IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:25
Myślicie że kursant po wyjechaniu całego kursu tzw.30godzin nadaje
się już aby mógł iść swobodnie na egzamin?Moim zdaniem żeby być
dobrym kierowcą potrzeba choćby paru lat
praktyki a czasem i to za mało.Nie powinni pozmieniać tych całych
przepisow odnośnie kursu i całego tego egzaminu?
Obserwuj wątek
    • kurczak1 Re: kurs... 10.11.09, 13:51
      Czyli co proponujesz? Kurs 5-letni? 400 godzinny? Dojeżdzanie z
      instruktorem do pracy? Mi 30 godzin nie straczyło. Potrzebowałam
      dużo wiecej, a i tak prawdziwy egzamin mam na co dzień na drodze. I
      nie jest tu problemem egzamin tylko życie. Ja uważam że zdałam
      wtedy, gdy byłam już w stanie poradzić sobie z autem. Znam też
      osoby, które zdały za 1 razem, a nie odważa sie wsiąść za
      kierownicę. Kto niby miałby to weryfikować?
      • Gość: Mona Re: kurs... IP: *.waw.cdp.pl 10.11.09, 14:06
        jeśli czujesz, że po 30 godzinach nie czujesz się db przygotowana do
        samodzielnej jazdy, to wykup godz. dodatkowe. Celowo piszę "do samodzielnej
        jazdy", a nie do "egzaminu", bo egzamin to jedno, a późniejsza jazda to drugie.
        Każdy ma różne predyspozycje, jednemu starczy 30godz, dla innego 40, a ktoś i po
        60 ma kłopot ze zdaniem.
        • Gość: iwa Re: kurs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:13
          a co to są twoim zdaniem godziny do samodzielnej jazdy?
          • Gość: Mona Re: kurs... IP: *.waw.cdp.pl 10.11.09, 15:09
            to są te godziny, które dadzą Ci po pierwsze większe umiejętności, pewność
            poruszania się po drogach, a po drugie umożliwią zdanie egzaminu państwowego i
            dalszą samodzielną jazdę.
      • staszek585 Re: kurs... 10.11.09, 14:07
        Dziwne rozumowanie. Kurs uczy zasad posługiwania się pojazdem. Egzamin (żaden) nie sprawdza całej wiedzy kandydata. Jest to niemożliwe w żadnej dziedzinie, dotyczy to również jazdy samochodem.
        Mimo, że demonizuje się wręcz egzamin na prawo jazdy, to jest to tylko sprawdzenie pewnego minimum wiedzy i umiejętności. Minimum, które pozwala na bezpieczną jazdę, ale nie czyni człowieka Mistrzem kierownicy.
        Natomiast 30 nie jest żadną czarodziejską liczbą. Wyjeżdżenie 30 godzin nie powoduje, że kandydat nagle stał się kierowcą. To pewne minimum określone przez przepisy. Mądry kursant z mądrym instruktorem potrafią określić czy to w konkretnym wypadku wystarczy. Jeżeli nie to logika (i przepisy) radzą: douczyć się.
        No bo jaki sens iść na egzamin, skoro jestem wewnętrznie przekonany, że go nie zdam ?
        PS:
        Co nie przeszkadza, że uczymy się całe życie. W każdej dziedzinie, na drodze też. Jeżeli ktoś uważa, że już wszystko wie, wszystko umie na drodze to pora, aby przestał jeździć. Bo stanowi poważne zagrożenie.
        • Gość: Mona Re: kurs... IP: *.waw.cdp.pl 10.11.09, 15:11
          dokładnie tak! Zapis o wymogu dla kategorii B mówi, że konieczne minimum wynosi
          30 godzin jazd. MINIMUM! Jeżeli czujesz się przygotowana do egzaminu i jazdy
          jako kierowca, to idziesz po tych 30 godz, jesli nie - dokupujesz dodatkowe - 5,
          10, 20 godz. Są tacy, co i 30 dodatkowych wyjeździli, zanim zdali.
          • fuksik-1 Re: kurs... 10.11.09, 23:01
            Popieram,ja osobiście po wyjeżdżeniu 30h nie czułam się na tyle przygotowana aby
            podejść do egzaminu i nie podchodziłam,potrzebowałam o wiele więcej aby poczuć
            się dodrze za kierownicą.Zgadzam się z Moną,każdy z nas jest inny i ma różne
            predyspozycje,jednemu wystarczy 30h a inny będzie potrzebował ich znacznie
            więcej żeby zdać egzamin, ale tak naprawdę sprawdzian z naszych zdobytych
            umiejętności zacznie się po odebraniu prawka,gdy sami usiądziemy za kierownicą i
            będziemy odpowiedzialni nie tylko za samych siebie ale też za innych.Po to jest
            możliwość doszkalania żebyśmy z niej skorzystali,ja tak robiłam i dzisiaj nie
            żałuję;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka