sheila_take_a_bow 01.11.04, 08:52 nic nie wiedzialam.... Nie domyslilam sie, ze ten jej spokoj, pogodzenie... cholernie mna to wstrzasnelo. cale szczescie, ze zyje. boje sie juz wchodzic na duplikat. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awanturka Re: nevada 01.11.04, 09:45 sheila_take_a_bow napisała: > nic nie wiedzialam.... > Nie domyslilam sie, ze ten jej spokoj, pogodzenie... > cholernie mna to wstrzasnelo. > cale szczescie, ze zyje. > boje sie juz wchodzic na duplikat. A ja się domyślałam, ale nie miałam pomysłu co robić w tej sytuacji. Nawet się nie odzywałam bo słowami mozna w takiej sytuacji już niewiele zdziałać, zreszta Ty byłaś dla niej już mamsymalnym wsparciem (czasem jest tak, że nawet takie wsparcie nie wystarcza). Poza tym miałam nadzieję, że jest przy niej ktoś, kto czuwa nad sytuacją. To kolejny argument za tym, że osoba z CHAD musi mieć kogoż takiego, kogoś kto wie.... A jak Ty się czujesz? Po tym co zrobiła Nevada zamilkłaś (nie wiedziałam, że to przypadek i że nic o tym nie wiesz) i trochę się o Ciebie marwiłam... U mnie jest poprawa. W sobotę popołudniu poczułam się nagle i zupełnie nieoczekiwanie lepiej (wcześniej spałam prawie nieprzerwania 18 godzin) i tak jest do dziś. Czyżby to koniec tego epizodu depresyjnego.. Aż boję się w to wierzyć... Trzymaj się Sheilo! Może i u Ciebie koniec depresji jest tuż tuż... Odpowiedz Link
sheila_take_a_bow Re: nevada 01.11.04, 10:12 Dziekuje awanturko. Ja mam sie zle. Pozegnalam sie ze studiami. Teraz nie moge przestac myslec o nevadzie. Z nerwow sie przejadlam. Nie jest samobojczo, ale nic mi sie nie chce. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: nevada 01.11.04, 13:18 Sheila, nikt z nas nie mogl nic zrobic zeby zapobiec, ale bedzie dobrze, jest otoczona opieka, rodzice sa przy niej, juz wiedza, staraja sie bardzo pomoc. wyslalam Ci maila, trzymaj sie przytulam cieplutko Lucyna Odpowiedz Link
ja-sarenka Re: nevada 03.11.04, 13:35 dziewczyny, co z Nevadą????Nic nie wiem,kurcze te Wasze posty brzmią straszne- napiszcie CO SIE STAŁO... A. Odpowiedz Link
sheila_take_a_bow Re: nevada 03.11.04, 13:48 Nevada probowala popelnic samobojstwo. Przedawkowala lek. NA SZCZESCIE WSZYSTKO JUZ W PORZADKU, CZUJE SIE JUZ DOBRZE. Odezwala sie na forum Duplikat. Odpowiedz Link
ja-sarenka Re: nevada 03.11.04, 14:15 o kurcze...Sheila, jak znależć to forum duplikat? Odpowiedz Link
sheila_take_a_bow Re: nevada 03.11.04, 14:28 To sie nazywa duplikat - smutne forum (na prywatnych) Tylko to jest forum ukryte i admin tego forum musi Cie przyjac. Kurcze, nie umiem wklejac linkow. Nevada jest u rodzicow, pod dobra opieka i w naprawde dobrym nastroju. Odpowiedz Link
awanturka Re: nevada 03.11.04, 16:06 vinja napisała: > Sheilo , pogratulować taktu... Nie wydaje mi się, że to było nietaktowne. Nevada ostatnio tutaj dość dużo pisała o swoim kiepskim samopoczuciu i chyba nic dziwnego, że tutaj, na tym forum też ludzie chca wiedzieć co się stało. Nie sadzę, że w ty gronie podjęcie próby samobójczej było rzeczą wstydliwa i tematem tabu, chyba każdy z nas ma swiadomość, żę taka historia może mu się też przytrafić (o ile juz się nie przytrafiła i to nie raz). No, ale to tylko moje zdanie...Ostatecznie liczy się tu zdanie Nevady. Mam nadzieję, że się na tym forum pojawi i napisze (lub nie napisze) co się jej przytrafiło. - awanturka Odpowiedz Link
nevada_blue Re: nevada 03.11.04, 16:21 tematu raczej nie pociągnę, bo nie chcę go wałkować bez końca.. ale nie kłóćcie się proszę.. byłam dziś u lekarki w Szczecinie - po raz drugi diagnoza ChAD [moja stała lekarka również tego nie wykluczyła..] i co ciekawsze - jeszcze parę dni temu nie chciałam już żyć a teraz mam świetny nastrój w głowie mi wszystko śpiewa i się do mnie uśmiecha górka? oby! ale tym azem będę już brała leki - obiecuję pozdrawiam serdecznie Wszystkich i przepraszam za zmartwienie! [nev.] Odpowiedz Link
awanturka Re: nevada 03.11.04, 16:31 Nevada napisała: > tym razem będę już brała leki - obiecuję Długo sie przypatrywałam czy to Twoje to przypadkiem nie , ale jednak nie, czyli piszesz poważnie. Trzymam Cię za słowo! -awanturka Odpowiedz Link
ja-sarenka Re: nevada 03.11.04, 17:53 dziewczyny, co Wy z tym taktem?Tu sami swoi, dotyka nas ten sam problem (choć moim zdaniem postawiono mi pochopnie diagnozę).Jestem raczej histeryczna osobowościa, wrazliwa, ale CHAD, to chyba nie.Jak widzę jakie nastroje targają Nevadką...Faktycznie od euforii do mega depresji. Pozrawiam Cie Nevadko.. Odpowiedz Link
nevada_blue Re: nevada 03.11.04, 19:00 szczerze mówiąc też nie bardzo zrozumiałam o co chodzi z tym taktem.. dlatego zapobiegliwie poprosiłam o odpuszczenie sprzeczki.. również Cię serdecznie pozdrawiam Sarenko! [nev.] Odpowiedz Link
ja-sarenka Re: nevada 03.11.04, 22:15 hej Nevadko, moze chcesz pogadac, moze gg?Nie wiem ale tak obserwuje Twoje wahania nastroju,i...sa przeogromne,jak to się dzieje?Jak te nastroje się zmieniają?, nagle??? Odpowiedz Link
sheila_take_a_bow Re: nevada 04.11.04, 06:56 Nie wiem co nietaktownego widzisz w tym, ze poinformowalam sarenke co sie stalo. Ale to juz Twoj problem. Caly duplikat o tym trabil. Odpowiedz Link
sheila_take_a_bow Re: nevada 04.11.04, 07:06 Sheilo , pogratulować taktu... Nie ukrywam, vinja, zdenerwowal mnie Twoj wpis. Wkurzyl. Odpowiedz Link
ja-sarenka Re: nevada 04.11.04, 09:37 Newadko, pogadamy na gg, pewnie,ale nie teraz, wieczorkiem sie odezwe.Trzymaj się.Kurcze, czytalam twoje posty o tym pędzie, o tym że nie możesz sie zatrzymać...ze gdzies chcesz biec, a potem...Co to za dziwne chorobsko... Pa A. Odpowiedz Link