emilka74 01.06.06, 22:43 USG,początek 34 tyg ciąży,waga synka-2.230!!!Wód płodowych pełno,łożysko też ok,główka na dole.POzdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamamix Re: No i już po... 01.06.06, 23:03 niech jeszcze pare tygodni Gabrielek posiedzi w brzuszku u mamusi Odpowiedz Link
roksana.cz brawo, brawo, brawo!!!! 02.06.06, 12:23 tak trzymaj Gabrielku!! Tu nie ma miejsca dla Ciebie!! Masz być donoszony i już!! Ściskamy całą czwórkę serdecznie - Czuprynki Odpowiedz Link
emilka74 Re: brawo, brawo, brawo!!!! 02.06.06, 16:36 Z tego wszystkiego zaniżyłam małemu wagę-2.290 miało byćPodobno wyprzedza rówieśników o tydzień.Hura!!! dumna mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
mlagodna Re: brawo, brawo, brawo!!!! 11.06.06, 23:25 )) no to czekamy... napewno do końca pozdrowionka dla całej rodzinki Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 19.06.06, 23:06 Jestem po wizycie i w razie ewentualnych skurczów mam nie brać tabletek,tylko pozwolić się małemu urodzić!!!Ja tego finału jeszcze w ogóle nie czuję i pewnie jeszcze sobie go ponoszę,a jest juz co dzwigaćpozdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku ps.to juz poczatek 37 tyg.aha powiedzcie dziewczyny czy warto rodzić na Zaspie (czy któras tam w ogóle rodziała???) Odpowiedz Link
mamaalana1 Re: No i już po... 20.06.06, 10:27 Boziu... kiedy to zleciało??? Cieszymy się razem a Wami. Ale Emilka będzie miała super braciszka. Trzymamy kciuki do końca. Pozdrawiamy Asia i Alek (proszę pozdrowić i tatusia. Dawno się nie odzywał na forum) ps. całuski dla Emi. Odpowiedz Link
emilka74 do mamyalana1 21.06.06, 18:24 siedze cicho jak pod miotłą bo ta wielka tu koło mnie całe dnie oblega kompa a tak szzczerze to w głowie tyle wspomnień .............. tylo czekam do 18 lipca jak już bedzie po wszystkim. Człowiek jest zły, ale lubi dobroć w innych. Erich Maria Remarque Odpowiedz Link
hanti Re: do mamyalana1 23.06.06, 19:59 gratuluję ))) i torszkę zazdroszczę, bo my dopiero skończyłyścy 29 tydznień, trwa 30 w któym urodziła się Karolka (ależ ja go niecierpię) Termin cc mam na 9.08, wiec poproszę troszkę dobrych fluidków, żeby nam też się udało )) Odpowiedz Link
emilka74 Re: do hanti 23.06.06, 22:33 Jejku to juz 30 tydz?Wiem co czujesz,ja w 33 siedziałam jak na szpilkach(Emilka urodziła się w 33 tyg)Ale nic sie nie wydarzyłoCiąża ogólnie była zagrożona od początku,a teraz mogłabym góry przenosićCzuję się naprawde dobrze.A jak Ty sobie radzisz i jak dzieciaki sie miewają-pewnie juz doczekać się nie mogą??? Moja Emilka juz mnie wygania do szpitala po braciszkaPozdrawiam serdecznie i wysyłam POZYTYWNE FLUIDKI DONOSZENIOWEMi do terminu zostało jeszcze 25 dni,a do terminu z USG jedynie 18 dni!!!Ale nadal nie czuje jak bym to ja miała rodzićPozdrawiam i daj znac za jakis czas znów. Ps.a imie dla księżniczki juz wybrane??? mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
hanti Re: do hanti 23.06.06, 23:12 Nas w całosci trzyma szew, także mam nadzieję że tym razem się uda )) Dzięki za fluidki )))))))))))))) A córeczka będzie miała na imię Kinga Odpowiedz Link
hanti zapomniałam z tego wszystkiego... 23.06.06, 23:14 łatwego i szybkiego porodu Ci życzyć )) ps moje dzieci też nie mogą się doczekać, ale to moja wina, bo na samym początku obiecałam im że jek się zrobie baaardzo gorąco to pan doktor wyjmie dziedziusia no i teraz codziennie pytają czy to już Odpowiedz Link
afire Re: No i już po... 24.06.06, 13:56 witaj Ja rodzilam mojego kamila na zaspie w 33tc cc, polecam ten szpital naprawde, super podejscie i do dziecka i do matki, bylam pod WIELKIM wrazeniem, mam nadzieje, ze swoje drugie dziecko, jak sie zdecyduje tez tam urodze ale tym razem w 38 tyg zycze wszystkiego dobrego i gratuluje, moja maruda mi marudzi wiec musze konczyc ale jak masz jakies pyt. to pisz, a tak przy okazji, ty chyba tez jestes z pruszcza prawda? pozdrawiam Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 24.06.06, 15:31 Dzięki dziewczyny!!! Tak ja jestem z Pruszcza i cieszę się bardzo że kolejna osoba również(pewnie sie na jakims placu zabaw juz sptkałyśmyA w jakim wieku Twoja pociecha?Bo nasza Emilka ma 2 latka.Chetnie bym pogadała o tej Zaspie-może na GG (3231957) Pozdrawiam serdecznie mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
afire Re: No i już po... 24.06.06, 18:55 ja niestety nie mam gadu gadu, ale moge ci napisac meila, tylko podaj mi swoj adres albo odpowiedziec Ci na pytania tu, na forum Moj maly ma juz 7 miesiecy i ten czas temu na zaspie byly super warunki, ja na wszelki wypadek mialam przy sobie troche kasy, w wiadomym celu, ale w ogole niepotrzebnie, masz dzidziusia caly czas przy sobie, ale jak poprosisz, bo jestes zmeczona to go wezma, nie bylo problemu,nikt nie linczowal mam, ktore z jakiegos powodu nie mogly karmic piersia, chociaz pani z poradni laktacyjnej zachecala do tego, jampo cc musialam lezec 8 godzin, dopiero po tym czasie moglam wstac, bo bardzo chcialam isc na oiom do malego, ale nadal nie czulam nog, nie bylo zadnego problemu, same polozne przyjechaly do mnie o 22giej po tych 8 godzinach, z wozkiem inwalidzkim, zeby mnie do niego zabrac, kolezanke z lozka obok, po ciezkim porodzie blizniakow, zawiozly na lozku, a wszystko z usmiechem, jedyny minus to jedzenie, paskudne Pozdrawiam papa Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 24.06.06, 23:16 Dzieki za odpowiedzJuz sie zdecydoałam raczej na ZaspęMam nadzieję że za miesiąc będę polecać również innym to miejsce.z tego co piszesz opieka jest zupełnie inna niz na Klinicznej,gdzie spędziłam po porodzie mimo wszystko aż miesiąc.Odnośnie Zaspy zastanawia mnie tylko jedno;jak długo pozwalają kobiecie rodzić siłami natury tzn.czy kiedy akcja porodowa trwa już np.10 godz to robia cesarkę czy ma rodzić aż się uda???Bo to chyba w każdym szpitalu inaczej.Jak mi sie nasuną jakies pytania to dam znać.Z góry dzięki.W razie czego podaję maila; emilka74@poczta.fm pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: No i już po... 24.06.06, 23:26 ja rodzilam tez na zaspie ale od razu mialam cesarke, wiadomo dlaczego.Z wiadomych wzgledow nie lezalam na porodowce tylko na gin, kolezanka trafila tam z zatruciem odeslana z redlowa (tam stwierdzili ze jest ok i ma wracac do domu), na zaspie probowali od razu wywolac porod ale sie nie udalo wiec nie czekali 10 godzin tylko chyba 3-4, po czym zrobili cesarke i dziecko zdrowe, gdyby pojechala do domu jak polecili jej w redlowie to nie wiem czy dziecko byloby zdrowe i ona tez. Opieka na oiomie super!!!!! Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 25.06.06, 09:05 dzięki wielkie,teraz to już nie mam wątpliwości,mam nadzieję że tym razem oiom ominiemy wielkim łukiem pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
afire Re: No i już po... 26.06.06, 12:06 Moim zdaniem nie powinni tyle czekac, ale wiem, ze jest roznie niestety, nie wiem jak na zaspie, mi o 3 w nocy odeszly wody, najpierw pojechalam do wojewodzkiego, bo tam mialam najblizej, ale gin powiedzial mi, ze prawdopodobnie bede miec ciecie, i ze oni nie maja odpowiedniego sprzetu dla wczesniakow, powiedzial mi, zebym pojechala do klinicznego, albo na zaspe, zapytalam sie go, gdzie lepiej, a on mi powiedzial, ze to obojetne, ale jak sie go spytalam, gdzie by pojechal ze swoja zona, to westchnal i powiedzial, za na zaspe tam na poczatku od razu trafilam na super polozne ( na kazdej zmianie takie byly) i na gina chama, zrobil mi usg i na moje pytania cos tam burczal pod nosem, na szczescie polozna powiedziala, ze jeszcze jeden gin (chyba ordynator) chce sam zobaczyc usg, na co on odburczl, ze on mu powie co tam wyszlo, ale ona mu na to nie pozwolila, przyszedl ten ordynator i byl bardzo mily, pocieszal mnie ze moze da rade mnie jeszcze troche przetrzymac, zlecil badani co pol godziny i na trzecich wyszlo, ze jest infekcja, o 13.30 kamil byl na swiecie. Bardzo zaskoczylo mnie to, ze przyszedl do mnie po operacji gin, ktory mnie operowal sprawdzic, jak sie czuje, poszedl nawet na oiom zobaczyc malego, byl chyba z pol godziny. Wiem, ze dziewczyna z sali obok mogla rodzic silami natury, ale ze pierwsze dziecko wczesniak, drugie tez (niestety nie udalo mu sie) to przy trzecim sam sie jej zapytal, czy nie wolalaby cesarki, tak tez sie zdecydowala, ma zdrowego chlopca Nie wiem, czy tak jest w kazdym szpitalu, ale lekarz na badanie dziecka przychodzil do sali, pielegniarki to samo na mycie i wazenie. Ja po 5ciu dniach chcialam juz isc do domu, dojezdzalam do malego z mlekiem dwa razy dziennie przez miesiac, ale lekarz nie zabardzo chcial mnie poscic pytal sie czy na pewno, bo jak chce to moge zostac, nikt mnie przeciez nie wygania Gin co niektorych dziewczyn na obchodzie pytal sie czy nie chca porozmawiac z psychologiem, a polozne pytaly sie czy nie chcemy rozmawiac z pania z poradni laktacyjnej, chcialysmy i przyszla. Mam nadzieje ze nic sie nie zmienilo i ze nadal jest tam tak dobrze, dziecko mozna brac do sali odwiedzin, ale jest tam taki zaduch, ze czesc dziewczyn wychodzila na korytarz kolo tej sali, tam bylo duzo lepiej. Moj maz mogl nawet przez szybe patrzec, jak mi trobia cesarke, nie skorzystal, ale mogl byc przy malym podczas wazenia zaraz po porodzie. A oiom na pewno ominiecie szerokim lukiem Pozdrwaim i pisz co tam u was A jezeli moge spytac, to kto prowadzil twoje ciaze? A jak bylo na klinicznej? Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 26.06.06, 17:02 Moja ciąże prowadzi dr.Puzio(Invicta)gin,patolog.Ma dobra opinię jako lekarz i w ogóle świetny facet.Jeśli chodzi o Kliniczna to tam zupełnie odwrotnie niż na Zaspie.Po cesarce nie chcieli mi powiedzieć co z małą czy żyje,mówili że przyjdzie lekarz na salę,ale nikt nie przyszedł.Po paru dniach wręcz wyganiali do domu,ja bardzo chciałam zostać z córeczką(udało mi sie miesiąc,ale nagadałam się co niemiara z przełożonymi)Emilka leżała 2 miesiące.Bardzo nie podobało się personelowi że dużo czasu spędzamy z dzieckiem,z tamtąd też wyganiali,kazali przyjechać po dziecko jak juz będzie do wypisu.Psychologa nie było(tylko była gdzies adnotacja że takowy jest).Na salę ze mną kładli dziewczyny z dziećmi,jak i te które dzieci straciły.Pediatrzy nie dawali nadziei że dzieci przeżyją.Kiedy mała zachorowała na sepsę zataili ten fakt przed nami.Prócz tego warunki nie przyjemne-brudno.Jednak mimo to wszystko mam sentyment do tego miejsca-tam uratowano moją córeczkę pozdrawiam burzowo mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
mlagodna Re: No i już po... 26.06.06, 22:58 Przesyłam duzo duszków podtrzymujących dla Ciebie i Hanti... Ale Wam zazdroszczę...] powodzenia Odpowiedz Link
emilka74 Re: No i już po... 26.06.06, 23:17 Sorki nie doczytałam ;tamtą ciążę prowadziła dr.Lenckowska(też Invicta). ps.mlagodna no to do dzieła pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link
gruchotka Zaspa rulez ;) 27.06.06, 11:05 Ja trafiłam na Zaspę w 32 tyg. z rozwarciem na 4 palce, baz skórczy i wody też mi nie odeszły. Po wypełnieniu kwitów, gdy okazało się, że Mat urodził się w 26 tyg. od razu trafiłam na salę operacyjną. Tam zrobiono USG i zadecydowano poczekać, jak rozwinie się akcja porodowa. Trafiłam na "porodówkę" i podłączona pod ktg spedziłam tam 16 godzin, w międzyczasie urodziło się troje dzieci. Rano zero skórczy, ale okazało się, że jest pełne rozwarcie i o 13:40 urodził się Miki, 32 tydz. 10 pkt. Spytano się czy chcę leżeć na sali z innymi mamami, czy na innym oddziale, oczywiście wybrałam salę z innymi mamami. Miałam "trudną" sąsiadkę, a pielęgniarki przychodziły kilkanaście razy dziennie bez słowa złości. Pani z Poradni lakatacyjnej była codziennie. Uważam, że opieka była super. No i po urodzeniu wcześniaka można zostać w szpitalu i karmić dziecko piersią. Można na OIOM-ie siedzieć 24/24 a pielęgniarki śpiewają dzieciom kołysanki. A Kliniczna w 2000 roku, to był wielki koszmar. Oddział położniczy, jak i OIOM. Kobietka z sali na którą trafiłam otrzymała kroplówki CZWARTEGO dnia po CC. I niestety urodziła dziecko z Zespołem Downa i lekarze, i pielęgniarki ją pocieszali, że to taka uroda <szok> Mat na Klinicznej spędził 5 miesięcy, oj napatrzyłam się ( Więc, jak trafiłam na Zaspę w drugiej ciąży i porównałam opiekę, to długi czas miałam wyrzuty sumienia, że w pierwszej ciąży zamiast pojechać na Zaspę, pojechałam na Kliniczną. Ale to już historia. Mam nadzieję, że jak zmienił się Ordynator na Oddziale Neonatologicznym na Klinicznej, to i zmieniła się opieka i podejście do dzieci i rodziców. Emilka, życzę szczęśliwego rozwiazania Odpowiedz Link
anetuchap Re: Zaspa rulez ;) 27.06.06, 20:55 Mam takie same doświadczenia. Lena leżała na Zaspie i opieka była super. Pielęgniarki z OIM-u są wspaniałe. Lekarze zresztą też. I rodzic nie czuje się, jak 5 koło u wozu. Choć najważniejsze są dzieciaczki, to rodziców też traktuja z szacunkiem. Rozumieją,że rodzice bardzo się martwią, więc lekarze często poświęcają uwagę, aby porozmawiać z mama,czy tatą maluszka. Ale najwspanialsze było zaangażowanie pań pielęgniarek, i ich emocjonalne podejście. Dla nich dziecko jest DZIECKIEM, a nie kolejnym przypadkiem, który wymaga męczących (pielęgniarkę) zabiegów. Jestem pewna,że panie z Zaspy, po prostu, lubią te swoje wcześniaki. Ciesza się,gdy jest lepiej i naprawdę się martwią, gdy coś niedobrego sie dzieje. Cudowne kobiety!!! Majucha leżała na Klinicznej i.......mam z tamtąd bardzo nieciekawe wspomnienia. Na Klinicznej, to nie dzieci są najważniejsze, ale "szanowny" personel. A rodzice tylko, niepotrzebnie plączą się pod nogami. Odpowiedz Link