15.09.06, 08:40
Chciałam sie od Was dowiedzieć na co zwrócić uwagę? Malutka leży w
inkubatorku, dzis kończy tydzień. Urodziła się w 33/34 tygodniu. Pierwsze
badania z tego co tu wyczytałam to jak maluszek ma 4 tygodnie. Ale chodzi mi
o to na co zwracać uwagę teraz. Wiem że przy naświetlaniach na żółtaczke musi
mieć zakrywane oczka... czy coś jeszcze? czy w pozostałym czasie nic nie
trzeba robić?
Obserwuj wątek
    • misia0000 Re: oczka 15.09.06, 08:52
      Nic się nie robi, bo nic nie można zrobić. Nam ewentualnie zwracana uwagę, by w
      sali gdzie stał inkubator nie włączać bocznych lampek o dość ostrym świetle.
      Było też okno, przez które wpadało w południe dość ostre światło słoneczne, ale
      pielegniarki pilnowały same, by zasunąć zasłonkę lub nieco opuścić żaluzje.
      Dzieckow tym wieku i tak własciwie nie widzi, bo siatkówka dopiero się rozwija.
      Reaguje tylko na jasno-ciemno. Nie mozna wpadać w panikę i przesadę - mama obok
      usiłowała zasłaniać dziecku oczy (poważnie!!...) ale lekarze ją dopadli i
      nakrzyczeli. kontrola okulistyczna wystarczy i w szpitalach tego bardzo
      pilnuja, choć badanie i obserwacja siatkówki to dla dziecka nic przyjemnego. Ja
      z wrażenia aż wychodziłam z sali...
      • traganek Re: oczka 15.09.06, 09:14
        Tak jak wyżej- nie wiele da się zrobić. Dziecko, o którym piszesz nie jest tak
        bardzo narażone- najgorzej jest z dziećmi urodzonymi poniżej 29 tc o wadze
        około 1 kg. Ale nie znaczy to, że nie należy pilnować kontroli lekarskich
        (czasami zdarza się, że lekarze zapomną). Kiedyś czytałam amerykański artykuł
        na temat retinopatii i było tam, że można zasłaniać inkubator czerwoną narzutą
        (tak jak w macicy) ale później rozmawiałam z panią psycholog, która to
        odradziła- gdyż kolor czerwony jest zbyt drażniący, powiedziała, że lepsze do
        zasłaniania sa kolory pastelowe. Ja jeszcze pilnowałam, zeby tlen z maseczek
        nie szedł prosto w oczy ale chyba nie wiele to dało, bo oboje mieli laserysad
        • synovia Re: oczka 15.09.06, 09:42
          dziekuje, w sali sa zasloniete zaluzje pionowe caly czas... wiec ostrego
          swiatla nie ma. A na czym polega to badanie po 4 tygodniach?
    • misia0000 Re: oczka 15.09.06, 10:13
      Wszystkiev badania mojego synka wygladaly tak samo: okulista ma na głowie taki
      stelaż z lampką (wygladała jak kosmita, na dodatek urzadzenie to było
      podlączone do prądu). Dziecko przed badaniem dostaje atropine i jakieś krople
      znieczulające. Jedna osoba trzyma malucha za głowe, inna - trzyma mocno resztę
      ciałka. Okulista zakłada najpierw do jednej a potem do drugiej gałki ocznej coś
      w rodzaju stalowego ''rozwieracza'' - kiedy lekarz już załozy to urzadzenie,
      wygląda to dość strasznie, bo gała gałka oczna jest tak ''na wierzchu''. i na
      dodatek dłubie dziecku w oku takim jakby szydełkiem, przygladając się przez
      szkło powiększające. Najpierw jedno, potem to samo z drugim okiem. Mimo kropili
      znieczulających badanie nie jest dla dziecka przyjemne, maluchy wyrywają się i
      płaczą. Na pocieszenie - po zakończeniu badania dzieci szybko przestają płakać
      i zasypiają z wrażenia. ale cóż - trzeba to trzeba....
      • synovia Re: oczka 15.09.06, 10:36
        o rety, faktycznie brzmi to strasznie sad(( ale tak jak piszesz jak mus to mus
      • beataklaudia Re: oczka 15.09.06, 11:01
        niestety w szpitalach badanie dna oka wygląda mało przyjemnie - jak opisała
        misia, z metalowymi rozwórkami , czasem okulista pomaga sobia taka szpatułką,
        choć u nas tego akurat nie używał - to wszystko jest mało przyjemne , ale nie
        boli!. Natomiast zgoła inaczej to samo badanie wygląda w gabinetach prywatnych
        tj. zamiast metalowych rozwórek, lekarz przez gazik palcami delikatnie rozszerza
        powieki i cierpliwie czeka z lupą aż oko ustawi się w pozycji odpowiedniej do
        badania. Dziecko wprawdzie też płacze zazwyczaj, ale nie z bólu tylko ze
        "stresu" - w końcu jest trzymane w celu unieruchomiena. Na prywatnych wizytach
        rodzice trzymają dziecko , ja np trzymam mocno Klaudię i jej nucę cos do ucha,
        to wtedy się uspokaja smile
    • tabaluga0 Re: oczka 15.09.06, 13:07
      na oczy ma wplyw i swiatlo i za duzo tlenu, tego w inkubatorze ale rowniez tego
      z np przetoczonej krwi.
      • synovia Re: oczka 15.09.06, 14:20
        Wlasnie sie dowiedzialam od siostry ze pielegniarki przykrywaja inkubator taka
        flanelka wiec chyab dbaja o to zeby swiatla za duzo nie bylo, a mala swietnie
        sobie radzi z oddychaniem od 3 doby wiec pewnie duzo tego tlenu jej nie
        podaja... narazie wszystkie badania wychodza dobrze, neurologiczne tez :]
        • misia0000 Re: oczka 15.09.06, 16:32
          To wspaniale. Życzymy dużo dobrych wiadomości! Nie przejmuj się grozą badania
          okulistycznego, na szczęście nie trwa to długo. A potem faktycznie mozna
          chodzić prywatnie, choć ja po wyjściu ze szpitala wolałam odcierpieć z Kubusiem
          w przychodnie okulistycznje dla wczesniaków w Centrum Zdrowia Dziecka. Dalej
          były ''zabawy'' ze stalowymi wziernikami i rozpórkami, ale przynajmniej jest
          gwarancja, że jeśli coś będzie nie tak, to dziecko automatycznie trafi na
          specjalistyczny oddział. Niestety, poznałam w poczekalni CZD mamę z Olsztyna,
          która do CZD trafiła z maluszkiem z poważną retinopatią (dziecko urodzone w
          zaawansowanej dla nas ciązy, bo 36 tydzień). Własnie prywatny lekarz nie
          dopilnował i nieustannie zapewniał że wszystko jest ok. Okazało się, że ona
          nigdy nie widziała, żeby tak dokładnie badano oko jak własnie ''brutalnie'' w
          CZD. Może kiedyś ktoś wymyśli mniej drastyczne badanie... ale równie skuteczne..
          • tolka11 Re: oczka 15.09.06, 17:41
            Najlepiej iść do poleconego okulisty. Faktycznie do badania nie są potrzebne
            rozpórki, dobry lekarz zbada dziecko bez nich. Trzeba dbać o terminy i nie
            tracić nadziei, że wszystko będzie dobrze. Powodzenia.
            • synovia Re: oczka 15.09.06, 19:29
              dziekuje wam za odpowiedzi, poczekamy 3 tyg do pierwszego badania i zobaczymy...
              a dowiedzialam sie dawka tlenu w inkubatorze byla minimalna, "ustawiona na 1"
              jak sie wyrazila pielegniarka i dzis wogole go wylaczyli bo stwierdzili ze zbedny :]
              • jolantusia1 Re: oczka 15.09.06, 20:33
                no to rewelacja. Oby wszystkie informacje byly tak dobre na tym forum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka