IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 09:32
Zdawalam 3 razy i za kazdym uwalam rękaw-a to odległośc nie taka,a to zderzak
za linie wyszedł,to za blisko to za daleko,ciekawe ile jeszcze ten plac bede
zdawac i ile miasto.Zwątpiłam ze jestem w stanie zdac ten egzamin normalnie,a
po drugie psycha mi siada juz i w depreche jeszcze wpadnę,tym bardziej ze są
jeszcze inne rzeczy na glowie niz prawko,a jednak motam sie z tym.Moze by
załatwic jakiegos posrednika?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jola Re: Manewry IP: *.aster.pl 13.04.05, 18:31
      Skoro 3 razy oblałas na łuku to ja proponuję zmienić instruktora!!
    • Gość: xxx Re: Manewry IP: *.devs.futuro.pl 13.04.05, 20:28
      Nie dołuj dziewczyny tak mocno, moze nie jest to wina instruktora tylko nerwy
      za mocno zjadają?
      ja jutro robię 3 podejście i też nie jestem super opanowana. Drugi raz też
      wyłożyłam sie na łuku - choć ten manewr wydawało się,ze mam obcykany super, i
      co?
      jutro zobaczymy jak pójdzie.
      • Gość: jola Re: Manewry IP: *.aster.pl 13.04.05, 22:26
        nie dołuje tylko stwierdzam,że byc może w tym twki sęk!Ja wszystko to bardzo
        dobrze rozumiem,zdawałam 4 razy,pamiętam moje nerwy i całą tę otoczkę.Rozumiem
        też że można raz na łuku nie zdac,ale jeśli zdarza się to aż 3 razy to
        przyczyna musi gdzieś leżeć.Najprawdopodobniej leży w złym wyuczeniu tego
        manewru!Proponuję na kolejnych jazdach doszkalających,gdyż mniemam,że takowe
        bierzesz,skupić się głównie na łuku i na manewrach,z którymi masz jakies
        problemy!To jest naprawde egzamin do zdania więc głowa do góry!
    • Gość: pechowiec Re: Manewry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:22
      Głowa do góry, ja zdawałam już sześć razy w tym dwa razy poległam właśnie na
      łuku. Dwa razy na parkowaniu prostopadły przodem. Z łukiem miałam największy
      problem od samego początku, teraz go przejeżdżam z zamkniętymi oczami. I co z
      tego jak wykładam sie na czymś innym. Napisz z czym masz problem na łuku może
      coś podpowiem. Powodzenia!
      • Gość: olenka7958 Re: Manewry IP: 83.17.76.* 14.04.05, 22:15
        Witaj, trzy razu to nie duzo, ale wiem co czujesz przed egzaminem, ja to spac
        nie moglam...Ja zdalam, co prawda, za 1 razem, ale jeszcze przed egzaminem
        wyjezdzilam z 50 godzin:)Przyszlam pol godziny przed egzaminem i uczylam sie
        nie bac:)Siedialam w osrodku i wmawialam sobie, ze przeciez nie koniec swiata,
        jesli nie zdam, ze potraktuje to jako probe, tak sie uspokoilam, ze na dzwiek
        nazwiska nawet nie drgnelam. A potem wsiadlam za kierownice, no i pierwsza
        proba jazdy po luku byla nie udana. Kiedy instruktor pozwolil mi probe
        powturzyc, to myslalam, ze mnie faworyzuje (okazalo sie ze kazdy ma 2 proby
        podejscia do manewru i po 2 poprawki manewru), wiec powiedzialam sobie: "zdasz!
        nie zmarnujesz szansy!" No i pojechalam, za 2 razem bylo ok:)I jakos tam pewnie
        sie poczulam, ze przestalam sie bac i zdalam, czego i Tobie zycze:)
        • j0204 Re: do pechowca 15.04.05, 08:18

          Mozesz opisać mi swoją teorię jazdy po łuku?
          Wydaje mi sie,ze znam, bo dopiero raz na 3 podejścia wywaliłam właśnie łuk.
          bedę wdzięczna.
          • Gość: olenka7958 Re: do pechowca IP: 83.17.76.* 15.04.05, 13:31
            j0204, nie wiem, czy ty mnie pytasz o ten luk, ale ja odpowiem:) Mnie
            instruktor uczyl patrzec na pacholki z przodu, jak juz podjezdzam do nich. Tyle
            razy cwiczylam te manewr, bo jest dosc istotny, ze robie to automatycznie. Nie
            ma tu jakiegos "sprawdzonego" sposobu, za ktoryms razem (przy twoim
            instruktorze) spojrz jak masz stanac tym samochodem, zeby nie bylo ani blisko,
            ani daleko (warto poprostu podjechac i wyjsc z samochodu, aby zobaczyc) i potem
            zobacz do jakiej odleglosci do pacholka masz podjechac na egzaminie:) To co
            mezczyzni maja we krwi (potrafia wymierzyc dystans na oko), my kobiety, musimy
            sie nauczyc:)Powodzenia!!!
    • trebor_d Re: Manewry 15.04.05, 08:45
      No jeżeli macie problemy z zatrzymaniem się w odpowiedniej odległości (40 cm)
      na łuku, to rozumiem. Trochę to głupie.
      Ale jeżeli nie potraficie pojechać do przodu, ani do tyłu po łuku, to nie
      powinniście mieć prawo jazdyi osobiście nie chciałbym spotkać kogoś takiego na
      drodze.
      • Gość: marti64 Re: Manewry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 10:31
        Ja to mam problemy z odległosciami-ostatnio juz bym zdała łuk,a tu zderzak za
        daleko wyszedł za linię,kola nie,ale zderzak no i dupa zbita.Juz niedlugo
        termin następny,juz mam kiepski nastrój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka