PIESKI Z BUDOWY

20.01.10, 15:40
A czy nikomu z forumowiczów nie przeszkadza dziura koło śmietnika (
w tej chwili jest tam śnieg przez którą Psy dozorców na budowie
przechodzą sobie i spokojnie biegaja po osiedlu???
Moim zdaniem z całym szacunkiem do zwierząt ale nigdyy nie wiadomo
co takiemu psu do głowy może uderzyć.
    • aklekotka Re: PIESKI Z BUDOWY 21.01.10, 09:33
      Ja tej dziury szczerze mówiąc nie widziałam, ale może trzeba ją po prostu zgłosić do administracji. W sumie obce psy nie powinny biegać po osiedlu.
    • pomaranczowo-zieloni Re: PIESKI Z BUDOWY 21.01.10, 09:54
      Pieski są raczej spokojne ... ale faktycznie nigdy nic nie wiadomo (mam sporego
      psa ... kochanego, grzecznego ... ale gdy jest z córką mam go "na oku"). Te z
      budowy są niemałe - dziecko nie ma szans. Psy za bardzo nie wiedza jak traktować
      takie małe Stworzenie pachnące człowiekiem :)
      Poza tym osoby mające psy obawiać się mogą niemiłego spotkania podczas wyjścia "
      na siku".

      Ps. Uczcie Pociechy trzymać się podczas spacerów w rozsądnej odległości od
      ogrodzeń posesji. W tej części Otwocka jest wyjątkowo dużo wyjątkowo dużych
      psów. Nieszczególnie miłych.

      Ps :) Pan pies wabi się Dziubas (a może raczej Dzióbas).
    • pomaranczowo-zieloni Re: PIESKI Z BUDOWY 21.01.10, 09:57
      Obce pieski zwiedzają nasze osiedle podczas awarii bramy.
    • pomaranczowo-zieloni Re: PIESKI Z BUDOWY 21.01.10, 10:42

      To jeszcze pozwolę sobie ...
      Myślę, że kilka pustaków załatwi sprawę owej dziury. Pozostałe o których jeszcze
      nie wiemy (a wie Dzióbas) należy potraktować podobnie.
    • pomaranczowo-zieloni Re: PIESKI Z BUDOWY 21.01.10, 11:16

      Dzwoniłam w sprawie piesków (a raczej dziur-y) do pani administrator. Ma dziś
      porozmawiać z dozorcami i wyegzekwować przegląd całego płotu oddzielającego
      osiedle od terenu budowy i lasku.

      Dajmy Dzióbasowi szansę:)
      • pani_gienia Re: PIESKI Z BUDOWY 27.01.10, 09:29
        a że psy potwornie marzną to nikogo nie obchodzi? co za naród wredny
Pełna wersja