28.01.09, 20:05
witam wszystkie mamy.tez jestem mama wczesniaczka 27tc 820g.moje
malenstwo urodzilo sie 5grudnia2008.od 22tygodnia lezalam plackiem
wszpitalu z powodu odplywajacych wod i caly ten czas mialam krwotok
mimo tego dotrwalismy do 27tygodnia.mikus dostal 3punkty.miesiac pod
respiratorem pozniej cepap ale tylko 2 tygodnie bo dostal zapalenie
pluc.niestety mial wylew 4stopnia. moze napiszecie jakie sa skutkibo
lekarze nic nie mowia. jutro jedzie do katowic na laserowy zabieg
okulistyczny aja jestem bezsilna i zalamana.
Obserwuj wątek
    • mariagajor Re: moj Mikus 28.01.09, 20:09
      ja urodziłam synka w 26 tyg z powodów takich jak Twoje.Mój mały też miał wylewy
      i straszono nas konsekwencjami,ale na szczęscie obyło się bez większych,obecnie
      ma 2 latka i drugiego takiego łobuza nie znam,mimo,że miał byc apatyczny i
      wątły...Cóż Ci moge powiedzie?Pytaj odpowiem pozdrawiam
      • mamka68 Re: moj Mikus 28.01.09, 20:24
        dzieki serdeczne,mam nadzieje ze imoj bedzie rozrabial i na wszystko
        bede mu pozwalac.kekarka powiedziala mi dzisiaj ze ma dziure po
        wylewie i przechodzi przez nia zyla ktora wkazdej chwili moze peknac
        cos takiego jak tetniak.
        • mariagajor Re: moj Mikus 28.01.09, 20:43
          Mój też miał dziure,ale powoli z czasem sie zabliźniała,jaki jest duży Twój
          synek ile wazy?W jakim szpitalu jest?
          • mamka68 Re: moj Mikus 29.01.09, 09:36
            Moj maly wazy 1500g i na szczescie od poczatku dobrze toleruje moj
            pokarm(odpukac)Lezy w Krakowie na Kopernika.dzis zabieraja go do
            Katowic a jutro zabieg oby wszystko sie udalo i szybko wrocil.Dzieki
            za wsparcie jest mi potrzebne bo zaczynam sie rozklejac
            • kicius_85 Re: moj Mikus 29.01.09, 11:32
              kochana a zcemu biora go na laser do katowic? moja jula lezala w krakowie w
              prokocimiu ponad 7 miesiecy (25 tyg,) i miala 2 lasery w tym szpitalu...wiec
              dlaczego go musza tak daleko transportowac????

              a skad jestes?

              pomodle sie za twoje malenstwo!
              • mamka68 Re: moj Mikus 29.01.09, 19:07
                my jestesmy z Krakowa.Kiedy pytalam dlaczego musza wiez malego az do
                Katowic to jedna lekarka powiedziala ze tam maja lepszy sprzet a
                inna ze z nimi maja umowe wiec nie wiem.
    • iksantia Re: moj Mikus 28.01.09, 21:04
      Wylewy 4 stopnia to poważna sprawa, nie chcę Cię straszyć, bo różnie bywa,
      nieraz się wchłaniają, nieraz nie.
      Zabieg na oczy to mają lekarze już opanowany, będzie okwink
      Przesyłam dużo miłości dla Mikusia wink
    • ag0000 Re: moj Mikus 28.01.09, 21:07
      witaj mam córcię z 25tyg. ciąży wg.800g. nie było łatwo, u mnie ciąża
      przebiegała od początku nie tak jak trzeba i trach zaczął się poród3msc mała
      była w szpitalu wiele przeszła wylew 2i3 stp. retinopatia zabieg laserowy prawie
      2msc pod respiratorem i jeszcze długo miała tlen dziś ma ponad rok jes dobrze i
      nie martw się na zapas pamiętaj że my mamy naszych cudownych dzieci musimy być
      zawsze silne dla nich,na pewno będzie dobrze trzymamy kciuki daj znać jak idzie
      wam dalej pozdrowionka
    • darecky-tata-ewy Re: moj Mikus 29.01.09, 09:48
      ze skutkami może być różnie, może być bardzo źle ale wcale nie musi. Moja Ewa
      miała wylewy 3/4 stopnia. Przy wyjściu lekarze i neurolog stwierdzili, że w
      zasadzie nie jest jej potrzebna rehabilitacja (co najwyżej zachowawcza). Zabieg
      okulistyczny nie ma nic wspólnego z wylewami, niestety jest to skutek
      tlenoterapii. Trzymaj się, i musisz wierzyć , że będzie dobrze
      • tolka11 Re: moj Mikus 29.01.09, 10:28
        Ja jestem mama Miłosza z 28Hbd, waga 880 gr.
        Wylewy 2/3 st, wodogłowie pokrwotoczne, ROP V i ROPIII,zapalenie
        płuc, 40 dni respi, wada mózgu,przepuklina pachwinowa obustronna, 4
        operacje, i wiele, wiele innych.
        Oddano mi go z wypisem "stan wegetatywny, bez rokowań".
        Teraz ma 5,5 roku, chodzi do zwykłego przedszkola.
        To tak w skrócie.
        Skąd jesteś?
        Mieszkam 14 km od kliniki w Ligocie. jesli chcesz możemy pogadać tel.
        • mamka68 Re: moj Mikus 29.01.09, 19:11
          tolka podziwiam was
          • marta_i_koty Re: moj Mikus 29.01.09, 19:26
            Moj Szymon jest po wylewie III/IV stopnia (27 tydz, 1200g), lekarze twierdzili,
            ze "nic z niego nie będzie". Faktem jest, ze przerabialiśmy większość
            konsekwencji wcześniactwa, ale mimo lekkiego mpdz (syn nieznacznie utyka i to
            wszystko), wyleźliśmy z tego obronną ręką. Nie było retinopatii, IQ powyżej
            normy, jedynie dysleksja (ale syn pracuje nad nią i jest coraz lepiej).. Młody
            kończy w lipcu 14 lat i wygląda tak:
            img206.imageshack.us/img206/1811/szymwq1.jpg
            • asiaiwona_1 Re: moj Mikus 29.01.09, 19:44
              Będę trzymać kciuki za twojego synka. Mam nadzieję, że wszystko
              dobrze się dla was zakończy i w przyszłości nie będzieci odczuwać
              żadnych skutków wcześniactwa.
              Moja ciąża nie zakończyła się szczęśliwie - też zaczęły mi odchodzić
              wody od 22tc. Leciały cały czas. Wytrzymałam leżąc plackiem do 32tc.
              Niestety płucka synka się nie wykształciły (nie pomogły nawet
              sterydy) i w pierwszej dobie Michałek umarł sad
              Wczoraj dowiedziałam się że lekarze mogli podczas usg (jak jeszcze
              byłam w ciąży) skontrolować stan jego płucek. A mi mówili, że nie
              mają jak sprawdzić jego płuc (mimo, że leżałam w najlepszym dla
              wcześniaków szpitalu w w-wie). Już nawet nie chcę wiedzieć, czy
              gdyby wiedzieli, że coś nie tak z płuckami, to czy możnaby to było
              jakoś leczyć czy coś. Teraz znowu jestem w ciąży i każdy dzień to
              dzień pełen obaw, czy historia się nie powtórzy. Oby nie.
              Pisz co tam u was i pamiętaj że trzymamy kciuki smile
            • tumigutek5 Re: moj Mikus 02.02.09, 21:41
              O cholerka, ale przystojniak!!!!! Ty tam goń te dziewuchy co będą
              już niedługo przychodzic !!!!
          • tolka11 Re: moj Mikus 29.01.09, 22:53
            Nie ma co podziwiać, to ciężka praca i wiara, ze się uda. jak chcesz
            dzwoń. daj zanć a podam ci tel.
            Pa.
            • mamka68 Re: moj Mikus 27tyg 02.02.09, 21:27
              ja nadal czekam na powrot Mikusia z Katowic,nie maja wolnej
              karetki.Nie widzialam go juz od czwartku,i nic nie wiem bo tam
              zadnych wiadomosci telefonicznie nie udzielaja.Strasznie za nim
              tesknie.
    • tumigutek5 Re: moj Mikus 02.02.09, 21:39
      Wszystkie trzymamy kciuki za maluszka. Będzie dobrze musisz w to
      wierzyc.Bardzo Ci współczuję że tak długo już go nie widziałaś.
      Wiemy jakie to trudne.
      Pozdrowionka i pisz często co u małego.
    • sarna170 Re: moj Mikus 05.02.09, 22:50
      Witaj. Także jestem mamą wcześniaka (urodzony 12.11.2006r. w 34tc),
      również ma na imię Mikołaj. Urodził się w ciężkiej zamartwicy,
      dostał 1 pkt. Miał wylew IV stopnia. W drugiej dobie operacja
      mózgu,której nikt nie chciał się podjąć, bo nie miał szans przeżyć,
      bez niej również. Znalazł się jednak lekarz. Odbarczono krwiak,
      operacja powikłana masywnym krwawieniem. Przeżył. Opinia
      lekarzy "Nie nastawiać się na wiele. TAKIE dzieci zawsze są
      upośledzone".
      Rehabilitowany do dziś, choć ma w głębokim poważaniu współpracę.
      Dziecko bystre, rozgadane, bardzo inteligentne. Niesamowicie
      troskliwy, opiekuńczy, empatyczny. Dłużej czekaliśmy na kolejne
      etapy sprawności ruchowej, ale one przychodzą gdy Mikuś jest gotowy.
      Jedna nóżka krzywi się uparcie, ale ćwiczymy. Samodzielnie chodzić
      zaczął w dniu swoich drugich urodzin. Tak roześmiane i szczęśliwe
      dziecko trudno spotkać.
      Uwierz w młodego, daj mu czas i pracuj.
      Trzymam kciuki za Was, choć w przypadku Mikołajów to tylko
      formalność wink
      • mamka68 Re: moj Mikus 06.02.09, 09:17
        moje malenstwo wczoraj skonczylo 2miesiace.mialam nadzieje ze na
        prezent odlacza mu respirator i dadza cepap ale niestety.wazy juz
        prawie 2kg ale ma anemie i czeka go transfuzja.wierze mocno w malego
        jest sliczny i kochany.dzis snilam ze jest w domu i karmie go
        piersia,szkoda ze sie obodzilam.
    • ewcians Re: moj Mikus 06.02.09, 00:55
      Mamo Mikusia - trzymam za Małego kciuki mocno. Powiem Ci tylko tyle, że trafił na świetny oddział i świetnych Lekarzy. Moje Bliźniaki leżały na Kopernika w Krakowie, tam też rodziłam..........świetni Ludzie tam pracują, no......może poza jedną "dyżurowo stabilną" Lekarką i doradcami laktacyjnymi, resztę baaaardzo miło wspominam.
      Mikuś na 100% będzie miał świetną opiekę - o to się możesz nie martwić!
    • mamka68 Re: moj Mikus 21.02.09, 18:50
      moje malenstwo sie samo rozintubowalo i mimo zapalenia pluc oddycha
      przy wspomaganiu cepap juz 5dni.awansowal z inkubatorka do lozeczka
      wazy 2300kg i kiedy do niego mowie to sie usmiecha.dawno nie bylam
      taka szczesliwa.niestety zauwazylam dzis ze kicha i kaszle a dzis
      skonczyl antybiotyk na zapalenie pluc.we wtorek kontrola oczek oby
      wszystko bylo ok
      • ag0000 Re: moj Mikus 21.02.09, 19:20
        dobre nowinki zuch chłopak a teraz będzie jeszcze lepiej moja misia miała 2200
        jak ja zabierałam do domku po 3,5msc pobytu w szpitalu ale była z niej
        kruszyna.... pozdrowionka i nie tracić nadziei
    • mamka68 Re: moj Mikus 07.03.09, 11:59
      Mikus skonczyl 3miesiace.Zrobil duzy postep bo zaczal sam jesc z
      butli.Nadal jest pod cspapem ok 28% tlenu,i jakos niechce sam
      oddychac.Zaczynam sie troche martwic ze tak dlugo to trwa.
      • niuniadr Re: moj Mikus 07.03.09, 20:57
        Niektóre dzieciaczki potrzebują troszkę więcej czasu na to,
        zeby "odwazyć się" oddychać samodzielnie, zobaczysz, jeszcze
        maluszek Cie zadziwi i zrobi niespodziankęwink
        Nauka jedzenia butlą wymaga wiele wysiłku, to bardzo dobrze, że
        niunio powolutku sobie z tym radzi...oby do przodu, tego Wam życzymy
        z całego serca.
    • mamka68 Re: moj Mikus 17.03.09, 19:19
      musze sie pochwalic moim skarbem.po trzech miesiacach na OIOMie
      Mikus jest na patologi.umie jesc zbutli wazy 3200.ma jeszcze wasy z
      tlenem ale mamy nadzieje ze wkrotce nie bedzie ich potrzebowal i
      wreszcie pojdzie do domu.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka