Dodaj do ulubionych

Czas na robotki

29.08.06, 18:47
Od dlugiego czasu juz czytam i ogladam ten watek o robotkach, sama tez robie na drutach i ucze sie na szydelku i mam pytanie: jak to robicie, ze znajdujecie czas na robotki. Ja mimo tego, ze to lubie, to lubie rowniez czytac ksiazki, a i komputer tez nie malo czasu zabiera. Poza tym praca, obowiazki domowe,dzieci.. Napiszcie jak znajdujecie czas na swoje pasje.
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: Czas na robotki 29.08.06, 18:57
      ja pracuję w domu, od dłuższego czasu nic już nie czytam bo książka w moich
      rękach jest oznaką , że nic już totalnie nie będzie zrobione, więc poprostu nie
      chodzę teraz do biblioteki;
      nie mam telewizji ale niestety jestem w szponach internetu choć go ostatnio
      bardzo ograniczyłam;

      no i porządki domowe cierpią na tym najbardziej;

      a teraz jeszcze grzybobranie się zaczęło smile)))
      • mimix Re: Czas na robotki 29.08.06, 19:06
        To nałóg, więc czas zawsze się znajdzie smile
        Ja pracuję na 1,5 etatu i mam dwójkę dzieci więc mam co robić. Najczęściej
        niedosypiam. Porządki też niestety czasem cierpią. A robótkuję kiedy tylko mam
        chwilkę
    • tutusia_24 Re: Czas na robotki 29.08.06, 19:24
      obowiązki domowe .. tak po łebkach... i dalej do robótek. Pozdrawiam i
      proponuję to samo.
    • mjermak Re: Czas na robotki 29.08.06, 21:27
      Ja ostatnio gorzej z czasem ale robie I czytam-wartyo sie nauczyc a przy
      gladkich oczkach parwych wale nie ejst tak trudno. Ale fakt, marza mi sie
      wakacje od pracy I rodziny, tylko ja , ksiazki, druty I do bolu. Ale ja teraz
      wykorzystuje kazda wolna chwile, jak dziecko chce bajke na video to siadam obok
      niej I robie. Ale tez czesto kosztem snu…niestety. A tv w ogole nie ogldam I co
      najwazniejsze nie siadam do internetuw domu. Tylko czemu wielka chalupa to
      tyyyyle roboty…
    • ajusia7 Re: Czas na robotki 29.08.06, 21:40
      Ja mam na szczęście luzy w pracy jestem sprzedawą w punkcie ogrodniczym (teraz
      jest już po sezonnie poza tym pogoda taka że nikt nie siedzi w ogrodzie i nie
      sadzi), więc siedzę sobie obok kasy szydło albo druty w ręce i do roboty.
      Teraz chciełabym się wziąść za spódnice taką cieplejszą na zimę ale nie mam
      żadnej koncepcji a schemacik z netu też mi nie wpadł.
      pozdrawiam
      • aga507 Re: Czas na robotki 30.08.06, 18:24
        mam też tę chorobę. Tpteż kradnę czas z porządków, z pracy zawodowej ( bo
        pracuję w domu). Prawie zawsze robię przed telewizorem, kiedy coś oglądam.
        Najwyżej trochę spruję, gdy źle zrobię. No więc przyjmijcie mnie do Waszego
        klubu. pozdrowienia
        • ela3s Re: Czas na robotki 01.09.06, 09:13
          też jestem nałogowcem..smilecierpi na tym sprzątanie mieszkania(mam dośc duże)jak
          również odbywa się to kosztem snu-pomysłów masa(wiele dzięki forumowiczkom smile)a
          i wełny do przerobienia kilka kartonów-pozdrawiam
    • izuss1 Re: Czas na robotki 01.09.06, 11:17
      a mi zawsze brakuje czasu, na robótki właśnie... w tygodniu wracam z pracy po
      19 (w pracy robótkowanie nie bardzo mi idzie, chociaż niby mogę), zanim coś
      upichcę i zjemy jest juz prawie noc...przed tv zawsze robótkuję (a potem się
      facet wpienia, bo ciagle go pytam "co było? co było?" smile), nie porafię
      inaczej... bo mam wyrzuty sumienia, że czas marnuję smile
      ale faktem pozostaje to, że najbardziej na tym nałogu cierpią roboty domowe. na
      szczęście nie mieszkam z jakimś przesadnym pedantem. wystarczy, że jest "jako
      tako"...
      pozdrawiam - iza
      • agniechak Re: Czas na robotki 01.09.06, 12:19
        U mnie robóki to relaks i moze nawet jakiś sposób na życie. Muszę cos robić,
        żeby nie myśłeć o innych sprawach, zwłaszcza tych smutnych. Duzo radości i
        satysfakcji daje mi to, co zrobię. Szczególnie się cieszę, jak komuś się tez
        podoba moja praca. Robótkuję najczęściej kosztem snu, często porządków
        domowych. No i zawsze przed tv - podwójna przyjemność winkAle też zabieram
        robótkę np, idąc do przychodni /no ileż można gadać o chorobach/ i wszędzie,
        gdzie spodziewam się mieć więcej czasu. I bardzo mnie dziwi, że rzadko spotykam
        inne robótkujące kobietki - ale to już może moje "skrzywienie robótkowe".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka