Dodaj do ulubionych

Jestem kompeletnym laikiem, a wy?

07.02.04, 10:38
Zapisuje sie na kurs, ale przyznam sie szczerze, ze jestem
kompletnie "zielona" w tej materii, czy mam w ogole szanse, bez zadnego
wczesniejszego przyg. zdac po kursie, za pierwszym, drugim razem. Nie
jezdzilam z ojcem, z chlopakiem itp. Teraz chce to troche nadrobic (wlasnie
mecze chlopaka:), ale na pewno nie jestem typem "motoryzacyjnym", ktory
jezdzil juz od "urodzenia" po ogrodku:) A jak towyg;ad u Was? Jestem ciekawa,
czy jeszcze zadrzaja sie takie typy ja ja? (hmmm mam juz 26 lat!:)
Anka
Obserwuj wątek
    • martini_82 Re: Jestem kompeletnym laikiem, a wy? 07.02.04, 15:46
      czesc...nie martw sie...ja tez strasznie panikowałam przed kursem, a bałam sie
      własnie głównie tego ze będę jedyna kursantka która nie siedziała wczesniej za
      kółkiem (a mam 22 lata)...teraz jestem przed ostatnią jazda i musze przyznac
      ze jest super...nikt nie dal mi do zrozumienia ze jestem gorsza bo nie mam
      zadnego doswiadczenia...chyba nawet wola takich kursantów bo sa
      posłuszniejsi :-))
      ...bedzie dobrze...
      powodzenia
    • martini_82 Re: Jestem kompeletnym laikiem, a wy? 07.02.04, 15:48
      ahaaa...zapomnialam napisac ze całkiem dobrze mi idzie jak na laika :-)
      • hippolin laik eksploatacji 07.02.04, 17:14
        Ja nie możliwości jazdy samochodzem, ojciec nie ma, kolegów się nie pytam.
        Poszedłem na kurs, zdałem za pierwszym, chcę kupić samochód ale nic nie wiem o jego eksploatacji, poza tym że się bęzynę wlewa, nawet dokładnie nie wiem kiedy i jak uzupełnić olej, a co dopiero mówić o innych sprawach.
        • Gość: Zowix Re: laik eksploatacji IP: *.NET / *.stella.net.pl 07.02.04, 17:50
          Nie wiem jak bylo u Ciebie na kursie, ale mi pieknie wylozyli podstawy budowy
          i eksploatacji samochodu na czesci teoretycznej kursu. Poza tym instruktor z
          dwie godziny pokazywal i objasnial "funkcjonowanie" samochodu.
          Mimo wszystko wyklady te byly niezbyt przydatne dla mnie, tzn idac na kurs
          posiadalem juz jakas wiedze nt. samochodow (ile to godzin przesiedzialo sie
          zagladajac ojcu przez ramie, gdy reperowal auto :).
          • hippolin Re: laik eksploatacji 07.02.04, 21:13
            Na początku instruktor pokazał mi gdzie jest agnet czy jak to tam zwał do mieżenia poziomu oleju, jak się otwiera maskę i tyle, ale nic poza tym 2min i yło po wszystkim a po pół godziny niepamiętam a co dopiero po pół roku.
            Chętnie bym posłuchał co i jak o budowie samochodu, u mnie na kursie tego nie było niestety, a podpatrywać co i jak to powtarzam nie mam od kogo.
            W takim razie może jeszcze bardziej sprecyzuje i zadam pytanie.
            Powiedzmy, że jestem posiadaczem/właścicielem auta rozpatrzmy oba przypadki z gwarancją i bez. Jadąc gdzieś psuje mi się ono 300km od domu i co mam robić??
            Drugi przykład. Rano nie chce zapalić? Co robię???
            • Gość: ap77 Re: laik eksploatacji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 16:35
              Hej!
              To juz mi troche lepiej-moze nie bedzie tak zle?
              Poki co od 18.02 zaczynam.....
            • Gość: Zowix Re: laik eksploatacji IP: *.NET / *.stella.net.pl 09.02.04, 02:05
              Ad1
              Jesli masz wykupiony pakiet Assistance, to nie ma problemu.
              Gorzej, gdy auto jest bez tego wsparcia.
              Wiesz, wszystko zalezy od konkretnego przypadku. Niektore rzeczy da sie zrobic
              samemu na miejscu awarii(zwykle prowizorka, tylko tak, aby dojechac do domu,
              ew. do jakiegos warsztatu), niektorych nie. Wtedy zostaje holowanie, albo
              przez pomoc drogowa, albo przez innego kierowce (z przykroscia musze
              stwierdzic, ze ten zwyczaj zanika. Dzisiaj naprawde trudno znalezc kierowce,
              ktory zatrzyma sie i zaoferuje pomoc).
              Ad2
              Odpowiedz podobna jak w powyzej. Wszystko zalezy od okolicznosci. Samochod to
              mniej lub bardziej skomplikowana maszyna, przyczyn usterki moze byc wiele. A
              rano, zazwyczaj nie ma sie czasu i w zwiazku z tym pozostaje tramwaj lub
              autobus :)
              • Gość: una Re: laik eksploatacji IP: 62.233.135.* 11.02.04, 12:21
                Prawo jazdy zdałam rok temu, do dziś wyjeździłam prawie 8 tys., nie wiem nic,
                no prawie nic o eksploatacji auta, umiem zatankować i wlać spryskiwacz do szyb:-
                ) Nie da się wszystkiego przewidzieć i nauczyć zawczasu, zanim wsiadłam do auta
                męczyłam wszystkich pytaniami: a co będzie jak złapię gumę, albo jak żarówka
                spali się, albo jak (odpukać!) będę miała stłuczkę... Dla spokoju umów się z
                zaprzyjaźnioną osobą, że w razie czego zadzwonisz do niej i poprosisz o radę.
    • Gość: Scarlet Spider Re: Jestem kompeletnym laikiem, a wy? IP: *.client.comcast.net 11.02.04, 22:56
      hahahahah
      moj ojciec nauczyl mnie prowadzic samochod jak mialem 10 lat (to bylo ciemne
      Subaru Legacy kombi, jak ktos zna to wie ze to byl kawal auta na tamte lata)
      Nie moglem sie doczekac kiedy zdam prawko (oczywiscie bez problemow)
      A teraz jak o tym pomysle to smiac mi sie chce: knypel malutki siedzacy na
      poduszce z glowa lekko ponad kierownice :))))
      • Gość: ironia Re: Jestem kompeletnym laikiem, a wy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.04, 17:24
        hahaha... ale fajne, braaaachu ! hahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka