druciaszka
01.03.11, 22:57
Chce ta droga przestrzec Was, gdyby przyszlo komus do glowy rujnowac sie na "odjechane" (jak to ktos ladnie okreslil kilka watkow wczesniej) druty z rosewood czy hebanu... bylo to tak: pies mojego szanownego (nie moj pies! ja mam tylko prawo wykonywania czynnosci pielegnacyjnych) pogryzl i zjadl moje ukochane druty drewniane knit pro. Poniewaz moim zalom nie bylo konca szanowny oznajmil, ze odkupi tylko mialam podaj numer i dl.
ODKUPIL - drewniane owszem ale z drewna rozanego firmy Latern Moon. Ile baran zaplacil nawet nie pytajcie, bo szlag mnie trafia. Wracajac do drutow: wcale nie sa takie gladkie jak producent (wietnamski) obiecuje, moje knitki uzywane wyslizgaly sie lepiej, koncowka zaokraglona jak w Addi, zylka taka sobie osadzona za to w bajerancki sposob - obraca sie skubana to akurat jest plus.
Najwiekszym minusem jest, ze wloczka zaczepia sie na laczeniu zylki z drutem, to wkurza okrutnie.
Podsumowujac: przereklamowane, przeplacone i wcale nie odjechane
Zastanawiam sie jak je zwrocic, chocby ze strata, psia krew!!!