mamaigora1 22 miesiące 27.12.05, 18:03 Za dwa miesiące stukna Igorowi dwa latka i mam nadzieję, że do tego czasu się troszkę rozgada i tym samym zamknie okres wcześniaczy w swoim życiu. Wielkich rewelacji a ni rewolucji w naszym życiu nie ma, powolutku brniemy naprzód. Chyba powoli będę kończyć juz ten pamiętnik, bardzo sie do niego przyzwyczaiłam, ale pora chyba dać pole do popisu Rodzicom najmłodszych wcześniorków )) Odpowiedz Link
tiya Re: 22 miesiące 27.12.05, 18:29 Jola, a może się na bloga przerzucisz ? A tak prawdę mowiac, to przyklad Igora (oraz Emmy Danusi) cuda dziala na tym forum, lepiej niż psychoterapia dla świezych rodziców )). Odznaczyć Was trzeba Odpowiedz Link
mlagodna Re: 22 miesiące 30.12.05, 00:24 Zdecydowanie - dziękujemy. Ten pamiętnik jest dowodem, drogowskazem, pomocą i wsparciem dla nas wszystkich ) pozdrawiamy gorąco Odpowiedz Link
ola75 Re: 22 miesiące 02.01.06, 18:03 Nie, nie, nie Igorek jest dla nas przykładem. Bardzo żałuję, że nie opisywałam każdego miesiąca życia Olafka. Wiesz, jak trafiłam na to forum, jako świeżo upieczona mama wcześniaczka, to poszukiwałam wiadomości na temat "wcześniaczków" dzieciaczków. Ola Odpowiedz Link
mamaemmy nic nie kończ!! 05.01.06, 00:27 Niech każdy bedzie mogł przeczytać poczatki i np osiągnięcia już kilkuletniego Igora Zresztą Tiya ma dla nas jakieś medale,taaak?)) A nie myślałaś o tym,aby dać historie Igora w skrócie do fundacji_wczesniak- www.wczesniak.pl?Ja wciąż o tym myślę. Odpowiedz Link
mamaigora1 23 miesiące 27.01.06, 12:53 Nadal nie możemy sie z Igorem dogadać, ma coraz większy zasób słów i dźwieków, ale najczęściej pokazuje na coś i mówi 'yyyyyyy'... 14 stycznia zaskoczyła nas wysoka goraczka w nocy 39,2, ale rozmyła się jeszcze przed końcem niedzieli nie pozostawiając żadnych śladów. Igor nadal śpi w łóżku z Rodzicami ;-((( Jest wesołym, małym rozbójnikiem i nic z wcześniactwa już mu nie pozostało )) Jest nerwusem, ale cóż może to po mamie, a nie po wcześniactwie... Ma 10 ząbków i idą dwa kolejne. Nadal mamy problemy z jedzeniem mało rozdrobnionych obiadków, przy gryzieniu stałych pokarmów typu, ciastko, banan, baton - problemów nie ma, ale gdy w zupce pojawi sie wiekszy kawałek marchewki to zaraz odruch wymiotny, ręce opadają... Kolejnym minusem jest fakt, że Igor mało pije - nie więcej niz 200ml dziennie soku, pije z kubka niekapka. Do tej pory dmuchałam i chuchałam na Igusia, że aż strach, więc postanowiłam koniec z tym, trzeba go zacząć socjalizować i żeby nie być gołosłownym to 18 lutego idziemy na zabawę dla dzieci pracowników naszej firmy. mam nadzieje, że dotrzymam sobie sama tego słowa z socjalizowaniem )) Odpowiedz Link
asia_233 Re: 23 miesiące 27.01.06, 13:58 Wspaniały chłopak! A tak swoją drogą to fajnie przeczytać, że Igor rozmawia tak jak Alek. Alek pokazuje na coś i mówi mamo yyyyy. Mało nie wybuchnę, ale głupio mi się śmiać. Życzę Wam udanej zabawy, a jak z tanczeniem u Igorka, potrafi? Bo mój to niejedną dziewczynę by zatańczył. Bawcie się dobrze. Boże to za miesiąc Iguś kończy dwa latka? ja nie mogę ale duży chłopak. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
edy77 Re: 23 miesiące 04.02.06, 11:57 Cześć Mamo Igora ! Muszę Cię pocieszyć, że mój Bartek (21 m.) również mało pije, około 300 ml na dzień soku + na szczęście rzadką zupę. Gdy miał 6 miesięcy (skorygowane 2,5 m) to niepił wcale, newet próbowałam poić go strzykawką a i tak nie chciał. Lekarka z poradni potologi noworotka powiedziała mi, że wcześniaki bardzo często tak mają. Mnie to zostało do dzisiaj (też jestem wcześniakiem 33Hdb) Ja mojego poprostu co chwilę poję po trochu. Natomiast co do jedzenia to Bartek ma taką samą łatwość w odruchu wymiotnym. Niestety miał jedną z częstych przypadłości wcześniaczych czyli refluks jelitowo-żołądkowy. Był taki okres, że dzień bez wymiotów był "dniem straconym". Pozdrawiam Was serdecznie. Edyta Odpowiedz Link
mamaigora1 Twórcze zabawy mojego synka 10.02.06, 11:25 Rośnie nam ten chłopak jak na drożdżach (ale tylko wzwyż, waga jest nadal musza). Od kilku dni ulubiona zabawa Isia to gotowanie jedzonka, bierze kubek, od mamy dostaje łyżkę i zawzięcie miesza w tym pustym kubku i raz po raz próbuje co tam uwarzył, czy smaczne, mamusia obowiązkowo tez musi spróbować Karmienie z pustego łyżezcka idzie mu wysmienicie, wszystkie misie objedzone jak bąki, ale jak ma wziąc łyżeczke z kaszka i nakierowac ja na swoja buzię to tutaj koordynacja ruchów zawodzi na całej linii - wszystko ląduje z reguły gdzieś na stoliku, w najgorszym wariancie na ubraniu ;-((( Igor ma klocki, z których da sie budowac lokomotywe i wagoniki do niej i to wszystko mozna razem podczepiać i łaczyć - do niedawna tatus był głownym motorniczym i budowniczym, ale od kilku dni Igor poprawia po ojcu nie tylko połaczenia miedzy wagonikami, ale nawet koncepcje kolorystyczne - mały esteta nam rosnie (to po mamusi - hihihi). I kolejna twórcza zabawą jest najpierw podpatrywanie jak mama zmiata okruszki w kuchni mała miotełka na małą szufelke, potem jest histeryczny ryk, żeby mam tez dała pozmiatać, a potem to już odchodza porządki na 102 - cała podłoga w kuchni błyszczy )) Juz niedługo dwa latka, a gaduła z naszego Isia to nie jest na pewno - bestia rozumna acz oszczędna w słowach ;-( Odpowiedz Link
mamaemmy Re: Twórcze zabawy mojego synka 13.02.06, 22:54 ale mnie zdumiewa mój Igorek! To juz taki mały mądrala A zdjęcia na sankach-swietne!!! To jakis nowy typ sanek? Odpowiedz Link
mamaigora1 Dwulatek ;-) 28.02.06, 11:11 Igor od wczoraj to już dwuletni chłoczyk. Z bilansu wagowo/wzrostowego jestem zadowolona, i tak (centyle dla dzieci urodzonych o czasie): wzrost - 85cm = 25 centyl waga (na golaska) - 10kg < 3 centyla obwód głowy - 47cm = 10 centyl Igor wydaje z siebie coraz więcej artykułowanych dźwieków i sa to spógłoski bardzo różnorodne, więc chyba jest nadzieja, że wreszcie zacznie je łaczyc w wyrazy. Poza tym jest zdrów jak ryba , czego życzę wszystkim innym wczesniakom Odpowiedz Link
ola75 Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 11:46 Igorku życzymy Ci samych pogodnych dni, rośnij zdrowiusieńko i bądź zawsze uśmiechnięty... Ola z Olafkiem Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 14:52 Super chłopaczek! sto lat , sto lat niech żyje zyje nam!!!! Odpowiedz Link
mamaemmy Re: Dwulatek ;-) 28.02.06, 17:00 sto lat sto lat!!! Wszystkiego co najlepsze,życzymy Ci abyś niedługo zagadał mamusię ) Odpowiedz Link
ania.silenter Serdeczne gratulacje dla naszego Igorka:))) 01.03.06, 13:44 Ależ ten czas leci, prawda?? Nasze dzieci zaczęły już trzeci rok swojego życia)). buziaki od Oli i Ady i od forumowej ciotki Odpowiedz Link
uma76 Re: Serdeczne gratulacje dla naszego Igorka:))) 01.03.06, 13:54 No więc tutaj też się dopiszę - sto lat! Buziaki dla Igusia! ;-************* Odpowiedz Link
asia_233 Re: Igor - 26 tc. (850g) 28.02.06, 18:11 Ale zleciało! Już masz takiego dużego kawalera. Gratuluje. A zdjęcia bombowe. Pozdrawiamy dwulatka i rodziców. Odpowiedz Link
monia23 Sto lat sto lat!! 01.03.06, 13:10 Normalnie nie poznaję Igora!! Taki duży już z niego chłopak, wydoroślał niewątpliwie. Dalszych sukcesów Monia i Kacpik ;o) Odpowiedz Link
mamaigora1 No chyba zaczyna 'gadać' ludzkim językiem... 06.03.06, 18:34 ... od dzis w naszym słowniku sa nastepujące zwroty: mama mniam; daj mniam; ooo mama; ooo brrum brrrum; I od dzis nareszczie istnieje słowo 'tata' Odpowiedz Link
mamaemmy Re: Gratuluję! 07.03.06, 00:39 kurcze wszędzie się sprawdza,że chlopcy zaczynaja dużo pózniej mowić Ale ogólnie mówią mniej niż kobiety(chodzi mi o męzczyzn). Mój mąz dodał:"ale bardziej z sensem" Gratuluje Igorku!!!Tata pewnie dumny Odpowiedz Link
asia_233 Re: No chyba zaczyna 'gadać' ludzkim językiem... 07.03.06, 22:08 Gratulujemy serdecznie. Też z utęsknieniem na to czekam. Pozdrowionka Odpowiedz Link
barmagos Re: Igor - 26 tc. (850g) 08.03.06, 20:57 Igorku- jestem Twoja fanką! Strasznie fajny z Ciebie chłopczyk Pozdrawiam- Odpowiedz Link
mamaigora1 Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 08:57 Kompletnie nie wiem o co chodzi, jestem zupełnie ogłupiała tym co pokazuje moje dziecię. Od soboty odprawia niewyobrażalne histerie przy kąpaniu, z rykiem ucieka z kapieli, samo hasło idziemy sie myć doprowadza go do histerii ????? Nie mam pojęcia co to mogło spowodować, wczoraj doszło do tego, że wzięłam trochę wody z żelem i mały reczniczek do Igora do pokoju, rozebrałam go i po prostu umyłam go tak na sucho/mokro - to akurat odbyło sie bezproblemowo, bez ryku, nawet z usmiechem na ustach ???? Mniej więcej w tym samym czasie (no może dzień później) zaczęły sie cyrki przy jedzeniu, dzisiaj doszło do tego, że nie zjadł nawet łyżeczki z porannej kaszki - no jestem skołowana, chyba ktos mi podmienił dziecko - Igorku co sie z Toba dzieje? Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 18:16 o matko! Faktycznie nie wiadomo co sie stało!Moze to przesulenie wiosenne? U nas przewijanie to całe widowisko-placz, wyginanie sie.I ubieranie rano tak samo sie konczy. Odpowiedz Link
venla Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 21:03 Nie wiem co się stało z Twoim Igorkiem, ale myślę że to samo co z moim Miłoszkiem. Może nasi synowie próbują na co nas stać? Nie wiem. Ostatnio Miłosz jest bardzo uparty, kiedy proszę, żeby np nie uderzał kluczami w szybę drzwi od tarasu, on specjalnie robi to jeszcze mocniej patrząc co ja na to!Podobnie było dzisiaj w Biedronce. Biegał po sklepie bo nie chciał wsiąść do wózka, nie wiedziałam co robić: zakupy czy go gonić. Poza tym przy aucie też zaczął sie popisywać a gdy tylko weszliśmy do domu kopał w podłogę i ryczał bo chciał iść na dwór. Po prostu zignorowałam jego cyrki i zostawiłam. Po chwili sam do mnie przyszedł. Trudno mi jednak zapanować nad wieloma jego zachowaniami i martwię sie że nie wychowam go na 100% faceta. Staram sie mu najczęściej wytłunmaczyć i "po dobroci" przekabacić na swoją (słuszną) stronę. Może wykąp sie z nim, albo powiedz, że nóżki będą go bolały i płakały jak będą musiały iść brudne spać. Sama nie wiem, to takie czasem trudne, uzasadnic coś mądrze małemu dziecku. Pozdrawiam Cię i czekam na dobre wieści. Odpowiedz Link
mamaemmy Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 29.03.06, 23:42 zaczyna się bunt dwulatka? Może daj mu przed kąpielą wykąpać lalkę(jeśli macie lalkę)czytałam gdzieś ,że to komus pomogło.. Odpowiedz Link
konszacht Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 30.03.06, 22:29 A ja myślę, że to nie cuda z podmianą dziecka tylko po prostu - klasyczny bunt dwulatka. U nas to samo - histeria na spacerze, przy jedzeniu, myciu i kilku innych czynnościach............chyba trzeba nauczyc się z tym żyć. Odpowiedz Link
mlagodna Re: Histeria przy kąpieli i przy jedzeniu ;-((( 30.03.06, 23:18 Uch strach się bać! W marcu jak w garncu... ??? Może to też się tyczy humoru Igorka??? ;P Mój młody ostatnio mnie też wypróbowuje, szczypie mnie i czeka na moją reakcję albo sam zaczyna marszczyć groźnie czoło - wyprzedzając moją reakcje - brak słów... Pani psycholog powiedziała że to dopiero zaczyna się okres wypróbowywania na co może sobie szkrab pozwolić i że trzeba się uzbroić w cierpliwość bo potrwa do 4- go roku.... co najmniej Odpowiedz Link
mamaigora1 Igor blox 03.04.06, 08:37 zarzucam pisanie historii Igora na 'Wczesniakch' - dosyc sie juz napisałam i mam nadzieję niejednej mamie i niejednemu tacie nasza historia dodala otuchy, że może byc dobrze Teraz przerzucam sie na bloxa... Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Igor blox 03.04.06, 11:08 oj nawet nie wiesz jak mi dodawala otuchy i dodaje nadal! Bloga juz przeczytalamI bede czytac dalej, wiec czekam na relacje z Zycia Igorka. Odpowiedz Link
mlagodna Re: Igor blox 16.04.06, 23:27 Do poczytania wiec na blogu Igorkowym. Napewno będę na bieżąco ) pozdrawiamy Odpowiedz Link
ola75 Re: Igor blox 03.04.06, 12:17 Fajny pomysł z blogiem , na pewno będę do niego zaglądać, bo bardzo lubię Igorka Ola Odpowiedz Link
mamaigora1 Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 10:24 Miałam termin pomiedzy Dniem Matki a Dniem Dziecka - tak czy siak miało byc fajnie...na dniach więc Igor powinien kończyć 2 latka, a on jutro kończy 27 m-c życia. Przeraża mnie fakt, że wiekszośc z Was Mamuś wczesniakowych, zachodząc drugi raz w ciążę - rowniez rodzi przedwczesnie ;-( na razie strach wygrywa z chęcia bycia matka po raz drugi... Odpowiedz Link
asia_233 Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 11:17 Widzisz Jolu, ja jakoś nie boję się urodzić drugie dziecko (przynajmniej tak mi się wydaje), ale boję się, że po prostu nie poradzę sobie z dwojgiem mnałych dzieci i znowu się załamię, moja psychika już dwa razy w życiu była wystawiona na próbę i niestety zawiodła. Pozdrawiam Was serdecznie. Asia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 11:40 Każda z nas boi sie czego innego, ale efekt tego niestety jest taki sam - niz demograficzny ;-( Odpowiedz Link
venla Re: Powinien teraz kończyć 2-latka 26.05.06, 16:26 Ja tez tak czuję, boję sie jeszcze raz byc w ciąży, chociaż Miłosz urodził sie w 36tc i nie przeżyłam tak długiego czasu niepewności, obaw i bólu w związku z cierpieniem dziecka jak Ty. Mąż chciałby mieć jeszcze córeczkę, ja też bym chciała żeby Miłosz nie był jedynakiem ale na razie wstrzymuję sie od tej decyzji. Zobaczymy co przyniesie los... Odpowiedz Link
mamaigora1 Koslawa stópka 09.06.06, 12:47 Taka may diagnozę i zestaw ćwiczeń aby to zniwelować, podobno do osiagnięcia ;- ))) Logopeda nie ma na razie zastrzeżeń, słownik Igora składa sie z 30 - kliku słów, niestety na razie pojedynczych, nie buduje zdań, ale cieprliwie czekamy. Odpowiedz Link
mamaigora1 Okulista 09.06.06, 12:48 Dr Więckowska pamietała nas jeszcze z zabiegu laseroterapii i było widac na jej twarzy nieskrywana radośc z faktu, że Igor jest zdrowym łobuziakiem - a przede wszystkim, że wzrok jest super!!! na razie żadnych wad nie stwierdzono )) Nastepna kontrola za rok. Odpowiedz Link
asia_233 Re: Okulista 09.06.06, 16:02 Jola cieszymy się z Wami. Super)) A tak na marginesie nie chwaliłaś się że Igor tyle już słówek mówi. U nas niestety też bez zdań. Raz tylko powiedział choć to nie zdanie- mama dziadzia (chciał mi uświadomić że dziadek wrócił) i raz hał hał (nasza suka) fe (chyba że śmierdzi) albo cóś. Czasem to tak mi się chce śmiać że szok. Fajnie że u Was ok. My też w poniedziałek do ortopedy bo nóżki do środka i krzywe. Pozdrawiamy. Pa Odpowiedz Link
mamaigora1 Pierwszy wakacyjny wyjazd gdzies dalej... 20.06.06, 12:56 Bylismy w Tatrach, wszystko opiszę w blogu... Teraz tylko dodam, że było rewelacyjnie - Igor spisał sie na medal - ładnie jadł, spał raz pod Giewontem, innym razem pod Grzesiem )) Szkoda, że to sie juz skończyło... Odpowiedz Link
mamaigora1 ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 09:42 odgrzebie jeszcze ten nasz watek, aby zdac relację z leczenia Igora jak wiecie trafilismy wreszcie na dobrego psychologa i jestesmy pod kontrolą - diagnoza 'zaburzenie równowagi grawitacyjnej' wczoraj bylismy u neurologa - zalecenie konsultacji od psychologa - i nie ma żadnych wskazań do leczenia neurologicznego, zostajemy zatem pod opieka naszegfo psychologa i pod jego okiem bedziemy prowadzic terapie, ćwiczenia mające na celu budowanie zagubionej równowagi bylismy tez u ortopedy - stopy płasko-koslawe - kilka ćwiczeń i kontrola za 6 m- cy Neurolog słyszy jakies szmery na serduszku, wprawdzie Igor dopiero co wyszedł z choroby, więc to może byc przyczyną - odczekamy jeszcze troche i udamy sie do pediatry i dopiero wtedy po potwierdzeniu na ewentualne echo serca ... Myslałam, że Ci lekarze to juz za nami, a tu znowu taki rzut ;-( Teraz umawiam wizyty u logopedy i psychologa - może przełom września/października... Odpowiedz Link
mamaemmy Re: ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 10:19 Dobrze ze naurologiczne leczenie niepotrzebne Co do szmerow-podobno do 4 roku zycia sa mozliwe a potem zanikaja-czyli nic zlego i na pewno z Igorka serdeuszkiem jest ok)) buziaki dla dzielnego Igorka,ktorego zna cala moja rodzina) Odpowiedz Link
ewaq Re: ortopeda, neurolog, psycholog 20.09.06, 14:57 Jolu, a na podstawie czego została stwierdzona ta zagubiona równowaga? Odpowiedz Link
mamaigora1 zachwiana równowaga grawitacyjna 21.09.06, 08:26 Igor przy zasypianiu tłucze rownomiernie głowa w poduszkę, gdy sie zdenerwuje lub w czyms zatraci to buja sie równomiernie na nózkach albo na kolanach - lekarze nie zwracali na to uwagi i zbywali nasze pytania, że pewnie taki jego urok ;-( Az trafilismy do pewnej Pani logopedy, która to zobaczyla na wlasne oczy i zasugerowała nam wizyte u terapeuty integracji sensorycznej (takim terapeuta może byc rehabilitant, logopeda, psycholog, fizykoterapeuta) - ja wybrałam świadomie i z polecenia psychologa. Pojechalismy na diagnozę (wizyta trawla 2 godziny), psycholog obserwowała Igora, rozmawiala z anmi i zrobilismy tez kwestionariusz integracji sensorycznej i na podstawie tych danych została postawiona diagnoza. zalecono nam konsulatcje u neurologa - bylismy, diagnoza potwierdzona - trzymac sie wskazówek psychologa Leczenie neurologiczne - farmakologiczne nie wchgodzi w grę, nie jest to zaburzenie stricte neurologiczne. Zatem ćwiczymy wszelki bujactwa, kupilismy trampoline i uczymy Igora skakać, kupilismy mu niziutkiego konika na biegunach i buja sie (czasem) - nadal sie 'stuka' (jak ja to nazywam, ale nie dajemy za wygraną. Staramy mu sie dostarczac w ciagu dnia wielu bodźców bujaczych tak aby nie musiał dostarczac ich sobie poprzez to stukanie samodzielne Wizyte kontrolną mamy w listopadzie (u psychologa). Odpowiedz Link
ewaq Re: zachwiana równowaga grawitacyjna 21.09.06, 10:26 Dzięki za wyczerpujące wyjaśnienia i mam nadzieję, ze moje pytanie nie zostało uznane za wścibskie czy nietaktowne ;-> Powodzenia w bujaniu! Odpowiedz Link
mamaigora1 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:15 No i sie doczekaliśmy, Igor zaczyna powtarzac słowa, a nie tylko wyrazy dźwiekonasladowcze - teraz jeszcze tylko musi polaczyc je razem i jak sie rozgada to... Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:33 u nas to samo, nic tylko gada:dzis mowie idziemy do apteki(bo Szymek chory), a on: apteki, apteki Najgorsze jest to ze podczas spaceru opowiada sobie np znak, auto, drzwi itd a ja musze powtarzac, tak masz racje to znak, drzwi itd, wiec mimo ze siedze z nim sama to gadam wiecej nizbym byla na jakis plotkach. Odpowiedz Link
mamaemmy Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 12:46 Jolu korzystaj z ostatnich dni ciszy więc Moja kuzynka nie gadała do prawie 4 roku zycia a potem nagle zaczęła mówić zdaniami... Odpowiedz Link
mamaalana1 Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 20:11 No to super. Gratulujemy. My w tej chwili jesteśmy na podobnym etapie. Jakoś tak w ciągu tygodnia się zaczęło. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
venla Re: 31 m-cy - powtarzanie słów 02.10.06, 20:36 Jak sie rozgada, to będziesz go prosić "Igorku, czy Ty się nie męczysz tym ciągłym mówieniem?". To wspaniałe, w końcu się doczekałaś, ale to przede wszystkim Twoja zasługa, przecież tak bardzo sie o niego starasz. Nasi chłopcy nas zaskakują, ale w swoim czasie Odpowiedz Link
mamaigora1 kolejny etap mowy 26.10.06, 09:18 no to po powtarzaniu słów przyszedl czas na nazywanie samodzielne i tworzenie słów podobnych brzmieniem do oryginalu. Zdań bardziej skomplikowanych/ złożonych nadal brak... Troche to trwa wszystko, ale jak juz jakas akcja rusza to na dobre Odpowiedz Link
barmagos Re: kolejny etap mowy 12.02.07, 23:06 Synek mojej znajomej, urodzony o czasie, waga 3750, bardzo sprawny fizycznie, umysłowo tez jak najbardziej, zaczął mówić mając 3,5 roku- dośc niewyraźnie zresztą. Do tej pory było raczej wycie niż mówienie- takie aaa, ooooo yyyyy z pokazywaniem palcem, nogą, głową, i czym tam jeszcze sie dało. W przedszkolu był nielubiany przez ..panią przedszkolankę...którą drażniło to ze Olek nic nie mówi i komunikuje sie tylko z dziećmi( dzieci go lubiły) i nawija tym swoim aaayyyyy. Teraz ma lat 9 i jest bardzo zdolnym uczniem(szczególnie z matmy) Daj czas Igorkowi, jak zacznie nawijać to końca nie będzie Odpowiedz Link
mamaigora1 integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 08:45 Byliśmy na kolejnej wizycie u naszej Pani psycholog. Diagnoza nadal jest ta sama i nadal ćwiczymy te same ośrodki, czyli bujamy sie, bujamy i jeszcze raz bujamy Niby nic trudnego, ale spróbujcie zrobic to z trzylatkiem, który tego nienawidzi, a ćwiczyc trzeba po kilka razy dziennie Najwazniejsze, że Igor rozwija się i zdobywa coraz to nowe umiejętności, a ćwiczenia pozwola mu być jeszcze zwinniejszym, skoczniejszym i ... mądrzejszym - hihihi. Wizyta kontrolna za miesiąc, póltora. Odpowiedz Link
venla Re: integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 10:49 Jolu, Ty chyba masz jednak sposoby na zainteresowanie Igorka tym bujaniem się, skoro postępy są widoczne. Czy trampolina w końcu przestałą służyć do leżenia pod nią i na niej o ile dobrze pamiętam? I czy Igor polubił huśtawkę? Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: integracja sensoryczna - efekty 31.01.07, 10:56 hustawki nie lubi, ale jak go porposze to sam usiadzie lub połozy sie na niej na brzuszku i chwilke sie bujamy A trampolina to teraz słuzy do stania w kącie Odpowiedz Link
mamaigora1 3 latka 27.02.07, 21:14 No to urodziny powitalismy nienajlepiej, bo pierwszym po wyjściu ze szpitala w maju 2004, antybiotykiem Na szczęście choroba juz sobie poszła, został nam tylko dziwnie zapchany nos i reklamówka leków mających toto usunąc Poza tym Igor to niezwykle ruchliwa fryga, wazy 11,3kg, a mierzy ok. 94cm - waga piórkowa, żebra mozna liczyc Zębów sztuk 18, brak górnych piatek. Gada jak najety, a co najgorsze - zaczyna pyskować (i to z sensem)! A ja nadal mam dziwne uczucie gdy ktoś przy mnie opowiada jak jakas mama urodziła własnie malucha i wazył 3 cos tam - jakis taki dziwny skurcz żolądka mam i chyba zazdrośc, mimo, że to juz 3 lata minęły Wiecie, ja wtedy nie udaje, że nie jestem zainteresowana dyskusja o tym bobasie i chyba tak mi juz zostanie, skaza na duszy, taka niezabliźniająca się Odpowiedz Link
venla Re: 3 latka 27.02.07, 21:32 Jolu, dobrze, że choroba ustępuje i Igor wraca do zdrowia. Dobrze, że od wyjścia ze szpitala to był pierwszy antybiotyk, dobry wynik moim zdaniem. Nie martw się tą wagą, widocznie taki już jest jego urok. Pamiętasz jak martwiłaś się tym, że mało mówi? A jednak przyszedł czas i na niego, pyskuje, bo dostrzega, że jest indywidualnością i ma prawo mieć inne zdanie, to chyba taka radość z tego odczucia. A może będzie wolał dzwonić niż wysyłać maile, tak samo chyba jak mój Miłosz Co do rozmów na temat puszystych bobasków, to rozumiem Twoje odczucia, masz znacznie inny punkt odniesienia niż zdecydowana większość mam. Ja też nie mówię nic, kiedy dziewczyny w pracy rozczulają się nad wenflonem w główce dziecka, które z jakiegoś powodu musiało go mieć przez dwa, trzy dni. Owszem współczuję ale nie odzywam się, podając inne przykłady, bo wiem, że jak ktoś nie widział tego na własne oczy, to po prostu nie zrozumie, tylko przytaknie. Serdecznie Was pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaigora1 Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 15:00 Myslę, że moge śmiało napisać, że pełne 3 lata zabrało nam gonienie równiesników, ale udało się. Igor na ich tle wypada dośc pomyslnie, zarówno umysłowo jak i troche gorzej fizycznie, ale wczesniactwo juz tak po pietach nam nie depcze )) Zamykam zatem wątek Igorowy tym pomyslnym stwierdzeniem Odpowiedz Link
ania.silenter Vivat Igor:))))) 11.04.07, 15:11 a historia Igorka jest nadzieją dla rodziców innych wcześniaczków, że da się wyjść obronną ręką z ciężkich opresji. pozdrawiam Odpowiedz Link
jolantusia1 Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 16:32 brawo dla Igorka i dla Was za wytrwałość w ciężkiej pracy. Waszą historię przeczytałam kilkakrotnie i naprawdę czytając dobrze mi sie robiło na duszy szczególnie jak zaliczałam doła. Dzięki za ten pamiętnik. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaigiiemilki Re: gratulacje! 11.04.07, 22:09 po okresie ciezkiej pracy- sama radosc! super! Odpowiedz Link
minkapinka Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 11.04.07, 23:12 Brawo! Cieszymy sie, że macie to juz za sobą ))) Odpowiedz Link
tartulina Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 12.04.07, 06:51 Gratulacje! Ogromne brawa dla Igora! Teraz przed Wami same dobre i miłe chwile. Pozdrawiam Odpowiedz Link
oyate Re: Nadrobiliśmy zaległości rozowjowe 12.04.07, 09:15 Gratulacje dla Igorka i jego rodziców, za wytrwałą pracę) Odpowiedz Link