Dodaj do ulubionych

Poweekendowo...

15.09.08, 07:09
Byłam na wykopkach. Dobra rzecz - jechać do miejsca, gdzie nie ma
wcale wygód, zmarznąć 10 st. na zewnątrz tyleż samo w chacie i
potem wrócić do siebie. Nie polubię tylko nigdy spania pod pierzyną.
Wrócić więc do siebie fajna rzecz. Niech żyją ciepłe, lekkie kołdry.

Bardziej gadałam i się śmiałam na polu niż zbierałam, to nic.
Na drugą część popołudniową nie dałam się już wyciągnąć, zmywanie
po 10 osobach bez bieżącej ciepłej wody też wciągające.
A w mieście teraz jest naprawdę cieplej. Nawet mogę iść do pracy.
Miejcie się dobrze.

P.S. Nie umiem robić zdjęć, ale w profilu są dynie ozdobne, które
przywiozłam.
Obserwuj wątek
    • konto_online Re: Poweekendowo... 15.09.08, 10:38
      w mieście zawsze jest cieplej, dlatego też zlatują się gołębie
      • 35.a Re: Poweekendowo... 15.09.08, 10:51
        Dobrze działasz na mój nastrój. Serio. Występujesz w pastylkach?
        • konto_online Re: Poweekendowo... 15.09.08, 10:55
          lit + depakina
    • poetkam Re: Poweekendowo... 15.09.08, 13:21
      I co, nie zamierzasz zostać na wsi na dłużej? smile
      • matrioszka42 Re: Poweekendowo... 15.09.08, 13:35
        Nie wiem jak 35.a, ale ja uwielbiam wszelkie wsie, tylko pod warunkiem, że wrócę do miasta i że pobyt nie przekroczy 2 tyg. Uwielbiam ogrody i grzebanie w ziemi, ale... ogród poproszę w mieście o liczbie mieszkańców powyżej 1,5 mln smile
      • 35.a Re: Poweekendowo... 15.09.08, 22:57
        Nie. W marzeniach występuję za parę lat pomiędzy. Życie na wsi
        w domu z wygodami, pracować mogę w mieście. Właściwie namiastkę
        mam teraz - praca w Warszawie, życie w jednej z przylegających
        tzw. sypialni. Tylko ten dojazd...
        W marzeniach jeżdżę terenowym samochodem, czasem z wdziękiem pokazuję
        drogowemu kretynowi palca.
        Podziwiam pracujących na roli, ale nie, ja nie chcę tak. Przy 10 st.
        w domu myśli się tylko zimno-zimno-zimno. Cudny jest jednak zapach
        ziemi, czysty horyzont. A wkurzająca jest mentalność ludzi (nie
        uogólniam, piszę o swojej rodzinie). Posłuchałam sobie o ludziach.
        Wpuścić jednym uchem, drugim wypuścić.
        I zupełny drobiazg - na ścianie wisi portret dziadków, sprzed 60
        lat, gdy brali ślub. Pomijam, że babcia znacznie niższa jest nagle
        wzrostu dziadka (postawili na stołku?), ale gdy się zdjęcie potrze palcem, brudzi.
        Ciekawa technika - fotograf chyba jeszcze z pędzelkiem coś majstrował.
        Jak Matrioszka, zmienność może być. Wieś na trochę. Chociaż może
        i kiedyś będę pasać barany.
    • litigate Re: Poweekendowo... 15.09.08, 18:41
      dynie fajne
      moze warto zabierac ze soba swoja kolderke?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka