Dodaj do ulubionych

pomocy_pustka po manii

08.01.12, 01:33
Witam,
W maju rozpoczęła się moja mania, poprzedzona prawdopodobnie dłuższą hipomanią. Trafiłam do szpitala, tam mania nasiliła się jeszcze bardziej. Miałam urojenia wielkościowe, religijne, prześladowcze. Odjechałam totalnie, wydawało mi się że Jan Paweł II z moją pomocą chce skontaktować się ze światem, że jestem śledzona przez rząd itp. Mania trwała do końca sierpnia, leczona ją dużymi dawkami zalasty i depakiną (przyjmuję je do dziś, w mniejszych dawkach). Mania minęła ale po niej rozpoczął się dziwny okres jakby wypalenia, mój umysł nie funkcjonuje jak dawniej, mam wrażenie otępienia. Z osoby towarzyskiej stałam się zamkniętą, smutną dziewczyną. Nigdy nie budzę się w dobrym nastroju, nie mam inwencji do zrobienia czegokolwiek, nie umiem prowadzić rozmów... Próbowałam leczenia środkami antydepresyjnymi, które przyjmowałam jeszcze przed manią. Oo września próbowałam już 3 różnych - Lexapro, Effectin, Wellbutrin - wszystkie w dużych dawkach i bez rezultatu. Czuję się pusta, otępiała, mniej sprawna intelektualnie, mniej wrażliwa, mam wrażenie spłycenia percepcji świata. Obsesyjnie boję się utraty chłopaka. Jest przy mnie jeszcze ale między nami jest inaczej niż przed chorobą, nie umiem prowadzić już z nim rozmów, czuć się blisko. Stworzył się miedzy nami dziwny dystans... Czy mieliście podobne doświadczenia, czy to znajdzie jakiś finał, zmieni się na lepsze..?
Obserwuj wątek
    • xsenia Re: pomocy_pustka po manii 08.01.12, 11:06
      na objawy, które opisałaś dobrze robi Abilify
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 08.01.12, 15:33
        Czy ty także miałas takie objawy?
    • dr.zabba Re: pomocy_pustka po manii 08.01.12, 20:06
      Opis pasuje do depresji.
      Tak, miałam podobne doświadczenia. Ewidentnie depresja wystąpiła u mnie po manii chyba raz. W pozostalych przypadkach to mieszanina manii, depresji, hipomanii, stanu mieszanego w różnym porządku i w różnej zależności.
      Niestety mówi się, że depresje w chorobie dwubiegunowej są długie, ciężkie i upierdliwe.
      Mam doświadczenie poszukiwania właściwego leczenia przez kilka miesięcy. Zadziałała w końcu mieszanka dwóch stabilizatorów, dwóch antydepów i olanzapiny, zaordynowana przez mojego lekarza. Na takiej kombinacji zaczęło się poprawiać, ale do pełnej remisji bylo jeszcze daleko. W sumie depresja trwała 1,5 roku uncertain , lecz końcowy rok można było już funkcjonować.
      Nie szukaj pomocy w lekach sama. Koniecznie współpracuj z lekarzem.
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 01:09
        Rozumiem, że w końcu depresja minęła mimo tak długiego przebiegu? Przez manię straciłam także pracę, to dodatkowo mnie dobija..
    • tlenoterapia Re: pomocy_pustka po manii 08.01.12, 23:43
      Wygląda to jak podręczniki mówią na tak zwana "depresje po psychotyczną" - jest trudna do leczenia.
      Z drugiej strony zalasta może zubożyć emocjonalnie i intelektualnie- można pogadać z psy.o zmianie na inny neuroleptyk.

      Moze sama czujesz co powoduje ten stan?

      Ja wyraźnie czułam po zalascie jakieś 1,5 godz, ze już nic nie rozumiem co czytam, a przy większych dawkach byłam mumiowata .Jasne było co jest tego przyczyna;
      może u Ciebie jest podobnie ,trzeba pomyśleć czy to nie po lekach jakie łykasz.

      A co sie stało ze w szpitalu Ci się pogorszyło ?
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 22:34
        W szpitalu pogorszyło się bo zaczełam się buntować przeciwko kolosalnym dawkom leków i ten bunt w czasie przeniósł się też na inne sfery.. na fatalny personel pielęgniarski, traktowanie jak bydło..
    • perfekcjonizm Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 10:56
      Witaj, ja miałam podobnie. Musiałam się trochę pomęczyć z depresją po manii. W końcu minęła. Leki brałam też, z czasem zaczęły być zbyt silne i teraz biorę mniejsze dawki.
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 14:58
        A czy to leki wyciągnęły cię z depresji? jak długo ona trwała?
        • dr.zabba Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 15:41
          Moja depresja mineła po owym półtorej roku i do tej pory trwa remisja. To już będzie ze trzy lata. Mam też w swojej historii siedmioletnią remisję.
          Moim zdaniem decydującą rolę grają leki. Pomocniczą funkcjęmoże pełnić psychoterapia.
        • perfekcjonizm Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 16:28
          Myślę, że to leki ale lekarze powtarzali mi, że organizm w manii stracił mnóstwo sił i potrzebuje dojść do siebie. Żeby nie popaść a jakąś mega depresyjną otchłań dostałam antydepresanty, stabilizator nastroju i lek przeciwpsychotyczny. I tak do tej pory to biorę. Troszkę w mniejszych dawkach ale biorę.

          Ta depresja trwała kilka miesięcy. Czułam się bardzo ograniczona umysłowo do tego stopnia, że zmieniłam pracę na o wiele mniej wymagającą i pracuję w niej do dziś.

          Moje lekarka i terapeuta mówili, że potrzebuję bardzo dużo spokoju. No to sobie żyję spokojnie na ile się da.
          • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 22:31
            A czy to ograniczenie umysłowe trwa nadal? piszesz, że zostałaś już w tej mniej wymagającej pracy..
            • dr.zabba Re: pomocy_pustka po manii 09.01.12, 23:09
              Nie wiem, co odpisze perfekcjonizm. smile
              Ograniczenie umysłowe nie trwa na zawsze. Z wolna lub nieco prędzej, większym lub mniejszym wysiłkiem wraca się do normy umysłowej. A ta mniej wymagająca praca... Może wynikać nie z tego, że nie umiem wykonywać pracy bardziej wymagającej, tylko z faktu, że ta bardziej wymagająca mi szkodzi.
              • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 01:29
                dziękuję za wyczerpująceeeee odpowiedzi smile
            • perfekcjonizm Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 15:41
              To ograniczenie umysłowe z czasem zastąpiła refleksja i spokój, co raczej rzadko mi się przytrafiało. Początkowo u psychiatry i w terapii żaliłam się, że już nie jestem sobą i już nigdy nie będę sobą. Dopiero ostatni czas pokazał, że to właśnie dzięki lekom i terapii stałam się bardziej naturalna. Mniej hipomaniakalna i mniej depresyjna. Raczej stałam się stonowana.

              Długo myślałam, że jestem gorsza. Musiałam pogodzić się z chorobą, zacząć żyć spokojniej, dbać o higienę psychiczną. Troszkę miałam żal do życia, że to mi się przytrafiło. "To" - do końca nie rozumiałam nawet co.

              W tej pracy zostałam, bo zrozumiałam, że pęd, w którym żyłam był jedną z wielu ucieczek jakie stosowałam w sowim życiu. Byle się nie konfrontować z tym czy owym. A siły do tego pędu miałam bo leków nie brałam to hipomania mnie napędzała. A ja napędzałam ją.

              W szpitalu byłam w 2008 roku z manią. A pogodziłam się dopiero niedawno. Może u Ciebie ten proces będzie przebiegał szybciej.
    • singapurkaa Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 13:10
      Napisałaś
      "Czuję się pusta, otępiała, mniej sprawna intelektualnie".
      Mam tak samo, mam wręcz wrażenie ociężałości umysłowej, czy jakiegoś upośledzenia myślenia...dużego spowolnienia. Bardzo mi to przeszkadza w codziennym życiu, nawet w zwykłych rozmowach z ludźmi - też nie umiem prowadzić rozmowy z powodu tej pustki i ociężałości.
      Kiedyś tak nie było, a mam wrażenie, że po każdej depresji jest coraz gorzej pod tym względem, tak jakby dokonywały się jakieś zmiany w mózgusad
      Prosiłam lekarkę o Nootropil - lek na poprawę ukrwienia mózgu, ale ona stwierdziła, że to nic nie pomożesad Jeśli mi to nie minie to naprawdę nie wiem co ze mną będzie, wszelkie zadania mnie przerastają, nawet zwykłe rozmowy o niczym. Pamięć i koncentracja też szwankują. Szukam informacji w internecie lub jakichś preparatów, które zaaktywizowałyby mój mózg. Contradiction - bądźmy w kontakcie, może wspólnie coś wymyślimy na ten stan....
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 13:17
        Czy ty także przeszłaś taką silną psychozę? Czy masz teraz depresję? Czy lekarz uważa że te zmiany w mózgu, które sugerujesz to twój wymysł czy zgadza się z tym? Jak lekarz widzi ten problem? Moja lekarka twierdzi że te objawy to tylko stan depresyjny...
        • singapurkaa Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 18:52
          Tak, miałam manię, a nawet dwie - ostatnią w kwietniu/maju tego roku.
          W 2010 z powodu urojeń byłam w szpitalu.
          Ciągle jestem na jakichś lekach, od września antydepresanty. Moja lekarka też twierdzi, że to objawy depresyjne - pozostałości po depresji, bo mój nastrój w tym momencie nie jest najgorszy.
          Mnie to bardzo martwi, gdyż bardzo ogranicza moje normalne funkcjonowanie..... często z tego powodu płaczę. Więcej napiszę później, teraz nie mogę zebrać myśli....
      • dr.zabba Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 15:31
        >>Szukam informacji w internecie lub jakichś preparatów, które zaaktywizowałyby mój mózg.

        Może są takie preparaty, które mogą wspomóc rehabilitację intelektualną. Ale skuteczną metodą jest właśnie rehabilitacja. Ćwiczenia umysłowe pod każdą postacią: czytanie, rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, gry pamięciowe, logiczne, formułowanie wypowiedzi na forach int., pisanie bloga, uczenie się języka, uczenie się czegokolwiek...
        Mój doktor wprost rzecze, że zarówno przebyta depresja jak i przebyta mania upośledzają czynności poznawcze i trzeba włożyć nieco wysiłku, żeby je odbudować.

        contradiction - to jest bardzo możliwe, że u Ciebie jest teraz depresja i Twoje dolegliwości znikną/złagodnieją, kiedy ona minie
      • skwr2 Re: pomocy_pustka po manii 10.01.12, 18:20
        Trochę Cię pocieszę. Po kilku latach zaczęłam znów czytać ze zrozumieniem, co prawda proste teksty - ale zawsze. Potrafię też skoncentrować uwagę na filmie i orientować się w fabule. Wydawało mi się, że te szczątkowe sprawności już nigdy do mnie nie wrócą.
        • eydur8791 Re: pomocy_pustka po manii 11.01.12, 10:31
          Hejsmile ja nigdy manii nie przeszedłem, co najwyżej hipomanię, ale też doświadczyłem stanu spowolnienia intelektualnego. Czułem się tak, jakby ktoś przywiesił mi wielki odważnik do umysłu. To miało miejsce jakieś 2-3 lata temu. U mnie występuje też to przy depresji. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że ten stan wystąpił także dlatego, że po hipomanii, nierównowadze psychicznej, mój mózg zaczął wracać do stanu "równowagi". A to było jak terapia szokowa. Nagle okazało się, że wolniej kojarzę, brakuje mi słów, problemy z czytaniem ze zrozumieniem itp. Teraz może nie jestem aż tak błyskotliwy jak 6 7 lat temu, ale moja sprawność intelektualna wróciła do normy. Także, a może przede wszystkim, dzięki lekom. Leki na krążenie może i w jakimś stopniu pomagają (ja biorę vicebrol albo polfilin ale z innych powodów niż CHAD), ale chyba najważniejsze to dobrze dobrane leki i zmuszanie mózgu do wysiłku intelektualnego, pomimo tego, że z uwieszonym odważnikiem jest to trudne. Trzymajcie się
          • eydur8791 Re: pomocy_pustka po manii 11.01.12, 10:32
            Pisząc spowolnienie miałem na myśli porównanie do hipomaniismile
          • skwr2 Re: pomocy_pustka po manii 11.01.12, 18:04
            U mnie otępienie wiąże się z całą pewnością z depresją. O manii, no może hipo, mogę sobie tylko pomarzyćsmile
            • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 11.01.12, 22:14
              Długo już trwa twoja depresja? Miałaś kiedykolwiek hipo lub manie?
              • skwr2 Re: pomocy_pustka po manii 21.01.12, 19:55
                Od kilku lat tkwię w depresji o mniejszym lub większym stopniu nasilenia. Zdarzają mi się lepsze okresy; nie wiem, czy to normalność, czy hipo. Posiłkuję się venla, ale obawiam się, że przestaję już na nią reagować. I tak ciągnę się noga za nogą przez każdy kolejny dzień.
            • katarzyna9l Re: pomocy_pustka po manii 21.01.12, 19:23
              ja też przechodzę depresję po manii jeszcze otępienie napady paniki i konsekwencje za niedotrzymanie terminów w bardzo wymagającej pracy, chyba rada z poszukaniem czegoś spokojniejszego jest dobra, trudny stan dobrze byłoby z kimś czasem porozmawiać a ja przez ten stan całkiem się wycofalam
    • sneezingone Re: pomocy_pustka po manii 18.07.12, 15:02
      Witaj, contradiction7
      Długo szukałam w Internecie takiego opisu mojego stanu, który byłby jak najbardziej wierny temu, co czuję....cieszę się widząc, że nie jestem samasmile na początku miałam zdiagnozowany CHAD- przy pierwszej psychozie. Po dwóch latach pojawiła się druga. W obu przypadkach po psychozie miałam uczucie, jakby ktoś wyłączał kolejne lampki w moim mózgu. Mogłabym wręcz zacytować twój post - "nie umiem prowadzić rozmów". Teraz jestem właśnie w tym stanie - już po drugiej psychozie, minęły 4 miesiące, jakoś dałam radę ukończyć półrocze na studiach, ale wszystko robię ogromnym kosztem wysiłków. Jestem otępiała, jakby ograniczona, nie umiem wyrazić siebie w 100 procentach, bodźce z zewnątrz docierają do mnie bardzo ograniczenie, jakby przez grubą szybę. Nie jestem w stanie normalnie, na luzie z kimś pogadać, pośmiać się, bo mój umysł mi to po prostu uniemożliwia. Mój lekarz uważa, że to depresja popsychotyczna, choć ja byłam też u innego, który uważa, że to od leków, i tego drugiego się trzymam.Jestem na 90 proc. pewna że w dużej mierze za to odpowiedzialne są psychotropy (namacalny dowód - gdy mój pierwszy lekarz po pierwszej psychozie odstawił mi leki i zastał na stabilizatorach - odzyskałam władność i sprawność psychiczną). Nie wiem co robić, bo w tym stanie jest strasznie trudno żyć...Może u Ciebie coś od ostatnich postów coś się zmieniło? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź. Pozdrawiam
      • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 26.07.12, 16:31
        Czesc. u mnie jest jakby ciut lepiej, daleko mi do dawnej formy ale udaje mi sie fukcjonowac z mniejszym bolem, mniejszym wysilkiem. Moj zwiazek z chlopakiem bardzo na tym wszystkim ucierpial, jestesmy nadal razem ale jest miedzy nami chlodniej, nie ma intymnosci. Ja stalam sie bardzo zamknieta, cicha, malomowna. Pustka w glowie - czesciowo zostala. W moim przypadku to nie jest wina lekow - biore tylko 25mg ketrelu, lit, a teraz dostalam jakis enty lek antydepresyjny - Endronax. Czy Tobie leki nie pomagaja? Moze to bedzie dla ciebie jakims pocieszeniem - w uplywem czasu jest lepiej. Pamietam na poczatku ktos pytal mnie o cos na ulicy a ja nie wiedzialam jak sie zachowac. Teraz jest inaczej, pewniej, przytomniej. Duzo by pisac... Jak sie teraz czujesz?
        • sneezingone Re: pomocy_pustka po manii 30.07.12, 20:03
          Czesc,
          pytasz, czy leki mi nie pomagają: na to, na co mój lekarz uważa, że powinny pomagać - czyli na manię, psychozę, wszelkie objawy pozytywne - pomagają, bo tego nie mam. Ale podejrzewam, że naprawdę szkodzą mi, w jakiś sposób ich nie toleruję, bo objawy negatywne - czyli to wygaszenie, niemoc, oddzielenie od świata - jest straszne. Dlatego zdecydowałam się zmniejszyć stopniowo zalastę - najpierw przez tydzień brałam 7,5 , teraz biore 0,5 od tygodnia i chyba dziś zejdę na ćwiartkę. Osobiście jestem tak otępiała, że nawet działania seronilu - który miał być na poprawę nastroju - nie czuję. Dlatego rozważam 2 możliwości - albo tak reagujemy na te ciężkie leki - które nawet w małych dawkach są jednak psychotropami i mają działanie niszczące względem organizmu - albo tak jak piszesz - to taki stan przejściowy (choć strasznie długi) po psychozie. Chciałam Cię jeszcze zapytać o diagnozę, jaką Ci postawiono, bo u mnie po pierwszej psychozie mówili że to CHAD, po drugiej, że schizofrenia paranoidalna F20. Jestem tego ciekawa. Aha, i jeszcze - czy znasz może dobrego lekarza psychiatrę, czy chodzisz też na psychoterapię? Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, już myślałam, że zapomniałaś o tym forumsmiledzięki wielkie. Dobrze jest wiedzieć, żę się nie jest samemu na świecie...
          • avi_co Re: pomocy_pustka po manii 30.07.12, 21:26
            sneezingone napisał(a):

            > czyli to wygaszenie, niemoc, oddzielenie od świata -
            > jest straszne.
            Obawiałam się po ostatniej głębokiej depresji, że przyjdzie mi już zawsze żyć pomiędzy niebem a ziemią, a jednak ten stan minął. Niestety, potrzeba było wiele czasu i cierpliwości.

          • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 30.07.12, 23:22
            Wiesz, najpierw przez 5 lat leczylam sie na depresje, potem trafilam na oddzial zamkniety szpitala przy Sobieskiego - 12 lat temu - i postawiono mi diagnoze zespol paranoiidalny. wrzucili mnie na 500mg Seroquelu i tak potem przez 5 lat wegetowalam, glownie przespalam ten okres, bo dawka byla konska. chcialam znowu poczuc zycie i zdecydowalam sie z pomoca terapeutki zejsc z tego neuroleptyku - trwalo to 1 rok, ale i tak zostalam przy minimalnej dawce 25mg. przez ten rok czulam sie fatalnie, ale udalo mi sie jakos wytrwac. zaczelam brac antydepresant i po pol roku dostalam hipomanii (ale lekarka byla niepowazna i nie dostrzegla tego, nie postawila diagnozy chad). potem depresja, kolejny antydepresant i na 4 lata nastroj sie unormowal. niestety w 2011 wpadlam w manie i tym razem lekarz ten nie wychwycil wczesnie symptomow, mimo ze takie swietny psychiatra, dyrektor szpitala na Nowowiejskiej. I znow trafilam na oddzial zamkniety na Sobieskiego i znow neuroleptyk - Zalasta. Mania trwala w sumie 4 miesiace i po niej zaczal sie potworny dol. Rozpoznanie CHAD postawiono mi dopiero rok temu, po 17 latach leczenia psychiatrycznego. Zalasty sie juz pozbylam, biore Ketrel (Seroquel) w dawce 35mg wiec tak symbolicznie. Oprocz tego lit, po ktorym niestety sporo przytylam. A od 6 dni testuje 10 juz chyba lek antydepresyjny od ubieglej jesieni. zaden do tej pory nie pomogl. ten aktualny nazywa sie endronax i na razie czuje sie fatalnie, mam potworne zawroty glowy, nie moge spac, mam jakies ostre newrobole (takie dziwne, bolaco, drazniaco, swedzace) w zgieciu nogi i reki. w pracy wisze nad biurkiem, nie wstaje raczej bo chyba bym upadla. jesli jestes ubzepieczona to moze sprobuj zapisac sie do mojej lekarki, to dr. Nowakowska, przyjmuje w przychodni psychiatrycznej przy szpitalu na nowowiejskiej. jest bardzo mila, czujna i slucha. poza tym, mimo mlodego wieku ma ogromne doswiadczenie. nie jestes zadowolona ze swojego lekarza?
            • sneezingone Re: pomocy_pustka po manii 31.07.12, 20:52
              Cześć,
              wydaje mi się że mój lekarz patrzy tylko na tę stronę leków, która sprawia, że się nie ma manii...kurczę, to leczysz się już strasznie długo, ale widzę, że mechanizm (droga, mechanizm) ten sam, u mnie też była najpierw źle jak się okazało leczona - depresja, potem diagnoza CHAD i na końcu niby F20. Dużo punktów wspólnych mamy jak tak się przyglądam. A Ty chyba jesteś z Warszawy, prawda? Bo ja z Zielonej Górysmile myślałam, że chociaż może Poznań lub Wrocław, to byłyby jakieś szanse z tym lekarzem, ale i tak wybieram się za jakiś czas do innego, zobaczymy, co powie (choćby z ciekawości, co się usłyszy od innego lekarza). Mam jeszcze takie pytania a propos okresu psychozy, manii u Ciebie. Czy dostałaś drugiej psychozy mimo brania leków? Czy miałaś lęki w trakcie psychozy - bo ja bardzo silne, wręcz bałam się "do przodu" - tego, że się będę bać. Czy miałaś w manii okres, gdzie nie mogłaś spać? Ja nie spałam kilka dni pod rząd. Czy miałaś w ogóle jakiś okres, gdzie w ogóle nie brałaś leków - i jeśli tak, to jak się wtedy czułaś? Przepraszam za takie wypytywanie, ale staram się ustalić, czy - albo na ile - możemy mieć to samo, i jak się mogę czuć potencjalnie po odstawieniu, które planuję. Choć wydaje mi się coraz mocniej, że to chyba kwestia czasu, gdy poczuję się lepiej. Kurczę! Najgorsze jest to, że czuję, jakby ten "normalny stan" - stan zdrowia, był na wyciągnięcie ręki, tylko brak mi środków, aby się do niego "dokopać" samej. Aha, jeszcze powiedz mi , to bardzo ważne, czy miałaś choć jeden okres w czasie choroby, gdzie czułaś się całkiem normalnie, zdrowo? Bo ja taki miałam, właśnie po roku męczenia się po pierwszej manii. To stało się bardzo nagle, ot z dnia na dzień otworzyła mi się głowa na świat, wróciły spontaniczne myśli, zniknął problem pustki, znów mogłam normalnie rozmawiać. Ale aż po roku od pierwszej manii, która trwała 2 miesiące. A ostatnia gwoli ścisłości - tylko jakieś 4-5tygodni. Pozdrawiam
              • contradiction7 Re: pomocy_pustka po manii 28.08.12, 16:21
                hej,
                przepraszam, że tak długo musiałaś czekać na odpowiedź. Twoje pytanie odnośnie manii - dostałam drugiej po do ubiegłego roku nikt nie zdiagnozował u mnie CHAD i nie brałam stabilizatorów. W trakcie psychychozy raczej nie miałam lęków, wydaje mi się że ciagle walczyłam z personelem szpitalnym, raczej byłam agresorem wink Jeżeli chodzi o spanie to zawsze byłam spiochem i nawet w manii spawlam minimum 6 godzin.Miałam 2 okresy bez lekow, zupelnie na czysto - pierwszym razem to bylo jak zeszlam z ketrelu 200mg i bylo bardzo zle, drugi raz jak juz bylam tylko na seroxacie - zeszlam z niego i bylo znosnie ale komfort zycia bardzo sie pogorszyl. nie bylo to depresja, raczej nerwica. Piszesz ze po pierwszej manii, po roku od jej zakonczenia wrocil dobry nastroj, Czy to stalo sie naturalnie czy po prostu zadziallaly leki? jak dlugo trwal ten stan? czy przeszedl w depresje czy manie? czy mialas wrazenie ze przed mania mialas jakis dluzszy okres hipomanii? Ja mam momenty ciut lepsze w tej depresji ale to sa chwile, nie cale dnie..
                sciskam cie
                Kasia
                • sneezingone Re: pomocy_pustka po manii 31.08.14, 16:08
                  Cześćwink
                  Nie wiem, czy jeszcze zaglądasz na to forum, ale mój problem mimo zmian leczenia i lekarzy od ostatniego mojego wpisu nie poprawił się - a nawet bym powiedziała, że jest gorzej...po pierwszej manii, po roku od jej zakończenia, z tego co pamiętam, zostały mi odstawione leki przez ówczesnego lekarza. Zostalam tylko na jakiejś pierdółce - jakimś bodajże poprawiaczu samopoczucia. Nie pamiętam już, ile "czekałam" na poprawę, ale ona nadeszła. Stan ten, w którym czułam się całkiem dobrze i w końcu "normalnie" - wszystko się unormowało, miałam w końcu spontaniczne myśli i reakcje, znów byłam zdolna do kontaktów międzyludzkich, takich prawdziwych, głębokich, przeszedł niestety po ok. 1,5 roku w manię. Przed manią nie byłam w zasadzie rozpoznać jej objawów, bardzo szybko się zaczęła.
                  Mam teraz problem z sobą, ten stan o którym pisałam Tobie w 2012 jest niestety dalej, ale mam już go dość. Czuję, że jakbym odstawiła leki to wróci mi stan normalności w funkcjonowaniu. Do tego ostatnio jak jestem zdenerwowana albo wręcz wśród ludzi, to mam taki stan narkotycznej wręcz senności, mówię niewyraźnie i z trudnością...mam tego dosyć. Na ostatniej wizycie z lekarzem rozważaliśmy odstawienie pod kontrolą, ale on chyba się boi odpowiedzialności, bo mnie wysyla na konsultację do innej psychiatry, a ja pójdę krok dalej i pójdę do niej, owszem, ale też do jeszcze innej. Mam takie bardzo wyraźne odczucie,że u mnie leki pomogły,jak już, na skrócenie manii, ale po niej są tylko strasznym utrapieniem, ograniczają mnie ze wszystkich możliwych stron i względów. Dlatego zrobię chyba wszystko, aby je odstawić, i postawić na terapię, aby mania się nie wróciła. Wiem, ze to może brzmi jak pobożne życzenie, ale MAM JUŻ NIEMOŻLIWIE DOŚĆ. A co u Ciebie od ostatniego wpisu się zmieniło? Pozdrawiam jak najserdeczniej
                  Ania
                  • za_mszowe Re: pomocy_pustka po manii 01.09.14, 16:56
                    pragnę zauważyć, że terapia nie zapobiega wystąpieniu manii. obserwuj siebie koniecznie! w chad typ 1 solidny stabilizator nastroju/(wyciszacz w razie zaostrzeń choroby) to podstawa. cierp-
                    liwości, dobieranie leków trwa latami. a terapia pozwoli Ci się pogodzić z akceptacją przeszłości/skutków choroby/tego, co może cię jeszcze czekać.
                    • chadokracja Re: pomocy_pustka po manii 05.09.14, 02:32
                      Witam miłe towarzystwo. Z uwaga przeczytałam wasza korespondencję. Nie mam psychoz raczj agresje i autoagresje. W depresji popełniam samob.i w manii popełniam samob. W manii a raczej hipo na dodatek potrafię być agresywna. Od 4 lat jestem na stabilizatorach bo do lekarki przyszłam ze zdiagnozowana dwubiegunówka. Przeczytałam raz w Przbudżcie się podobne objawy do moich i podałam psy chorobę na tacy. Teraz w sierpniu bylam w szpitalu , zadzwoniłam po karetkę bo najpierw rzuciłam się na męża a potem chciałam się pociać. Najpierw odstawili mi antydepresant a wieczorem dali wyciszacze. Kilka lub lkilkanaście dni wojowałam z,personelem aż wyciszacze tak mnie zdołowały ,że wpadłam w bezustanny płacz i załamanie. Po wizycie poszłam do gabinetu zaryczana i mówie ,że chyba się wypiszę bo już nie wytrzymam. Lekarz powiedział mi,że organizm tak schodzi po manii.
                      Niestety po tym wyciszaczu Tisercinie 2t spałam tak mocno ,że dwa razy się zesikałam do łóżka
                      .W dzień na zajęciach i społeczności byłam tak zmęczona sennościa ,że posstanonwiłam coś wymyśleeć. Przypomniały mi się filmy z takich miejsc i wieczorne tabletki brałam pod język udajac przy pielęgniarce ,że połykam. Potem sobie sama dawkowałam i to było dobre. Po niecałym miesiacu jestem na wolności . Leki działaja sa odpowiednio dobrane a ponadto kontakt z takimi ludżmi jak ja to więcej niż internet ,który notabene może przynieść pomoc i koleżeństwo. Miło mi ,że Was poznałam i życzę Wam zaprzyjażnienia się z CHAD bo jego się nie da zwalczyć a tylko uśmierzyć .
                      • avi_co Re: pomocy_pustka po manii 05.09.14, 08:23
                        Witaj na forum! Im nas więcej, tym więcej różnych doświadczeń.
                  • agnes1979 Re: pomocy_pustka po manii 18.05.19, 04:13
                    Spróbuj lamotrix 100 dwa razy na dobę i raz ketrel 50mg nie radzę odstawiać leków po chad chyba ze chcesz mieć nawroty
    • cisowiankamineralwater Re: pomocy_pustka po manii 27.10.22, 22:15
      witam rownież przeszedłem cos podobnego u mnie dużo szczegółów pasuje do tego jak opisują to ludzie z forum pod tym linkiem jak możecie to napiszcie co sądzicie

      psychiatria.pl/forum/brak-mysli-pustka-w-glowie-blagam-o-pomoc/watek/885610/1.html

      mam nadzieję ze można tu wysyłac linki
      Pozdrawiam
      • poetkam Re: pomocy_pustka po manii 29.10.22, 15:42
        >mam nadzieję ze można tu wysyłac linki
        Pozdrawiam

        Jak najbardziej smile
        Nie można handlować lekami i suplementami leków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka