16.09.09, 18:36
Przepraszam, ze ja was dręcze znów tym samym tematem, ale prosze podpowiedzcie
coś bo jestem zdesperowana. Chodzi i diete laktacyjną. Mój synek znów ma
wzdęcia, a moja dieta od kilu dni zawiera: gotowanego indyka, gotowaną
merchewkę i gotowane buraczki, ziemniaki, ryż z pieczonym jabłkiem, biały
pszenny chleb z masłem i delikatną szynką drobiową lub cielęcą. Piję sporo
herbatek ziołowych, mlekopędnych. Rozmawiałam z doradcą laktacyjnym i on mówi,
ze dieta jest ok. Co jest grane w takim razie? Dziś pielęgniarka powiedziała,
ze Piotruś ma "brzuszek wzdęty do sufitu"! Nie dośc, ze właściwie się głodzę,
to jeszcze nic to nie daje. Nie musze dodawać, ze czuje się potwornie winna,
ze on się tak meczy przeze mnie. A do tego Piotrula starsznie się wierci przez
to i traci kalorie, więc nie tyje prawie wcale. Prosze pomóżcie- co ja jeszcze
mogę odstawić z tych produktów? dzięki za odp!
Obserwuj wątek
    • marzena280476 Re: help! 16.09.09, 18:44
      Ale te wzdęcia brzuszka synusia wynikaja może z niedojrzałości
      jelitek.A co na to lekarze,też uważaja że to z Twojego pokarmu?
    • agajedi Re: help! 16.09.09, 19:28
      WIESZ, CZASAMI ZIOŁA, KTÓRE NIBY MAJĄ POMAGAĆ, POGARSZAJĄ CAŁĄ SPRAWĘ. MOŻE
      ODSTAW TE ZIOŁOWE HERBATKI. I SPRAWDŹ SKŁAD TYCH MLEKOPĘDNYCH. Z TEGO CO
      PAMIĘTAM DZIAŁAJĄ RÓWNIEŻ WIATROPĘDNIE. I NIE GŁÓDŹ SIĘ BO CO WART BĘDIE TEN POKARM.
    • karro80 Re: help! 16.09.09, 19:31
      ryż, marchew i burak mogą być wiatrogenne lub czasem zapierać.
      Generalnie ja unikalam tzw warzyw podziemnych, surowizny,ryżu-
      jadłam za to dużo szpinaku, bo lubię i anemie miałam, a odstawiłam
      też żelazo coby to nie było przyczyną jakichś sensacji u maluchów,
      makarmy pełnoziarniste, mięso indycze, ale ja i tak indyka
      najbardziej lubię - możesz go upiec będzie smaczniejsze, zrobić
      pulpeciki itp.

      Jadłam też kaszki, ale pełnoziarniste i mleczne i deserki
      niemowlęcesmile - naprawdębig_grin
    • ag0000 Re: help! 16.09.09, 20:25
      tak jak napisała agejdi że nadmiar herbatek ziołowych może przynieść odwrotny
      skutek.Ja niestety też miałam takie problemy z małą bo często miała wzdęty
      brzuszek i po konsultacjach z lekarzami i wyeliminowaniu praktycznie wszystkiego
      z diety twierdzili że to jednak w dużej mierze niedojrzałość układu
      pokarmowego.Było też podobnie nawet już w domku tylko zdecydowanie rzadziej a
      mała była na sztucznym mleczku i podawałam jej wtedy kropelki espumisan(jakoś
      tak się pisało nazwę) dla dzieci.
    • jak47 Re: help! 16.09.09, 21:07
      może jabłko albo te herbatki, bo jeśli nie to to chyba nie jest wina
      Twojej diety
    • nastjaa Re: help! 16.09.09, 21:33

      U nas też ciągle wracają wzdęcia, ktore w pewnym momencie pogarszaja
      się tak bardzo, że mala jest w b.ciężkim stanie i grozi jej
      perforacja jelitka. Tak było już 3 razy. Dziś zrobiono jej badanie
      pasażu jelitowego i okazalo się, że nie ma przewężeń w jelicie, więc
      pozostaje niedojrzalość jelit. Podobno mleko nie ma na to wpływu.
      Chirurg nam dzis tlumaczył, że tak będzie, aż któregoś dnia jelitka
      zaczną normalnie pracować, czyli to kwestia czasu. Niestety mamy
      uzbroić się w ogromną cierpliwość. Mała ma już prawie 3 miesiące,
      waży 2200 i chyba dzięki temu każdy kolejny taki incydent wygląda
      lżej.
    • liti Re: help! 16.09.09, 21:51
      Ja bym odstawiła herbatki albo zredukowała je no i buraki całkowicie a jak
      będzie lepiej to po trochu. A nie jesz przypadkiem cukru tzn, słodyczy?
      to mi przychodzi do głowy ale to wcale niekoniecznie musi być dieta, u nas to
      się objawiało zaparciami ta niedojrzałość jelit; a dieta była masakryczna i
      wytrzymałam 5 miesięcy i troszkę;
      • mamamalegorycerza Re: help! 16.09.09, 23:46
        Dzięki za rady, dziś rozmawiałam z lekarką i powiedziała, ze to rzeczywiście
        moga być te herbatki (ja ich piłam z 6 dziennie), ale w dużej mierze chodzi o
        niedojrzały brzuszek (jelita ładnie trawią, raczej chodzi o żołądek- jemu nie
        zalega, tylko go wzdyma). Ewentualnie moga mieć na to wpływ witaminy, które
        dostaje doustnie, bo wśród nich jest m.in. żelazo. Dziś odstawiam herbatki i
        zobacze co dalej. Generalnie nie przejmowałabym sie tak bardo, gdyby nie fskt,
        ze ma naprawdę balon z tego brzuszka i widze jak przez to cierpi i po prostu
        nie moge tego zniesc. Ale dzięki za porady, jak odstawienie herbatek nic nie da,
        to odstawię buraki, ewentualnie jabłko i wtedy zostanie mi indyk, którego bede
        jadła na śniadanie, obiad i kolacje, oczywiście saute!smile
        • gajmal Re: help! 17.09.09, 08:55
          Jak moge się wtrącić to odstaw jeszcze masło (albo jeśli musisz jej
          jeść to je rozpuść na patelni, wyrzuc pianę, która się zrobi i
          dopiero takim smaruj). Masło mozna zastąpić własnoręcznie zrobionym
          smalcem.
          Aha, po gotowanej marchwi ja mam brzuch tez do sufitu.
          Ryż też zapiera.
          Marchewkę lepiej zjedz surową utartą
          • gajmal Re: help! 17.09.09, 08:57
            U moich przyjaciół bliźniaki, późne wcześniaki umierały po wędlinach
            ze sklepu (one zawierają mleko, soję, konserwanty itp)
            • gojapio Re: help! 17.09.09, 09:53
              Agata, skonsultuj sie z kimś obiektywnym,np. p.monika skaszewska z forum karmienia piersią. Lekarze prowadzący lubią obwiniac skład mleka matki za cale zło tego świata,bo tak najłatwiej.znam mame ultra malych bliźniaków (łączna masa dwójki 1200),ktora tak udręczyli psychicznie wyrzutami(a ze wzdecia,a ze zrace kupy-choc mama juz nie jadla prawie nic)ze juz chciala sie z ogole poddać ze ściąganiem choc miala hektolitry mleka. A potem mlodym zwyczajnie wraz z wzrostem przeszło.nie mozna za wiele wymagać od brzusia 600g człowieka-zapewne i po bebilonie miałby brzuch do sufitu.tak wiec nie zadreczaj sie ponad miare,jedź to co zdrowe,jedź duzo i duzo spijsmile ale zastrzegam ze ja jestem matka liberalnawinkobdarzona dziecieciem ktore zjada i trawi wszystko, z porzeczkami,orzechami i pizza wlacznie.ale by to wiedziec tez musialam zaryzykować i uwierzyc (choc tez-zwlaszcza po perforacji jelit-bylam na najlepszej drodze ku paranoi nicniejedzenia) ze wpływ posiłków mamy na trawienie dziecka jest dosc losowy-jak ta marchewka osławiona co to jednych rozluznia a innych wzdyma...
              • mamamalegorycerza Re: help! 17.09.09, 11:52
                No i szczerze mówiąc tak się czuję. Zwłaszcza, ze w nocy dali mu mieszankę i
                oczywiście nie miał wzdęć, a więc to ewidentnie moja wina. Jedyne co moge dla
                mojego synia zrobić- to dać mu dobre mleczko, a ja nawet tego nie potrafięsad
                Kiespkie uczucie. A z waszych rad wynika, ze powinnam odstawic marchewke,
                buraki, jabłko, ryż i herbatki, co oznacza, ze mogę jeśc bułkę z indykiem i
                oczywiście bez masła, yamismile no i wodasmile No nic nie poddaje sie, bede sprawdzac
                po kolei odstawiając kazdy z tych produktów i w końcu dojdę do tego co go drazni.
                • gojapio Re: help! 17.09.09, 14:57
                  Agacik,
                  mleko to tylko skromny dodatek do tego, co mu dajesz - wielgachnej
                  miłości smile) PS. zaraz do Ciebie skrobnę maila na gazetową pocztę.
                  G.
                • liti Re: help! 17.09.09, 16:12
                  Wiesz, prawdę mówiąc to każdy produkt który jesz może u dziecka powodować
                  alergię, wzdęcia i inne. Po prostu marchewka , ryż itd są potencjalnie
                  produktami, które najrzadziej powodują różne kłopoty.
                  Dodam jeszcze (choć to trochę dołujące będzie bo i tak nie jesz dużo), że mojej
                  koleżanki córka donoszona płakała przez pierwsze 6 m-cy niemiłosiernie. Biedna
                  kobieta i lekarze nie mieli pojęcia co jej jest. Odstawiła z diety wszystko poza
                  chlebem i mięsem i.... okazało się , że dziecko ma uczulenie na pszenicę! Mogła
                  więc jeść wszystko oprócz produktów z pszenicy- nie miało to żadnego związku z
                  glutenem.
                  A'propos szpinaku - jak zjadłam 2 mikroskopijne pierożki ze szpinakiem (domowej
                  roboty) to pielęgniarki mi powiedziały , że synek całą noc po inkubatorze
                  "łaził" i pytały co jadłam..
    • fryzzia Re: help! 17.09.09, 19:14
      agata to nie musi byc twoje mleko winne . nawet to ze po sztucznym
      nie mial wzdec to mogl byc przypadek .
      odstaw te cholerne herbatki i w ogole herbate i wszystkie mleczne
      produkty . tylko sprawdzaj dokladnie bo to mleko jest cholera prawie
      wszedzie . zero serkow, sera, masla, ciasteczek, ...
      powiem ci ze ja prawie przez wiekszosc czasu jadlam taka galaretke z
      kurczaka. tesciowa robila i jadlam na zimno z chlebem (bez masla ) a
      jak bylo mi zimno no bo to byla zima to takie nozki wrzucalam do
      gara i mialam zupe smile no i duzo pieczonych jablek jadlam. mozesz
      jakis probiotyk lykac , witaminy dla karmiacych np feminatal i omega
      3 . mysle ze buraki, marchewka, ziemniaki, cukinia, brokuly tez
      mozesz jesc tylko nie za duzo . wiesz jak sie siedzi w szpitalu caly
      dzien to czasami czlowiek rzuca sie na jedzenie jak glupi i przezera.
      a moze sproboj zawozic inne mloko tzn z innej pory dnia

      musze leciec
    • sunday Re: help! 18.09.09, 10:01
      U nas źle działały buraki, herbatki ziołowe i witaminy z żelazem. No i wszystko
      z mlekiem krowim, czyli masło i - być może - szynki ze sklepu, do których bardzo
      często dodają jakieś mleczne składniki i mnóstwo innych świństw (dokładnie
      czytaj etykiety). Aha - i białka z jajka, nawet w najmniejszej ilości. Ale u
      różnych dzieci bywa różnie, powodem wzdęć może być po prostu niedojrzałość. Dużo
      siły i zdrowia dla synka i Was.
      • czort5 Re: help! 18.09.09, 19:19
        U nas wzdęcia i bóle brzuszka były po pszennym chlebie a ściślej po
        konserwantach i innych świństwach które do niego dodają, najlepiej samemu piec
        chleb na zakwasie, albo znaleść dobrą piekarnię. No i po herbatkach z koprem też
        wzdęcia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka