Dodaj do ulubionych

Wróciłam ....

11.03.09, 08:56
Mam metlik w głowie i ból w sercu.
Psycholog określiłby to jako początkowy etap żałoby.
Siedzę i czytam wasze słowa. I mam w sobie mocne przekonanie, ze
wiecie, co czuję. I ze współczujecie, a nie litujecie się.
DOBRZE WAS MIEĆ.
Układamy to sobie z mężem.
Tylko wiecie najlepiej, potrzebny jest CZAS.
To były wady rozwojowe, przynajmniej tak to podobno wyglądało.
Wsparcie w szpitalu otrzymałam ogromne, zwłaszcza od mojego gina,
sióstr i szefa kliniki.

Jolu:
drugie, zdrowe dziecko zmienia perspektywę, ułatwia w jakiś sposób
zycie. Rozumiem wasz strach, teraz w tym momencie jeszcze lepiej.
Ale trzeba daś sobie i Oliwce szansę.

Mlagodna: cóż Ty wiesz najlepiej ....

Venla:
dzięki, przetrwamy, ale boli jak cholera.

Dziewczyny wszystkie kochane: DZIĘKUJĘ za wsparcie i ciepłe słowa.
Obserwuj wątek
    • ag0000 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:04
      witaj w domku i tak jak napisałaś potrzebny czas... który trochę zaleczy rany,
      mi ten czas właśnie trochę pomógł mija 11 lat.... pozdrawiam i zdrówka życzę
      • szalicja Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:20
        Wiesz, ja często myślę o tych kobietach, które w ciąży nie dbają o
        siebie i dziecko a wręcz odwrotnie: czasem piją, palą i źle się
        odżywiają....I wcale im nie zależy na dziecku... A my? Stajemy na
        rzęsach i dupa ;-( Zawsze coś jest nie tak. Czemu tak, w mordeczkę,
        jest? Że pragniemy takiego dzieciątka jak niczego na świecie a ono
        odchodzi... Staramy się, chodzimy po lekarzach i co? W najlepszym
        przypadku wcześniak bez powikłań. Ja już wiem, że nie spróbuję drugi
        raz bo nie mam tyle siły co Ty i inne dziewczyny.
        Eh...ściskam mocno i życzę szybkiego powrotu do równowagi.

        Matyś (32tc, 1300g, 23.08.05)
      • achna72 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:21
        pozwól sobie na przejscie żaloby
        ja tego nie potrafilam(syndrom wyparcia)
        i tego bardzo żaluję
        po czterech latach wiem
        jakie to ważne
        Trzymaj się
        Achna
    • malgosia.3 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:30
      Dobrze , że już jesteś. Rzeczywiście na wszystko potrzeba czasu.
      Buziolki Wielkie.
    • mama-cudownego-misia Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:32
      ściskam...
      • tartulina Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:58
        Okres żałoby to trudny czas...przytulam Cię mocno
    • blaszka0662 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 09:54
      Przytulam...

      Agnieszka
    • squire1983 Re: Tolko... 11.03.09, 10:08
      ...to bardzo ważne, żeby przejść żałobę... u mnie minął rok, ale nie
      przeszłam żałoby jeszcze w pełni, bo straciłam jedno z bliźniąt i
      płacząc nad stratą Synka, musiałam być uśmiechniętą mamą dla
      Córuni... i choć sama jestem psychologiem i wiem co nieco o żałobie,
      to niestety rozwlekło się to u mnie w czasie i nie jest dobrze...
      wypłacz się, rozmawiaj o tym, jeżeli chcesz to gg: 4189057.
      przytulam mocno.
    • venla Re: Wróciłam .... 11.03.09, 10:11
      Po prostu brak słów, żeby Cię pocieszyc,nie da się. Trzeba przez to
      przejśc, krok po kroku, ciężka droga... Wyobrażam sobie jak to musi
      bolec, jak rani Twoje serce.
      Przytulam Cię mocno, życzę ukojenia bólu i powrotu nadziei w tym
      smutku
    • karro80 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 10:18
      Sama różne rzeczy przeszłam (poronienie, śmierć dziecka), ale nie
      wiem jak Cię pocieszyć, bo chyba się nie da.
      Ściskam Cię tylko mocno.

    • mamaolisia Re: Wróciłam .... 11.03.09, 10:47
      Przytulam Cie mocno...
    • ciociakubusia Re: Wróciłam .... 11.03.09, 12:01
      Dobrze, że już jesteś. Chciałabym napisać cos mądrego, ale trudno mi
      ubrać w słowa to co chaciałabym Ci przkazać. Przytulam mocno.
      • gosiamama.oskara Re: Wróciłam .... 11.03.09, 12:20
        Aż się poryczałam,bo tak jakoś smutno.............przytulam.
        • zorka7 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 12:37
          www.dlaczego.org.pl/forum/list.php?site=nowe&bn=
          • agusia79-dwa Re: Wróciłam .... 11.03.09, 13:14
            nie wiem co napisać- nigdy przez coś takiego nie przechodziłam, ale
            mam nadzieję, że czas przyniesie ukojenie. Ściskam...
    • jolantusia1 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 15:42
      wiem co czujesz też to przeżyłam 5 lat temu. Sciskam mocno
    • jola23061978 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 16:42
      Miśku - dobrze, że jesteś cała i zdrowa. Dobrze, że masz męża z
      którym wspólnie możecie przez to przejśc chociaż pewnie każdy na
      swój sposób. Dobrze, że masz w domu brygadę dzieciaków, które
      szybciej pozwolą Ci przejśc przez ten trudny czas. Dobrze, że nie
      będziesz miała czasu (z racji obowiązków) na rozmyślania,
      wyobrażenia, fantazje, zatapianie się w tym bólu bo to do niczego
      nie prowadzi - choć czasem wyryczenie się przynosi oczyszczenie ale
      romzyślanie dlaczego, co by było gdyby, analizy przeszlości i
      przyszłości nic nie wnoszą poza rozdrapywaniem ran i popadaniem w
      jakieś ciemności umysłu - bynajmniej u mnie tak jest (ze mnie taki
      filozof)im wiecej myśle, analizuje kombinuje to tak już sie zamotam
      że nie wiem jak sie nazywam i czuje sie najbardziej nieszczesliwa na
      świecie.
      NAjlepszy jest czas, który popchnie te świeże bolesne wspomnienia
      gdzieś dalej choć niestety nigdy nie chce wymazać ich na zawsze...

      Przytualam

      Jola/Oliwia

      p.s.
      Ja tam chce dziecka - nie boję się zaryzykowac - ale sama nie dam
      rady - a mąz nie chce współpracowac sad
      • marzena280476 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 17:13
        Tolciu,z całych sił Cię przytulam do serca.Doskonale rozumiem,co
        przeżywasz i wiem jak ciężko sobie poradzić ze stratą.Ja do dziś
        dnia czytam to forum,choć od śmierci Jasia minął już rok,to mi w
        pewien sposób pomaga.Płaczę razem z Tobą.Nie wiem co mogłabym Ci
        wiecej napisać,jest mi bardzo,bardzo przykro.
        • marzena280476 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 17:14
          Aha,chciałam jeszcze zapytać,u którego prof.byłaś,Witka czy Sikory?
          • tolka11 Re: Wróciłam .... 12.03.09, 14:38
            Chodziłam prywatnie do Kapka. Ale w szpitalu zawsze jestem pod
            opieką Sikory.
            • marzena280476 Re: Wróciłam .... 12.03.09, 17:37
              Doktor Kapek jest przemiłym lekarzem,prof Sikora też.Ja niestety
              ciążę z Jasiem prowadziłam u prof.Witka i bardzo żałuję.
            • mamciakasia Re: Wróciłam .... 12.03.09, 19:42
              Współczuję i naprawdę rozumiem co czujesz. Sama przechodziłam przez to aż 3
              razy. A prof. Sikora jest wg mnie super. Laparoskopowo usuwał mi potworniaka,
              dzięki czemu dziś jestem zdrowa .
    • agasonesta Re: Wróciłam .... 11.03.09, 17:36
      łączę się z Tobą w bólu,rozumiejąc to doskonale, tym bardziej
      współczuje
    • niuniadr Re: Wróciłam .... 11.03.09, 19:18
      Tolko, dobrze, ze juz jesteś...
      Przytulam mocno...
      Trzymajcie się Kochani...
    • aneciamamawiki tolciu..:( 11.03.09, 19:30
      a ja nie wiem co napisac... wczesniej tez nie wiedzialamsad jest mi
      przykro ze ty cierpisz twoj maz twoi bliscy a najbardziej mi przykro
      bo dzieciaczek ktory mial dac tyle szczescia odszedlsadbardzo wam
      wspolczuje i naprawde nie umiem opisac tego co czuje gdy czytam co
      ci sie przytrafiłosadpozdrawiam...
    • mamka68 Re: Wróciłam .... 11.03.09, 19:47
      nie wiem co napisac...jest mi przykro bo wiem co czujesz.trzymaj sie
      kochana
    • zorrgula Re: Wróciłam .... 11.03.09, 20:00
      Przytulam mocno.
    • u_brzoska Re: Wróciłam .... 11.03.09, 22:48
      Tolka,
      to nie litosc. To współodczuwanie. Sama tez przez to przeszlam, wiec choc troche
      moge sobie wyobrazic co czujesz. Przytulam Cię cieplo.
      • fryzzia Re: Wróciłam .... 11.03.09, 23:00
        kurcze , nie wiem co napisac. tak bardzo mi przykro z powodu tego co
        Was spotkalo.
        jestem z Toba i wierze ze jeszcze beda te jasniejsze dni dla Ciebie
        i twojej Rodziny
        pozdrawiam
        • lazy_lou Re: Wróciłam .... 12.03.09, 06:50
          trzymaj sie, dziewczyno.
          i nie badz za dzielna...
          sciskam serdecznie.
    • tumigutek5 Re: Wróciłam .... 12.03.09, 20:58
      Tolciu ściskam Cię mocno .... po trosze wiem co czujesz , co prawda
      nie straciłam swojego dziecka ale straciłam siostrę (6lat*). Byłam
      od niej starsza o 20lat i traktowalam jak taką moją kruszynkę.
      Nie mam pojęcia co Ci powiedziec.... Jestem z Tobą ,tulę ze
      wszystkich sił.
      • mlagodna Dobrze że jesteś 12.03.09, 21:24
        Tak - czas leczy rany, ciepło rodzinne też... i następna ciąża.
        Nauczyłam się nie bać następnych ciąż, bo każda jest inna i jest niespodzianką.
        Jak życie.
        Przytulam cię mocno smile
    • kasiaforenc Re: Wróciłam .... 12.03.09, 22:08
      To są bardzo ciężkie chwile... Ale jest z Tobą Kochająca Cię
      rodzina, która pomoże Ci to przejść. Bardzo Ci współczuję, jest mi
      smutno...
    • misiowa_i_jej_misiontko Re: Wróciłam .... 12.03.09, 22:32
      Tolciu tak bardzo mi przykro...Cóż mogę napisać...
      • tolka11 Re: Wróciłam .... 13.03.09, 15:08
        Dziekuje dziewczyny.
        Jakoś sobie radzę, bo i też innego wyjścia nie mam.
        zresztą dzieci nie daja mi szans na jakieś szczególne rozmyslania.
        no i w pracy podobno tęsknia i czekająuncertain
        Słowa zrozumienia otula i dodaja sił. Jesteście WIELKIE.
    • skomroch1 Re: Wróciłam .... 15.03.09, 21:12
      Jestem po dwóch takich stratach. Bardzo współczuję, u mnie to czas jakoś pomógł,
      chociaż wiem, że zapomnieć się nie da, a zresztą nie chciałabym. Każde moje
      dziecko, nawet to, które nosiłam w sobie tylko kilka tygodni było darem i
      ogromną dawką miłości.
      Pozdrawiam cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka