Dodaj do ulubionych

Do Zorka7, Ingass o ulewaniu ....

29.09.04, 09:49
zreszta pisze do wszystkich których dotyczy problem !

Problem ulewania zaczął sie u Jaśka od kiedy pił moje mleko przez smoczek -
czyli w szpitalu .Nikt mnie nie raczył nawet o tym poinformować.
W domu przezyłam szok bo Jaś chlustał całymi porcjami mleka !!!
Jadł co godzine -zwracał i znów jadł i tak wkoło Macieju.
Dochrapałam się 60 pieluszek tetrowych - nieżle jak na pampersowego dzidzusia.

No ale do rzeczy przy kazdej wizycie u którego kolwiek lekarza zwracałm na
to uwagę .Ręce mi opadały gdzy słyszałam kolejny raz ..."tak musi być ", "to
normalne ","samo przejdzie" "przecież ładnie przybiera na wadze to oco
chodzi ?" - no ale ładanie przybierał na wadze bo wciąż musiał jeść bo
wszystko się z niego wylewałao.Najbardziej podobały mi się zalecenia zeby go
długo nosić po jedzeniu w pozycji pionowej (tez mu się ulewało) , no więc
nosiłam nawet i godzine z tym ze przy czestotliwości jedzenia co jedna
godzinke to skończyło się na absolutnym rozpieszczeniu Jasia .I juz wogóle
nie chciał lezeć w łożeczku tylko trzeba było go nosić na rączkach.

Przeszliśmy na Mleko Ar - zaczeły się problemy z brzuszkiem...no więć
deebribat i nic .Jak Jasiek ulewał tak ulewał.
Szlag mnie trafiał .Raz ze jak pomyśłałam sobie co on czuje (nie wiem czy
zbyt komfortowe jest mieć non stop kolor zgage -stary wysiada a co dopiero
takie maleństwo)a dawa nie wspomnę jak ja się umeczyłam :przebieranie kilka
razy dziennie , stosy prania , wszystko niezbyt ładnie pachnie , nie
zabardzo mozna wżąśc Jasia na ręce bo zraz jest się całym mokrym itd.

Trwało to dziewięć miesięcy !! W końcu pani neurolog z CZD wpadła na pomysł
aby jednak skierować Jasia do gastrologa (dziewięciu miesięcy trzeba
było!!!) - umówiła nas na wizyte (równiez w CZD) a my mielismy donieść
skierowanie od Lek.pierwszego kontaktu.

No i juz na pierwszej wizycie Jaś dostał Coordinax (przeciw ulewaniu) i Losec
(na wygojenie przełyku) . Zostaliśmy zapisani na badanie rengenowskie które
miało stwierdzić (lub nie ) refluks .Jaś miał zrobione próby wątrobowe .Tak
naprawde w takich przypadkach robi się gastroskopie ale to zbyt inwazyjne
badanie i starają się to robić w ostatecznosći.

No i kochani nie wiem czy to zbieg okoliczności czy lekarstwa ...ale po
miesiącu stosowania coordinaxu JAŚ PRZESTAŁ ULEWAĆ. Stało się to porostu w
tydzień :o). Odstawiła lekarstwo i ....... nie ulewa juz miesiąc :o))))))

Nie potrzebne stały się badania .Jestem szcześliwa a i mam wrazenie ze Jaś
jest spokojniejszy i mniej marudny .

Kochane nie dajcie się zwodzić moze dziecko ulewać -rozumiem .Ale kiedy
zbytnio sie to przeciąga lub jest na "dużą skalę" to idzie koniecznie do
gastrologa !!!

Pozdrawiam
Kasia



Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: Do Zorka7, Ingass o ulewaniu .... 29.09.04, 12:35
      Bardzo ci dziekuję, Kasiu, za post i wyobrażam sobie twoje szczęście. Bartuś ma
      11 miesięcy i wciąż ulewa. Co prawda już nie tak okropnie jak na początku, ale
      jednak. Złe dni (czytaj: mocno "ulewane") przeplatają się teraz z tymi
      lepszymi. Najgorsze, że my byliśmy u gastrologa miesiąc temu. Próby wątrobowe i
      inne podstawowe badania wyszły ok. USG jamy brzusznej nie wykazuje refluksu,
      ani też ponownego zarośnięćia odżwiernika (wpust z żołądka do jelit). Jak
      wiecie, Bartuś miał operację na odźwierniku właśnie (ważył wtedy 2400g...).

      Gastrolog powiedziała by podawać coordinax (masakra, bo teraz nie można go
      kupić w żadniej aptece - ponoc są kłopoty ze sprowadzaniem), jeszcze jakiś lek
      na alergię, bym małemu gotowała sama. Dostałam też listę tego, czego nie wolno
      mu jeśc, bo z wywiadu (ja i mąż - alergicy, choć ja w mniejszym stopniu)
      wynika, że Bartolo jest mocno narażony na alergię.
      I co? I nic. Już opisywałam, jak to było z ugotowanymi przeze mnie ważywami -
      młody za Chiny tego nie tknie. Chce gerberka i już. No więc daję mu zupki
      jarzynowe bobovity lub gerbera. Ulewał sporo po mięsku - więc na miesiąc dałam
      mu spokój. Od tygodnia dostaje odrobinę i jest dobrze - to znaczy nie ulewa
      jakoś specjalnie po tym, natomiast ma nieziemskie zaparcia... Nie wiem cz to
      ząbkowanie, czy wpływ mięska.
      Przez 2 tyg. po wizycie u gastrologa podawaliśmi małemu coordinax 3 razy
      dziennie 15 min, przed jedzeniem. Ten, kto to robi, dobrze wie jakie to męczące
      trzymać malucha przez te 15 minut do karmienia. A po mleczku i tak było
      ulewanie. Zaczęłiśmy zagęszczać też mleko kleikiem ryżowym i zmniejszyliśmy
      porcje podawanego nutramigenu. No i się zaczął problem ze smoczkiem, bo mały
      nie umiał tego wyciągnąć. Po wydaniu jakieś stówy na sprzęt wreszcie
      trafiliśmy (nie mówię ile smoczków poszło do kosza z za dużymi dziurkami
      własnoręcznie zrobionymi). No i nie podajemy mu mleczka inaczej jak tylko z
      kleikiem ryżowym. Lek antyalergiczny musieliśmy odstawić - Bartek dosłownie
      padał na twarz i spał 7 godzin w dzień! Po rozmowie z naszą pediatrą okazało
      się, że tego leku nie podaje się w pierwszym roku życia, bo.. opóźnia rozwój -
      dziecko po prostu zamiast zdobywać umiejętnośc - wciąż śpi.. Brrr.
      Teraz z niecierpliwością czekamy na wizytę u pani docent - ponoć świetny
      gastrolog ze szpitala dziecięcego w Poznaniu. Czekamy już miesiąc, bo pani
      wyjechała i wraca ok 9.10. Mam nadzieję, że wreszcie ktoś nam pomoże.
      Nie wyobrażacie sobie (..no może niektórzy jednak.. wink))....) ile zdrowia
      kosztuje ciągłe noszenie po jedzeniu. Gdy noszę małego pół godziny - to
      stanowczo za mało - wystarczy ze zacznie raczkować, kulać się w kojcu i połowa
      mleka z niego wyleci. No i to pranie ciągłe, zapach przetrawionego nutramigenu
      (fuj...), przebieranie, unieruchamianie dziecka, które aż rwie się do
      raczkowania, brak czasu na zabawy, bo przecież "dzidziuś jest po jedzeniu",
      nawet kłopoty, by gdzieś z nim pojechać, dać na ręce...
      • zorka7 Re: Do Zorka7, Ingass o ulewaniu .... 29.09.04, 12:40
        Przeczytałąm moje wypociny - niestety dopiero po wysłaniu. Najmocniej
        przepraszam za literówki i ..."ważywko".. wink))) Nie wiem, co mnie napadło. Ale
        ponoć szewc (tu: polonista) bez butów chodzi.
    • agniesz76 Re: Do Zorka7, Ingass o ulewaniu .... 29.09.04, 18:20
      Droga Kasiu, cieszę się że Jasio przestał ulewać, ale wydaję mi się że bardziej
      jest to jego zasługa a nie leku tzn. dojrzał jego układ pokarmowy .Wydaje mi
      się że tydzień to stanowczo za mało aby doszło do takiej poprawy po lekach.
      Mój synek bierze Gasprid (to samo co Coordinax) i Losec już 9 miesięcy i zdaża
      mu się wymiotować, bo to raczej nie ulewanie. Miewał tez nadżerki na przełyku,
      więc wizja operacji nad nami stale wisi. Do tego Gasprid nie jest lekiem
      obojętnym i wolałabym nie dawać mu tego świństwa.
      Bywały dni że i zagęszczanie pokarmu na maxa nic nie pomagało, potrafił
      zwymiotować kaszkę , którą nożem możnaby było kroić. Teraz wychodzą mu zęby i
      tym tłumaczę te wymioty.
      Pozdrawiam Agnieszka
      • tiya Re: Do Zorka7, Ingass o ulewaniu .... 29.09.04, 18:51
        Natali też coordinax nie pomógł. Widząc, że nic kompletnie nie daje, po kilku tyg odstawiłam go. Z czasem ulewała coraz mniej, az układ pokarmowy rzeczywiście dojrzał i przestała, a teraz zdarza się to sporadycznie i w b. małych ilościach, np gdy muszę ja przewinąć po obfitym posiłku. Wydaje mi się, że to kwestia indywidualnej wrażliwości na lek, jednym pomaga, innym nie. Ale warto próbować wszystkiego.
    • kasia_kp sprostowanie 29.09.04, 22:05
      Jasiowi przestało sie ulewać w przeciągu tygodnia po miesięcznym stosowaniu
      cordinaxu :o.
      I sama nie wiem czy to szczęśliwy zbieg okoliczności czy rzeczywiście leki
      zaczeły działać.
      No cóz najwazniejsze ze juz nie ulewa.

      Kochane zycze Wam i Waszym maluszką duzo zdrówka.

      P.s.
      w tym ulewaniu to chyba jest najgorszy dyskomfort jaki czuja te dzieciaczki w
      buziuńkach :o(.
      • zorka7 Re: sprostowanie 30.09.04, 08:31
        Fakt, Kasiu. A wyobraż sobie jak musi smakować przetrawiony nutramigen.
        Tortura.. Brrr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka