mamamalegorycerza
16.09.09, 18:36
Przepraszam, ze ja was dręcze znów tym samym tematem, ale prosze podpowiedzcie
coś bo jestem zdesperowana. Chodzi i diete laktacyjną. Mój synek znów ma
wzdęcia, a moja dieta od kilu dni zawiera: gotowanego indyka, gotowaną
merchewkę i gotowane buraczki, ziemniaki, ryż z pieczonym jabłkiem, biały
pszenny chleb z masłem i delikatną szynką drobiową lub cielęcą. Piję sporo
herbatek ziołowych, mlekopędnych. Rozmawiałam z doradcą laktacyjnym i on mówi,
ze dieta jest ok. Co jest grane w takim razie? Dziś pielęgniarka powiedziała,
ze Piotruś ma "brzuszek wzdęty do sufitu"! Nie dośc, ze właściwie się głodzę,
to jeszcze nic to nie daje. Nie musze dodawać, ze czuje się potwornie winna,
ze on się tak meczy przeze mnie. A do tego Piotrula starsznie się wierci przez
to i traci kalorie, więc nie tyje prawie wcale. Prosze pomóżcie- co ja jeszcze
mogę odstawić z tych produktów? dzięki za odp!