Dodaj do ulubionych

neonatologia w Bielańskim (w-wa)-pytanie

19.08.05, 20:09
Witajcie, jestem jeszcze we wczesnej ciąży, ale... Pierwsze dziecko urodziłam
w innym szpitalu, ale moja lekarka przeniosła się do Bielańskiego - a ja za
niąwink Miałam b. trudną ciążę i obecna również już taka jestsad( - ale mojej
lekarce b. wierzę, prowadziła mnie dobrze, zna mnie już.

Jednak mam problem: pierwsze dziecko donosiłam do terminu (39tc). Obecnie
jednak - jest bardzo prawdopodobne, że będę musiała zakończyc wcześniej ciążę
np. ok końca 7 mc. (taka sugestia, wstępna, mojego lekarza, nie-
ginekologa).Zwiazane jest to nie z problemami 'ciązowymi' czy problemami
zdrowia dziecka, ale z moimi probleammi zdrowotnymi i obciążeniem organizmu
ciążąsad((
I to moje pytanie - słyszałam opinie o niewystarczającym sprzęcie dla
wcześniaków w szp. Bielańskim (na forum Szpital, opinie dotyczą gł.
położnictwa, mało jest informacji o opiece noworodków).
Prosiłabym o Wasze opinie, bo zaczynam się zastanawaić czy dobrze robię
decydując się - siłą rzeczy - na przyszły poród właśnie tam.
No i - jeszcze jest czas na rozważenie innego lekarza prowadzącego.
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Samborago:) 19.08.05, 22:43
      U mnie sytuacja była odwrotna - 1 ciąża zakończona w 31 tc z powodu gestozy,
      moim lekarzem prowadzącym był prof. Dębski, to on rozpoznał gestozę,
      wylądowałam na patologii ciąży w Orłowskim, tam urodziłam - Ola leżała 4 dni w
      inkubatorze a potem została przewieziona do Kliniki Patologii Noworodka w
      IMiDz, do prof. Helwich. Stanowczo twierdzę, że to naj, najlepsze miejsce dla
      wcześniaka (podobno Karowa też jest ok). Super podejście do małych pacjentów,
      super opieka, super podejście do rodziców - są oni najważniejszym elementem
      terapii dla dzieci, kangurują je, przewijają (oczywiście jeśli stan dziecka na
      to pozwala). Mają ludzkie podejście do swoich pacjentów, widziałam łzy w ich
      oczach, kiedy moja Ola była na skraju życia i śmierci i ogromną radość, kiedy
      wyzdrowiała. Oczywiście, jest tam najnowocześniejszy sprzęt. Tylko ja piszę o
      KPN a nie o porodówce w IMiDz (nie mam żadnych doświadczeń, słyszałam rózne
      opinie).
      Dalej - bielański. Adę rodziłam w bielańskim (poszłam tam za prof. Dębskim),
      urodziła się o czasie i bez komplikacji (choć przez cc), więc nie miałam
      kontaktu z oddziałem "wcześniaczym", ale go widziałam i wydaje mi się (nie
      jestem lekarzem), ale w porównaniu z IMiDz jest dużo słabiej wyposażony, no i
      nie wiem jak z kompetencją i doświadczeniem personelu.
      Gdybyś - nie daj Boże - urodziła wcześniaka, myślę, że najlepiej aby znalazł
      się w IMiDz albo na Karowej.
      pozdrawiam
      P.S. Znam jedną lekarkę, która przeniosła się z Orłowskiego do Bielańskiego. Dr
      S. Ona również mnie poznała bo byłam dla niej "książkowym" przypadkiem gestozy:
      (.
      Ania, Oleńka (22.01.2004) i Adunia (28.04.2005)
      Ola na balkonie
      Ada i jej grzechotki
      • samboraga Re: Samborago:) 19.08.05, 23:28
        Aniusmile liczyłam no to, że Ty sie odezwiesz, bo poczytałam sobie forum i gdzieś
        natknęłam się na wypoweidź o Bielańskimsmile) I widzę, że mamy za soba podobną
        drogęsmile - ja tez rodziłąm w Orłowskim, u dr Bińkowskiej - razem z prof. Dębskim
        przeszli na Bielany - trochę byłam zaskoczona, ja zupełnie nie jestem z tej
        części miasta, wiem tylko, że odnowiona jest patologia i położnictowo.
        Też myślałam o IMiD-iesmile Karową mniej brałam pod uwagę, bo oblężona i ten
        strach o inkubator, jakby cosad(
        U mnie cc na pewno, tak jak poprzednio. Leżenie na patologii - na pewno tez.
        Kardiolog - bo pewnie z Wychowania wiesz jak to ze mną... - będzie dawał
        sugestie ginekologom - przy całym szacunku dla ich decyzji nie chciałabym aby
        sugerowali 'przedłużanie ciąży' z powodu niemożności zapewnienia warunków
        wcześniakowi...
        Nie zrozum mnie źle - nie jestem osobą 'wygodnicką', że dla własnego dobra
        skaże dziecko na wcześniactwo, nie. Poczytałam Was tutaj i już mnie przeraża co
        to może znaczyć dla dzieckasad
        Ale mój synek w 32tc miał wagę 2500-2800 (wg usg) - więc liczę, że przy
        odpowiednim prowadzeniu ciąży, zaplanowaniu takiego porodu (jeśli dzicko
        będzxie się rozwijało jak pierwsze) są duże szanse na zadbanie o dobro dziecka,
        jeśli trzebaby mnie ratować.
        I tylko chciałabym mieć pewność, że maluch będzie mógł liczyć na kompleksową
        opieke. A jak będzie - zobaczymysmile Mam nadzieję, że dotrwam do końcasmile))

        Mam jeszcze pośbę - piszesz, że Olę przewieziono w 4 dobie na Kasprzaka- czy to
        była decyzja lekarzy czy Ty naciskałaś? Bo wydawało mi się, że na
        Czerniakowskiej był wysoki poziom neonatologii, tak jeszcze przed urodzeniem
        mojego syna mówił mi zaprzyjaźniony pediatra, może coś się zmieniło? Czy to w
        ogóle dobry pomysł na urodzenie w Bielańskim i ewentualne liczenie na opiekę na
        Kasprzaka, przewożenie dziecka? ja wiem, że Ty nie wybierałaś, że tak wyszło...
        Ale cały czas się waham czy nie przenieść się do lekarza praktykującego w IMiD
        odkąd dowiedziałam się o tym przyspieszeniu porodu w razie trudnościsad
        Dzięki za odpowiedź i podrawiam!
        • mamaemmy Re: Samborago:) 19.08.05, 23:35
          Witaj Samboragosmile
          Znam Cię z "wychowania w wierze"smile
          Dawno mnie tam nie byłosad(
          Ostatnio chyba po śmierci Papieża...
          Będzie dobrze,Samborago,zobaczyszsmile
          Danta.
          • samboraga Re: Samborago:) 19.08.05, 23:46
            też Cie pamiętamsmile))
            winszuję Wam dobrych wyników u psychologa, dzielną masz córkę!!!
            a co do mnie - mam taka nadzieję, że będzie dobrzesmile)
            ale starośc nie radośćwink) i trochę inaczej znosze tę ciążę, niestetysad(
            • mamaemmy Re: Samborago:) 19.08.05, 23:48
              Wiara góry przenosismile
              Zobaczysz,Bóg Was nie opuścismile
        • ania.silenter Ago:) 20.08.05, 14:20
          samboraga napisała:


          > Nie zrozum mnie źle - nie jestem osobą 'wygodnicką', że dla własnego dobra
          > skaże dziecko na wcześniactwo, nie.


          Nawet do głowy mi nie przyszło, że możesz "skazać" swoje dziecko na
          wcześniactwo. Rozumiem, że ciąża zagraża Twojemu zdrowiu i życiusad. Z resztą u
          mnie lekarze też chcieli ratować dziecko za wszelką cenę i dopiero, kiedy
          okazało sie, że przedłużanie ciąży zagraża zarówno mnie, jak i Oli - zrobili cc.

          > Ale mój synek w 32tc miał wagę 2500-2800 (wg usg)

          Duuży chłopczyk, moja Olunia urodzona w 31 tc miała 1200g, no ale ona była
          hipotrofikiem


          - więc liczę, że przy
          > odpowiednim prowadzeniu ciąży, zaplanowaniu takiego porodu (jeśli dzicko
          > będzxie się rozwijało jak pierwsze) są duże szanse na zadbanie o dobro
          dziecka,
          >
          > jeśli trzebaby mnie ratować.


          Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że Twój synek miałby duże szanse na
          prawidłowy rozwój

          > Mam jeszcze pośbę - piszesz, że Olę przewieziono w 4 dobie na Kasprzaka- czy
          to
          >
          > była decyzja lekarzy czy Ty naciskałaś?

          To była decyzja lekarzy - w Orłowskim były tylko 4 inkubatory i zaczynało
          brakować miejsca (oficjalny powód: zamartwicze zapalenie jelit i stan ciężki)

          Bo wydawało mi się, że na
          > Czerniakowskiej był wysoki poziom neonatologii, tak jeszcze przed urodzeniem
          > mojego syna mówił mi zaprzyjaźniony pediatra, może coś się zmieniło? Czy to w
          > ogóle dobry pomysł na urodzenie w Bielańskim i ewentualne liczenie na opiekę
          na
          >
          > Kasprzaka, przewożenie dziecka?

          Nie wiem, jak to będzie w przypadku bielańskiego.

          ja wiem, że Ty nie wybierałaś, że tak wyszło...
          >
          > Ale cały czas się waham czy nie przenieść się do lekarza praktykującego w
          IMiD
          > odkąd dowiedziałam się o tym przyspieszeniu porodu w razie trudnościsad

          pozdrawiam i trzymam kciuki za jak najlepsze rozwiązanie
          • samboraga :))) 20.08.05, 16:12
            jeszce raz dziękuję i pozdrawiam!
    • hania.wiecewicz Re: neonatologia w Bielańskim (w-wa)-pytanie 26.08.05, 20:05
      Ja takze mialam rodzic w Bielanskim ale pojechalam do IMiDz. Nie mam zaufania.
      Biegajac po badaniach z malym bylismy takze na litewskiej gdzie spotkalam rodzicow i malucha z rozszczepem podniebienia. Dziecko o malo sie nie zaglodzilo gdyz w szpitalu Bielanskim po 3 dniach wypisali dziecko, ktore nie umialo jesc. Oczywiste jest to ze maluch z rozszczepem nie bedzie jadl z piersi a potrzebny jest do tego odpowiedni smok. Rodzice nie wiedzieli o tym, gdyz wada okazala sie po porodzie.Potem sonda karmiono dziecko w szpitalu.

      Zycze mu duzo zdrowka swoja droga:0)
      Pozdr
      Hania
      • brzozinka Re: neonatologia w Bielańskim (w-wa)-pytanie 26.08.05, 21:16
        Hania,
        podpisuje się pod tym obiema rękami.
        Moja siostra urodziła w czerwcu w bielańskim dziecko z rozszczepem
        podniebienia. Panie pediatry beztrsoko stwierdziły "a to nic takiego (sic!) bo
        to rozszczep pdniebienia miękkiego" Oczywiście karmienie piersią tylko i
        wyłącznie. Mały nie jadł 2 doby i nikt się tym nie zainteresował. W trzeciej
        dobie dziecko miało być wypisane ze szpitala i okazało sie,że z wagi
        urodzeniowej 4400 spadło na 3900. W dwie doby! Wtedy łaskawie panie pilęgniarki
        wzięły Młodego na dokarmianie butelką ale nadal twardo kazały Asi karmić
        piersią. Żadnej informacji co robić i jak karmić takie dziecko w domu. Na
        chururgii w ImiDz lekarz złapał się za głowe jak się dowiedział,że dziecko z
        taką wadą było zmuszane do ssania piersi. Całe szczęście,że ja przeszłam w
        szpitalu z Maciusiem naukę karmienia butelką "opornych" dzieci i mogłam Asi
        pomóc na początku. A gdyby nie? Dziecko miałby się zagłodzić?
        Nie polecam Bielańskiego ze względu na opiekę po porodzie za to Orłowski jak
        najbardziej big_grin
        • ania.silenter Ady też mało co nie zagłodzili w bielańskim:( 26.08.05, 22:08
          nie dokarmiali jej, a u mnie pokarm pojawił się dopiero kilka dni po porodzie
          (miałam cc) i też na niedługosad. Spadła ponad 10% wagi urodzeniowejsad. A
          położne - niczym z komedii Barei, tylko, że mnie wcale nie było do śmiechusad.
          Koszmarsad.
          Wklejam wątek o bielański z forum "Szpitale":

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=27920922&v=2&s=0
          pozdrawiam
          • brzozinka Re: do ani.silenter 26.08.05, 22:16
            A najlepsze jest to,że na Bielański namówiłam moją siostrę ja sad Kiedy Maciuś
            się urodził moja siostra była w drugim miesiącu ciąży i oczywiście wystraszona
            bardzo całą sytuacją. Okazało sie,że może być pacjentką prof D. (sama ją
            namawiałam bo "jaby co" to wiadomo .....zajmie sie porządnie) No i z niego jest
            bardzo zadowolona ale szpital bez komentarza. Szkoda tylko,że z Orłowskiego
            razem z prof odeszli nieźli lekarze do Bielańskiego.
            • hania.wiecewicz Re: do ani.silenter 28.08.05, 23:04
              Dagmaro,

              To moze spotkalam Twoja siostre w tym szpitalu. Wiem ze mieli z maluszkiem jechac do IMiDz. Swoja droga dzieciaczek strasznie slodki ale biedaczek - plakal przy karmieniu sonda.
              Na szczescie jest to jedna z niewielu wad dzidzi ktora calkowicie sie leczy. Duzo pracy ale po operacjach bedzie juz wszystko dobrze.

              Buziaki
            • ania.silenter Re: do ani.silenter 28.08.05, 23:31
              brzozinka napisała:

              > Okazało sie,że może być pacjentką prof D. (sama ją
              > namawiałam bo "jaby co" to wiadomo .....zajmie sie porządnie) No i z niego
              jest
              >
              > bardzo zadowolona ale szpital bez komentarza.


              Ja też byłam w obu ciążach pacjentką prof. Dsmile. I uważam tak jak Twoja siostra -
              on super, szpital - koszmarsad.
              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka