Gość: Emma
IP: *.olnet.pl
21.04.01, 16:13
Zdawałam na prawo jazdy w 1993r. Zdałam dopiero za czwartym razem, jednak nigdy
nie proponowano mi łapówki. Faktem jest jednak to, że zdanie egzaminu w dużej
mierze zależy też od instruktora uczącego jazdy. Zdarzyło się np. że z
przydzielonym mi instruktorem jechałam na jego działkę, gdzie on musiał coś
załatwić a ja siedziałam w samochodzie prze cenne pół godziny. Po niezdanym
egzaminie wzięłam parę godzin jazdy u innego instruktora, a ten bardziej
intersował się gazetą niż tym co ja robię na placyku. Po 3 niezdanym egzaminie
chciałam zrezygnować, ale w końcu po 4 miesiącach się przełamałam, znalazłam
jeszcze innego instruktora i zdałam (na placyku bez żadnej poprawki).