mama_janka007
03.04.09, 03:05
od dluzszego czasu chodzi mi po glowie zalozenie sklepu
internetowego z "niezbednikiem wczesniaka".
tzn. od ciuszkow w rozmiarach xxs- te do inkubatorkow tez, poprzez
smoczki, pieluszki w rozmiarze -0, foteliki samochodowe do lezenia,
srodki czystosci antybakteryjne itd.itp.. wszystko to polaczone z
porada specjalisty bobath- ktorym jest moja siostra. i fundusze na
to tez by sie znalazly...
i tylko boje sie, ze rynku zbytu by nie bylo.. bo jak dotrzec do
tych mam ktore potrzebuja wlasnie tych najniezbedniejszych rzeczy...
i czy zaufaja sklepowi internetowemu????
wiem skad sprowadzac te mini- akcesoryjka i tylko nie wiem, jaka
droga powinnam isc zeby dotrzec tam gdzie trzeba...
w ogole nie wiem czy to nie utopijny pomysl..
coraz bardziej mi ten pomysl nie daje spokoju...
w niemczech jest tyle dystrybutorow sprzedajacych za grosze w
ilosciach hurtowych to za czym my tutaj biegamy z wywieszonym
jezorem....
kurcze dziewczyny... nie wiem czy na polskim rynku jest sens... czy
sklep internetowy moze okazac sie godny zaufania?