21.09.04, 11:19
Ostatnio w naszym gronie pojawiło się duż wcześniakowych mam i zaczęłam myśleć
o czymś co już nie raz spędzało mi sen z powiek. Dlaczego cały personel
szpitalny zachowuje się tak jakby był przeciwko rodzicom wcześniaków???
Dlaczego wcześniaczki przewozi się bez mamy do innego szpitala, dlaczego
wypisuje się mamy do domu podczas gdy dzieci zostają w szpitalu??? Dlaczego
ogranicza się czas odwiedzin???
Wszystkie te działania stanowią NARUSZENIE PRAWA oczywiście rodziców nie
informuje się o ich prawach tylko stawia się przed faktem że np mama właśnie
dostaje wypis a maluch zostaje.
Czy my możemy coś zrobić w tej sytuacji??? Przeciwstawić się w jakikolwiek
sposób tym działaniom??? Co wy drogie mamy wcześniaków myślicie o tym???
pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • ania.silenter_exunruzanka Re: rozterki 21.09.04, 11:41
      Nie wiem dlaczego personel tak się zachowujesad. Myślę, że to ma coś wspólnego z
      minionym systemem (a przez to sposobem myslenia) wielu ludzi to nie dotyczy
      tylko szpitali ale również np. urzędów, szkół, uczelni, sądów, spółdzielni.
      Słowem, instytucji, gdzie jesteśmy petentami. I tam przedstawicieli instytucji
      (w tym wypadku - lekarz, pielęgniarka) to podmiot, a petent - przedmiot.
      Oczywiście jest to niezgodne z wszelkimi standardami (w normalnej syt. jest to
      relacja podmiot - podmiot) oraz z prawem (w tym wypadku z prawami pacjenta). Po
      pobycie z Olcią w CZD straciłam wszelkie złudzenia co do tego
      szpitala "przyjaznego dziecku". Koszmarsad. Personel - zarówno lekarze jaki i
      pielęgniarki poniżej poziomu normalnych ludzi, stosunek do pacjenta i jego
      rodziców - katastrofalnie nieprzyjazny. Natomiast na wcześniakach w IMiDz
      sytuacja dokładnie odwrotna - personel przyjazny, pomocny, uśmiechnięty,
      życzliwy. Mamy mogły być z dziećmi cały czas. Kangurowanie - normalna sprawa.
      Kiedy mój mąż kiedyś kangurował Olcię, prof. Helwich powiedziała z uśmiechem,
      że bardzo mu do twarzy z córeczkąsmile)). Takich słów się nie zapomina. A więc
      można. Co możemy zrobić? Nie wiem. Może zainteresować sprawą media? Nie wiem
      jak to się robi, pisze się listy? Możemy się wspólnie nad tym zastanowićsmile.
      pozdrawiam
    • kasia_kp Mały Pacjent - Wielkie Prawa 21.09.04, 15:48
      na razie tyle wieczorkiem dopisze więcej
      www.malypacjent.pl/
      • gosiasur Re: Mały Pacjent - Wielkie Prawa 21.09.04, 16:44
        b. się cieszę że wreszcie ktoś zajął się tym problemem. dzięki kasiu zawsze
        znajdziesz coś interesującego. gosia
        • hanti Re: Mały Pacjent - Wielkie Prawa 21.09.04, 21:36
          Idea świetna. Tyle że ta akcja działa od kilku lat, a efektów nie widać. Nadal
          dzieci przewożone są bez matek i nadal mamy wypisywane są ze szpitala bez
          dzieci. Kiedy urodził się Kuba, chętnie wypełniłam tę ankietę myśląc że może
          chociaż w ten sposób mogę wpłynąć na sytuację panującą wśród personelu szpitalnego.
          Kiedy Kubuś miał 1,5 miesiąca ponownie wylądowaliśmy w szpitalu gdzie pani
          doktor powiedziała mi żebym zostawiła dziecko i poszła do domu, ja jej na to że
          karmię piersią, a ona "to niech pani odciąga i prznosi" . I gdyby nie moja
          niewypażona buzia, mój Kubuś tak jak większość dzieci zostałby na oddziale sam.
          Wracając do ankiety, kiedy ją wypełniałam łudziłam się że coś się zmieni od
          tamtego czasu mineły dwa lata. Ico?.....nic nadal bez zmian. Idea piękna tylko
          gorzej z realizacją.
    • axamit1 Re: rozterki 21.09.04, 22:12
      Mowiac brutalnie niestety trzeba:
      1)miec niewyparzona gebe,
      2)umiec upomniec sie o swoje,
      3)nie bac sie lekarza ani pielegniarek,
      4)a dodatkowo miec meza ktory przejmie sprawe, gdy glos sie zalamuje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka