Dodaj do ulubionych

jestem nowy

02.02.11, 20:06
Witam. Niedawno zacząłem czytać to forum, a to z racji tego, że ostatnio coś mnie dopadło lęk z niepokojem, a tu sesja za pasem, a ni cholery nie mogę się uczyć. CHAD mam zdiagnozowany od 2 lat, ale z psychiatrami mam do czynienia 7 lat (wcześniej miałem zdiagnozowaną nerwicę, potem depresję aż okazało się, że CHAD). W miarę możliwości będę tu zaglądał. A co do moich ostatnich faz lękowych to macie też ostatnio takie problemy? Ja dużo śpię dzisiaj 13 godzin masakra nie mogę się zmusić do nauki. Myślę czy iść do lekarza... Ale dołek to nie jest więc na razie zwiększyłem sobie dawkę asentry do 75mg z 50. Moja lekarz mówiła żebym tak robił jakby było trochę gorzej, a jak za dobrze to zmniejszał. Poza tym jadę na 300mg kwetiapiny dziennie. Będę wdzięczny za wszelkie pomysły jak zmusić się do nauki. Egzam mam 15 lutego z postępowania administracyjnego, a studiuję prawo. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czubata Re: jestem nowy 02.02.11, 20:45
      Witaj na forum.smile
      Ja ostatnio nie mam problemu z lękiem jako takim,ale też tak miałam i miewam gdy jestem dłużej trwającym dole.Kwetapinę biorę od niedawna,i nie wiem czy ona działa przeciw lękowo,ale wiem że w lęku jest trudno się skupić na czymś innym niż właśnie ten lęk.W lęku na przykład boję się wychodzić z domu,ba,boję się wychylić nosa poza próg drzwi własnego domu,boję się gdy ktoś puka do drzwi,boję się gdy dzwoni telefon,właściwie to słynę z tego że nigdy telefonów nie odbieram,i można się dodzwonić do poczty głosowej jedynie.Mąż się śmieje że telefon mi właściwie nie potrzebny,i nawet jak piszę smsy to przez internet,bo mam pewność że nikt nie oddzwonitongue_out Nie wiem co ci doradzić w kwestii nauki i skupienia,bo sama jeszcze nie doszłam do jakieś sensownej metody.Czasami dobra jest konfrontacja z własnym lękiem,ale nie zawsze się da,kiedy on jest nieuzasadniony.Kiedy miałam wypadek,i poczułam się zaszczuta,to prosiłam koleżankę aby przychodziła do mnie i wychodziła ze mną na spacery.Spacerowałyśmy po miejscu wypadku dotąd aż się oswoiłam.Myślałam też że nigdy nie wsiądę na rower (bo potrącił mnie i dziecko samochód gdy wiozłam małą na bagażniku),ale zmusiłam się i motywowałam dziecko aby ze mną dalej jeździło,i pomogło.Dziś już się nie boimy,chociaż jestem po stokroć ostrożniejsza. Ale lęków nieuzasadnionych do tej pory nie umiem pokonywać gdy się pojawiają,na to pomagają mi leki.Pozdrawiam.
      • 38takatam Re: jestem nowy 02.02.11, 20:47
        Witajsmile
        Ja po takiej dawce kwetiapiny na stojąco bym spała-poważnie...


        "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
        nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

        Terri Cheney
        • czubata Re: jestem nowy 02.02.11, 21:00
          No ja teżsmile Rozwalałabym łeb o każdy kanttongue_out
          • eydur8791 Re: jestem nowy 02.02.11, 21:07
            zaczynałem od 100mg kwetiapiny i fakt wtedy spałem na stojąco ale się przyzwyczaiłem niestety ta dawka okazała się za mała więc poszło na 200mg ale i tak dostałem porządnego doła w lutym 2010 więc moja lekarz do mnie to chyba już tylko lit zostaje (wcześniej brałem depakine lamotrygine tegretol ale wtedy to było gorzej) a ja jej na to jeszcze można zwiększyć dawkę no i wskoczyłem na 300 mg. Kwetiapina jest ok zacząłem brać ją po pobycie w szpitalu.
        • quaxo Re: jestem nowy 02.02.11, 21:03
          Na mnie ta dawka to jest mało. smile Mnie powala antydep.

          Do nowego - witaj w klubie! Witaj w naszych skromnych progach. smile Co do nauki nie mam pomysłu, ale udało mi się ukończyć jedne studia, wiec może to się udać. Na naukę pomagają według mnie tylko dobrze ustawione leki plus nieobwinianie się i danie sobie luzu i zaakceptowanie tego, że nad chorobą się nie ma kontroli, bo dzięki temu się zmniejsza poczucie winy. Ja po pół roku choroby jak zacząłem zawalać sesje chodząc na egzaminy postanowiłem nie chodzić jak nie umiem i mieć zwolnienie na czas sesji (kiedyś miałem zwolnienie przez pół roku i chodziłem tylko jak musiałem) - możesz na przykład część egzaminów zaliczyć w sesji, część w poprawkowej i będzie więcej czasu.
          • eydur8791 Re: jestem nowy 02.02.11, 21:11
            dzięki za radę. ja już raz zawaliłem rok przez pobyt w szpitalu powinienem być na 4 roku jestem na 3. quaxo dzięki to samo radzi mi moja psycholog żeby uczyć się swoim rytmem ale postaram się postawić na nogi a jak nie da rady to po prostu nie pójdę wezmę zwolnienie i się nauczę na później na szczęście mam tylko 1 egzam w tej sesji. W końcu niepójście to nie katastrofasmile
            • kara.mija Re: jestem nowy 03.02.11, 11:31
              Witaj smile Mnie dopadają leki w związku z szukaniem pracy. Nauka i egzaminy bardzo mnie kiedyś stresowały a teraz wydają się być nic nieznaczącymi epizodami.
              Gorszy stres to brak kasy i gęby do wykarmienia. Powodzenia na egzaminie - postęp da się zdać smile
    • 36.a Re: jestem nowy 03.02.11, 12:57
      hej.
      sesja?
      masz wolne teraz?
      dotlenić mózg (spacer, choćby i pół h dziennie), jeśli wiedza nie będzie chciała maszerować do głowy - poproś o przepisanie Nootropilu, zwiększa krążenie obwodowe mózgu.
      do lekarza idź, podzielenie się jakimkolwiek niepokojem, lękiem może dać ulgę.
      Może więcej antydepresanta.
      nie polecam żadnych poprawiaczy pamięci z apteki (możliwy niepokój, w kierunku hipo-)
      z używek może i kawa, możesz spróbować mate, studenci ponoć sobie chwalą (i innych używek już nie)
      kciuki.
      • eydur8791 Re: jestem nowy 03.02.11, 14:17
        no to idę do lekarza chociaż zwiększyłem antydepresant (asentra) do 75 mg na dzień to ciągle jest nie tak. Ni to dołek ni to nie wiadomo co. Odkąd musiałem powtarzać rok to w mojej głowie jest jakiś wzorzec lękowy. A było już normalnie...
        • 38takatam Re: jestem nowy 03.02.11, 15:39
          Mądra decyzja-lekarz.

          Karamija-znam ten ból,kiedy nie ma co do gara włożyć...a pracy nie mogę znaleźćsad

          36.a-co to jest mate? I Nootropil? Może i ja bym kupiła?


          "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
          nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

          Terri Cheney
          • 36.a Re: jestem nowy 03.02.11, 16:00
            mate - taki argentyński napój pity w tykwie przez metalową rurkę. jeśli juz kupować to nigdy ekspresowej, tylko "sypaną". ma tzw. mateinę, nie jest tak szkodliwa jak kofeina. daje "kopa". bardzo też zmniejsza łaknienie, ale jakoś porzuciłam jej picie. Fajnie smakuje "Rosamonte" (aromat drzewa różanego), ale są tacy, którzy o mate mówią "wywar z petów" (niektóre gat. są zwyczajnie gorzkie).
            Nootropil i jej podobne: dostałam, jak tępo przez cały dzień patrzyłam na dwie kartki papieru (jakaś kartkówka miała być) i nie byłam w stanie zrozumieć, co tam napisano.
            • kamyczek_0 Re: jestem nowy 03.02.11, 17:05
              Ja obecnie biorę 600mg kwetiapiny. Wiem, dużo. Mam schodzić na mniej, ale jak? Lęk jest czymś, czego inni nie znają tak naprawdę.
              P.S. Prawnik...fajnie. smile Mamy lekarza, prawnika...brakuje tylko księdza big_grin
              • maly.lew Re: jestem nowy 03.02.11, 18:03
                w karnawale mogę Wam robić za księdza! smile spowiadać sie z grzeszków, raz dwa! wy tu sie spowiadajcie, a ja spadam do teatru! smilesmilesmile jak wrócę - pomyślę, czy rozgrzeszę! suspicious
            • lolinka2 Re: jestem nowy 03.02.11, 21:46
              na nootropilu ciągnęłam przez wszystkie sesje na filologii smile
        • maly.lew Re: jestem nowy 03.02.11, 17:30
          nie ma sie co bać. trzeba nauczyć się z tym żyć. bardzo ważna jest profilaktyka, pilnowanie zasad: codzienny spacer lub generalnie ruch na świeżym powietrzu, itd. Po prostu musimy - my szczególnie - prowadzić tzw. 'higieniczny tryb życia'! ciekawe linki o ChAD i życiu w towarzystkie tego zaburzenia, są na tym forum. poczytaj, zastosuj sie codziennie i po prostu rób swoje, codzinnie po torszku. Einstein miał swoją teorię małych kroczków, a ja mam swoją małą teorię 'małych kroczków', naprawdę się psrawdza - choć czasem wybiegając za bardzo w przyszłość, zaczynam lekko panikować. ale to kompletnie bez sensu. nikt nie wskoczył na Mount Everest, każdy go zdobył właśnie krok po kroku big_grin odkrywcze prawda? wink
    • maly.lew Re: jestem nowy 03.02.11, 17:24
      Będę wdzięczny za wszelkie pomysły jak zmusi
      > ć się do nauki.
      hej przyszły prawniku! nie zmuszaj się. codziennie dwie godziny na zewnątzr - spacer.
      potem 20 minut relaksacji - zamykasz oczy i sobie wyobrażasz, że łazisz po jakimś miasteczku w Prowansjim albo po Toledo... albo po Bieszczadach. Odpływasz. Niedawno zdiagnozowano u mnie ChAD, jestem świeżo po zajęciach pod tytułem 'psychoedukacja' big_grin wiem ,co mówię!
      a nauka... po kawałku, codziennie. jakiś system motywacyjny wymyśl - za pół godziny nauki rano... to i to... np. czerwone Ferrari, za pół godziny nauki po południu... wycieczka do Tajlandii. I tak codziennie Proste big_grin System motywacyjny działa. To mogą być też drobiazgi - kino, coś pysznego na ząb itd. Sam wiesz, co lubisz i co chciałbyś w nagrodę za... dobre wyniki w nauce. powodzenia prawniku!
      ciocia dobra rada smile
      • 36.a Re: jestem nowy 03.02.11, 17:40
        kurde, to chore, jak czytam, piszę, przypominam sobie tytuły wielu pomocnych książek.
        prof. Stanisław Mika: O różnych drogach samodoskonalenia, a druga: Jak modyfikować własne zachowania (tę poznałam dokładnie, pierwsza dla przyjemności) Polecam.
        • maly.lew Re: jestem nowy 03.02.11, 17:50
          dobrze, że masz takie książki.
          te linki na górze też są ok - taka wiedza w pigule. ja to sobie wynotowałam parę zasad i co kilka dni odhaczam odrobienie lekcji smile pilnuję się, jednym słowem, trzymam rękę na pulsie.
          to jest ok:
          www.drogadosiebie.pl/?section=chad&page=chad-zycie_z_choroba&an=10
          każdy z nas powinien poznać podstawowe zasady tzw 'higienicznego trybu życia'. wiadomo, że to ideał, ale i tak warto mieć go codziennie przed oczami i sie starać.
          to ciekawe, że Robert Korzeniowski był niesamowicie chorowitym dzieckiem... a Martyna Wojciechowska zdobyła Annapurnę z cholernie bolącym kręgosłupem.

          Zycie jest diabła warte, jeśli nie jest uparte! big_grin
          • eydur8791 Re: jestem nowy 03.02.11, 19:39
            powróciłem od lekarzasmile teraz wskakuję na poziom 350mg kwetiapiny a jak trzeba to nawet 400mg. tak sobie poczytałem co piszecie i hm... jakoś nie chce mi się czytać tych mądrych książek wolę psychologa i słuchanie samego siebie. najważniejsze według mnie to słuchać siebie i swojej choroby bo niestety to nie życie rządzi chorobą ale czasem choroba życiem. Teraz trochę rządzi moją sesjątongue_out ale na szczęście moja lekarz już powiedziała że jakby co to się skrobnie zwolnienie. Niestety doszliśmy też do wniosku że u mnie to są stany mieszane i w lutym mam cykliczny dół. Było tak i w poprzednich latach. A tak przy okazji czy wy też po wyjściu od lekarza macie od razu lepszy humor?smile
            • 36.a Re: jestem nowy 03.02.11, 21:42
              Tak. Tak samo jak po wyjsciu z kościoła, gdy czasem tam uczęszczamy...
              Odwalenie obowiązku (wybaczcie).

              Powiem tak: gdyby nie forum i kilka książek na temat ChAD/depresji (Monica Basco) - byłoby źle.
            • maly.lew Re: jestem nowy 03.02.11, 23:40
              yhy... mam lepszy humor po wyjściu od lekarza też, fakt.
              jeszcze warto pochodzić na randki! ja jutro sie wybieram! big_grin
    • eydur8791 Re: jestem nowy 03.02.11, 19:42
      a za księdza ja robić nie mogę za duży ze mnie grzesznikbig_grin
      • 38takatam Re: jestem nowy 04.02.11, 10:53
        Przydałby się ksiądz chadowy...

        "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
        nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

        Terri Cheney
        • 36.a taki? :-) 04.02.11, 12:23
          z góry przepraszam za wulgaryzmy


          Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
          Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
          Czuł się wspaniale.
          Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
          "Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
          - Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
          - Jest 10 przykazań, a nie 12;
          - Jest 12 apostołów, a nie 10;
          - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
          - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
          - Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
          - Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
          - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
          - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
          - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
          - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
          - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
          - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
          - A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
          - Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
          - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
          Amen!"
          • czubata Re: taki? :-) 04.02.11, 13:02
            Okropne big_grin big_grin big_grin
            • 38takatam Re: taki? :-) 04.02.11, 13:30
              Super! big_grinbig_grinbig_grin


              "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
              nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

              Terri Cheney

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka