Dodaj do ulubionych

Żale dnia codziennego

17.10.18, 13:09
Mój mąż jest chory na Chad. Chorobę zdiagnozowano 4 lata temu. W międzyczasie przeżyliśmy wszystkie spektra choroby. W chwili obecnej nasze małżeństwo jest wrakiem, tak samo jak ja(pod względem psychicznym). Mąż ma swój świat, nie pozwala mi do niego wniknąć, choć próbuję na różne sposoby.
Wiecie co jest najgorsze i najbardziej boli - odrzucenie. Nawet nie zaliczę ile razy usłyszałam "nie" w tym czasie. Często bez podania powodu. Zastanawiam się na którym miejscu jestem w jego hierarchii.
Cóż wyżaliłam się...
Drodzy Chadowcy, jeśli macie drugie połówki pomyślcie czasem o nich. Przytulcie, pocałujcie, powiedzcie "kocham". To nie jest duży wysiłek. Pewnie będą na Was krzywo patrzeć, zastanawiając się czy nie nadchodzi kolejny atak choroby... Ale warto.
By żyło nam się lepiej.
Obserwuj wątek
    • megan.k Re: Żale dnia codziennego 17.10.18, 13:37
      Nie kwestionuję diagnozy męża, ale proszę pamiętać, że odrzucanie bliskiej osoby dotyczy również osób zdrowych psychicznie, więc może warto skorzystać z jakiejś terapii partnerskiej/rodzinnej i spojrzeć na zaistniałą sytuację bardziej obiektywnie. Czasami pacjent, wykorzystując książkowe objawy choroby, świadomie wycofuje się z życia, ale raczej ma ku temu jakieś własne powody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka