I tak oto wczoraj postanowiłam sobie, że nie będę już sobie kupować gotowych swetrów, tylko będę je osobiście "męczyć". Plan jest taki, że zimą będę robić sweterki cienki, wiosenno-letnie, a latem zimowe... To dlatego, że robota zwykle idzie mi dość wolno, więc tak akurat powinno być dobrze...

A dziś w końcu skończę ten z marszczącym się ażurem, o którym pisałam jakiś czas temu

Trzymajcie kciuki, może coś z tego będzie...