13.07.13, 22:01
jak dlugo wasze dzieci gonily rowiesnikow? ile czasu zajelo im dogonienie intelektualne i fizyczne? moj A ma 6,5msc i ponad 8kg i 65cm wiec tu juz sie fajnie odbil. ale ruchowo jest w tyle bo nawet na bok sie nie przekreca chc jest b silny fizycznie to jednak nie jest sprawny, len smierdzacy smile nie mieszkamy w pl i tu sie dzieci nie rehabilituje jesli nie odbiegaja drastycznie. intelektualnie trudno mi go jeszcze oceniac ale tez ma tyly. nie zamartwiam sie bo nie mial wylewow ani powaznych infekcji.
Obserwuj wątek
    • mamaantonki Re: jak dlugo 14.07.13, 00:42
      Trudno porownywać bo wszystko zalezy od stanu dziecka po urodzeniu etc. Moja z 27 tyg, z zamartwicy, wylewy III stop, niedotlenienie. Siadac zaczela jako 11-mies, raczkowac i wstawac tez. Chodzic na 17 mies. Nie jest jeszcze ruchowo tak sprawna jak rowiesnicy. Ma teraz 22 mies. Intelektualnie super. Przewyzsza wielu rowiesnikow.
      • an911 Re: jak dlugo 14.07.13, 20:13
        Witam, chciałam zapytać czy udało Wam sie przy wylewach III st ustrzec przed zastawką? przepraszam jeśli wcześniej juz o tym pisałaś, prosze nawet o krótką odp.... my też po wylewach IIIst z 26 tyg, z zastawką... i tak mysle jak u nas bedzie ten rozwój przebiegał...
    • rewolka404 Re: jak dlugo 14.07.13, 00:55
      to wszystko zalezy...Ja urodzilam w 31 tc, dziecko bylo w dobrym stanie. Bez wylewow, w obrazie usg mozgowia tylko LSV. Fizycznie to chyba od razu byl mniej wiecej na poziomie wieku korygowanego, choc mielismy onm i asymetrie. Zaczal raczkowac i siadac na 7 m-cy urodzeniowe, samodzielne kroki na 9 m-cy. dzis ma 20 miesiecy i mowi zdaniami, liczy do 8, probuje spiewac. waga odstaje, bo ma moze 9,5 kg, wzrost nie wiem, ale kiedys bylo 80 cm.

      Na pierwszy rzut oka drobny maly zdolniacha, ale ja widze, ze wiekoszosc rzeczy przychodzi mu wolniej niz innych. Wiecej czasu musi poswiecic na opanowanie pewnych umiejetnosci. Moze wynika to z wagi...
      • carmita80 Re: jak dlugo 14.07.13, 09:00
        To jak dlugo zalezy od konkretnego dziecka a dzieci nie sa takie same, kazde rozwija sie indywidualnie, dzieci urodzone o czasie i zupelnie zdrowe tez. Porownywanie nie ma sensu a moze tylko spowodowac niepotrzebna nerwowosc. Syn urodzil sie w 29 tyg z waga 1300 g i ogolnie duzych problemow nie bylo. Spotkanie standardowe z zespolem fizykoterapeutow mial gdy byl w wieku 7 m-cu urodzeniowych. Wtedy nie uzywal jednej reki ale po obserwacji i rozmowie ze mna nie zdecydowano sie na rehabilitacje, dostal kolejne 2 m-ce i faktycznie w tymczasoe reka zaczal wladac normalnie. Siedzenie samodzielne miedzy 8-9 m-cem, dlugo raczkowal, chodzil trzymajac sie mebli itp a chodzic zaczal w wieku 14 m-cy urodzeniowych. Nigdy nie odbiegal intelektualnie od rowiesnikow ani fizycznie tak naprawde tez nie oprocz startu ale niemozliwe jest porownanie wczsniaka z dzieckiem urodzonym w terminie natomiast gdy nadszedl jego termin urodzeniowy to byl taki jak rowiesnicy wink okolo drugiego roku zycia nie bylo widac zadnej roznicy we wzroscie czy wadze. Dodam ze mlody przez pierwsze 3 m-ce trzymal glowe tylko na jednej stronie i mial bardzo plaska, ale zaczal samodzielnie ja przekladac i w okolicach roku po splaszczeniu nie bylo sladu. Tez mieszkamy za granica i tu faktycznie nie rahabilituje sie gdy nie ma absolutnej koniecznosci. Rehabilitacja to ingerencja, moze dojsc do przestymulowania a to moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku. Mamy takze starsza corke urodzona 2 tyg po terminie i roznic nie widze. Corka tez wiele czynnosci robila w tym samym czasie a usiadla samodzielnie nawet miesiac pozniej. Za to mowic zaczela szybciej i lepiej ale tez duzej roznicy nie bylo ale np pewnie na rowerze bez stabilizatorow zaczela jezdzic w wieku 7lat a syn w wieku 3.5. Dzieci sa rozne osiagaja umiejetnosci w roznym czasie. O ile dziecko nie ma powaznych problemow zdrowotnych typu np niedotlenienie, uposledzenie umyslowe czy fizyczne itp nie ma co panikowac. Mlody to prawie 6-latek (za 11 dni), za tydzien skonczy pierwsza klase, wesoly, zdrowy, madry i pelen energii, popularny w klasie i na podworku, lubiany. W zasadzie oprocz pierwszych trzech miesiecy zycia czyli czasu kiedy powinien byc w brzuchu a nie byl byl zupelnie normalnie rozwijajacym sie dzieckiem.
    • mama-cudownego-misia Re: jak dlugo 14.07.13, 09:02
      Trudne pytanie smile
      Moja panna, tak jak Twoja, jest z 31 t.c., ale to hipotrofik (1200 g), z wylewami III stopnia, urodzony w zamartwicy, dostała 3, a potem 4 punkty apgar.

      Wagowo dogoniła rówieśników w okolicach 10 miesiąca (aktualnie jest jedną z drobniejszych w zerówce, ale jakoś szczególnie nie odstaje). W 11 miesiącu korygowanym oceniał ja psycholog dziecięcy i była 1 punkt pod dolną granicą normy, rehabilitant stwierdził, że jest w normie, około 13 miesiąca korygowanego, jak zaczęła chodzić. Ja różnice widziałam jeszzce dłuuugo.

      Co najmniej do wieku 3-3,5 lat odbiegała ruchowo, była mniej sprawna, mniej odważna np. na zjeżdżalni. Potem się to wyrównało i teraz przegania chłopaków na placu zabaw. Do rehabilitanta chodzilismy grzecznie co tydzień przez cały 1 rok, ale właściwie dostawała tylko ćwiczenia stymulujące, nie była rehabilitowana, bo zawsze w ostatniej chwili "zaliczała" kolejną sprawność.

      Motoryka mała (czyli łapki) była wyraźnie w tyle do końca 4 r.ż. Do tej pory ma lateralizację skrzyżowaną, co pediatra wiąże z lokalizacją wylewów i zwapnienia, które po jednym pozostało, ale jak motoryka mała ruszyła, to szybko dogoniła kolegów. Nie ma najmniejszych problemów z pisaniem, szlaczkami, nawlekaniem czy kolorowaniem, przepieknie rysuje...

      Intelektualnie nie ma najmniejszych problemów, rozwija się bardzo dobrze, ma świetną pamięć, jest ciekawska, liczy do 100, dodaje, odejmuje (chociaż ma przy tym wielkie poczucie krzywdy, ze "zabieram" jej jakieś liczby smile ), zna wszystkie literki, zaczyna je składać w słowa, jest dobrym obserwatorem.

      Niestety rozwój emocjonalny nie nadążył za intelektualnym. Zwykle jako tako sobie radzi, ale od niecałych 2 miesięcy jest wyraźne pogorszenie związane z serią zmian w otoczeniu, jesteśmy w trakcie diagnozowania, ale chyba to nadpobudliwość, głównie w sferze emocjonalnej (z uwagą są kłopoty, ale tylko gdy coś ją nudzi, np. w grupie w czasie czytania pokłada się na ławce, nie moze usiedzieć, nie śledzi, co się dzieje w klasie). Powoli wdrażamy zalecenia psycholog i juz widzę pierwsze efekty. Pocieszam się, że do szkoły jeszcze cały rok i że ja miałam większe problemy, a sobie poradziłam, więc może jej się też uda. W najbliższym czasie czeka ją EEG, a potem pomyślimy, co dalej. Staram sie nie panikować, a przynajmniej nie umierać ze strachu smile
    • anias2000 Re: jak dlugo 14.07.13, 09:12
      Tak naprawdę to trudno powiedzieć, że dziecko dogoniło rówieśników, wyrosło z wcześniactwa.... Nawet po dłuuuugim czasie można przekonac się, że wcześniactwo jednak zostawiło ślady i dziecko boryka się z poważnymi problememi.

      Trzeba myśleć pozytywnie i robić co się da aby wspomagać rozwój dziecka ale przede wszystkim akceptowac dziecko takie jakie jest.

      Przepraszam za taki dydaktyzm. Nie chodzi mi o to, aby pouczać Cię jak kochać dziecko. Życzę Wam zdrówka i szybkich postępów. Pozdrawiam serdecznie smile
      • alicjontko Re: jak dlugo 17.07.13, 21:24
        Alicja urodzona w początkach zamartwicy, z niedotlenieniem, z wylewami ale nie najgorszego stopnia, z infekcją wrodzoną (parwowirus B19).
        Oporna ruchowo na początku, obniżone napięcie mieśniowe, usiadła jak miała 11 msc, zaczęła raczkować jak miała 13msc, chodzić jak miała 18msc.
        Teraz ma ponad 3 lata i jest bardziej rozwinięta fizycznie niż donoszeni rówieśnicy smile.
        Ma leczoną padaczkę ( to trochę zahamowało rozwój bo miała napad za napadem w nocy) ale- wyrównało się.
        Długo nie mówiła, od kilku miesięcy mówi pełnymi zdaniami chociaż trochę niewyraźnie ale poprawia się jak tylko ma kontakt z dziećmi. Zna cały alfabet, cyferki do 10, dużo słów i zwrotów angielskich, chorwackich i rosyjskich. Jest bardzo asertywna, sama rozwiązuje konflikty "dziecięce" (byłam teraz z nią na urlopie, był chłopiec 11 letni, który bardzo jej dokuczał).
        Ma 100cm i waży 13kg, bardzo długo była niska i wagowo nie mieściła się w siatkach.
        Ma problemy immunologiczne i hematologiczne ale to na razie (tfu tfu) na jej rozwój nie wpływa. Jest naprawdę bardzo inteligentna, empatyczna i zrównoważona. (tfu tfu).
        • kamila.mama Re: jak dlugo 17.07.13, 22:01
          Alicjontko piszesz że twoja córka "bardzo długo była niska i wagowo nie mieściła się w siatkach", czy pediatra miał sugestie że powinnaś się ją podtuczyć, dawać bardziej kaloryczne posiłki, mleko? czy raczej po prostu dawaliście dziecku czas?
          • alicjontko Re: jak dlugo 17.07.13, 22:22
            Tak, dawałam mleko Clinutren, Sinlac, masło, oliwę, oleje inne dodawałam do posiłków. Alicja raczej zawsze dużo jadła, waga była marna- na rok miała 7kg, potem długo zatrzymała się na 9kg ( w styczniu tego roku chyba dopiero ważyła 10kg).
            Ze wzrostem było lepiej, mniej więcej po roku czasu wskoczyła w siatki centylowe. Teraz jest wyższa od donoszonych dzieci, nie wszystkich, wiadomo, ale wysoka jest. Ale ja jestem wysoka, mój mąż jest wysoki, mój brat ma 199cm, generalnie- mali nie jesteśmy.
    • kamila.mama Re: jak dlugo 17.07.13, 22:11
      wydaje mi się, że na te 6,5 mies. to ma jeszcze czas do kiedy może zacząć obroty. znam dziecko które zaczęło po 7 mies. i było urodzone o czasie, bez problemów. daj dziecku czas. ewentualnie pogadaj z fizjoterapeuta albo rehabilitantem jak wspomagać malucha żeby dążył do obrotów. sa też w necie filmiki np. Zawitkowskiego (fizjoterapeuty) na których pokazuje jak "obracać" dzieckiemsmile a to ze jest silny nie musi iść w parze z gotowością do osiągnięcia jakiejś umiejętności.
      • qqlina Re: jak dlugo 18.07.13, 21:17
        probuje go troche zmobilizowac do dzialania ale przy drobnych cwiczeniach blokuje sie. woli byc noszon, kto by nie wolalsmile ja sie nie martwie o jego rozwoj, tak tulko z ciekawosci zapytalam i nie porownuje. A jest moim drugim dzieckiem na szczescie i juz przerabialam rozwoj dziecka, starszy urodzony w wyznaczonym dniu wcale nie byl bardziej chetny do wysilania sie. obracal sie szybko ale siadl jak mial 8msc, raczkowal 9msc a chodzic zaczal jak mial 13msc. rehabilitant w pl do ktorego chodzilam powiedzial mi ze na zachodzie nie beda chcieli rehabilitowac ale na szczescie mam starszego syna i mlodszy bedzie musial sie mobilizowac przy starszym, ze to najlepszy rehabilitant i to na pelny etatsmile
        a to ze dzieci rehabilitowane niejednokrotnie przeganiaja rowiesnikow urodzonych zdrowo to dlatego ze byly odpowiednio stymulowane i prowadzone, "programowane" jak to okreslil nasz rehabilitant.
        fajnie czytac ze dzieci doganiaja rowiesnikow, ze sie rozwijaja, najfajniej jesli dotyczy to dzieci ktore mialy duzo problemow na poczatku zycia, takie to pozytywne i optymistycznesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka