Dodaj do ulubionych

SSRI a trójpierścieniowce

07.10.14, 09:49
Po SSRI mam paskudny stan braku zaangażowania w cokolwiek,brak motywacji i chęci na cokolwiek,brak energii,tez problemy z koncentracją,masakra. Podobno właśnie niektorzy ludzie tak reagują na SSRI.Mam ich dość.Wydaje mi sie, że to właśnie w tych lekach tkwi problem.Zastanawiam sie nad "zażądaniem" zmian przy najbliższej wizycie u lekarza. Moim pomysłem jest Anafranil - trójpierścieniowiec. Jakie inne leki oprócz SSRI polecicie i co myślicie o tym co napisalem? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • dwubiegunowiec Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 10:03
      Wyczytałem o mirtazapinie,mianserynie,klomipraminie, pogadam o tym z lekarzem.Co jeszcze ciekawego można polecic?
      • dwubiegunowiec Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 10:08
        chodzi mi głównie o konkretne leki , które znacie z autopsji , pozdrawiam!
        • avi_co Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 14:25
          Sama od lat posiłkuje się wenlafaksyną. Ma ten mankament, że bardzo trudno ją odstawić. Zalety jednak przeważają nad tą wadą.
          • dzedlajga Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 15:25
            Też miałam napisać o wenlafaksynie (efevelon). To był mój pierwszy antydepresant i trafiony. Bardzo szybko stawia na nogi (nie tylko mnie) - na pierwsze efekty nie trzeba czekać standardowych 3 tygodni. U mnie pewna poprawa jest po jednym - dwóch dniach. Ponadto biorę lamotryginę (lamilept) - stabilizator ale taki podciągający do góry raczej niż ściągający w dół. Dzięki niemu jestem bardziej aktywna niż po samej wenlafaxynie. W nawiasach podałam Ci nazwy najtańszych preparatów
            • lisek.chytrusek Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 16:57
              Dołączam się - już drugi raz venlafaksyna uratowała mi skórę. Jak ostatnio trafiłam do szpitala, to mi ją odstawili, argumentując, że w chadzie nigdy i w ogóle nie powinno się brać antydepów. No ale bez nich zdycham. A venla szybko stawia na nogi i jakichś szczególnych skutków ubocznych nie czuję. Co oczywiście nie znaczy, że te same leki będą każdemu służyć.
              • dzedlajga Re: SSRI a trójpierścieniowce 07.10.14, 17:13
                Co do skutków ubocznych to prawdopodobnie zapracia mam właśnie przez wenla, choć tyle tego biorę, że trudno do końca stwierdzić. No i mnie akurat rzuciło się na drogi oddechowe - mam trudności z oddychaniem a szczególnie podczas większego wysiłku. Więc w góry jeżdżę tylko tylko z doraźnym środkiem dla astmatyków. Wystarczy jeden łyk przed wycieczką i jest ok, a bez leku to mi świszczy w oskrzelach aż miło. I to niestety zawdzięczam venla. Ale i tak z niej nie zrezygnuję, bo bez niej w ogóle nie ma dla mnie życia
                • avi_co Re: SSRI a trójpierścieniowce 08.10.14, 20:28
                  Ukształtował się klub miłośników wenlafaksynysmile
                  • 39.a Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 12:21
                    Dorzucam swój głosik.
                    Teraz co prawda biorę SSRI (setralina) i nie narzekam.
                    Antydepr. mnie nie zamula, jeśli już to kwetiapina.
                    • dwubiegunowiec Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 15:41
                      a co myslicie o zaczęciu stosowania jakiegoś trójpierścieniowca? nigdy ich jeszcze nie brałem ale jestem niezadowolony dzialaniem ssri na mnie
                      • 39.a Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 18:46
                        Anafranil ma ładne opakowanie.
                        Niby nieważne, ale pamiętam jak dobrze mi służył Efectin (wenlafaksyna),
                        miał śliczne pudełeczko. I kapsułki lepiej mi jakoś wchodzą niż gorzkie tabletki.
                        • za_mszowe Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 19:18
                          anafranil ładnie mnie wyciągnął z pierwszej depresji, 11lat temu. nie pamiętam pudełeczka, niestetytongue_out wolę oceniac po skuteczności, a nie traktować prochy wyłącznie jako ozdobę apteczkiwink
                          • 39.a Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 19:41
                            Lekarz mi mówił, że pacjenci często przywiązani są do konkretnych leków i są przekonani, że odpowiednik im nie pomoże. Cóż smile

                            Ozdoba to to nie jest. Najchętniej wyp****bym wszystkie, nie mogę.
                            • 39.a Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 19:46
                              off.
                              przepraszam za bluzgi.
                              złapałam się na tym, że gładko mi to idzie.
                              nauczyłam się od Abstrachujow ;-(
                              czas się oduczyć.
                              • avi_co Re: SSRI a trójpierścieniowce 10.10.14, 19:58
                                39.a napisała:

                                > przepraszam za bluzgi.
                                Mnie tam nie przeszkadza. Czasem krwisty bluzg przekaże więcej treści niż kilka okrągłych zdań.
                              • lisek.chytrusek Re: SSRI a trójpierścieniowce 11.10.14, 00:33
                                Bluzgi są OK - pomagają radzić sobie z emocjami.
                                Osobiście klnę jak szewc i nie zamierzam się oduczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka