Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić

14.09.08, 01:26
Niedawno znowu wróciłam do dziergania i... ręce mi opadły a nogi odpadają.
Mieszkam w teoretycznie dużym mieście (Trójmiasto) a kupienie fajnej wełny
graniczy z cudem. W większości pasmanterii królują akryle plus parę motków
wełny w kolorach "ekologicznych" i ilościach śladowych. Właściwie to głównie
różne Eliany i Aniluxy sad((
Do licha!!! Jak już się narobię, to chciałabym, że to było coś fajnego,
eleganckiego i trwałego, a nie plasticzany anilano-akryl!!
Kiedy przeglądam rosyjskie strony, to wątroba mi z zazdrości puchnie jakie
fajne wełny te dziewczyny mają.
Obserwuj wątek
    • kasiaba1 Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 08:44
      Nie dość że kupienie graniczy z cudem, to ceny są zabójcze.
      Ja żeby sobie zaoszczędzić czasu i nerwów korzystam prawie wyłącznie
      z pasmanterii internetowych.
      W wątku z "pasmanteriami w różnych miastach" jest namiar na fajny
      sklepik na Przymorzu- tam mają te fajniejsze (i droższe) włóczki.
      • wanna421 Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 09:43
        Ładne wełny (100%)sa w Interfox-
        www.interfox.com.pl/sklep/index.php?cat_id=16
        W tamtym roku kupowalam i bylam zadowolona.Niektore welny sa w motkach 10 dekowych
    • joanna-olga Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 11:04
      Dzięki za podpowiedź. W poniedziałek wybiorę się na Przymorze a i oferta
      Inter-Fox jest rzeczywiście wyjątkowa na tle sprzedawców czeskiej anilany. Dziękuję.
      • kiwi.pl Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 11:19
        Zanim kupisz w Interfoxie, to poproś o przesłanie próbek. Kupowałam u nich włóczkę dwa razy (bez próbek) i niestety bywa tak, że kolory i jakość mocno odbiegały od tego co na zdjęciu.
        W Gdyni na Starowiejskiej można było kiedyś zamawiać zagraniczne włóczki... ale ceny powalające! W stacjonarnym Kolorowym motku jest bodajże Merino Schachenmeyera w ładnym wyborze ( dokładnie Ci nie powiem, bo mnie z kolei nie interesuje czysta wełna, bo strasznie mnie gryzie sad chyba po 10-12 zł za motek, więc jeszcze nie tak drogo. Zwróciłam na nią uwagę, bo była w kolorze, którego szukam.
        Mnie to się marzy włóczka z jedwabiem.....
      • mareju Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 07:59
        A w Niteczce na Grunwaldzkiej we Wrzeszczu byłaś??/ Facet ma tam
        cuda i doradza wyśmienicie .Bardzo polecam
        • joanna-olga Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 09:18
          Byłam w Niteczce. To jest, można powiedzieć, moja "podręczna" pasmanteria.
          Faktycznie, państwo którzy ją prowadzą są bardzo mili, starają się pomóc, ale
          przeważa u nich akryl w szerokim wyborze kolorów, faktur i grubości sad. W
          sierpniu szukałam jakiejś cienkiej wełenki na przejściowy sweterek i usłyszałam,
          że jest lato to wełny prawie nie ma. A ja wolno robię, więc letnie robię po
          koniec zimy a zimowe pod koniec lata smile Byłam również na Garbary, różnica tylko
          taka, że lepszy wybór guzików i akcesoriów a mniej sympatyczna obsługa.
          Najfajniejsze włóczki mieli w resztkach, po 2-3 motki. Na Lawendowej prawie sam
          akryl i jedna koszmarnie droga angielska włóczka fakturowa plus bardzo
          sympatyczna pani ekspedientka. Na Partyzantów akryl, w Sopocie na Niepodległości
          akryl sad(
          No i ręce mi opadły sad( Szczególnie po tym, jak w Niteczce kupiłam Merinosa
          Interfoxu dla Mamy. Na moje usprawiedliwienie może przemawiać tylko to, że
          miałam katar. Kiedy nos się odetkał a ja zaczęłam robić poczułam
          charakterystyczny zapach chałupy pewnej gaździnki z Chochołowa smile Dobrze, że
          ostatnio była ładna pogoda to moja włóczka pięknie się wentylowała poprzypinana
          do linek na balkonie smile
      • la_fresa Re: Muszę się wyżalić 18.09.08, 21:31
        Słuchajcie, a ta pasmanteria na Przymorzu to istnieje nadal?
        I racja - w Gdańsku lipa z pasmanteriami, ja się zaopatruję w Olsztynie w Wenie
        jak jestem przejazdem - polecam (na przeciwko dworca)!
        • joanna-olga Re: Muszę się wyżalić 19.09.08, 10:56
          a_fresa napisała:

          > Słuchajcie, a ta pasmanteria na Przymorzu to istnieje nadal?

          Istnieje, koło apteki smile Byłam tam kilka dnie temu. Pani która tam pracuje -
          bardzo sympatyczna i bardzo starała się pomóc. Niestety, wełny w niedużym
          wyborze i mało nowoczesnych kolorach (przeważały rozmleczone beże w różnym
          natężeniu, jakiś popiel i kilka brązów). Podobno na początku października ma się
          coś pojawić.
    • ela3s Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 11:39
      to zapraszam do Elbląga smile na ul.Wyspiańskiego 18 jest sklep z baaardzo różnymi
      włóczkami łącznie z gedifrą i schachenmayrem-jabyś chciała przyjechać to daj
      znać na maila gazetowego-podjadę na po Ciebie na dworzec smile)
      • joanna-olga Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 12:45
        Wymarzyłam sobie taki żakiecik
        www.vogueknitting.com/images/vkmag/2008/fall/english-garden.jpg i taki
        www.osinka.ru/Zhurnaly/2008/soho/vk_01_08/13.jpg. Nieocenione Rosjanki
        podrzuciły opisy i... popadłam w desperację. Jak nie uda mi się kupić nic
        odpowiedniego na Przymorzu albo w Rumi to chętnie skorzystam z Twojej pomocy smile
        Lubię schachenmayera smile ostatnio odnalazłam na pawlaczu jakąś zabytkową
        mieszankę alpaki (35%) wełny (35%) i akrylu (105m/50g) i wyszedł z tego świetny
        sweterek z rękawami do łokcia. Obawiałam się, że może zabraknąć, a wyszło tylko
        40dkg. Nosi się świetnie.
        Nigdy nic nie robiłam z gedfridy, ale to co widziałam było fajne.
    • urszula97 Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 14:54
      Znam ten ból.Przestałam chodzic po pasmanteriach.Moze jesteś
      bardziej obeznana we włóczkach jak ja bo na początku zamiast Puchatki
      wcisnęli mi coś innego i tak ze dwa razy a z drugiej strony idąc do
      pasmanterii to i tak wyszłam z czymś dodatkowym pt."może się
      przyda".Teraz tylko w pasmanterii internetowej korzystam,parę razy
      sobie to pooglądam,mam wątpliwości to pytam i dostaje
      odpowiedź.Aktualnie kupuję w zamotane.pl.Razem z koleżanką zamawiamy
      to i koszty minimalne.Pozdrawiam.
      Niesfornedruty.blox.pl
      • ninga Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 18:25
        Jestem w takim punkcie, że albo odkryję metę na sensowne wełny, albo wezmę
        rozwód z robótkami. Mam dosyć robótek które dobrze wyglądają tylko na zdjęciu. A
        w szafie jeszcze leży sweter sprzed 17 lat, mohairowy płaszcz, już się rozłazi,
        ale na tyle piękny i wełna nadal tak gęsta, że jeszcze się nadaje do założenia.
        • qanna Re: Muszę się wyżalić 14.09.08, 22:43
          Jestam z Wami w żalu i tęsknocie za dobrą, namacalnie dostępną wełną
          czy inną naturalną mieszanką. Nie lubię internetowych zakupów w
          ciemno. Dla mnie przyjemność robótkowania i ostateczna decyzja
          wyboru "obiektu" zaczyna się w momencie pierwszego, osobistego
          kontaktu z materią. Tego nie wyczuje sie internetowo a i kolory
          robią czasem niespodzianki. Był czas, kiedy zmuszona byłam robić z
          anilany, simil moheru i innych paskudztw i do dzisiaj czuję niesmak
          z tego powodu. Teraz szukam 100 % wełenek i nawe letnie cieniutkie
          topy okazują się znakomite w noszeniu.
          Joanno - ziomalko, może spotasz się z nami, aby podzielić się
          doświadczeniami i zjednoczyć we wspólnych troskach? Umawiamy się na
          koniec września:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15333&w=82922170
          To są spotkania, na których czekamy z otwartymi ramionami na
          wszystkich współuzależnionych!
          • joanna-olga Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 09:22
            Dziękuję za zaproszenie smile bardzo chętnie się przyłączę smile
    • tessamac Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 05:38
      A czy probowalyscie kupowac na Raverly? Czesto dziewczyny maja
      wloczke na sprzedaz ktora kupily i z jakis powodow juz jej nie chca.
      Nie wiem jakie maja ceny dziewczyny w Europie i Ameryce bo mnie sie
      nie oplaca kupowac ze wzgledu na droga poczte ale kupilam juz kilka
      sporo wloczek od dziewczyn z Australijskiej grupy czesto po pol ceny
      (juz nie mowiac od tych ktore mi kupiono spod nosa). sprawdzie sobie
      pod "destash" albo jezeli szukacie specificznej wloczki to po jej
      nazwie moze akuratnie ktos ma na sprzedaz.
      • wojkam5 Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 13:33
        a gdzie to można sprawdzić? bo ja póki co na Ravelry rozpracowałam wyszukiwarkę
        projektów.
        • tessamac Re: Muszę się wyżalić 15.09.08, 15:37
          sa dwa sposoby. jeden to obserwowac grupe "destash international"
          (moze sa inne ale ja nie wiem)czy ktos ma cos do sprzedania -
          naprzyklad dzisiaj rano mojego czasu Niemka oglosila welne do
          sprzedazy.Gdy ktos ma co ci pasuje wysylasz tej osobie message ze
          chcesz kupic no i dogadujecie sie co i jak. Drugi sposob to jak
          szukasz konkretnej wloczki, tak jak szukasz patterns, mozesz
          rowniesz szukac wloczki (yarn). wpisujesz nazwe wloczki i pokazuje
          ci sie wloczka naciskasz na link wloczki i ci sie pokazuje kto ja
          ma. ci co maja do sprzedania to pisze "will trade or sell" pod
          zdjeciem. musisz trochu poprobowac. Ja napszyklad wpisalam
          slowo "haiku'. pokazalo mi sie kilka wloczek ktore w nazwie maja
          haiku. poszlam na link "haiku by alchemy" i pokazaly mi sie zdjecia
          wloczek roznych osob. cztery osoby maja zaznaczone ze sprzedaca.

          mam nadzieje ze dobrze wytlumaczyalam jak nie to sie pytaj a
          najlepiej to nalezy sprobowac.
          • wojkam5 Re: Muszę się wyżalić 18.09.08, 14:53
            dzięki bardzo - mam nadzieję że dam radę smile
    • thistle Re: Muszę się wyżalić 20.09.08, 10:55
      Ja też mam problem z akrylem, mogę go NOSIC, ale nie znoszę nim
      ROBIĆ, wszystkie włoski stoją mi na ramionach gdy musze coś
      wydziergać np. z Perle. Dlatego zaczęłam robić własną włóczkę -
      właśnie dzięki Ravelry. We wakację wyprałam runo kupione od "Chłopa"
      za grosze, i wyczesałam je sobie w takie czesankowe kłębuszki, a
      teraz, po odrobinie, sobie je przędę na bardzo prostym wrzecionku.
      Mam jeszcze trochę problemów z jednolitą grubością włóczki na całej
      długości, ale idzie mi coraz lepiej. Parę kilo wełny kosztowało mnie
      mniej niż dwa motki "Merino" z interfoxu, a efekt jest w dotyku
      podobny...tylko moja zajeżdza lenorem, a nie owcąwink Moja wydajność
      jest, niestety, niska, ale może jak dorobię się prawdziwego
      kołowrotka...
      Jeśli nie masz ochoty eksperymentować z technologiami z epoki brązu,
      możesz jeszcze poszukać w "szmaciakach" - często mozna kupić nawet
      zafoliowane worki z kłębkami wełny ( na allegro też są sprzedawane
      włóczki wygrzebane w takich sklepach, widziałam niedawno wystawioną
      włóczke której nie kupiłam w osiedlowym szmateksie). Czasami opłaca
      sie też kupić sweter ze 100% wełny i spruć go - za kilka złotych ma
      się wtedy blisko kilogram wełny, często nienoszonej (bo sweterek
      był, najwyraźniej, nieudanym debiutem dziewiarskim...) Na allegro
      też są takie włóczki, i panie sprzedające je mają dużo pozytywnych
      opinii. Ja niedawno sprułam taki koc - duuuże wełniane żniwosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka