Dodaj do ulubionych

JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST CHORA?

16.11.08, 20:14
Moja siostra od kilku lat choruje na CHAD, ma 29 lat i jest
wspaniałą osobą. Kilka dni temu czwarty raz trafiła do szpitala w
fazie maniakalnej. Od poprzedniego pobytu w szpitalu przyjmowała
leki, pierwszy raz udała się do tego przekonać, bo wcześniej nie
chciała o tym słyszeć albo mówiła, że je bierze a je wyrzucała.
Problem w tym, że podawała je jej moja mama, a gdy tylko była sama
to ich nie brała. Teraz w porę nie zwiększyła dawki leku i wszystko
zaczęło się od nowa. Znowu uważa, że w szpitalu zamknęliśmy ją bez
powodu i że nie potrzebuje leczenia. Błagam o radę jak jej pomóc,
jak ją przekonać, że biorąc leki może normalnie funkcjonować i
spełniać swoje marzenia. Strasznie mi jej szkoda, że nie może wyjść
na prostą.Jeśli ktoś miał podobny problem i przez długi czas nie
chciał się leczyć proszę opowiedzcie mi jak daliście się przekonać
lub kto Was przekonał? Może macie kontakt do tej osoby? Może sami
pomoglibyście ją przekonać? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź
Obserwuj wątek
    • megan.k Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 16.11.08, 20:47
      Nie rozumie, bo może nie ma dostatecznej wiedzy o tej chorobie. Znajdź dla niej trochę literatury fachowej, linki w internecie, zachęć do czytania. Chyba każdy Chadowiec najpierw nie dopuszcza do siebie myśli, że jest chory, ale kiedy sam naczyta się o objawach choroby i wszystko zaczyna się zgadzać, trudno dalej negować. Tak było w moim przypadku. A z CHAD naprawdę można normalnie żyć, przy dobrze dobranych lekach osiąga się remisję i zapomina o chorobie. Ale nie można zapominać o lekach. Powodzenia
      • kotomysza Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 16.11.08, 21:39
        megan, przeczytaj to:
        Chyba każdy Chadowiec najpierw nie dopuszcza do siebie myśli, że jest chory,
        ale kiedy sam naczyta się o objawach choroby i wszystko zaczyna się zgadzać,
        trudno dalej negować. Tak było w moim przypadku.

        więc kazdy, czy Ty? nie projektuj własnych doświadczeń na ogół.
        • megan.k Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 16.11.08, 21:55
          Można się naczytać, jeśli się to lubi, albo można zastosować psychoterapię behawioralno-poznawczą.

          Czyli każda następna porada będzie również projekcją, bo nikt z nas nie wie przecież, co przeżywa ta dziewczyna, każdy jest pewien tylko własnych doświadczeń.
          • kotomysza Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 16.11.08, 22:00
            zależy jak podana porada.
            • megan.k Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 16.11.08, 22:06
              Czekamy ... na Twoją.
              • lolinka2 Mam!!! Mam!!! Mam!!! 17.11.08, 01:08
                Niespełnionej zawodowo megan.k niniejszym zalecamy (my, lolinka -
                jeśli ktoś jeszcze, niech się dopisuje) grę w tenisa stołowego - w
                odbijaniu piłeczki bez celu jesteś najlepsza. Dziewczyno, masz szansę
                na międzynarodową karierę!!! Co ty tu jeszcze robisz??!! Podaj adres
                (nie naślę policji, serio), to ci wyślę pierwszą rakietkę i zestaw
                piłeczek gratis, dla promocji nowoodkrywanych talentów smile
                • tosiedazrobic Re: Mam!!! Mam!!! Mam!!! 17.11.08, 09:02
                  lolinka... ja się poddaję. Ale znajdę w sobie jeszcze siłę, aby
                  spuścic zasłonę smile Udanego tygodnia! uściski smile
                • kotomysza Re: Mam!!! Mam!!! Mam!!! 17.11.08, 12:05
                  aaaaa.
                  chyba się panna poddała. a ona ma Chad, czy poczucie misji, żeby nas
                  wariatów nawrócić? hę?
                  • tosiedazrobic siem zapytałam 17.11.08, 14:26
                    w ten deseń:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=87284535&a=87302925
                    w ten deseń przyszła zwrotka:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=87284535&a=87302925
                    • tosiedazrobic error poprawiony 17.11.08, 14:27
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=87284535&a=87303796
    • megan.k Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 06:57
      Przepraszam za te wpisy w Twoim wątku. Mam nadzieję, że ktoś zamieści tu jeszcze jakąś konkretną radę, zamiast krytykować mój post.
    • kajka68 Re: Dolcevitka 17.11.08, 07:40
      Dolcevitka0- na pewno teraz kiedy jeszcze jest w manii tłumaczenie jej ,ze jest
      chora mija sie z celem- szkoda waszej energii.Mojemu męzowi wytłumaczyli w
      szpitalu lekarze i terapeuci- trwało to ok miesiaca,a potem jeszcze co tydzień
      spotykał się z lekarką ale teraz juz wie, Sam kontroluje leki,sam czuje czy jest
      ok.Zobaczymy jak będzie dalej.Poprzednio nikt mu nie powiedział,ze jest chory,ze
      to mozna i tzreba leczyc,ze da sie w miare funkcjonowac -nawet diagnozy nie
      miał.Jak już siostra wyjdzie z manii to zapros ja na forum ,przygotuj przez ten
      czas rózne materiały na temat Chad...Cóz innego mozesz zrobic -nie
      wiem.Pozdrawiam Cie ciepło.
    • kotomysza Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 09:47
      wiedzę tak jak kajka, przeczekac manię i rozmawiać, rozmawiać,
      rozmawiać.
      niestety ona sama musi zrozumieć, że leki to jej jedyny ratunek i
      gwarant normalnego życia.
      pogadajcie z lekarzem prowadzącym, opracujcie wspólną linię rozmów.

      moja młodsza siostra ma chad - tak samo jak ja. ona się nie leczy -
      woli imprezować. nasza wspólna lekarka powiedziała, że jeżeli sis
      nie ma ochoty, potrzeby leczenia, to jej nie zbawimy. to jej życie.
      miała parę rozmów z lekarką, z nami. wybrała. neguje wszystko, a
      jednocześnie spada na 4 łapy, gdyz jest piekielnie inteligentna.

      nie można nikogo ratować na siłę.
    • matrioszka42 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 10:26
      Negowałam coś ok. 30 lat. Też spadałam na 4 łapy, ale chyba nie z powodu inteligencji a raczej otoczenia przez kochanych ludzi. Do leczenia skłoniło mnie maniakalne przegięcie i twarde warunki postawione przez najbardziej kochanego. Otrzeźwiła rozmowa z psychiatrą. Leczę się od roku.
    • 35.a Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 10:57
      Jestem za wolnością. Dać tej osobie zejść na samo dno takiego
      cierpienia (długi, rozsypane wszelkie możliwe związki z ludźmi,
      chaos), że będzie błagała o leczenie.

      Jestem ciekawska, czego nie ukrywam nigdy, więc śmiało zapytam:
      jak siostra zachowuje się w manii?
      • matrioszka42 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 11:22
        Czy ja wiem? Gdyby ktoś wcześniej mnie na kopach wywalił do psychiatry to może nie miałabym długów, może moje życie rodzinne nie miałoby tylu zawirowań?

        Całuski Ann, wiesz za cosmile
      • 35.a Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 12:06
        Najtrudniej jest z tymi, co zaczynają od epizodu maniakalnego.
        Czy siostra miała kiedykolwiek depresję czy jest wyłącznie
        maniakiem? Bo ogromnie boli depresja, mania przy niej jest
        niczym.
        • matrioszka42 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 13:23
          Mania też boli tylko nie zawsze o tym wiemy. Ja w szczytowej fazie wpadam w omamy i urojenia. Boli jak cholera. Nie wspomnę o tym co się dzieje później... Oby nigdy więcej.

          A jak Twoje samopoczucie? lepiej choć ciut? Jakby co znasz mój nr telefona
          • 35.a off topic częsciowo 17.11.08, 13:39
            Chyba dobrze. Tak dobrze, że postanowiłam iść na wagary. Ze sprzątaniem
            trochę mi się zeszło i wiesz, potężnie się spóźnić? Głupio jakoś.
            Będę musiała iść do fabryki w sobotę uncertain

            W kinie dawno nie byłam. Co polecasz?

            Wczoraj w nocy chciałam zapytać Cię smsem, jak mąż, ale skasowałam.
            Nie każdy o 00:00 w niedzielę nie śpi.

            A wracając do tematu, omamy i urojenia to Twój "ból", odnalazłaś
            go, tych którzy się nie leczą nie boli.
            • matrioszka42 Re: off topic częsciowo 17.11.08, 13:45
              Cieszę się, że dobrze. Zobacz, słońce się pokazało. Skorzystaj idź na spacer, wiem że lubisz. Ja siedzę przykuta do biurka w robocie.

              Kino nie jest moją mocną stronąsad wolę filmy w domowym zaciszu z opcją zatrzymania na siusiusmile
              Ale jeśli chodzi o teatr to gorąco polecam Polonię ze "Skokiem z wysokości". Tylko nie zawsze grają.

              Spałam. Biorę różowe pigułki i po pół godzinie zaliczam pełen odlotsmile

              Fakt, ale to znalezisko jakieś takie niefajne. Nie mogłabym znaleźć czegoś fajniejszego np. miliona w stuzłotówkach?wink
              • 35.a Re: off topic częsciowo 17.11.08, 14:00
                matrioszka42 napisała:

                > Cieszę się, że dobrze. Zobacz, słońce się pokazało. Skorzystaj idź na spacer, w
                > iem że lubisz. Ja siedzę przykuta do biurka w robocie.

                Odkuj się. Miło, że wiesz, co lubię *

                >
                > Kino nie jest moją mocną stronąsad wolę filmy w domowym zaciszu z opcją zatrzyma
                > nia na siusiusmile

                smile) Nowości są bez siusiu. Albo przed. Albo po.

                > Ale jeśli chodzi o teatr to gorąco polecam Polonię ze "Skokiem z wysokości". Ty
                > lko nie zawsze grają.
                >
                Zapisałam.

                > Spałam. Biorę różowe pigułki i po pół godzinie zaliczam pełen odlotsmile
                >

                Lorafen? Co dostanę w nagrodę?wink

                > Fakt, ale to znalezisko jakieś takie niefajne. Nie mogłabym znaleźć czegoś fajn
                > iejszego np. miliona w stuzłotówkach?wink

                Jesteś Wariat, zrobiłabyś z nich konfetti.
                • matrioszka42 Re: off topic częsciowo 17.11.08, 14:13
                  Odkuję się za 2 godzinywink Muszę nadrobić niebytność.

                  Z nowości to Dzieci zaliczyłu Bonda, podobno nabijanie się z poprzednich i Bond był ubrudzony.

                  Łykam Loquen (kwetiapina), biorę dopiero 50 a zasypiam błyskawicznie.
                  W nagrodę medal z buraka lub ziemniaka do wyboruwink

                  Ale jakie ładne konfettismile
                  • 35.a off topic 17.11.08, 14:27
                    zaliczę sobie "33 sceny z życia".
                    ambitnie do obrzydzenia, ale inaczej nie potrafię.
                    ja też 50 kwe i więcej nie, nie mogłam się obudzić.
                    do miłego, matrioszku
                    • 35.a kurczę. 17.11.08, 20:43
                      nie polecam osobom niedawno osieroconym...
                      dla mnie to było jakieś przybliżenie śmierci, kolejne...

                      ale scena seksualna bo nawet nie erotyczna z Julią Jenstch,
                      genialna. uwielbiam kobiety sięgające po to, co chcą. JJ
                      mnie pocieszyłasmile koniec off topicu.

                      tylko co za baran kazał Julii mówić infantylnym głosem Dominiki
                      Ostałowskiej. rzyg.
      • dolcevitka Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 29.11.08, 19:16
        Dziękuję Wam wszystkim, że podzieliliście się ze mną swoimi
        doświadczeniami. Od czasu kiedy zadałam pytanie - jak jej pomóc
        niestety niewiele zmieniło się na lepsze, siostra dalej jest w
        szpitalu i nie widzi potrzeby leczenia. W manii upija się co bardzo
        szybko pogarsza jej stan, jeździ samochodem po całym kraju nie
        wiedząc gzie jest i dzwoniąc do nas, że ją śledzimy, że widzi
        samochód mojego taty, który jest w tym momencie w domu. Zaczepia
        obcych ludzi na ulicy i się z nimi awanturuje, tak samo w sklepie,
        restauracji...maluje ściany, chodzi boso po dworze gdy jest mróz,
        włącza muzykę na cały regulator w środku nocy, nie śpi wogóle, ma
        lęki, rozmawia ze sobą...Na pewno nie jestem w stanie sobie
        wyobrazić jak cierpi.Będziemy szukać dla niej pomocy jak długo
        będzie trzeba i modlić się, żeby chciała sobie pomóc. Dzięki. Mam
        nadzieję, że moja siostra sama się kiedyś zaloguje na tym forum
        • kajka68 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 29.11.08, 20:23
          mam nadzieję,ze tak będzie. i ze siostra w końcu trafi na swój lek i swojego
          lekarza- z całego serca zycze...
          • dolcevitka Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 30.11.08, 16:46
            Dziękuje kajka
            • kajka68 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 30.11.08, 21:03
              odbierz pocztę..
    • stelll Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 22:00
      Generalnie zasada i dewiza wszytkich lekazy jest taka ze musisz sam
      chciec aby moc sie leczyc. Słowa bliskich ci ludzi nic nie znacza w
      obliczu otaczajacej cie rzeczywisosci, czasto fascynujacej, czesto,
      przytlaczajacej w obliuczu depresji.
      Czesto taki temat traktowany jest po macoszemu.
      Jestes chora wiec musiesz sie leczyc ktos ci powie... Ty nie
      słuchasz..
      Jestes choryy wez tabletki, ty myslisz bzdura, wszyscy jestescie
      chorzy, a mnie zostwcie w spokoju... ja jestem napewno zdrowa,
      myslisz sobie... to oni sie myla ja mam racje...

      Tak to mniejwiecej wyglada. Taki swoisty dysonans.

      Jak w takim razie pomoc osobie która jest wg. nas Chora ?
      Otoz musimy sobie uswiadomic ze wmawianie komus ze jest chory do
      nieczego nie prowadzi, gdyz przynosi to niechciany skutek.

      Materialy, kasiazki brroszury nie przemawiaja, gdyz przeciez
      zabuzona jednostka mysli ze jest zdrowa, czesto w depresji nie moze
      sKoncentrowac uwagi na tym co czyta, w manii gubi watek.

      Zamykanie w szpitalu na sile, najgorszy, najbardziej bolesny sposob
      jaki moze byc, czasami jednak skutkuje, gdy spotka sie tam swietnych
      specjalistow. Ktorzy z wieloletnim doswiadczeniem i sukcesami,
      umiejetnie uswiadamiaja odsoby przez psychoedukacje< warunek ze
      takich owych specjalistow spotkasz)
      PAmietaj ze jezeli wyslesz czlonka swojej rodziny, myslac ze
      oddajesz go w dobre rece, ne wiesz jaka krzywde mnozesz mu zrobic.
      Bo gdy kogos przywiarza, dadza zastrzyk z haloPeridolu, a potem
      zacznie go skrecac.. wykrecac glowa rece cialo... to jest straszne
      cierpienie.

      Powiedzcie w ilu szpitalach tak jest?
      W wielu, bo gdy n ie potrfia poradzic sobie z osoba w maniii, daja
      jej taki zastrzyk, ze ja skreca przez nastepne trzy dni...A potem
      powiedza ci no teraz mozesz byc grzecznym kotkiem..

      Wielu mysli ze osoba nie bedzie w tym szale tego pamietac co ja
      spotakalo. otoz dobrze bedzie pamietac..

      Z poczatku jest etap wyparacia, nie pamieta sie tego co sie
      przEZywalo, wykasowuje sie to z pamieci i zyje dalej... jednak po
      jakims czasie to wraca... tego sa przejawem wasze wiersze, wasze
      obrazy, wasze slowa.

      Nie ma jednej jedynej sprawdzonej metody aby kogos przekonac do
      barnia lekow bo to dziala bardzo indywidualnie.?
      Kazdy z nas jest inny, ale choroba nie zmienia cech naszego
      charakteru ktore sa pierwotnym naszym obrazem.
      One sa i one nie znikna.

      Kiedy rozmawiam z osobami ktore chca zosac wolontariuszami a sie
      boja.. ze osoby sa pobudzone szalone, agresywne, inne, słabe... iin
      Rysuje im jak dziecku...

      Czym wg ciebie jest chad? jekie cechy charakteru osoba taka
      posiadasmile?mowia
      1 jest szalona
      2 jest nerwowa
      3 jest pobudzona
      4 jest smutna
      5 nie chce rozmawiac
      i tak wymieniaja z 10

      Ja sie wtedy pytam?
      A jakie ty masz pozytywne i negatywne cechy charakteru?
      1 jestes symptyczna no jestem
      2 jestes czasami nerwowa no jestem
      3 jestes czasami zła no jestem
      4 jestes czasami smutna no jestem
      5 jestes czasami szalona no jestem
      6 jestes czasami blyskotliwa no jestem,
      7 jestes moze melancholijna no jestem
      8 a moze bywasz tak szczesliwa, ze spiewasz ze szczescia i waszytkim
      to okazujesz... no tak zdaza mi sie

      smile..
      No to mowie juz wiesz kim sa osoby z chad sa tacy jak ty, kiedy sa
      smutni kiedy sa weseli kiedy sa zli i wsciekli, kiedy sa uradowani,
      i kiedy palcza,... sa tacy sami jak ty...tylko przezywaja to
      znacznie czesciej i przypomina to pasmo wzlotow i upadkow... ilez
      mozna upadac i sie podnosic i upadac i sie podosic.. rozumiesz?

      WIEC NIGDY NIE MÓW ŻE SA INNI, ZE SA GORSI, ZE SA TAK SLABI ZE
      MUSZA SIE LECZYC NA STRACH I BOL I .. JAK TO PISAL GOETHE NA
      WELSCHMERZ NA BOL ISTNIENIA... NIGDY NIE MOW JESTES SIREM, JESTES
      GLUPI I TRZEBA CIE ZAMKNAC...

      BO JEZELI TY BEDZIESZ PLAKAL...
      BEDZIESZ SIE BARDZO CIESZYL...
      BEDZIESZ W EUFORII...

      TO MYSLISZ ZE POWINNI CIE ZAMKNAC ZA TO ZE JESTES SOBA?

      ... JUZ TERAZ ROZUMIESZ DLACZEGO OSOBY Z CHAD NIE CHCA SIE LECZYC
      BO NIE CHCA PRZYZNAC SIE ZE SA SLABI GORSI INNY, NIE CHCA BYC
      NAZWANI SWIRAMI, IGIOTAMI I CZUBKAMI...

      BO NASZE REALIA WIALOIKROTNIE DOWODZA TEMU ZE TAK JEST, ZE TAK
      LUDZIE POSTRZEGAJA, AFEKTYWNYCH NIE ROZUMIEJEC ZE SA TO
      NAJBARDZIEJ NIEKIEDY UTALENTOWANE JEDNOSTKI..

      CZY WIESZ ZE KAFKA BYL CHORY NA CHAD?
      CZY WIESZ ZE HEMGWAY BYL CJORY NA CHAD?
      A MOZE WESZ ZE KANT BYL CHORY I BETOWEN, I VANGOG.... TO PRZECIEZ
      AUTORYTETY LUDZIE WSZECH CZASOW

      a PRZYWODCY PRZYKLADEM JEST TEODRO ROOSWELT........ ON BYL CHORY NA
      CHAD..

      tU TRZEBA POCZYTAC TROCHE HISTORII AMERYKANOW JAK CHOROBA W ICH
      REALIACH FUNKCJONUJE NA PORZADKU DZIENNYM.

      WIEC JAK TEJ "SZALONEJ" DZIEWCZYNIE POMOC?

      HMM POMYSLISZ MUSISZ MUSZE JEJ ZAAPLIKOWAC LEKI, I WYSLAC DO
      PSYCHIATRY ON JA ULECZYsmile

      TO JEST GLUPOTA BO ZEBY LEKAZ MOGL ULECZYC TA OSOBA MUSI MU
      ZAUFAC, A NIE KAZDEMU CZLOWIEKOWI MOZNA UFACsmile TO TYLKO CZLOWIEK

      aLE NAJBARDZIEJ ZNANYM LEKZAEM JEST PROFESOR RYBAKOWSKI POCZYTAJ
      ON ZAJMUJE SIE PROBLEMATYKA CHADU OD LAT I OSIAGA NAJWIEKSZE
      SUKCESY W JEJ LECZENIEU PONIEWAZ EKSPERYMENTUJE , I LUDZIE MU UFAJA
      BO JES NIESAMOWITY W TYM CO ROBI, JEST PROFESOREM AKADEMII MEDYCZNEJ
      W POZNANIU.. POLECAM ALE KOLEJKI SA PODOBNO DLUUUGIE..

      JA ZNAM LEKAZY KTORZY SA SWIETNI.. SWIETNI DLA TYCH KTORZY IM
      ZAUFALI I SIE OTWORZYLI KTORZY UWIERZYLI ZE TA MAGICZNA TABLETKA
      RZECZYWISCIE IM POMOZE A NIE SPRAWI ZE BEDZIEMY GRUBI ZABURZ\ENI
      WOLNOMYSLACY, WYLACZENI Z ZTYYCIA I WIECZNIE SPALIsmile

      aLE DO TEGO KAZDY DOCHODZI SAM W SWOIM CZASIE NIESTETY U JEDNYCH
      SZYBCIEJ A U DRUGICH WOLNIEJ, TO NIE PROGRAM NIE PRZELACZYSZ NA INNY
      KANAL...

      cHORYY MUSI WIEDZIEC ZE TO CO BIERZE NIE ZASZKODZI MU, POMOZE
      ULECZY, NIE SPRAWI ZE BEDZIE SPAL CALE DNIE,,,, UWIERZY W MAGICZNA
      TABLETKE STABILIZATOR... KTORY SPRAWI ZE DOPAMINA NIE BEDZIE ZALEWAC
      JEGO MUZGU W MANII,A JEGO UMYSL NIE BEDZIE SIE SWIOECIL PODCZAS
      REZONANSU MAGNETYCZNEGO JA BABKI NA CHOINCE.smile

      WIARA W LUDZI TO PODSTAWA... ALE POTRZEBA CZASUU CZASUU CZASUU KAZDY
      CI TO POWIE..

      cO TY MOZESZ ZROBIC.?
      wSPIEERAC
      BYC PRZY NIEJ
      MOWIC ZE JA ROZUMIESZ
      ZE WIESZ O CZY MOWI... ZE JESTES PRZY NIEJ
      ... ZE CHCESZ DLA NIEJ DOBRZE

      JESLI CHCESZ UZYSKAC FACHOWA POMOC MOZESZ ZADZWONIC NA NUMER NA
      MOAJEJ STRONIE...
      www.puste-spojrzenie.eblog.pl... TO JEST STRONA KTORA ZROBILAM DLA
      LUDZI TAKICH JAK TY ABY USWIADOMIC Z CZYM MA SIE DOCZYNIENIA

      Wiem jak ja bylam samotna.. wiem ze szukalam... wiem ze wolalam o
      pomoc kiedy nikt nie wiedzial, ale nie takiej aby kogos zniewolic
      tylko uleczyc, wiem ze nie ufalam najblizszym tylko obcym, wiem ze
      balam sie leczenia, balam sie skutkow ublcznych tabletek, nie
      chcialam byc gruba, chcialam byc akceptowana , nie chcialam aby mnie
      zmkneli, nie chcialm brac lekow o ktorych dzialaniu nie mialam
      pojecia, wiem ze zaufalam obcej osobie, milodej lekarce, ktora swoja
      gleboka wiara optymizmem, urokiem osobistym, wiekka wiedza dotarla
      do mnie powiedziala mi ze we mnie wierzy ze wyjde z tego dawala mi
      80%.. i za te procenty jej ogromnie dziekuje... uwierzylam ze wyjde
      z tego i zaczelam walczyc, walczyc o swoje lepsze zycie, potem
      zaczelam pomagac innym... jestem dl niektorych jak pacjent z terapii
      grupowej, dLA INNYCH MAM"PIEKNY UMYSŁ" PLA INNYCH JESTEM KIMS WIECEJ
      NIZ TYLKO PACJETKA, DLA INNYCH PRZYJACIELAM, SIOSTRĄ CÓRKA,
      MIŁOŚCIĄ , BO PRZECIEZ JESTESMY TYM WSZYSTKIM CO WIDZIMY W BLASKU
      OCZU LUDZI KTORZY NAS OTACZAJA...

      Zapraszam na moaj strone www.puste-spojrzenie.eblog.pl haslo:chad




      • 35.a Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 22:10
        dziś tu wszyscy są z wyznawców Amwaya...
        nie rozumieć,
        kali
      • kotomysza Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 22:19
        z całym szacunkiem, ale pokonałaś mnie. a miałam tyle dobrej woli i starałam się
        zrozumieć
      • magvj Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 21.12.08, 20:51
        haslo : chad nie wchodzi sad
    • stelll Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 22:47
      Wiesz jezeli leczenie bylo by oparte na teori Multi Level
      Marketingu, to wszyscy bylibysmy zdrowi. kazdy by miak heh z tego
      swoje 4% i tysiacepunktow wiary od kazdego, i jezeli by kazdy znas
      pozyskiwal ludzi i im pomagal i tworzyl tak zwana siec "Dobrych
      słów" To nikt z nas nie czol by sie samotny. Jesli kazdy by dostwal
      swoje dodakowe procenty motywacyjne ku leczeniu, to kazdy by sie
      leczyl. A najwazniejsze jesli by integracja i wiara w dzialanie, i
      docenienie ludzi ktorzy odzyskali stabilizacje. to ktos kto by
      wymyslil by taki projekt dostal by Nobla...

      Jesli wiesz o czym mowie i zansz pojecie MLM heh tzw marketingu
      wieloplaszczyznowego, ktory w polsce jest rozpowszechniony dzieki
      internetowi, a przez wiekszosc negowany, z barku znajomosci
      podastwowych mechanizmow..

      ( w ramach sprostowania nie jestem w A) heh
      • 35.a Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 23:00
        To do mnie? Boleję, ale nie rozumiem. Studiujesz jakieś zarządzania&marketingi?
        ja tak bardziej instynktownie&humanistycznie do życia podchodzęwink
        • stelll Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 23:19
          smile Hmm poprostu sie interesuje, a sudiuję kierunek humanistyczny,
          aczkolwiek zajmowalam sie rowniez problematyka ekonomiczna przez co
          nie jest mi to obce. Mam nadzieje ze instynkt nigdy cie nie
          zawiedziewink buziaki
          • 35.a Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 23:35
            O. Zielone światło. Kali pojmować.
      • wodnik260 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 17.11.08, 23:17
        A ja ciebie, gwiazdko, wezmę w obronę. Też nie dałem rady
        wszystkiego przeczytać, bo masz ewidentny słowotok, i trudno cię
        zrozumieć. Ale częśc tez jest jak najbardziej słuszna. (Reszta to
        brednie, sorry). Proszę, nie obrażaj się, tylko zapanuj nad głową i
        palcami.

        pozdro
        wodnik
    • bonus1985 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 01.12.08, 22:18
      Pani Siostra musi:

      1. Uwierzyć, że CHAD to schorzenie, na które Ona cierpi... jako ten 1% ludzi.

      2. Czuć się bezpiecznie - nie być samotna (mąż,chłopak... Bóg)
      • sisi7878 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 26.11.14, 19:35
        witam jestem tu pierwszy raz,moj brat ma stwierdzone chad i do tego jest uzależniony od marichuany. o leczeniu nie ma mowy, nie wiem co było pierwsze choroba czy zielsko. w tym roku trafił drugi raz do szpitala i tak od paru lat. lekarze twierdzą, że powinien udać się na terapię uzależnień z podwójną diagnozą, będąc w szpitalu wyraża chęć leczenia jednak po wyjściu nie ma mowy niestety.po raz kolejny stracił prace. Prośby i grożby nic nie dają. Nie wspominając ,że przez ten cały okres nasza rodzina popłynęła finansowo.Czuje sie bezradna .
        • poetkam Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 01.12.14, 22:10
          Nie dziwię się, że czujesz się bezradna... To faktycznie przytłaczająca sytuacja, kiedy nie możesz nic zrobić, a chcesz pomóc bliskiej osobie.
          Ale mogłabyś zwrócić się do różnych instytucji, które mogłyby pomóc Tobie, Twojemu bratu i całej Twojej rodzinie. W każdym mieście znajdują się placówki, które oferują bezpłatną pomoc prawną, lekarską, psychologiczną, socjalną.

          Np. : Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, bądź Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Poradnia Rodzinna, Ośrodek Interwencji Kryzysowej, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Środowiskowe Centrum Pomocy, a w niektórych miastach dostępna jest specjalistyczna pomoc dla rodzin osób chorujących psychicznie w postaci Grup Wsparcia (u mnie w mieście taka działa).

          Może również zaglądnąć tu: forum.gazeta.pl/forum/f,74622,CHAD_Grupa_wsparcia_rodzinom.html

          Trzymaj się ciepło.
        • just-me-online Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 03.12.14, 08:54
          sisi7878 napisał(a):

          > [...] powinien udać się na terapię uzależnień z podwójną diagnozą, będą
          > c w szpitalu wyraża chęć leczenia jednak po wyjściu nie ma mowy niestety.po raz
          > kolejny stracił prace. Prośby i grożby nic nie dają. Nie wspominając ,że przez
          > ten cały okres nasza rodzina popłynęła finansowo.Czuje sie bezradna .

          Skontaktujcie się również z terapeutą od uzależnień. Prawdopodobnie problem ma nie tylko Twój brat, ale i cała Wasza rodzina. Chodzi mianowicie o współuzależnienie.

          Jawnie tego nie piszesz, ale skoro Wasza rodzina popłynęła finansowo to być może z tego powodu, że płaciliście finansowe zobowiązania brata. A to wprawdzie jest pomoc, ale niestety w utrwalaniu nałogu ...

          Oczywiście znaczną komplikacją jest druga choroba brata (CHAD). Przez którą problem narkomanii jakby się rozmywa. Dlatego pomoc specjalisty - dla Was! - jest IMHO niezbędna.

          W międzyczasie poczytaj sobie na temat współuzależnień, interwencji kryzysowej.

          Powodzenia!

          Just Me
          • just-me-online Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 03.12.14, 09:05
            just-me-online napisał:
            > W międzyczasie poczytaj sobie na temat współuzależnień, interwencji kryzysowej.

            Ażeby Google nie wyprowadziło Cię na manowce to może uszczegółowię, że chodzi o interwencję kryzysową wobec osoby uzależnionej.

            Pierwszy lepszy link z brzegu
            www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/921-interwencja-wobec-osoby-uzaleznionej.html

            Just Me
            • sisi7878 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 10.12.14, 12:36
              doskonale zdaję sobie sprawe ,że jestem współuzalezniona. ogólnie każą kierowac się twardą miłoscią , być twardym i nie ulegać. Ale jak większość to wie łatwiej mówic ,a co innego zastosować w praktyce. Na tym etapie nie ma wstępu do domu dodam,że ja tam już nie mieszkam to miało go zmotywować do terapii ,a tu dupa powiedział ,że już nie bedzie jarać . jednak tyle razy to słyszałam . Chciałabym się znieczulić jak reszta mojej rodziny,ale... i znowu idą święta masakra . teraz znowu wylądował w szpitalu pół polski dalej (podróżował) lekarz ma do mnie pretensje ,że nie ma rzeczy osobistych . tocze walke ze sobą pomóc kolejny raz czy zostawić ,tylko że mam wraże nie że on już jest na dnie ,a idzie w zaparte cyt: jestem normalny powoidz im to
              • rainbow_73 Re: JAK POMÓC OSOBIE KTÓRA NIE ROZUMIE, ŻE JEST C 10.12.14, 12:51
                Dobrze rozumiem, że rozum mówi swoje, a serce swoje. Jeśli jednak nie zostawisz brata na głębokiej wodzie, sytuacja będzie się powtarzać. On nie będzie brał odpowiedzialności za siebie, a Ty będziesz spieszyła z pomocą. Myślę, że czas przerwać to pasmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka