Dodaj do ulubionych

Sprawa się rypła

10.02.09, 12:16
No i pie......... nosem o zamknięte szklane drzwi.
Byłam tylko dwa dni w wymarzonej pracy i mam takiego lota jak 7 lat
temu(od tak dawna nie czułam się tak źle). Sympatyzujący!Nie
mówcie,że to nic, że przetrwam. G...., jestem chora jak pies i pora
się do tego przed sobą przyznać. To chyba najtrudniejsze: NIGDY NIE
BEDĘ JUŻ PRACOWAĆ.SM i CHAD to chyba wystarczy, by sobie
odpuścić,jak będę forsować jeszcze na wózku wyląduję.Muszę nauczyć
się siebie i życia na nowo w roli Perfekcyjnej Pani Domu i Domowej
Kurki Złotopiórki. Czapki z głów przed pracującymi, ja nie mogę.:-
/Uściski
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Sprawa się rypła 10.02.09, 12:18
      No to podziw, że mając SM (i ChAD) próbujesz. Mów, co Cię tak
      wyprowadziło z równowagi.
      • dr.zabba Re: Sprawa się rypła 10.02.09, 12:24
        Założę się,że to praca nieodpowiednia, a w żadnym wypadku Ty. Co się stało?
        • obecna_xyz Re: Sprawa się rypła 10.02.09, 15:06
          Praca "stara", ukochana, z ludźmi i dla ludzi. Mam jednak
          AUTENTYCZNIE USZKODZONY MÓZG, gdyż aktualnie (i dużo później)dostaję
          takich panicznych ataków lęku,że nikomu nie życzę. Ale co nas nie
          zabije to nas wzmocni: właśnie w tym momencie strach odbiera mi
          oddech, ale nie wezmę Lorafenu. Poczekam aż Paroxetyna mnie "złapie"-
          pewnie ze 2-3 tygodnie.
          • dr.zabba Re: Sprawa się rypła 10.02.09, 18:11
            Terapia? Paroxetyna - brałaś już?
            Może właśnie te 2-3tygodnie trzeba poczekać?
            Czy dobrze rozumiem, że poszłaś do pracy na zupełnie nowych lekach? To błąd,
            zapewne lekarza.
    • megan.k Re: Sprawa się rypła 11.02.09, 06:26
      Praca, którą sobie wybrałaś "Perfekcyjnej Pani Domu i Domowej
      Kurki Złotopiórki", jest jeszcze cięższa niż praca zawodowa (przynajmniej dla mnie). Nie musisz być aż tak PERFEKCYJNA. Ale nigdy nie mów NIGDY. Przecież kiedyś przyjdzie remisja, tego Ci życzę, i może znowu zatęsknisz za pracą. Teraz po prostu wybrałaś zły moment. Aktualnie zadbaj o siebie.
      • obecna_xyz Sympatyzujący! 11.02.09, 07:09
        Dziękuję za dowody zainteresowania i słowa otuchy smile
        • poetkam Re: Sympatyzujący! 11.02.09, 15:17
          Też uważam, że to był po prostu zły moment. Spróbuj poczekać na
          działanie leku. Przeczekaj najcięższy okres, a za jakiś czas znowu
          zacznij pracę.
          Nie poddawaj się tak łatwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka