veritas8
04.11.08, 10:58
Nie wiem, co robić.
Psychoterapii próbowałam wielokrotnie, wyniki zawsze były zerowe, za
to pustki w kieszeni, że hej.
Czego to ja nie zaliczyłam...
...jakieś pierdy niekonwencjonalne (udawałam drzewo, a nawiedzona
baba rozpływała soę nad Castaniedą), terapia psychodynamiczna
(wyszło na to, że mam dowalić własnej matce, to mi się poprawi,
dziękuję bardzo), behawioralno - poznawcza (bardzo miło mi się z
panią rozmawiało, ona chwaliła, że taka jestem inteligentna, a ja
zachodziłam ją od tyłu i przejmowałam kontrolę nad sytuacją)etc.
Przy okazji ostatniej wizyty moja lekarka powiedziała mi, że im jest
starsza, tym bardziej docenia psychoterapię. Dała mi namiar na jakąć
podobno niesamowitą kobietę.
No i co ja mam robić?
Ola