Dodaj do ulubionych

Sanatorium ul. Borowa

29.10.06, 10:30
Witam!

W dzieciństwie chorowałem na astmę, i przez wiele lat leczyłem się w sanatorium przy
ulicy Borowej (chyba dobrze pamiętam) - drewniane baraki w lesie sosnowym. W pobliżu
była górka, zwana Meranem. Pamiętam też dobrze drewniany budynek, stojący w lesie,
który w założeniu miał być teatrem, ale nigdy nie grano tam żadnych przedstawień, oraz
kaplicę z czerwonej cegły, gdzie chodziłem na msze. Od kuzyna, który z Otwocka
wyemigrował kilka lat temu, wiem, że placówka już nie istnieje, a większość baraków
rozebrano. Czy ktoś z szanownych forumowiczów ma może zdjęcia tych miejsc? Bardzo
jestem ciekaw, jak wyglądają okolice, w których spędziłem ładny kawał dzieciństwa?

Pozdrawiam z Jeleniej Góry! (mogę odwdzięczyć się zdjęciami Szrenicy, Chojnika i innych
okolicznych górek)
Obserwuj wątek
    • dschmetterling Re: Sanatorium ul. Borowa 29.10.06, 17:48
      Musze Cie zmartwic, ale z sanatorium faktycznie niewiele zostalo. Kilka lat temu zostalo
      zamkniete i z biegiem czasu bylo demolowane. Niektore baraki splonely, reszta zostala
      doszczetnie zdewastowana i rozebrana. To co widac z ulicy to zarosniety krzakami teren
      plus pare mieszkalnych barakow-3? jadac w strone dawnego szpitala wojskowego
      (ktorego tez juz nie ma). Kiedys-nie wiem czy nadal, znajdowal sie tam trzymany w
      tajemnicy osrodek zamkniety dla narkomanow.Jesli bede w okolicy, porobie zdjecia.
      Pozdrawiam
    • panilu Re: Sanatorium ul. Borowa 30.10.06, 10:36
      W Otwocku mieszkam od niedawna i właśnie w okolicy Borowej.Ponieważ zdrowie moje
      wymaga przebywania na powietrzu bardzo dużo i często chodzę na spacery w
      okoliczne laski.Meran zaliczam codziennie .Również ostatnio z ciekawości wchodzę
      na teren sanatorium w którym przebywałeś bo jakiś dziwne ruchy się odbywają.
      Najpierw wyprowadzki ale takie mega bo trwało to ze 2 tygodnie.Teraz jakieś
      ciężarowe wjeżdżają moje oko ciekawskiego nie dopatrzyło się z czym.Co do
      budynków to jedna wielka ruina.Na jesieni tego roku ekipa filmowa nagrywała tam
      film z udziałem dużej ilości dzieci.Raczej wyglądało patrząc na scenografię,że
      to fabuła nie dokument. Kościół stoi i chyba najlepiej wygląda , ma zamurowane
      okna,wejścia a i tak wandale próbują się dostać i regularnie rozbijają to
      zamurowanie .Pięknie wygląda tylko drzewostan ale też taki bardziej dziki się
      zrobił choć pozostały szpalery nasadzeń żywopłotów i jakiegoś przebrzmiałego
      zamysłu małej architektury.Nie dokumentowałam tego żadnymi fotografiami.W
      najbliższym czasie porobię parę zdjęć i prześlę Ci.Podaj adres skrzynki na mój
      adres : panilu@ gazeta.pl

      Pozdrawiam i życze zdrowia

    • poldka ja też tam byłam!!! 20.06.14, 23:12
      Zdaje się że było to w 1987 roku, miałam wtedy 6 lat i spędziłam tam jeśli dobrze pamiętam 3 miesiące:-) gdyby ktoś miał zdjęcia to poproszę...:) może ktoś był w tym samym czasie?
    • kolaz31 Re: Sanatorium ul. Borowa 27.07.17, 07:28
      Pamiętam jako mały chłopak byłem w sanatorium były to lata ok 88/89 . Było takie powiedzenie Nasze sanatorium zbudowali Szwedzi kto tu przyjedzie bardzo długo siedzi. Pozdrawiam ludzi z tamtych czasów oddział nr IV.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka