Dodaj do ulubionych

Jak bronić się przed depresją?

11.05.12, 09:54
Jednym ze stosowanych przeze mnie środków jest osadzanie się w Tu i Teraz. Przepracowałam przeszłość, rozumiem, jak rzutuje na moją teraźniejszość. Jeśli zaglądam w zamierzchłe dzieje, utrzymuję dystans emocjonalny, co nie zawsze mi się udaje. Minione jest zastygłym kształtem, więc nie mam już tam nic do zrobienia. Przyszłość jest niewiadomą, więc i tam staram się nie zaglądać. Uporczywie zwalczam czarne wizje, ku czemu mam talent. Wczepiam się w nadzieję. Wiem, że może ona okazać się złudą, ale z nią łatwiej mi przetrwać trudne chwile. W tym upatruję jej sens.
W Tu i Teraz dostrzegam problemy i godzę się na to, że w większości nie mam wpływu na ich rozwiązanie, w znacznej mierze zdana jestem na grę losową. Nie należę do osób cierpliwych i teraz zadaję sobie pracę do odrobienia: przetrwanie do takiego czy innego rozwiązania w w miarę dobrej kondycji psychicznej. Zaczęłam 3 miesiąc wdrażania się do cierpliwości.
Obserwuj wątek
    • avi_co Re: Jak bronić się przed depresją? 11.05.12, 10:17
      Uważnie przyglądam się normalsom, analizuję ich zachowania. Sporo, dla mnie nowych, kopiuję i tym sposobem udaje mi się czasami wypracować lepsze schematy funkcjonowania w rzeczywistości. Nie czynię tego bezrefleksyjnie, gdyż jestem przekonana, że zdrowie psychiczne rozpoczyna się od bycia w zgodzie z sobą. Owej zgody z sobą, inaczej jedności przekonań i czynów, strzegę jak źrenicy oka. Oczywiście nie oznacza to bezkompromisowości. Czasem warto z czegoś marginalnego zrezygnować na rzecz istotniejszej sprawy.
      Nie przykładam wielkiej wagi do choroby i sposobów leczenia. To zadanie dla mojej psych. Traktuję się jak osobę z pewnymi zaburzeniami, znanym i licznej grupie normalsów. Myślę, że tak choruje się łatwiej, a przynajmniej choroba nie przesłania pozostałych składników życia.
      Kiedy czuję się zmęczona do cna (paskudna męczliwość) wrzucam na luz i robię sobie wakacje od wszystkiego, co nie jest konieczne. Onegdaj miewałam z tego powodu wyrzuty sumienia. Dzisiaj umiem wejść w rolę swojego opiekuna.
      Z natury jestem osobą unoszącą się z lekka nad ziemią. Życie postawiło mnie na twardym gruncie. Nie powiem, żeby mi się to podobało, więc zmykam w świat książek; rozumiem, nie rozumiem, pamiętam fabułę albo się w niej gubię, ale czytam. Relaksuję się w innym świecie niż ten, który jest mi dany.

      Rozpisałam się, ale może moje doświadczenia okażą się komuś pomocne.

      • 39.a Re: Jak bronić się przed depresją? 12.05.12, 00:31
        Pisz.
        Dasz kilka tytułów czytanych książek?
        • avi_co Re: Jak bronić się przed depresją? 12.05.12, 08:30
          Choćbym pękła, nie przypomnę sobie tytułów i autorów sad((
          • waters123456 Re: Jak bronić się przed depresją? 12.05.12, 20:03
            Avi co,

            to co napisałaś oddaje sedno, istotę naszego jestestwa. Ja myślę, że większości osób, i tych zdrowych i normalnych i tych, którzy nie mogą odnaleźć się w życiu z powodu zaburzeń, lęków, depesji i innych chadów podobnie czasami czuje. Tylko my przezywamy to życie, czująć 100x silniej wszystkie emocje. I jest nam ciężko.

            Ja też obserwuje normalnasów. I widzę, żeoni są tacy szarzy, nijacy, nie mają zainteresowań, pasji. Koleżanka z pracy potrafi mówić tylko o chorobach dzieci, braku pieniędzy, o "Kubusiu" Wojewódzkim, żyje zyciem bohaterów "Na WspólneJ", You Can Dance. Przeżywa TVN. To jest jej życie. Co niedzielę biega do koscioła na msze, gotuje rosół, krzyczy na dzieci, złości sie na męża, który codziennie połyka przynajmniej 1 litr piwa. Nie ma się w co ubrać, zaciaga coraz to nowe kredyty, ale co roku musi lecieć do Egiptu na urlop. Wszystkim wszystkiego zazdrości, ale ma taką inteligencję społeczną, siłe do przetrwania i obrony swojej rodxiny, Że ja jej zazdroszczę tej siły. Ja też chcę być taka "płaska" ale silna. A nie potrafię odnaleźć się w życiu. I to nie tylko kwestia chadu. Za bardzo babram się w swoim wnętrzu, emocjach, psychice, somatyce. Doszukuje się wszystkiego złego w sobie i innych niestety.
            Chcę być normalna, chcę oddać 60% swojej chorej wrażliwości innym. Ja mam dość siebie, tego rozczulania się nad sobą i złym światem.

            Książki: ja uwielbiam prozę Arturo Pereza- Reverte. Polecam. Czytam i wracam ciągle...
            smile
            • psiakostka11 Re: Jak bronić się przed depresją? 13.05.12, 19:43
              Godne przeanalizowania ciekawe, dojrzałe refleksje obrony przed depresją zarówno avi_co jak i waters123456.
              A co do książek do 39a " Radość życia " Burns'a . Ostatnio próbuje przez nią przebrnąć.
              Dotyczy terapii behawioralnej, bardziej pomocna ludziom z depresjami, na końcu wykaz leków z opisem.
            • avi_co Re: Jak bronić się przed depresją? 13.05.12, 21:19
              Mam bardzo inteligentnego i wrażliwego syna. Czasami zdarza mu się wyartykułować wielką tęsknotę za bycia normalsem od piwa i TV. Mówię wtedy jemu, a często i sobie, czy nie byłoby żal oddać wszystkich poruszeń serca na rzecz oglądania seriali. Myślę, że gdyby nas - chorych - pozbawić właściwej nam skali przeżyć, znaczyłoby to skazać nas na duchowe ubóstwo.
              Inną jest rzeczą, że kiedy zalegam w depresji, marzę z pełną premedytacją o gotowaniu grochówki wink
            • panna.m.igotka Re: Jak bronić się przed depresją? 26.05.12, 22:22
              waters123456 bardzo dobitnie to ująłeś.

              Uczuciowość, emocje to jest najgorsze. U mnie dochodzi jeszcze niska samoocena. Ja łapę się praktycznie wszystkiego żeby jakoś sobie w trudnych momentach dać radę z tym cholerstwem - CHADem. Ostatnio zrobiłam testy coachingowe. W ocenie zadowolenia z każdego z elementów mojego życia dałam na 10 pkt. maksymalnie 6 pkt. w dwóch przypadkach resztę oceniłam na 3 pkt. Kiedy inni oceniali na 9/10 lub 5 pkt. To pokazuje jak wielce jestem wciąż niezadowolona z siebie, jak wysoko stawiam poprzeczkę i mimo, że ją przekraczam to wciąż uważam, że powinnam to zrobić jeszcze lepiej.
              • avi_co Re: Jak bronić się przed depresją? 27.05.12, 08:42
                panna.m.igotka napisała:

                > jestem wciąż niezadowolona z siebie, jak wysok
                > o stawiam poprzeczkę i mimo, że ją przekraczam to wciąż uważam, że powinnam to
                > zrobić jeszcze lepiej.
                Wiele spośród nas to perfekcjoniści. Mnie wychowano na taką osobę. Krok po kroku zmierzam ku samoakceptacji. Wolno to idzie, ale idzie smile
      • eydur8791 Re: Jak bronić się przed depresją? 14.05.12, 19:34
        Nie bronię się przed depresją, staram się tylko zmniejszyć straty. Po co tracić energię na z góry przegraną walkę? Jeśli jestem w stanie wstać to wstaję, jeśli nie to nie. Niestety nie jest to proste, bo czasem odzywają się wyrzuty sumienia i spacyfikowany perfekcjonizm.
        A normalsi to dobry, łódzki zespół polecamsmile www.youtube.com/watch?v=9t2ERJIrAQk
        Bo ja dzielę ludzi na nienormalnych i bardziej nienormalnych. Czasem się innym przyglądam, zazdroszczę, pozbyłbym się części inteligencji i wrażliwości za zdrowie, ale tak generalnie lubię swoje życie, choć czasem ostro daje po dupiesmile
    • avi_co Lęki 13.05.12, 21:39
      W przypadku ataku lęku panicznego bardzo pomagało mi nawiązanie kontaktu słownego z przypadkową osobą; mogła to być pani w kiosku bądź ktoś siedzący na ławeczce. Działało to tak, że nabierałam przeświadczenia, co utrata kontaktu z rzeczywistością jest moim złudzeniem, a faktycznie jestem w niej jako tako osadzona. Skoro przytomnie rozmawiam, nie jest aż tak źle.
      Najbardziej dokuczają mi poranne lęki, tuż po przebudzeniu. Pomaga je znieść natychmiastowe wychynięcie z łoża. Jeśli pozwolę sobie na zaleganie, myśli będą obracać się wokół lękowych zagadnień. Już samo zrobienie porannej kawy odciąga je od czarnych wizji.
      • mama2b Re: Lęki 21.05.12, 22:24
        avi co,sprawdz maila gazetowego.pozdr
        • avi_co Re: Lęki 22.05.12, 20:02
          Dzięki, nie w tym momencie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka