Dodaj do ulubionych

Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię

04.11.08, 10:58
Nie wiem, co robić.
Psychoterapii próbowałam wielokrotnie, wyniki zawsze były zerowe, za
to pustki w kieszeni, że hej.

Czego to ja nie zaliczyłam...
...jakieś pierdy niekonwencjonalne (udawałam drzewo, a nawiedzona
baba rozpływała soę nad Castaniedą), terapia psychodynamiczna
(wyszło na to, że mam dowalić własnej matce, to mi się poprawi,
dziękuję bardzo), behawioralno - poznawcza (bardzo miło mi się z
panią rozmawiało, ona chwaliła, że taka jestem inteligentna, a ja
zachodziłam ją od tyłu i przejmowałam kontrolę nad sytuacją)etc.

Przy okazji ostatniej wizyty moja lekarka powiedziała mi, że im jest
starsza, tym bardziej docenia psychoterapię. Dała mi namiar na jakąć
podobno niesamowitą kobietę.
No i co ja mam robić?
Ola
Obserwuj wątek
    • matrioszka42 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 11:07
      Może spróbować? Jak niesamowita, to kto wie...
    • 35.a Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 11:23
      Mnie pomógł tylko lacanizm. Był mądrzejszy niż ja wink Zwykła terapia
      przeradzała się w pogawędki o życiu. Miłe, ale równie dobrze mogłyśmy
      z panią psycholog pójść do knajpy na jednego.
      Jakoś lubię wszystko, co francuskie. Lacanizm dodatkowo jest hermetyczny,
      a ta niedostępność kręci. Podmiot, pragnienie, jouissance, przedmiot małe a,
      pragnienie pojawiające się, gdy jest brak, Imię Ojca - to ogromnie do
      mnie przemawiało (mogę coś mylić, minęło parę lat). To było takie
      abrakadabra (terminy znam z seminarium, na które chodziłam po 2 latach własnej analizy).
      Będziemy musiały się wreszcie spotkać (wzdycham, wolę być elektroniczna, po kablu smile
      i pożyczę Ci te Światy Psychoanalizy.
      Castañeda - szarlatan. Ale dla mnie on jest (KS, --)
      Oferta jest szeroka. Możesz pójść np. na ustawienia Hellingera (--).

      P.S. KS - książka wink o której słyszałam.
    • dr.zabbon Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 11:53
      Długo się czeka, ale można tez na psychoterapię z ubezpieczenia zdrowotnego,
      czyli "za darmo". Może warto spróbować, moze coś fajnego sie uda. Ja przez
      bardzo nietypowy układ okoliczności, a mianowicie rehabilitację mojej córeczki,
      korzystam z psychoterapii bezpłatnie. No i przez cztery miesiące nic się
      ciekawego na spotkaniach nie działo, aż tu teraz jak nie tąpnęło!!! Warto.
      • veritas8 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 14:47
        Ania trafiła w sedno...
        takie spotkanie to by się równie dobrze mogło odbyć gdzieś w knajpce
        przy piwku - za 7 zł od łebka a nie za 120.
        Mam ten problem, że w psychoterapię angażuję się intelektualnie, ale
        emocje (one są u mnie słabą stroną)dalej chodzą samopas.
        Buuu...
        • dr.zabbon Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 14:59
          O! To ja właśnie wciąż słyszę od swojej psycholożki. Wszystko przerabiam
          intelektualnie.
          Ale wytrwałym trzeba być! Brak emocji też jest emocją.
          Z ciekawości: mozna wiedziec jaka to u Ciebie psychoterapia?
          • veritas8 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 15:05
            Przerabiałam psychodynamichną i behawioralno - poznawczą.
            Nie wiem jeszcze, jaka ma być ta nowa.
            • dr.zabbon Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 15:18
              Może warto zapytać, gdybyś chciała spróbować tej nowej psycholożki. Choć nie
              wiem, czy to coś by pomogło w decyzji.
              A dlaczego chciałabyś iść na terapię? (po za tym, że lekarz zachęca)
              Mi to zawsze zadawali to pytanie i odpowiedź, że żeby nie mieć nawrotów ChADu,
              nie bardzo się podobała.
            • 35.a Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 15:23
              No to wiem, dlaczego podobał mi się lacanizm.
              "Analityk lacanowski nie analizuje emocji klienta. Mogą one się pojawić
              w trakcie sesji, ale nie są analizowane" (z pamięci, dawno nie zagladałam do
              tekstów źródłowych).
              • veritas8 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 04.11.08, 16:01
                Ja mam bardzo konkretny powód, żeby próbować.
                Mam patologicznie niskie poczucie własnej wartości, a na to żadne
                prochy nie pomogą. Sama siebie nie lubię, a moja lekarka mi
                powiedziała, że to sprzyja nawrotom depresji.
                A Wy lubicie siebie?
                • tosiedazrobic veritas 04.11.08, 16:07
                  czy patologicznie wysokie wymagania wobec siebie równiez?
                  • veritas8 Re: veritas 04.11.08, 16:23
                    A żebyś wiedziała...
                    • tosiedazrobic Re: veritas 04.11.08, 16:37
                      jest ktoś,komu uwierzyłabyś w tę prawdę na swój temat,że nie jesteś
                      nic lub niewiele warta? smile
                      • veritas8 Re: veritas 04.11.08, 18:15
                        No właśnie nikomu nie uwierzę...
                        Stąd pomysł z psychoterapią.
                        • tosiedazrobic Re: veritas 04.11.08, 18:21
                          patrz pani jaka ta dzisiejsza młodziez jest:"żadnych autorytetow" smile
                        • dr.zabbon Re: veritas 04.11.08, 20:02
                          Ja doswiadczam teraz błogosławieństw psychoanalizy. Już to pisałam gdzieś,
                          terapia to taki temat. Tak więc jest mi teraz na terapii dobrze, ale czekałam na
                          to kilka miesięcy.
                          Idź na tą terapię, idź,
                          przynajmniej sie dowiesz, czemu tak negatywnie o sobie myślisz.
                          • veritas8 Re: veritas 04.11.08, 22:18
                            No to pójdę, co mi tamsmile
                            • solokija Re: veritas 05.11.08, 16:06
                              Chodź, chodź. Od półtora roku (ponad) zmagam sie z analityczną, są
                              do pewnego stopnia postępy, ostatnio zaczęłam się wkurzać na
                              terapeutę, ale on prowokuje.Na pełzajace poczucie własnj wartości
                              raczej mi nie pomogło - ale może to jeszcze przede mną. Innym
                              pewnie pomaga i w tej dziedzinie. No, może mniej dokopuję sama
                              sobie, bo słyszę jak to głupio i okrutnie brzmi, jak nikt nie
                              reaguje.
                • xsenia Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 05.11.08, 22:26
                  veritas8 napisała:

                  > Ja mam bardzo konkretny powód, żeby próbować.
                  > Mam patologicznie niskie poczucie własnej wartości, a na to żadne
                  > prochy nie pomogą

                  bzdura

                  a jeśli już, to nie terapia tylko coaching
    • xsenia Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 05.11.08, 22:21
      > Przy okazji ostatniej wizyty moja lekarka powiedziała mi, że im
      jest
      > starsza, tym bardziej docenia psychoterapię. Dała mi namiar na
      jakąć
      > podobno niesamowitą kobietę.


      koleżanka potrzebuje pieniędzy, ot i cała tajemnica
      • veritas8 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 06.11.08, 14:36
        Xeniu... aż komentować się nie chce.
        Pieprzysz głupoty i tyle.
        A propos... Ty tak na serio?
        • xsenia Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 06.11.08, 15:27
          Skoro śpisz na forsie to nie ma problemu....

          Chciaż z drugiej strony, spójrz ile potrzebujących dookoła - dzieci
          głodują, chorzy zbierają na leczenie, może lepiej pomyśleć o nich, a
          i samoocena by wzrosła tongue_out
          • lolinka2 Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 06.11.08, 20:49
            xenia, skąd ty się urwałaś...?

            skąd w tobie tyle nienawiści i agresji wobec otoczenia...?

            bo to właśnie to chowa się za całym ładunkiem jadu, który wywaliłaś w
            kilku ostatnich postach...

            pytanie autorki dotyczyło terapii, a nie działalności charytatywnej,
            więc bądź uprzejma trzymać się tematu. Jeśli masz doświadczenia
            osobiste, albo chcesz odwołać się do źródeł mówiących o tym, w jaki
            sposób działalność charytatywna poprawia samoocenę pacjentów z
            zaburzeniami afektywnymi, załóż uprzejmie osobny wątek.
            • xsenia Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 06.11.08, 23:12
              masz nożyczki to tnij, zamiast pierniczyć 3 po 3
              • 35.a Re: Moja lekarka posyła mnie na psychoterapię 06.11.08, 23:18
                Xenia, nie chodzi o cięcie. Wchodzisz tu czasem i piszesz jak
                osoba nieco pod wpływem "pierdolicie". Nie sposób szczerze mówiąc brać Cię poważnie.

                zgadzam się jedynie z celną uwagą: koleżanka potrzebuje pieniędzy smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka