Dodaj do ulubionych

Igor - 26 tc. (850g)

    • mamaigora1 22 miesiące 27.12.05, 18:03
      Za dwa miesiące stukna Igorowi dwa latka i mam nadzieję, że do tego czasu się
      troszkę rozgada i tym samym zamknie okres wcześniaczy w swoim życiu.

      Wielkich rewelacji a ni rewolucji w naszym życiu nie ma, powolutku brniemy
      naprzód.

      Chyba powoli będę kończyć juz ten pamiętnik, bardzo sie do niego
      przyzwyczaiłam, ale pora chyba dać pole do popisu Rodzicom najmłodszych
      wcześniorków wink))
      • tiya Re: 22 miesiące 27.12.05, 18:29
        Jola, a może się na bloga przerzucisz smile? A tak prawdę mowiac, to przyklad Igora
        (oraz Emmy Danusi) cuda dziala na tym forum, lepiej niż psychoterapia dla
        świezych rodziców smile)). Odznaczyć Was trzeba wink
        • mlagodna Re: 22 miesiące 30.12.05, 00:24
          Zdecydowanie - dziękujemy. Ten pamiętnik jest dowodem, drogowskazem, pomocą i
          wsparciem dla nas wszystkich smile)
          pozdrawiamy gorąco smile
      • ola75 Re: 22 miesiące 02.01.06, 18:03
        Nie, nie, nie Igorek jest dla nas przykładem. Bardzo żałuję, że nie opisywałam
        każdego miesiąca życia Olafka.
        Wiesz, jak trafiłam na to forum, jako świeżo upieczona mama wcześniaczka, to
        poszukiwałam wiadomości na temat "wcześniaczków" dzieciaczków.

        Ola
    • mamaigora1 Dzięki za ciepłe słowa 30.12.05, 07:54
      wink
      • mamaemmy nic nie kończ!! 05.01.06, 00:27
        Niech każdy bedzie mogł przeczytać poczatki i np osiągnięcia już kilkuletniego
        Igora
        Zresztą Tiya ma dla nas jakieś medale,taaak?smile))
        A nie myślałaś o tym,aby dać historie Igora w skrócie do fundacji_wczesniak-
        www.wczesniak.pl?Ja wciąż o tym myślę.
        • mamaigora1 Re: nic nie kończ!! 05.01.06, 07:25
          EEE chyba nie - tu mi wystarczy wink)))
    • mamaigora1 23 miesiące 27.01.06, 12:53
      Nadal nie możemy sie z Igorem dogadać, ma coraz większy zasób słów i dźwieków,
      ale najczęściej pokazuje na coś i mówi 'yyyyyyy'...
      14 stycznia zaskoczyła nas wysoka goraczka w nocy 39,2, ale rozmyła się jeszcze
      przed końcem niedzieli nie pozostawiając żadnych śladów.
      Igor nadal śpi w łóżku z Rodzicami ;-(((
      Jest wesołym, małym rozbójnikiem i nic z wcześniactwa już mu nie pozostało wink))
      Jest nerwusem, ale cóż może to po mamie, a nie po wcześniactwie...
      Ma 10 ząbków i idą dwa kolejne.
      Nadal mamy problemy z jedzeniem mało rozdrobnionych obiadków, przy gryzieniu
      stałych pokarmów typu, ciastko, banan, baton - problemów nie ma, ale gdy w
      zupce pojawi sie wiekszy kawałek marchewki to zaraz odruch wymiotny, ręce
      opadają...
      Kolejnym minusem jest fakt, że Igor mało pije - nie więcej niz 200ml dziennie
      soku, pije z kubka niekapka.
      Do tej pory dmuchałam i chuchałam na Igusia, że aż strach, więc postanowiłam
      koniec z tym, trzeba go zacząć socjalizować i żeby nie być gołosłownym to 18
      lutego idziemy na zabawę dla dzieci pracowników naszej firmy.
      mam nadzieje, że dotrzymam sobie sama tego słowa z socjalizowaniem wink))
      • asia_233 Re: 23 miesiące 27.01.06, 13:58
        Wspaniały chłopak! A tak swoją drogą to fajnie przeczytać, że Igor rozmawia tak
        jak Alek. Alek pokazuje na coś i mówi mamo yyyyy. Mało nie wybuchnę, ale głupio
        mi się śmiać. Życzę Wam udanej zabawy, a jak z tanczeniem u Igorka, potrafi? Bo
        mój to niejedną dziewczynę by zatańczył. Bawcie się dobrze. Boże to za miesiąc
        Iguś kończy dwa latka? ja nie mogę ale duży chłopak. Pozdrawiamy.
      • edy77 Re: 23 miesiące 04.02.06, 11:57
        Cześć Mamo Igora !
        Muszę Cię pocieszyć, że mój Bartek (21 m.) również mało pije, około 300 ml na
        dzień soku + na szczęście rzadką zupę. Gdy miał 6 miesięcy (skorygowane 2,5 m)
        to niepił wcale, newet próbowałam poić go strzykawką a i tak nie chciał.
        Lekarka z poradni potologi noworotka powiedziała mi, że wcześniaki bardzo
        często tak mają. Mnie to zostało do dzisiaj (też jestem wcześniakiem 33Hdb) Ja
        mojego poprostu co chwilę poję po trochu. Natomiast co do jedzenia to Bartek ma
        taką samą łatwość w odruchu wymiotnym. Niestety miał jedną z częstych
        przypadłości wcześniaczych czyli refluks jelitowo-żołądkowy. Był taki okres, że
        dzień bez wymiotów był "dniem straconym".

        Pozdrawiam Was serdecznie.

        Edyta
    • mamaigora1 Twórcze zabawy mojego synka 10.02.06, 11:25
      Rośnie nam ten chłopak jak na drożdżach (ale tylko wzwyż, waga jest nadal
      musza).
      Od kilku dni ulubiona zabawa Isia to gotowanie jedzonka, bierze kubek, od mamy
      dostaje łyżkę i zawzięcie miesza w tym pustym kubku i raz po raz próbuje co tam
      uwarzył, czy smaczne, mamusia obowiązkowo tez musi spróbować wink
      Karmienie z pustego łyżezcka idzie mu wysmienicie, wszystkie misie objedzone
      jak bąki, ale jak ma wziąc łyżeczke z kaszka i nakierowac ja na swoja buzię to
      tutaj koordynacja ruchów zawodzi na całej linii - wszystko ląduje z reguły
      gdzieś na stoliku, w najgorszym wariancie na ubraniu ;-(((

      Igor ma klocki, z których da sie budowac lokomotywe i wagoniki do niej i to
      wszystko mozna razem podczepiać i łaczyć - do niedawna tatus był głownym
      motorniczym i budowniczym, ale od kilku dni Igor poprawia po ojcu nie tylko
      połaczenia miedzy wagonikami, ale nawet koncepcje kolorystyczne - mały esteta
      nam rosnie (to po mamusi - hihihi).

      I kolejna twórcza zabawą jest najpierw podpatrywanie jak mama zmiata okruszki w
      kuchni mała miotełka na małą szufelke, potem jest histeryczny ryk, żeby mam tez
      dała pozmiatać, a potem to już odchodza porządki na 102 - cała podłoga w kuchni
      błyszczy wink))

      Juz niedługo dwa latka, a gaduła z naszego Isia to nie jest na pewno - bestia
      rozumna acz oszczędna w słowach ;-(
      • mamaemmy Re: Twórcze zabawy mojego synka 13.02.06, 22:54
        ale mnie zdumiewa mój Igorek!
        To juz taki mały mądralasmile
        A zdjęcia na sankach-swietne!!!
        To jakis nowy typ sanek?smile
    • mamaigora1 Dwulatek ;-) 28.02.06, 11:11
      Igor od wczoraj to już dwuletni chłoczyk.
      Z bilansu wagowo/wzrostowego jestem zadowolona, i tak (centyle dla dzieci
      urodzonych o czasie):
      wzrost - 85cm = 25 centyl
      waga (na golaska) - 10kg < 3 centyla
      obwód głowy - 47cm = 10 centyl

      Igor wydaje z siebie coraz więcej artykułowanych dźwieków i sa to spógłoski
      bardzo różnorodne, więc chyba jest nadzieja, że wreszcie zacznie je łaczyc w
      wyrazy.

      Poza tym jest zdrów jak ryba , czego życzę wszystkim innym wczesniakom wink
      • ola75 Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 11:46
        Igorku życzymy Ci samych pogodnych dni, rośnij zdrowiusieńko i bądź zawsze
        uśmiechnięty...

        Ola z Olafkiem
      • tabaluga0 Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 14:52
        Super chłopaczek! sto lat , sto lat niech żyje zyje nam!!!!
        • mamaemmy Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 17:00
          sto lat sto lat!!!
          Wszystkiego co najlepsze,życzymy Ci abyś niedługo zagadał mamusię smile)
      • ania.silenter Serdeczne gratulacje dla naszego Igorka:))) 01.03.06, 13:44
        Ależ ten czas leci, prawda?? Nasze dzieci zaczęły już trzeci rok swojego
        życiasmile)).
        buziaki od Oli i Ady i od forumowej ciotkismile
        • uma76 Re: Serdeczne gratulacje dla naszego Igorka:))) 01.03.06, 13:54
          No więc tutaj też się dopiszę - sto lat!
          Buziaki dla Igusia! ;-*************
    • asia_233 Re: Igor - 26 tc. (850g) 28.02.06, 18:11
      Ale zleciało! Już masz takiego dużego kawalera. Gratuluje. A zdjęcia bombowe.
      Pozdrawiamy dwulatka i rodziców.
    • monia23 Sto lat sto lat!! 01.03.06, 13:10
      Normalnie nie poznaję Igora!! Taki duży już z niego chłopak, wydoroślał
      niewątpliwie. Dalszych sukcesów Monia i Kacpik ;o)
    • mamaigora1 No chyba zaczyna 'gadać' ludzkim językiem... 06.03.06, 18:34
      ... od dzis w naszym słowniku sa nastepujące zwroty:
      mama mniam;
      daj mniam;
      ooo mama;
      ooo brrum brrrum;

      I od dzis nareszczie istnieje słowo 'tata' wink
      • monia23 Gratuluję! 06.03.06, 20:57
        Tak z podziwem i uznaniem. ;o)
        • mamaemmy Re: Gratuluję! 07.03.06, 00:39
          kurcze wszędzie się sprawdza,że chlopcy zaczynaja dużo pózniej mowićsmile
          Ale ogólnie mówią mniej niż kobiety(chodzi mi o męzczyzn).
          Mój mąz dodał:"ale bardziej z sensem"big_grin

          Gratuluje Igorku!!!Tata pewnie dumnysmile
      • asia_233 Re: No chyba zaczyna 'gadać' ludzkim językiem... 07.03.06, 22:08
        Gratulujemy serdecznie. Też z utęsknieniem na to czekam. Pozdrowionka
    • barmagos Re: Igor - 26 tc. (850g) 08.03.06, 20:57
      Igorku- jestem Twoja fanką! Strasznie fajny z Ciebie chłopczyksmile Pozdrawiam-
    • mamaigora1 Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 08:57
      Kompletnie nie wiem o co chodzi, jestem zupełnie ogłupiała tym co pokazuje moje
      dziecię.
      Od soboty odprawia niewyobrażalne histerie przy kąpaniu, z rykiem ucieka z
      kapieli, samo hasło idziemy sie myć doprowadza go do histerii ?????
      Nie mam pojęcia co to mogło spowodować, wczoraj doszło do tego, że wzięłam
      trochę wody z żelem i mały reczniczek do Igora do pokoju, rozebrałam go i po
      prostu umyłam go tak na sucho/mokro - to akurat odbyło sie bezproblemowo, bez
      ryku, nawet z usmiechem na ustach ????

      Mniej więcej w tym samym czasie (no może dzień później) zaczęły sie cyrki przy
      jedzeniu, dzisiaj doszło do tego, że nie zjadł nawet łyżeczki z porannej
      kaszki - no jestem skołowana, chyba ktos mi podmienił dziecko - Igorku co sie z
      Toba dzieje?
      • tabaluga0 Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 18:16
        o matko! Faktycznie nie wiadomo co sie stało!Moze to przesulenie wiosenne? U
        nas przewijanie to całe widowisko-placz, wyginanie sie.I ubieranie rano tak
        samo sie konczy.
      • venla Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 21:03
        Nie wiem co się stało z Twoim Igorkiem, ale myślę że to samo co z moim
        Miłoszkiem. Może nasi synowie próbują na co nas stać? Nie wiem. Ostatnio Miłosz
        jest bardzo uparty, kiedy proszę, żeby np nie uderzał kluczami w szybę drzwi od
        tarasu, on specjalnie robi to jeszcze mocniej patrząc co ja na to!Podobnie było
        dzisiaj w Biedronce. Biegał po sklepie bo nie chciał wsiąść do wózka, nie
        wiedziałam co robić: zakupy czy go gonić. Poza tym przy aucie też zaczął sie
        popisywać a gdy tylko weszliśmy do domu kopał w podłogę i ryczał bo chciał iść
        na dwór. Po prostu zignorowałam jego cyrki i zostawiłam. Po chwili sam do mnie
        przyszedł. Trudno mi jednak zapanować nad wieloma jego zachowaniami i martwię
        sie że nie wychowam go na 100% faceta. Staram sie mu najczęściej wytłunmaczyć
        i "po dobroci" przekabacić na swoją (słuszną) stronę. Może wykąp sie z nim,
        albo powiedz, że nóżki będą go bolały i płakały jak będą musiały iść brudne
        spać. Sama nie wiem, to takie czasem trudne, uzasadnic coś mądrze małemu
        dziecku. Pozdrawiam Cię i czekam na dobre wieści.
        • mamaemmy Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 23:42
          zaczyna się bunt dwulatkasad?
          Może daj mu przed kąpielą wykąpać lalkę(jeśli macie lalkęsmile)czytałam gdzieś ,że
          to komus pomogło..
          • konszacht Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 30.03.06, 22:29
            A ja myślę, że to nie cuda z podmianą dziecka tylko po prostu - klasyczny bunt
            dwulatka. U nas to samo - histeria na spacerze, przy jedzeniu, myciu i kilku
            innych czynnościach............chyba trzeba nauczyc się z tym żyć.
            • mlagodna Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 30.03.06, 23:18
              Uch strach się bać! W marcu jak w garncu... ??? Może to też się tyczy humoru
              Igorka??? ;P
              Mój młody ostatnio mnie też wypróbowuje, szczypie mnie i czeka na moją reakcję
              albo sam zaczyna marszczyć groźnie czoło - wyprzedzając moją reakcje - brak
              słów...
              Pani psycholog powiedziała że to dopiero zaczyna się okres wypróbowywania na co
              może sobie szkrab pozwolić i że trzeba się uzbroić w cierpliwość bo potrwa do 4-
              go roku.... co najmniej
    • mamaigora1 Igor blox 03.04.06, 08:37
      zarzucam pisanie historii Igora na 'Wczesniakch' - dosyc sie juz napisałam i
      mam nadzieję niejednej mamie i niejednemu tacie nasza historia dodala otuchy,
      że może byc dobrze wink
      Teraz przerzucam sie na bloxa...
      • tabaluga0 Re: Igor blox 03.04.06, 11:08
        oj nawet nie wiesz jak mi dodawala otuchy i dodaje nadal!
        Bloga juz przeczytalamsmileI bede czytac dalej, wiec czekam na relacje z Zycia
        Igorka.
        • mlagodna Re: Igor blox 16.04.06, 23:27
          Do poczytania wiec na blogu Igorkowym. Napewno będę na bieżąco smile)
          pozdrawiamy
      • ola75 Re: Igor blox 03.04.06, 12:17
        Fajny pomysł z blogiem smile, na pewno będę do niego zaglądać, bo bardzo lubię
        Igorkasmile

        Ola
    • mamaigora1 Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 10:24
      Miałam termin pomiedzy Dniem Matki a Dniem Dziecka - tak czy siak miało byc
      fajnie...na dniach więc Igor powinien kończyć 2 latka, a on jutro kończy 27 m-c
      życia.

      Przeraża mnie fakt, że wiekszośc z Was Mamuś wczesniakowych, zachodząc drugi
      raz w ciążę - rowniez rodzi przedwczesnie ;-(
      na razie strach wygrywa z chęcia bycia matka po raz drugi...
      • asia_233 Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 11:17
        Widzisz Jolu,
        ja jakoś nie boję się urodzić drugie dziecko (przynajmniej tak mi się wydaje),
        ale boję się, że po prostu nie poradzę sobie z dwojgiem mnałych dzieci i znowu
        się załamię, moja psychika już dwa razy w życiu była wystawiona na próbę i
        niestety zawiodła.
        Pozdrawiam Was serdecznie.
        Asia
        • mamaigora1 Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 11:40
          Każda z nas boi sie czego innego, ale efekt tego niestety jest taki sam - niz
          demograficzny ;-(
      • venla Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 16:26
        Ja tez tak czuję, boję sie jeszcze raz byc w ciąży, chociaż Miłosz urodził sie
        w 36tc i nie przeżyłam tak długiego czasu niepewności, obaw i bólu w związku z
        cierpieniem dziecka jak Ty. Mąż chciałby mieć jeszcze córeczkę, ja też bym
        chciała żeby Miłosz nie był jedynakiem ale na razie wstrzymuję sie od tej
        decyzji. Zobaczymy co przyniesie los...
    • mamaigora1 Koslawa stópka 09.06.06, 12:47
      Taka may diagnozę i zestaw ćwiczeń aby to zniwelować, podobno do osiagnięcia ;-
      )))
      Logopeda nie ma na razie zastrzeżeń, słownik Igora składa sie z 30 - kliku
      słów, niestety na razie pojedynczych, nie buduje zdań, ale cieprliwie czekamy.
    • mamaigora1 Okulista 09.06.06, 12:48
      Dr Więckowska pamietała nas jeszcze z zabiegu laseroterapii i było widac na jej
      twarzy nieskrywana radośc z faktu, że Igor jest zdrowym łobuziakiem - a przede
      wszystkim, że wzrok jest super!!! na razie żadnych wad nie stwierdzono wink))
      Nastepna kontrola za rok.
      • asia_233 Re: Okulista 09.06.06, 16:02
        Jola cieszymy się z Wami. Supersmile))
        A tak na marginesie nie chwaliłaś się że Igor tyle już słówek mówi. U nas
        niestety też bez zdań. Raz tylko powiedział choć to nie zdanie- mama dziadzia
        (chciał mi uświadomić że dziadek wrócił) i raz hał hał (nasza suka) fe (chyba że
        śmierdzi) albo cóś. Czasem to tak mi się chce śmiać że szok.
        Fajnie że u Was ok. My też w poniedziałek do ortopedy bo nóżki do środka i krzywe.
        Pozdrawiamy. Pa
    • mamaigora1 Pierwszy wakacyjny wyjazd gdzies dalej... 20.06.06, 12:56
      Bylismy w Tatrach, wszystko opiszę w blogu...
      Teraz tylko dodam, że było rewelacyjnie - Igor spisał sie na medal - ładnie
      jadł, spał raz pod Giewontem, innym razem pod Grzesiem wink))

      Szkoda, że to sie juz skończyło...
    • mamaigora1 ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 09:42
      odgrzebie jeszcze ten nasz watek, aby zdac relację z leczenia Igora

      jak wiecie trafilismy wreszcie na dobrego psychologa i jestesmy pod kontrolą -
      diagnoza 'zaburzenie równowagi grawitacyjnej'
      wczoraj bylismy u neurologa - zalecenie konsultacji od psychologa - i nie ma
      żadnych wskazań do leczenia neurologicznego, zostajemy zatem pod opieka
      naszegfo psychologa i pod jego okiem bedziemy prowadzic terapie, ćwiczenia
      mające na celu budowanie zagubionej równowagi wink

      bylismy tez u ortopedy - stopy płasko-koslawe - kilka ćwiczeń i kontrola za 6 m-
      cy

      Neurolog słyszy jakies szmery na serduszku, wprawdzie Igor dopiero co wyszedł z
      choroby, więc to może byc przyczyną - odczekamy jeszcze troche i udamy sie do
      pediatry i dopiero wtedy po potwierdzeniu na ewentualne echo serca ...


      Myslałam, że Ci lekarze to juz za nami, a tu znowu taki rzut ;-(

      Teraz umawiam wizyty u logopedy i psychologa - może przełom
      września/października...
      • mamaemmy Re: ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 10:19
        Dobrze ze naurologiczne leczenie niepotrzebnesmile
        Co do szmerow-podobno do 4 roku zycia sa mozliwe a potem zanikaja-czyli nic
        zlego i na pewno z Igorka serdeuszkiem jest oksmile))

        buziaki dla dzielnego Igorka,ktorego zna cala moja rodzinasmile)
      • ewaq Re: ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 14:57
        Jolu, a na podstawie czego została stwierdzona ta zagubiona równowaga?
        • mamaigora1 zachwiana równowaga grawitacyjna 21.09.06, 08:26
          Igor przy zasypianiu tłucze rownomiernie głowa w poduszkę, gdy sie zdenerwuje
          lub w czyms zatraci to buja sie równomiernie na nózkach albo na kolanach -
          lekarze nie zwracali na to uwagi i zbywali nasze pytania, że pewnie taki jego
          urok ;-(
          Az trafilismy do pewnej Pani logopedy, która to zobaczyla na wlasne oczy i
          zasugerowała nam wizyte u terapeuty integracji sensorycznej (takim terapeuta
          może byc rehabilitant, logopeda, psycholog, fizykoterapeuta) - ja wybrałam
          świadomie i z polecenia psychologa.
          Pojechalismy na diagnozę (wizyta trawla 2 godziny), psycholog obserwowała
          Igora, rozmawiala z anmi i zrobilismy tez kwestionariusz integracji
          sensorycznej i na podstawie tych danych została postawiona diagnoza.
          zalecono nam konsulatcje u neurologa - bylismy, diagnoza potwierdzona - trzymac
          sie wskazówek psychologa wink Leczenie neurologiczne - farmakologiczne nie
          wchgodzi w grę, nie jest to zaburzenie stricte neurologiczne.

          Zatem ćwiczymy wszelki bujactwa, kupilismy trampoline i uczymy Igora skakać,
          kupilismy mu niziutkiego konika na biegunach i buja sie (czasem) - nadal
          sie 'stuka' (jak ja to nazywam, ale nie dajemy za wygraną. Staramy mu sie
          dostarczac w ciagu dnia wielu bodźców bujaczych tak aby nie musiał dostarczac
          ich sobie poprzez to stukanie samodzielne wink

          Wizyte kontrolną mamy w listopadzie (u psychologa).
          • ewaq Re: zachwiana równowaga grawitacyjna 21.09.06, 10:26
            Dzięki za wyczerpujące wyjaśnienia i mam nadzieję, ze moje pytanie nie zostało
            uznane za wścibskie czy nietaktowne ;->
            Powodzenia w bujaniu! smile
    • mamaigora1 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:15
      No i sie doczekaliśmy, Igor zaczyna powtarzac słowa, a nie tylko wyrazy
      dźwiekonasladowcze - teraz jeszcze tylko musi polaczyc je razem i jak sie
      rozgada to...
      • tabaluga0 Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:33
        u nas to samo, nic tylko gada:dzis mowie idziemy do apteki(bo Szymek chory), a
        on: apteki, apteki
        Najgorsze jest to ze podczas spaceru opowiada sobie np znak, auto, drzwi itd a
        ja musze powtarzac, tak masz racje to znak, drzwi itd, wiec mimo ze siedze z
        nim sama to gadam wiecej nizbym byla na jakis plotkach.
        • mamaemmy Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:46
          Jolu korzystaj z ostatnich dni ciszy więcsmile
          Moja kuzynka nie gadała do prawie 4 roku zycia a potem nagle zaczęła mówić
          zdaniami...
      • mamaalana1 Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 20:11
        No to super. Gratulujemy. My w tej chwili jesteśmy na podobnym etapie. Jakoś tak
        w ciągu tygodnia się zaczęło.
        Pozdrawiamy.
      • venla Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 20:36
        Jak sie rozgada, to będziesz go prosić "Igorku, czy Ty się nie męczysz tym
        ciągłym mówieniem?". To wspaniałe, w końcu się doczekałaś, ale to przede
        wszystkim Twoja zasługa, przecież tak bardzo sie o niego starasz. Nasi chłopcy
        nas zaskakują, ale w swoim czasie
    • mamaigora1 kolejny etap mowy 26.10.06, 09:18
      no to po powtarzaniu słów przyszedl czas na nazywanie samodzielne i tworzenie
      słów podobnych brzmieniem do oryginalu.
      Zdań bardziej skomplikowanych/ złożonych nadal brak...

      Troche to trwa wszystko, ale jak juz jakas akcja rusza to na dobre smile
      • mamaalana1 Re: Gratulacje:-) 26.10.06, 17:13

      • barmagos Re: kolejny etap mowy 12.02.07, 23:06
        Synek mojej znajomej, urodzony o czasie, waga 3750, bardzo sprawny fizycznie,
        umysłowo tez jak najbardziej, zaczął mówić mając 3,5 roku- dośc niewyraźnie
        zresztą. Do tej pory było raczej wycie niż mówienie- takie aaa, ooooo yyyyy z
        pokazywaniem palcem, nogą, głową, i czym tam jeszcze sie dało. W przedszkolu
        był nielubiany przez ..panią przedszkolankę...którą drażniło to ze Olek nic nie
        mówi i komunikuje sie tylko z dziećmi( dzieci go lubiły) i nawija tym swoim
        aaayyyyy. Teraz ma lat 9 i jest bardzo zdolnym uczniem(szczególnie z matmy) smile
        Daj czas Igorkowi, jak zacznie nawijać to końca nie będziesmile
    • mamaigora1 integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 08:45
      Byliśmy na kolejnej wizycie u naszej Pani psycholog.
      Diagnoza nadal jest ta sama i nadal ćwiczymy te same ośrodki, czyli bujamy sie,
      bujamy i jeszcze raz bujamy smile Niby nic trudnego, ale spróbujcie zrobic to z
      trzylatkiem, który tego nienawidzi, a ćwiczyc trzeba po kilka razy dziennie sad

      Najwazniejsze, że Igor rozwija się i zdobywa coraz to nowe umiejętności, a
      ćwiczenia pozwola mu być jeszcze zwinniejszym, skoczniejszym i ... mądrzejszym -
      hihihi.

      Wizyta kontrolna za miesiąc, póltora.
      • venla Re: integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 10:49
        Jolu, Ty chyba masz jednak sposoby na zainteresowanie Igorka tym bujaniem się,
        skoro postępy są widoczne. Czy trampolina w końcu przestałą służyć do leżenia
        pod nią i na niej o ile dobrze pamiętam? I czy Igor polubił huśtawkę?
        • mamaigora1 Re: integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 10:56
          hustawki nie lubi, ale jak go porposze to sam usiadzie lub połozy sie na niej
          na brzuszku i chwilke sie bujamy smile
          A trampolina to teraz słuzy do stania w kącie sad
    • mamaigora1 3 latka 27.02.07, 21:14
      No to urodziny powitalismy nienajlepiej, bo pierwszym po wyjściu ze szpitala w
      maju 2004, antybiotykiem sad
      Na szczęście choroba juz sobie poszła, został nam tylko dziwnie zapchany nos i
      reklamówka leków mających toto usunąc sad

      Poza tym Igor to niezwykle ruchliwa fryga, wazy 11,3kg, a mierzy ok. 94cm -
      waga piórkowa, żebra mozna liczyc sad
      Zębów sztuk 18, brak górnych piatek.
      Gada jak najety, a co najgorsze - zaczyna pyskować (i to z sensem)!

      A ja nadal mam dziwne uczucie gdy ktoś przy mnie opowiada jak jakas mama
      urodziła własnie malucha i wazył 3 cos tam - jakis taki dziwny skurcz żolądka
      mam i chyba zazdrośc, mimo, że to juz 3 lata minęły sad
      Wiecie, ja wtedy nie udaje, że nie jestem zainteresowana dyskusja o tym bobasie
      i chyba tak mi juz zostanie, skaza na duszy, taka niezabliźniająca się sad
      • venla Re: 3 latka 27.02.07, 21:32
        Jolu, dobrze, że choroba ustępuje i Igor wraca do zdrowia. Dobrze, że od
        wyjścia ze szpitala to był pierwszy antybiotyk, dobry wynik moim zdaniem. Nie
        martw się tą wagą, widocznie taki już jest jego urok.
        Pamiętasz jak martwiłaś się tym, że mało mówi? A jednak przyszedł czas i na
        niego, pyskuje, bo dostrzega, że jest indywidualnością i ma prawo mieć inne
        zdanie, to chyba taka radość z tego odczucia. A może będzie wolał dzwonić niż
        wysyłać maile, tak samo chyba jak mój Miłosz smile
        Co do rozmów na temat puszystych bobasków, to rozumiem Twoje odczucia, masz
        znacznie inny punkt odniesienia niż zdecydowana większość mam. Ja też nie mówię
        nic, kiedy dziewczyny w pracy rozczulają się nad wenflonem w główce dziecka,
        które z jakiegoś powodu musiało go mieć przez dwa, trzy dni. Owszem współczuję
        ale nie odzywam się, podając inne przykłady, bo wiem, że jak ktoś nie widział
        tego na własne oczy, to po prostu nie zrozumie, tylko przytaknie.
        Serdecznie Was pozdrawiam
    • mamaigora1 Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 15:00
      Myslę, że moge śmiało napisać, że pełne 3 lata zabrało nam gonienie
      równiesników, ale udało się. Igor na ich tle wypada dośc pomyslnie, zarówno
      umysłowo jak i troche gorzej fizycznie, ale wczesniactwo juz tak po pietach nam
      nie depcze smile))
      Zamykam zatem wątek Igorowy tym pomyslnym stwierdzeniem smile
      • ania.silenter Vivat Igor:))))) 11.04.07, 15:11
        a historia Igorka jest nadzieją dla rodziców innych wcześniaczków, że da się
        wyjść obronną ręką z ciężkich opresjismile.
        pozdrawiam
      • jolantusia1 Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 16:32
        brawo dla Igorka i dla Was za wytrwałość w ciężkiej pracy. Waszą historię
        przeczytałam kilkakrotnie i naprawdę czytając dobrze mi sie robiło na duszy
        szczególnie jak zaliczałam doła. Dzięki za ten pamiętnik. Pozdrawiam
      • mamaigiiemilki Re: gratulacje! 11.04.07, 22:09
        po okresie ciezkiej pracy- sama radosc! super!
      • minkapinka Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 23:12
        Brawo! Cieszymy sie, że macie to juz za sobą smile)))
        • tartulina Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 12.04.07, 06:51
          Gratulacje! Ogromne brawa dla Igora! Teraz przed Wami same dobre i miłe chwile. Pozdrawiam
      • oyate Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 12.04.07, 09:15
        Gratulacje dla Igorka i jego rodziców, za wytrwałą pracęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka