11.05.22, 11:47
Witam.Nie wiem co robić i co myśleć.... Wszystko zaczęło sie końcem tamtego roku.Zawarliśmy znajomość z sąsiadami.Mieszkaliśmy obok siebie,a w sumie nie znaliśmy się osobiście. No i się zaczęło, mój mąż zgłupiał na punkcie sąsiadki...Dodam,że jesteśmy ze sobą ponad 20 lat. On,zawsze kochający,zazdrosny i adorujący mnie.Poszłam dosłownie w odstawkę. Nic,się nie liczyło.Były rozmowy,kłótnie i prośby Twierdził,że nic nie robią. To są tylko głupie żarty i zachowania po alkoholu.Spotykaliśmy się dalej z nimi.Mieli pecha,bo ja nie piję.Obserwowałam to wszystko.Po jednej z takich imprez,mój kochajacy mąż przyszedł do mnie i mocno wstawiony zaczoł się dobierać i poprosił: "Zrób mi dobrze jak(imię sąsiadki)".Rozpętałam wojnę. On i ona twierdzą,że do niczego między nimi nie doszło.ALE...od tamtego czasu wychodzą kłamstwa męża. Okazało się,że pisali ze sobą i nie które wiadomości on kasował bo bał się że przeczytam i żle zrozumiem. Dwa miesiące okłamywał mnie patrząc w oczy w innej sprawie,po czym prawda wyszła na jaw.Wychodzili gdzies razem,czy wogóle przebywali sam na sam.Pytałam,co w tedy robili o czym rozmawiali On nic nie pamięta bo był pijany.. .Na dzień dzisiejszy, on przyznaje tak zdradził mnie ale tylko emocjonalnie. Tak on się chyba zauroczył,on przez 3 miesiące był jak opętany bo nic z tego okresu nie pamięta. Po czym pyta czy może spać w naszym łóżku czy się nim brzydzę.Jak zapytałam czy chce poczuć na własnej skurze jak to smakuje,takie żarty i zabawa to powiedział że on by mi nigdy nie wybaczył jakbym mu to zrobiła...Pytam co??? Podobno nic nie było,i w tedy jest zmiana tematu. Dalej idzie w zaparte,że nawet się nie całowali,że do żadnej zdrady nie doszło. Ogólnie jego zachowanie,zaraz po tym zajściu do teraz to jest książkowy zdrajca.Widzę to i czuję,że od początku tamtej znajomości on się odemnie odsunął.Nie ma tej więzi i uczucia. A mimo to on wciąż jest tu ze mną.Twierdzi,że on coś do mnie nadal czuje,i tym ze jest dalej w domu chce mi udowidnić że mnie nie zdradził.Leżę i śmieję się z tego,bo jednej pamiętnej nocy on zapytał podobno tej PANI po co to wszystko między nimi,a ona mu powiedziała że to przecież żarty.Widziałam jak mu jest ciężko,jak rozwaliłam tą znajomość Jakiego miał doła i jakich smętnych kawałków słuchał o straconej miłości I po co to wszystko?Co ja mam myśleć i co zrobić???
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka