Gość: marti64
IP: *.toya.net.pl
18.12.05, 18:44
Nie zdałam,bo rzekomo według egzaminatora nie wjechałam na właściwy pas.Nie
rozumiałam tego błędu i zapytałam o to swego instruktora,okazało się,że
dobrze pojechałam ale baran egzaminator po prostu mnie wkrecił w błąd którego
nie zrobiłam,a ja uznałam ze ma racje.Najgorzej ze nie moge mu tego
udowodnić.Oby wprowadzili kamery do aut albo zdawanie w obecności co najmniej
2ch osób.
Mam nadzieje ze tym razem zdam i nie trafie juz na takiego fiuta.Jesli
zdam,tamtego obsmaruje w prasie albo na necie i podam jego nazwisko do
publicznej wiadomości!!!