smutaska3
27.01.05, 16:02
do pytanie kieruje do zorientowanych o sporym stazu.
jak to jest ze zwolnieniami od psychiatry.wiadomo ze jak zaniesiesz do szkoly
albo do pracy,z pieczatka od psychiatry,to 80% ze masz jakis tam przechlap
(no ale zycie i tak ejst ciezkie)
czy nie ma jakiegos prawa,ktore by pozwalalo na to by lekarz ogolny mogl
przpisac takie zwolnienie ,ze swoja pieczatka?
czy jest ktos kto jakos sobie z tym radzi?
co jest z prawem do tego ze nie musimy nikomu mowic o tym ze sie leczymy?