Gość: az IP: *.wroclaw.mm.pl 11.11.05, 12:04 Jak robicie ten manewr z korektą? Pytam bo ostatnio mam z nim problemy, a z korektą nigdy nie próbowałam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kolec Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 12:24 ja zawsze robie z korektą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 12:54 Ja robiłam tak: gdy pierwszy słupek jest na Twojej wysokości (mniej więcej w połowie bocznej szyby) skręcasz na maxa w prawo i dojeżdżasz do lewego słupka ile się da. Potem wycofujesz się (wsteczny bieg, skręt w lewo), z tym, że obserwujesz w bocznym lusterku, żeby nie wjechać tylnym kołem na linię. Dojeżdżasz do linii, i wtedy jesteś mniej więcej vis a vis wjazdu - i wio do przodu z drobnym wyrównaniem kierownicą toru jazdy. Ale może ktoś to robi mniej skomplikowanie lub potrafi lepiej wytłumaczyć ;) Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Prostopadły przodem z korektą IP: 212.122.214.* 11.11.05, 14:17 Ja to robie tak ze dojezdzam do lewego slupka i w sumie na czuja cofam troszeczke i wjezdzam tak zeby nie zachaczyc prawego slupka cala filozofia. ale stwierdzam fakt ze wyprobuje twoja metode tez jak twierdzisz ze jest sie prawie na wjezdzie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola_już po Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.05, 16:12 ale trzeba jeszcze dobrze wyjechać. Ja prawie zawsze robiłam to z korektą, a jeśli wykorzystasz ją przy wjeździe to już nie możesz więcej. Podobno w niektórych miastach nie ma lini ograniczającej wyjazd, i wtedy nie ma z tym problemu ale we wrocku jest owa linia i mi np rzadko udawało sie wyjechac bez korekty. Wiec musiałam sie nauczyć wjeżdżac ładnie. Na egzaminie jednak nie robiłam korekty wcale :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moorva Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 13:14 Właśnie dzisiaj oblałam egzamin na wjeździe prostopadłym przodem - leciutko dotknęłem prawym lusterkiem prawej tyczki. Zapytałam egzaminatora, co mogłam zrobić lepiej, żeby było bezbłędnie. Na co on powiedział, że najlepszym sposobem na bezbłędny wjazd jest zrobienie tego z korektą. Po czym pokazał mi, jak to mam zrobić. Wyjeżdżając już ze stanowiska zatrzymał się przed pierwszą żółtą linią, by na nią nie najechać, skręcił kierownicę w lewo i nie zwracając uwagi na żółtą linię przerywaną, ograniczającą pole korekty, pojechał przed siebie. Wtedy zapytałam, czy to co zrobił nie jest traktowane jako druga korekta, która zresztą zdającemu nie przysługuje. Powiedział, że gdyby teraz cofnął do poczatku żółtej linii, zrobiłby korektę, a tak bez problemu można podjechać sobie do przodu do miejsca, które wskaże egzaminator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caracaz Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 17:35 A ja robię prostopadłe przodem zawsze z korektą (tak jak tutaj opisujecie) a przy wyjeździe też potrzebuję "korekty" bo przeciez trudno wyjechać nie najeżdzając na zółta linię jednym ciągiem.... :( słyszałam ,ze to nie jest korekta tylko zmiana toru jazdy.... No w sumie sie nie poprawiam, tylko zmieniam juz kierunek jazdy... Ale w sumie teraz sama nie wiem..... a jak egzaminator to inaczej zinterpretuje.:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linka Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 19:45 mnie egzaminator wręcz ochrzanił że nie zrobiłam korekty, więc się nie przejmuj! ponoć czasami młodziaki zaraz po kursie egzaminatorskim potrafią się przyczepić, ale ja tam widuję samych piergieli, a do młodziaka zawsze można się uśmiechnąć;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Prostopadły przodem z korektą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 02:24 a ja na egzaminie miałam... za pierwszym razem jak walnęłam w słupek to odleciał na metr. Za drugim razem pomamrotałam sobie pod nosem niecenzuralne słowa na swój temat i wjechałam idealnie (zdałam). Do korekty nie mam przekonania. Nawet korektę można skopać. Odpowiedz Link Zgłoś