz się tak śmiertelnie zmęczona? Możemy Ci jakos pomóc?

          Sprzatanie mieszkania: codziennie po troszczeczku i jest ogarnięte. I masz motywację, aby znowu coś zrobić. Weź proszę kartkę i rozpisz sobie, co trzeba zrobić przez miesiąc do Świąt.
          Jesli założyłaś, że mają być. Napisz na kartce program minimum. Zdaję sobie sprawę, że leżysz w łóżku, więc nie masz ochoty zrobić czasem ruchu dłonią... Zależy nam na Tobie, o.
          • obecna_xyz Re: Co u mnie 28.11.10, 08:10
            Aniu!(tak chyba masz na imię).Bardzo dziękuję za rzeczową radę i troskę. Myślę o umyciu okien i prześcieleniu łózek. To wydaje się nie doprzebrnięcia. Może jednak powoli coś się uda uskutecznić. Ściskam Cię i dziękujęsmile
            • 36.a Re: Co u mnie 28.11.10, 16:24
              To jest tak, że w pewnym momencie to leżenie jest nie do zniesienia. Dupka i plecy boląsmile I wstajesz i działasz. Okna i pościel najpierw, potem choćby trochę reszta. Trzymam kciuki.
    • kebli Re: Co u mnie 29.11.10, 14:40
      U mnie podobnie jak u ciebie. Od miesięcy depresja. Ale Ann ma rację, coś tam trzeba zrobić i chyba tez sobie karteczkę napiszę. Najgorsze, że ja się jeszcze uczę i nic mi się do szkoły nie chce robić. Muszę pracę napisać i nawet nie wiem jak sad Nawet bym była gotowa zapłacić, żeby mi ją tylko ktoś napisał sad
      • quaxo Re: Co u mnie 29.11.10, 14:49
        Witam w klubie niepiszących pracy. smile A więc to nie tylko ja.
        • drugikoniecswiata Re: Co u mnie 29.11.10, 19:33
          nie, nie tylko ty (quaxo)
      • bellis26 Pomogę Ci 29.11.10, 18:19
        Ja Ci pomogę... jeśli będę umiała i była w stanie psychicznie (mam lekką depresję)... jestem studentką polonistyki. Czego dotyczy ta praca? Napisz do mnie na maila: daifak26@buziaczek.pl
        pozdrawiam i życzę powodzenia sama niedawno byłam w takim stanie i wiem co to znaczy jak nikt nie pomaga. Pomogę Ci za darmo!
        • bellis26 Re: Pomogę Ci (do kebli) 29.11.10, 18:21
          To miało być do kebliczka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka