Boje sie jezdzic :(

IP: *.acn.waw.pl 08.04.06, 14:39
Mam problem.. Zdalam prawko juz jakis czas temu, a boje sie jezdzic...
Samochod moich rodzicow jest sporo wiekszy od corsy i jak nim jezdze to
najezdzam na krawezniki, nie moge sie zupelnie przestawic. Poza tym
kierownica zupelnie inaczej chodzi, pedaly tez. Jezdzi sie po prostu zupelnie
inaczej. Nie wiem co mam zrobic ;( Na sama mysl ze mialabym wyjechac gdzies
na ruchliwa ulice dostaje dreszczy... Mial ktos moze podobny problem?
    • czoobek Re: Boje sie jezdzic :( 08.04.06, 15:04
      To normalne, po dlugim czasie "niejezdrzenia". mam propozycje. Wybierz sie z
      ktoryms z rodzicow na jakas ustronna droge, albo jakis parking pod marketem.
      Zrob pare kolej autem, wyczuj pojazd, od razu lepiej Ci pojdzie, nabierzesz
      pewnosci siebie. Trzymam kciuki i zycze powodzenia! :)
      • rf11 Re: Boje sie jezdzic :( 08.04.06, 15:23
        hej smutna przestań się smucić:) powiedzieć Ci jaki ja mam problem? zrobiłem
        prawko w grudniu i do tej pory nie miałem kierownicy w rękach a najlepsze jest
        to że przez najbliższe 5 lat wcale się nie zapowiada że będe za kółkiem, więc
        weź samochód rodziców, powiedz jemu i sobie na głos że Ty tu rządzisz i napewno
        dasz radę:)

        ja w Ciebie wierze :D

        pozdrawiam rf11.
        • Gość: aaa Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 22:41
          Za blisko jeżdzisz prawej strony dlatego najeżdzasz na krawężniki staraj się
          jeżdzić bardziej przy lewej.
    • malinaesz Re: Boje sie jezdzic :( 09.04.06, 18:31
      Wiesz, auto, ktore stoi w garazu mojego taty tez jest wieksze od punciaka, nie
      ma wspomagania, tak jak to bylo w punciaku, pedaly tez ciezko chodza (w koncu
      ato konczy 8lat), ale jak mam jechac, to biopre tate i jedziemy gdzies w teren
      "uczyc sie". I Ty tez sie nauczysz, na pewno.
    • Gość: Hooba Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 08:38
      Możesz pojeżdzić z doświadzconym kierowcą jako pasażerem, albo wykup sobie
      godziny jazdy z instruktorem na tym dużym samochodzie.
    • Gość: smutna Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 12:39
      Dziekuje wam wszystkim. Podniesliscie mnie bardzo na duchu. Moze dzis sprobuje
      gdzies pojechac...chociaz az mnie cos w brzuchu sciska na sama mysl. Najgorsze
      jest to ze moi rodzice sa strasznie nerwowi i niecierpliwi. Jazda z nimi jako
      pasazerami nie nalezy do najlatwiejszych.
      • Gość: iga Re: Boje sie jezdzic :( IP: 62.29.140.* 10.04.06, 13:16
        wiesz, ja tez tak mialam. Zrobilam prawko w lutym 2004 i nie siadlam za
        kierownica przez nastepny rok. Moj chlopak mial auto ale ja nie mialam odwagi
        wsiasc, potem przestal mnie namawiac i tak zostalo. Jak kupil sobie nowy
        samochod to zaproponowal zebym jezdzila jego autem. Balam sie koszmarnie.
        Najpierw wykupilam sobie 2 godziny z instruktorem a potem jezdzilam z moim
        chlopakiem. Fakt, on jest bardzo cierpliwy i nigdy nie krzyczal ani sie nie
        denerwowal. Jezdzilam z nim ok. tygodnia, najpierw poza miastem na normalnych
        szosach, potem w miescie. W koncu po tygodniu, radz sobie sama... i wtedy sie
        zaczelo. Do pracy wyjezdzalam 20 minut wczesniej niz musialam, bo przeciez
        moglam sie gdzies zgubic, w zolądku mnie potwornie sciskalo, bylo mi niedobrze,
        nie moglam jesc sniadan..., po tygodniu mialam stluczke z autobusem ;) na
        szczescie nie z mojej winy. Moj chlopak samochod wyremontowal i kazal jezdzic
        dalej. Teram minal rok odkad zaczelam jezdzic. Zmienilam juz samochod, a
        tydzien temu bylam sama w Rydze i w Wilnie. A prowadzenie samochodu sprawia mi
        ogromną przyjemność. Życzę powodzenia.
        • ewosia Re: Boje sie jezdzic :( 10.04.06, 15:09
          Na mnie po odebraniu prawa jazdy czekał już mój samochód (10 letni ale jary) i
          poczekałam do ciemnej nocy i posiadając prawo jazdy od 6 godzin pojechałam do
          tesco. W sobotę pojechałam do pracy, zobaczyć jak jest. Tydzień po odebraniu
          prawa jazdy pojechałam do Olsztyna (z gdyni) sama, bo nie lubię cennych porad.
          I tak już od początku lutego jeżdżę i się nie boję nic a nic. Zacznij
          wieczorami jak pusto, potem samo pójdzie
          • Gość: Proste Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:36
            zapisz sie do akademi doskonalenia jazdy
            • Gość: oblany 2 raz Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.aster.pl 10.04.06, 23:04
              zrób kurs na Tira z przyczepą :D
    • Gość: Pelissa Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 23:46
      hehe, podobnie. W piatek odebralam prawko, od razu wieczorem pojechalismy na
      impreze i odwozilam mojego Misia do domu. Dzis z Tarrgówka na Tarchomin przez
      Okęcie już jeździłam. Jezdze z moim dostawczakiem! To jest dopiero szok,
      wsiadasz do opla combo a tam nie ma srodkowego lusterka, nie ma tylnich i
      bocznych tylnich szyb:)) Musze zaufac lusterkom bocznym, heh. Pierwszego dnia
      mialam pietra niesamowitego, drugiego bylo juz tylko nerwowo, teraz staram sie
      jak najwiecej jezdzic, wlasciwie mam zamiar wyreczac mojego misia w kazdej
      mozliwej dostawie... Jak sie nie rozjezdze, nie bede jezdzic dobrze:/ Jezdzij
      duuuuzo, niewazne jak, duuuuuuuuuzo - samo przyjdzie i sie zluzujesz
      • Gość: Pelissa Re: Boje sie jezdzic :( IP: *.acn.waw.pl 12.04.06, 20:10
        Uf...dziś jestem po PIERWSZEJ jezdzie zupelnie sama samochodem. Bylo pare gaf,
        ale do babci i spowrotem wróciłam cało:] i szczęsliwa. Małymi kroczkami bede
        opanowywac stres.
    • lumaa Re: Boje sie jezdzic :( 12.04.06, 17:48
      ja odebrałam prawko w poniedziałek (10.04) i do dzisiaj zrobiłam już sporo
      km.oczywiście jeżdżę najpierw po swoich okolicach, a dzis (bardzo rano, więc
      prawie pusto) pojechałam nawet do Wawy (na drugą stronę Wisły).oczywiście każdy
      ma na początku stracha,ja też, tymbardziej, że jeżdżę samochodem koleżanki-
      chociaż ona sama mi proponuje i pozwala, a wręcz zmusza do tego, żeby jeździć i
      łapać wprawę (dobra metoda -mobilizacyjna)
      ps.najgorszy strach jest do momentu, dopóki nie wsiądziesz i nie zaczniesz
      jechać, potem strach przechodzi.
      powodzenia
Pełna wersja