Dodaj do ulubionych

Taka sobie obserwacja

18.08.07, 18:47
Sobotnie popołudnie, średnio ruchliwa ulica w Otwocku, idzie sobie
mama/babcia/ciocia z 3-4 letnią dziewczynką; fakt że dziewczynka jedzie sobie
rowerkiem, ale czy upoważnia to do poruszania się ULICĄ?? Czy to że chodniki
jakie są takie są upoważnia takiej głupoty???
Obserwuj wątek
    • patsik Re: Taka sobie obserwacja 18.08.07, 18:52
      no co zrobić, głupota...
      ale czy większa od głupoty tych, którzy nocą jeżdżą rowerem bez
      oświetlenia po ulicach ? Myślę, że ci państwo stwarzają większe
      zagrożenie niż kilkulatka w dzień pod opieką.
      • kolejarek Re: Taka sobie obserwacja 18.08.07, 19:58
        patsik napisała:

        > no co zrobić, głupota...
        > ale czy większa od głupoty tych, którzy nocą jeżdżą rowerem bez
        > oświetlenia po ulicach ?

        cóż, nie stopniuję głupoty

        >Myślę, że ci państwo stwarzają większe
        > zagrożenie niż kilkulatka w dzień pod opieką.

        też tak by mi się wydawało, gdyby nie:
        1)nagłe wtargnięcie pieszego z drugiego chodnika
        2)nagłe wtargnięcie kota i psa
        są to sytuacje które autentycznie mi się darzyły, gdyby wtedy ta kilkulatka pod
        opieką była na drodze, mogłoby być nieciekawie


        • kalina_p Re: Taka sobie obserwacja 20.08.07, 09:49
          albo nieuzywanie fotelików - widzziałam odjeżdżający spod szkoły na Andriollego
          samochod. stara skoda a w niej - z przodu kierowca, obokkobieta z niemowlakiem
          na reku, z tylo 2 dzieci koło 6-7 lat i jeszcze jedna osoba.
          I tak sobie pomyslałam, co by z nich zostalo, gdyby przypadkiem ktos w nich
          mocniej stuknął :(((

          Królewna śmieszka...
          • patsik Re: Taka sobie obserwacja 20.08.07, 11:08
            Bo ludzie mają mylne przeświadczenie, że jak jadą "kawałek" to im
            się nic nie stanie, że "koło domu" są bezpieczni.
            Prawda jest taka, że większość wypadków zdarza się "koło domu"
            właśnie.
            Miałam 3 małe stłuczki (nie z mojej winy) - wszystkie trzy nie
            dalej, niż kilometr od domu....wszystkie trzy z dzieckiem na
            pokładzie....Jakbym nie miała nawyku zapinania w fotelik, miałoby co
            najmniej rozbity nos......
            • kalina_p Re: Taka sobie obserwacja 20.08.07, 15:41
              to tez pewnie po części z przekonania " ja jeżdżę świetnie, więc nic sie nie
              stanie". Ale ktos inny z naprzeciwka może jeździć dużo mniej swietnie albo byc
              pijany...
              Głupota totalna, niestety.
              Bardzo mi sie podobaja akcje "klubu pancernika", może to pomoże. 5 latek już ma
              coś do gadnia i może sobie zażyczyć fotelika, ale roczniak jest zupelnie zdany
              na rodziców.
              auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4388208.html
              Statystyki sa porażajace.
    • aggala Re: Taka sobie obserwacja 20.08.07, 11:24
      nie oceniam tej konkretnej sytuacji ale jako "wózkowa mama" wiem, że jest wiele
      miejsc, gdzie chodnik jest tak "równy", ze inaczej niż ulicą się nie da przejść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka