Dodaj do ulubionych

NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE

24.03.09, 10:24
Musze sie poskarzyc,niedawno pisalam watek o rozpoczetych
robotkach,tak,mialam takie i mam,pewna Pani,zamowila 3
poncza,naszydelku i wiecie co cene jaka mi zaprponowala to 10 ZLOTY
za SZTUKE,,poncza mialy i sa na szydelku.MOJA cena umowiona z ta
PANIA to 25 zl za sztuke czy ja powiedzialam za duzo,czy ludzie sa
dziwni,oczywiscie z nerwow skopalam pol ogrodka przy wietrznej
pogodzie a dzisiaj smarkam i ,ach nigdy wiecej zamowien,i co wy na
to
Obserwuj wątek
    • ambica Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 10:28
      10 złoty to śmieszna kwota
      następnym razem bierz zaliczkę z góry smile
    • violaszelag Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 10:30
      MOWIE wam jaka ja jestem wkurzona,tak nabralam sie ale to bylo
      ostatni raz
      • dommi Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 10:52
        I co, sprzedałaś tej pani po 10 zł? Ja bym nie sprzedała - chyba, że jedno - za
        25 wink, jeśli na więcej jej nie stać.
    • kubeczka Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 12:29
      Ciekawa jestem ile godzin robisz takie poncho. Bo 10 zł to
      wypadałoby policzyć za 1 godzinę pracy. Może zapytaj Panią ile
      kosztuje godzina JEJ pracy.
    • lusitania2 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 12:34
      ludzie są bardzo dziwni.
      25 złotych za poncho????
      Za 25 zł to mogę zrobić serwetkę max 30 cm średnicy, no czapkę z
      szalikiem o ile wzór prosty.
      25 zł za dużą formę (no chyba, że to były poncha na 3latkę) to
      zabójstwo dla wykonawcy przede wszystkim.
      A pomysłów owej pani w ogóle komentować nie będę.
      • cegla.only Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 12:58
        ludzie to pojecia nie maja zupelnie
        jak to mawia Urszula: ludzie to nie wiedza

        trzeba sie szanowac smile)) i ustalac cene na poczatku a wtedy juz
        wiadomo, ze robisz dla takich co te prace docenia a nie jeszcze w
        gronie kolezanek cie zjada z gory na dol "jakie to zdzierstwo pani
        kochana, za takie poncho!"
        z doswiadczenia mowie


    • dagny14 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 13:23
      10 zł to chyba za godzinę pracy?
      A te 25 zł to skąd Ci się wzięło? To chyba za wzięcie szydełka do ręki- taka
      stawka startowa.
      Ponczo szydełkowe,powiedzmy ,że nie z elementów[bo takie to razy dwa się
      liczy],to jest co najmniej[CO NAJMNIEJ} 150 zł za robotę.
      Jak będziemy takie ceny rzucać,jak 25 zł,to i nie dziwmy się ,że jeszcze mniej
      chcą płacić.
      • orangewhatever Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 14:08
        dokładnie!
        ja nie robię póki co dzianin na zamówienie, ale robię dużo biżuterii. i szczerze
        mówiąc, kulka z kamienia na druciku srebrnym plus sztyfty to co najmniej 15-20
        zł...a robi się to 15 minut max.

        szkoda, że w ogóle to sprzedałaś tej babie. tym bardziej, że umawiałyście się na
        inną cenę. a co z kosztem materiału??
    • ajlii Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 13:50
      10 zł to ja brałam za motylka szydełkowego, którego robiłam 30-40 minut. 20-25 zł za kolczyki szydełkowe, które robię godzinę.
      Za chustę wziełam 100 zł. Zamawiająca to osoba która wie ile to pracy potrzeba, wiec nie oponowała.

      Sorki, ale nie będą szanować nas i naszej pracy, póki sami nie zaczniemy się szanować. Zarówno 10 zł jak i 25 zł za poncho to ŚMIESZNA cena.

      Choć pamietam jak moja teściowa chciała mnie przekonać do świetnego sposobu zarobkowania, to znaczy szydełkowych gaci za 20 zł/sztuka. Robótka zajmowała dokładnie 8 godzin...
    • zdzid Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 14:23
      Zawsze podaję swoją cenę przed przyjęciem roboty - a jak nie odpowiada to po
      prostu nie robię. Wiem że cena robocizny to zawsze jest jakiś kompromis pomiędzy
      naszymi oczekiwaniami a możliwością zapłaty przez ewentualnego klienta, ale
      zgadzam się z poprzedniczkami że trzeba się szanować i nie można dorównywać do
      cen chińskich "wyrobów" na bazarach. Nie wiem jakie to były poncha (dla dzieci?
      krótkie?) ale też wydaje mi się że 25 zł to jest bardzo niska cena.
      Wystawiam niektóre swoje rzeczy w sklepach internetowych i jak widzę cenę 54 zł
      za sweter z długim rękawem (w tym jest 30% marży sklepu i koszt włóczki) to mnie
      szlag trafia...
    • violaszelag Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 17:11
      Szanowna pani twierdzila ze nie pozaluje,material byl jej,ale
      dzisiaj wlasnie dzwonila ,no wiecie maja babki tupet,ze jedno z
      poncz to troszke za szerokie,no szlag mnie trafil,i zostala
      przezemnie wyzwana,i nastepnie powiedzialam zeby sobie sama
      zrobila,no nerwy mam,a co do poncz,to dwa byly male jedno duze.Zdaje
      mi sie ze ludzie nie potrafia docenic czyjes pracy,wszystko za darmo
      by chcieli,i drozka sie zamknela owej pniusi do mnie,a jeszcze
      chcial narzutke ta od DAGNY,Maz to mnie opiprza za te druty,ale jak
      to mowia CYGAN TYLKO RAZ PRZEZ WIES SIE PRZEJDZIE,CENY IDA W GORE,
      • mamoon1 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 18:29
        skoro materiał był tej pani powinnaś spruć całą pracę i oddać jej włóczkę. Niech
        znajdzie inna naiwną.
    • pchelka831 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 19:08
      Na Zakupach rozpętałam aferę na temat robótek a tak pani mi odpisała
      "Pchełko,

      nie rozumiem zarzutów, że my to chcemy za darmo.

      Uważam, że 20 zł za czapeczkę to rozsądna cena, i dla kupującego, i dla pani
      robiącej na szydełku.

      Włóczki są tanie, za 5 zł można zrobić spokojnie czapeczkę
      (wyżej jedna z dziewczyn pisała, że i dwie, lub trzy z motka za 4.50, i to nie
      jest byle jaka włóczka).
      Tego nie mogę potwierdzić ani zanegować, bo się na tym nie znam; ale nawet
      przyjmując, że koszt włóczki to 5 zł, zostaje plus minus 15 zł za robociznę.

      Proste czapki doświadczone panie robią szybko - w godzinę?
      Tak sądzi moja koleżanka, biegła w robótkach, ale nie robiąca na zamówienie.
      Ceny pani Magdy nie są najniższe, są panie na allegro robiące po
      10- 12-15 zł, i jest ich wiele; widocznie im się to opłaca!

      NIKT ich do tego nie zmusza, ja nie piszę do pani x czy z ,oferującej czapki np.
      po 20 zł, że kupię jak obniży mi ceny.
      Podoba mi się, cena odpowiada - to kupuję.

      Sądzę, że te panie właśnie tak oszacowały swój czas i koszt; a że ktoś by chciał
      znacznie więcej, a nie ma chętnych - cóż na to można poradzić?

      W Abrakadabra też są super szydełkowe rzeczy na chrzest, ale sukieneczkę za 300
      zł kupują chyba nieliczni klienci na rok....

      naprawdę nie wiem, co forum robótkowe uważa za rozsądne godziwe ceny.
      Skoro 20 zł za czapkę jest oceniane jako " za darmo"??
      Ile miałybyśmy płacić, po 50 zł za malutką czapkę?

      Ja mam duże rozeznanie, bo zamawiam dla córeczek dużo, często, u różnych pań,
      różne wzory, dodatki - wiem, jakie są włóczki używane do robótek dla dzieci, są
      bdb gatunkowo; nigdy też nie było problemów, że ceny są jakoś okropnie zaniżane
      przez " klientki, które chcą takie rzeczy za darmo".


      Teraz wiem że nie będę robić nic na zamówienie a już miałam zamiar bo
      potrzebuje pieniędzy.
      • lady_huncwot Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 20:22
        No cóż, dla takich osób jest tylko jedna odpowiedź - plastikowa
        chińszczyzna jest dostępna od ręki na bazarku.
        • dagny14 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 20:31
          I te włóczki bdb jakości[szczególnie dla dzieci]za 5 zł za motek...
      • ajlii Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 21:36
        Ta pani chyba dobrej jakościowo włóczki na oczy nie widziała...
        • kasiaba1 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 21:45
          Fiuuuuuuuuuuuuuu... czapka w godzinę- to idę się zastrzelić wink
          Człowiek śpi, a do rana można mieć 10 czapeczek, pomnożyć przez 20 zł... nie
          spać tam- dziergać!!!
      • czeremcha4 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 22:03
        > naprawdę nie wiem, co forum robótkowe uważa za rozsądne godziwe ceny.
        > Skoro 20 zł za czapkę jest oceniane jako " za darmo"??
        > Ile miałybyśmy płacić, po 50 zł za malutką czapkę?

        Najlepiej - nie płacić, kupić druty, włóczkę i samej się nauczyć. A po jakichś 5
        latach od pierwszych prób odważyć się robić na zamówienie, dorabiając się
        kolosalnie.

        Szydełkowaniem i robótkami na drutach można się dorobić - ale zespołu cieśni
        nadgarstka. Wiem, bo mam wink

        Ania
      • kubeczka Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 22:05
        Pchełko, chyba zauważyłaś, że rozmawiamy tu o nie o jakości włóczki
        ani o jej cenie tylko o pracochłonności robótek.
        Podam przykład z własnej praktyki: poncho duże dla dorosłej osoby,
        na drutach 4,5 średnio skomplikowanymi ściegami (były też warkocze)
        wykończone kołnierzem robiłam 3 dni dosłownie z wywieszonym
        językiem. Musiałm się spieszyć, miało być na prezent. Acha jeszcze
        wymyślenie fasonu, dobranie ściegów,zrobienie próbek zajęło mi
        jeszcze z pół dnia. Podjęłabyś się takiego zamówienia za 25 zł ?
        • pchelka831 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 25.03.09, 03:53
          Ja doskonale wiem że wam chodziło o pracochłonność tych prac. Wstawiłam
          odpowiedź jednej z mamuś która uważa ,że zrobienie wielokolorowej, ślicznie
          ozdobionej czapeczki zajmuje tylko godzinę ( może chowanie nitek), a tam mamy
          się dziwią czemu jakaś pani robiąca ma poślizg w terminie realizacji zamówienia
          , one uważają że jak jest wielokolorowe to nitka taka jest.
      • jolunia01 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 25.03.09, 12:01
        pchelka831 napisała:

        > Na Zakupach rozpętałam aferę na temat robótek a tak pani mi
        odpisała
        > "Pchełko, nie rozumiem zarzutów, że my to chcemy za darmo.
        > Uważam, że 20 zł za czapeczkę to rozsądna cena, i dla kupującego,
        > i dla pani robiącej na szydełku.
        >
        > Włóczki są tanie, za 5 zł można zrobić spokojnie czapeczkę
        > (wyżej jedna z dziewczyn pisała, że i dwie, lub trzy z motka za
        > 4.50, i to nie jest byle jaka włóczka).

        Ja robię na drutach, na szydełku rzadko, ale jakoś nie wierzę w
        wysoką jakość włoczki za 4,5 motek (chyba, że taki 25g i to
        okazyjnie). Z jednego motka, owszem, można zrobić 2 czy 3 czapeczki,
        ale nie za duże. I za taką czapeczkę dla dziecka mogłabym wziąć
        ostatecznie te 20 zł.

        > Tego nie mogę potwierdzić ani zanegować, bo się na tym nie znam;
        > ale nawet przyjmując, że koszt włóczki to 5 zł, zostaje plus minus
        > 15 zł za robociznę.
        > Proste czapki doświadczone panie robią szybko - w godzinę?
        > Tak sądzi moja koleżanka, biegła w robótkach, ale nie robiąca na
        > zamówienie.

        Jak wyżej - nieduża, prosta czapka, może dla dziecka to rzeczywiscie
        da się w godzinę udziergać, ale to trzeba mieć dużą wprawę. Większe
        egzemplarze, wymagające liczenia oczek, przekładania włóczki
        (kolory, wzory itp.) to za godzinę nie wyjdą. A wtedy te 15 zł za
        robociznę to nie jest wcale zachwycająca stawka.
    • vichta Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 24.03.09, 22:55
      Bardzo dawno robiłam jednej pani sweter aż do kolan. Wiele razy prosiłam o
      jakieś sugestie co do wzoru itd. "A jakoś tam zrób po swojemu". I zrobiłam: z
      pojedynczej nitki, supełkami i warkoczami. Wyszedł śliczny. Robiłam go w pracy i
      wszystkim koleżankom wychodziły oczy na jego widok. Przy odbiorze pani złapała
      się za głowę, jak usłyszała cenę. Rzuciła mi połowę sumy i stwierdziła, że
      więcej nie da, bo sweter jest zrobiony nie po jej myśli, bo chciała z podwójnej
      nitki i wzór jej się też nie podoba. Nie ustąpiłam. Ze swetra zostało ponad pół
      kilograma włóczki, więc ją zatrzymałam i powiedziałam, że oddam resztę, jak
      otrzymam pozostałą część zapłaty. Czekałam trzy miesiące. Po trzech miesiącach
      zrobiłam damski sweterek i miałam go wstawić do komisu. Idąc do sklepu, po
      drodze spotkałam znajomą. Od słowa do słowa i... sprzedałam sweterek na ulicy za
      niezłą cenę. Macie rację: nigdy więcej na zamówienie !!!
    • vivictoria Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 25.03.09, 09:03
      Rzadko kupuję czasopisma robótkowe, ale one też ponoszą część winy:
      nie jeden raz widziałam przecierając oczy ze zdumienia: "ten
      sweterek wydziergasz w 5 minut!!!" Skoro sweterek w 5 minut, to
      skąd te krzyki?
    • motylek73 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 25.03.09, 18:45
      A u mnie w pracy kilka osób miało ochotę, żebym im coś wydziergała,
      tyle, że podpytywanie zaczęli od tego ile mi zajmuje zrobienie
      takiego swetra. Odpowiedziałam, że około miesiąca i to skończyło
      wszelkie dyskusje - pewnie sami doszli do wniosku, że skoro poświęca
      się na to tyle czasu to MUSI to kosztować.
      Ja wiem, że inne osoby robią szybciej lub też mają więcej czasu na
      robótki, ale to nie znaczy, że mają swoją pracę cenić mniej.

      A I jeszcze jedno: gdzie mżna kupić tę dobrej jakości włóczkę dla
      dzieci za 5 zł? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
    • ewujw Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 26.03.09, 07:36
      Ja dopiero zaczynam w szydełkowo- drutowym świecie, nie robię nic na
      zamówienie (hihi nawet skoczenie szalika graniczy z cudem wink) ale w
      życiu nie przyszło by mi do głowy żeby tyle zaproponować za ponczo
      (sama robiłabym je pewnie rok). Jeśli ta sama pani pójdzie do
      jakielkowniek pasmanterii i zechce na to ponczo kupić włóczkę....
      A przecież wystarczy przejść się do sklepu, chociażby typu "sieciowy
      ubraniowy" żeby zobaczyć ile kosztuje takie ponczo - oczywiście nie
      dostosowane do gustu kupującego, nie indywidualne, ale takie jakie
      jest na stanie w sklepie i to robione hurtowo...
      Ehhhh, szkoda normalnie
    • olusia19 Re: NIGDY WIECEJ NA ZAMOWIENIE 31.03.09, 10:35
      Wiele lat robiłam na zamówienie i mam kilka wniosków:
      1. Nigdy nie określać bardzo dokładnie ile wyjdzie włóczki np. na
      sweter. Zawsze dodać te 10 dag, żeby się nie gimnastykować, bo można
      sobie zrobić kłopot, a po co?
      2. Nie oddawać np. 3 dag i innych końcówek, chyba, że na wyraźną
      prośbę, bo niektóre klientki uważają, że powinno "wyrobić się" co do
      centymetra i wpadają w szał widząc najmniejszy nawet kłębuszek.
      3. Dokładnie ustalić wzór - klientka pisze s a m o d z i e l n i e
      na kartce, co potrzebuje i za ile, kartka jest u mnie.
      4. Dokładne namiary na klientkę. (telefon, adres) [może nie odebrać
      wykonanej pracy i nie wiadomo, gdzie jej szukać - rekordzistka wcale
      nie obejrzała i nie odebrała pracy prze 3 lata - wrzuciałam ją kilka
      lat temu do kontenera na używane rzeczy].
      5. Strzec się grubych paniuś żądających szczupłego wyglądu w
      rzeczach z wełny ze wzorem w warkocze.
      6. Nie przyjmować fasonów, co do których nie mam przekonania, że
      dobrze wyjdą - niech pańcia idzie gdzie indziej.
      7. Jak pańcię nie stać, jest pełno gotowych rzeczy, niech sobie kupi.
      8. Robić próbki i uzgadniać wzór.
      9. Bez zaliczki nie zaczynać pracy.
      10.Uprzedzić, że włóczka, to nie materiał i ciąć, ani pruć się nie
      będzie - zmian fasonu i pomysłu się nie przewiduje.

      Oczywiście jest jeszcze sporo innych rzeczy niemal kuriozalnych od
      okradania mojego domu do nachodzenia co drugi dzień w sprawie
      swetra, tak jakby był to ostani sweter w życiu, ale po prostu trzeba
      mieć ciągle oczy otwarte i w przypadku podejrzeń po prostu odmówić
      pracy, lub dalszej pracy.
      Kiedyś sprułam pół roboty, oddałam zaliczkę i wyprosiłam tupiąca
      nogami grymaśnicę.

      Ogołem ciężki kawałek chleba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka