Dodaj do ulubionych

WSZYSCY NA WCZASACH ?

03.08.04, 12:25
Cisza na tym forum jest zastanawiajaca. Czyzby sezon ogorkowy i CHAD-owcy na
wakacjach ? Ze Awanturka na urlopie to wiem, ale co z reszta ludzi? Przede
wszystkim co z Toba, mironie ? A Ty abdon, zagladasz tu jeszcze w ogole ? A
Ty matt ? Jagoda gdzie jestes ? Domeniks, nevada_blue i inni moi starzy
znajomi ? Czyzbym byla obecnie jedyna hipomaniaczka na tym forum smile ?

Pozdrawiam Was wszystkich, niezaleznie w jakiej fazie teraz jestescie, jesli
na dole - wspolodczuwam, bo wiem jak to bywa i przeczekajcie jakos to
cholerne wowczas lato.

Czekam na odzew od Was, jakis sygnal, szczegolnie OD CIEBIE ABDON, bo sie nie
odzywasz juz dosc dlugo i sie martwie.

sheila
Obserwuj wątek
    • miron17 Re: WSZYSCY NA WCZASACH ? 03.08.04, 22:37
      Witam
      Rzeczywiście do niedawna byłem na wczasach. Ale już wróciłem i obiecuję, że
      będę się często odzywał.
      Według skali Becka cały czas jeszcze mam lekką depresję, więc na razie nie
      wracam do pracy. Rozmawiałem przez telefon z moim szefem, poinformowałem go o
      dalszym zwolnieniu, zareagował całkiem normalnie, a ja od razu dostałem
      strasznych lęków. A w ogóle po dzisiejszej informacji na temat mających wejść w
      życie nowych przepisów dotyczących możliwości dorabiania przez osoby
      niepełnosprawne zastanawiam się, czy w ogóle tam wracać. Mam umowę do końca
      roku, ale nie wiem czy dam radę. A potem, pracować 7 godzin dziennie za ok. 250
      zł miesięcznie (bo to mniej więcej tyle wychodzi)... trzeba będzie poszukać
      czegoś na czarno, tym bardziej że przy corocznych nawrotach każda stała praca
      jest raczej nieosiągalna.
      Strasznie się rozgadałem. Pozdrawiam Cię, Sheila, serdecznie. Wszystkich innych
      forumowiczów też. Może ktoś się odezwie?
      • sheila_take_a_bow Re: WSZYSCY NA WCZASACH ? 04.08.04, 11:55
        Czesc miron,
        Ciesze sie, ze jestes na forum. Troche jednak smutno mi jakos po tym, co
        napisales:

        >>przy corocznych nawrotach każda stała praca jest raczej nieosiągalna.>>

        Mozesz sie wkurzyc na mnnie, ze nie rozumiem (staram sie), ale to brzmi tak,
        jakbys juz nie dawal sobie szansy na w miare "normalna" prace.
        Miron, a leki Ci nie pomagaja, nie splycaja troche depresji, nie wyciszaja
        manii, nie pomagaja w depresji pracowac ? Bierzesz chyba regularnie lekarstwa i
        nie stabilizuja jakos ? A remisje miewasz? A co teraz bierzesz, jesli to nie
        niedysktretne pytanie ??? (jesli wolisz, mozesz napisac do mnie na priva -
        jesli masz sile, oczywiscie, na pisanie ).

        Wybacz takie durne moze pytania (moze inni mnie tu zaraz zlinczuja, no trudno).
        Moze ja naiwna jestem, ze mysle (obecnie - w hipomanii, na tegretolu i
        clopixolu), ze depresja nie wroci, a jesli, to zlagodzona, dzieki odpowiednio
        szybkiemu zastosowaniu antydepresantow ? Moze ja naiwniara jestem ? Moze za
        bardzo wierze w moja pania doktor ? Czy ktos z CHAD, czy CHAD II (depresja +
        hipomania) NIE ma juz szans na stala prace, w miare ustabilizowana, bo nawroty
        wybijaja z zycia ? Fakt, ja w depresji tez nie moglam pracowac, bylam przeciez
        na psychoterapii w szpitalu przez 3 miesiace. Ja po prostu jestem wyjatkowa
        szczesciara, bo trafilam na ludzi w pracy, ktorzy ROZUMIEJA, ktorzy pozwolili
        mi zniknac na 3 miechy i nie podziekowali mi za wspolprace, dalej czuje sie tu
        potrzebna i mam ta prace. Po prostu mam szczescie do ludzi i na szczescie
        hipomania mi pozwala pracowac i to niezle. Po prostu - szczesciara ze mnie,
        bede to powtarzac. Zycze Tobie mironie i Wam wszystkim takich ludzi w pracy.
        Obawiam sie jednak, ze ponownie juz bym tak "zniknac" na jakis czas ani nie
        mogla ani bym nie chciala.

        serdecznie Cie pozdrawiam i Was wszystkich, Towarzyszy Niedoli,
        sheila - szczesciara - naiwniara wink
        • miron17 Re: WSZYSCY NA WCZASACH ? 04.08.04, 22:21
          Sorry, Sheila, że dopiero teraz odpisuję.
          Nie, nie obrażam się o to, co napisałaś. Ja po prostu jeszcze nie najlepiej się
          czuję, dlatego tak kiepsko widzę moją przyszłość zawodową. Mimo, że też mam w
          pracy życzliwych ludzi (do tego stopnia, że podpisali ze mną umowę do końca
          roku w czasie mojego pobytu w szpitalu, choć poprzednia umowa kończyła się w
          tym czasie i spokojnie mogli mi podziękować), sam powrót do pracy po tak
          długiej nieobecności jest dla mnie stresem, o którym na razie nie jestem w
          stanie myśleć.
          Poza tym jeśli wejdą w życie rewelacyjne pomysły Belki, to i tak nie będę mógł
          pracować - niestety, w moim wypadku pewna renta jest ważniejsza od niepewnej
          pracy.
          Pozdrawiam
          M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka