Dodaj do ulubionych

oblałam za zła i przestarzała technikę ruszania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:24
Przyznam szczerze że nie wiem, co o tym myśleć. Do dzisiejszego dnia nie
miałąm większych problemów z ruszaniem anie pod górkę, ani na płaskiej
drodze. Podczas dzisiejszego egzaminu zdechł mi samochodzik i zaczęła się
cała sytuacja z uczeniem ruszania na egzaminie. Mój egzaminator, jak
większość innych uczył mnie ruszać następująco: jedynka, sprzegło wciśniete
na maksa, delikatnie popuszczmy sprzegło i gdy czujemy, że auto che ruszyć
dodajemy gazu i przy wi.ększej prędkości zmieniamy bieg na dwójkę. A mój pan
egzaminator stwierdził, że jest to metoda przestarzałą i dobra dla starych
samochodów a nie dla nowych autek. Uczył mnie następująco: 1 bieg, sprzegło
wciśnięte na maksa. Dodajemy gazu, dopiero póżniej popuszczamy sprzegło i
dodajemy więcej gazu. Zrobiłąm tak, ale autko ruszyło za gwałtownie;( Podobno
taka technika jest prawidłowa i jest zgodna ze standardami oceniania
kandydatów na kierowców, wg ustaty która weszłą po 10.stycznia br.
Kochani instruktorzy obecni na forum jak Wy uczycie ruszać???
Obserwuj wątek
    • Gość: robak Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:33
      moj instruktor mnie uczyl wlasnie tak jak powiedzial ci egzaminator czyli
      najpierw gaz, potem lekko sprzeglo popuszczam i potem wiecej gazu. a tylko jak
      ruszam na rekwie to ruszam samym sprzeglem.
      • Gość: kursantka Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:36
        Dzięki. Może i egzaminator miał rację, ale do tej pory nie miałam problemu z
        ruszaniem. Ruszanie na rękawie też miałąm wykonać z gazem ;(
        • pontus_euxinus Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan 22.05.06, 20:17
          Gość portalu: kursantka napisał(a):

          > Dzięki. Może i egzaminator miał rację, ale do tej pory nie miałam problemu z
          > ruszaniem. Ruszanie na rękawie też miałąm wykonać z gazem ;(

          a powiedzial Ci moze ile obrotow masz dodac? 2000? 4000? a moze 6000? a
          sprzeglo jak puszczac? od razu cale czy tez zatrzymujac w "polsprzegle"

          a jesli ruszylabys z piskiem, powiedziaby CI ze oblalas czy ladnie pojechalas?

          jezdze 12 lat roznymi autami: od malucha, przez Ople, Fiaty, VW i BMW i ZAWSZE
          ruszam tak jak opisalas: bez gazu. Tak ucze od 4 lat i jakos zaden egzaminator
          wczesniej nie mial zastrzezen! Malo, chwalili ze ktos umie tak lagodnie i
          plynnie ruszyc.
          W koncu na rajdzienie jestesmy ze mamy stosowac cala moc silnika!!!

          a dlaczego nie dodalas, ze egzaminator wyprowadzil Cie z rownowagi, zrobil z
          Ciebie posmiewisko, i przy okazji UBLIZYL twojemu instruktorowi!

          Ja przynajmniej dla zasady odwolalbym sie! Pamietam ze mozesz upowaznic osobe
          trzecia, czyli np. swojego instruktora prowadzacego i to on bedzie
          reprezentowal Cie.

          Po to sa nagrania, zeby z nich korzystac! Ludzie!!! Oslom nie mozna darowac,
          tym bardziej w Lodzi!!!
          • Gość: kursantka Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:43
            Dzięki ponus vel pan instruktor Marcin. Powiedział mi, że on taka metodę
            ruszania stosuje z gazem od zawsze. Jak ruszyłam tak jak egzaminator mi kazał
            to było za gwałtownie.
            Nie mogę się odwołać bo fakty są takie, że zdechłą mi bryczka. A egzaminator
            faktycznie mnie zdenerwował, całą sytuacja mnie zdenerwowała, bo nie miałąm
            wiekszych problemów z ruszaniem. Zreszta jak usłyszałam, że nawet gdyby jakimś
            cudem udało mi sie ruszyc na wzniesieniu (specjanie wybrane to wyższe) to i tak
            musiałabym powtórzyć bo technicznie bym zawaliła.
            Pozdrówka
            Mam nadzieje, ze sie szybko pozbieram i wreszcie zdam!
    • dorotus76 Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan 22.05.06, 13:39
      Mój instruktor też uczy jak egzaminator.
      Jest to pewniejsza metoda, bo jak dodasz najpierw trochę gazu, to ci nie
      zgaśnie, zwłaszcza jak nie znasz samochodu. Wystarczy naprawdę odrobina gazu,
      potem popuszczasz sprzęgło, jak rusza to przytrzymuję je chwilę i jest gucio.
      • Gość: kursantka Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:02
        Dzięki za radę i odpowież na pytanie.
        Ale zrobiłam sondę wśród znajomych którzy uczą się u przeróżnych instruktorów i
        jednak większość albo nie widzi różnicy, albo ruszą tą niby przestarzałą metodą.
        Poćwiczę jednak tą, którą wy poznaliście i której uczyłam się dziś.
        • ewosia Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan 22.05.06, 15:34
          Jeśli to twój jedyny błąd - odwołuj się.
    • Gość: Hooba Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:38
      Nie ma nic w przepisach dotyczących egzaminowania o technice ruszania, BZDURA.
      Masz płynnie ruszyć tak, aby samochód nie zgasł. Natomiast jeżeli zbyt długo
      trwa sam proces ruszania, (kilka lub kilkanaście sekund) może uznać brak
      umiejętności obsługi sterujących pojazdem i tyle.
    • hepinka Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan 23.05.06, 08:16
      hmm, generalnie to jakoś sama z siebie ruszam zawsze z gazem
      instruktor ani egzaminator ani słowem nie wspomnieli
      że są "stare" i "nowe" podejscia do ruszania :D
    • anka12311 Re: oblałam za zła i przestarzała technikę ruszan 29.05.06, 14:42
      Mam pytanie apropo mojego egzaminu i terminu oczekiwania na kolejny egzamin...
      Na egzamine pokazałam płyny pod maską i przeszłam do świateł. Zapaliłam kolejno
      pozycyjne,mijania,drogowe,awaryjne... było ok. poprosił o zapalenie światła
      cofania... ja odpaliłam silnik daje bieg wsteczny a on podchodzi i mówi:"Kto
      pani pozwolił odpalić silnik?" ale też nikt mi niezabronił!!! w nerwach
      wyłaczyłam kluczyk i światełko cofania niepaliło sie!!! Oblał mnie t ten sposób
      nawet nieruszyłam!!! Pytanie" Czy mogłam jechać na miasto? I drugie pytanie...
      Dlaczego we Wrocławiu czekamy na nastepny termin egzaminu 8 tygodni? Czy to
      jest zgodne z prawem? Trzy podejścia do jazdy i testy trzeba od nowa zdawać!!!
      Nie z naszej winy!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka