Dodaj do ulubionych

Chamstwo egzaminatorów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:56
Do wielu spraw związanym z egzaminem praktycznym dochodzi jeszcze jeden
problem: chamstwo, grubiaństwo i prostactwo egzaminatorów. Ja zdałem prawko,
za drugim podejściem. Poza tym sporo moich znajomych zdawało ostatnio. Tak
więc wiem o czym piszę.
Ci ludzie wiedzą że, mimo kamer, duża część oceny manewru zależy od ich
interpretacji. Poza tym wiedzą, że mają do czynienia z osobą która nie będzie
raczej się stawiać. Mają zatem wspaniałą okazję dać ujście swoim kompleksom,
stresom, poczuciu niższości czy cholera wie jeszcze czego.

Rezultatem są nieoczekiwane pytania które nie należą do meritum egzaminu,
drwiące docinki, burkliwy i podniesiony ton i cała gama zachowań które są nie
do pomyślenia w normalnie funkcjonującym społeczeństwie, a z których niezwykle
łatwo im się wytłumaczyć. "...No bo ja tak już mówie"- oznajmił mi pewien pan
egzaminator, kiedy poprosiłem o wytłumaczenie takiego postępowania.

Jak widać peerel jeszcze nie odszedł do końca, niektóre eksponaty muzealne
żyją i funkcjonują do dziś. Przyjdzie jeszcze trochę poczekać zanim będzie
można zdać egzamin u kulturalnych i uprzejmych ludzi a nie troglodytów o
mentalności sowieckiego kaprala, jakimi w większości są sznowni egzaminatorzy.
Obserwuj wątek
    • emkop Re: Chamstwo egzaminatorów 12.06.06, 15:29
      Poczułem się urażony ;o)
      • corsairs1 Re: Chamstwo egzaminatorów 12.06.06, 15:35
        Nie rozumiem dlaczego Pan emkop czuje sie urazony?? bo prawde przeczytał???
    • emkop Re: Chamstwo egzaminatorów 12.06.06, 16:10
      Poczułem się urażony jak czytam taki posty pisane przez takich prostaków jak Ty!
      • Gość: Akurat Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:42
        Nie mam nic do akademi, lecz do egzaminatorów ... rodzi się pytanie jeżeli już
        nie da się brać łapówek (kamery) to trzeba udupić każdego na conajmniej 5 razy
        aby zwróciło się to samo ... co z łapówek , dzisiaj zdawały 3 osoby z mojej
        miejscowości , trafiły na bardzo "fajnego" pana , jakiś młody typo ... który
        moją koleżanke oblał po 1 minucie jazdy kiedy to jakieś dwie 15letnie
        dziewczyny(larwy-głupie i puste idiotki ubrane na różowo) wyskoczyły jej na
        jezdnie (jechała wtedy z 5km/h ) i super egzaminator zachamował za nią i
        powiedział że to jej wina , lol !! kolega jechał sobie po mieście ... i zbliżał
        się do świateł na skrzyżowaniu,z wyborem skrętu na prawo (strzałka)należy wtedy
        delikatnie chamować stopniowo , zatrzymać się na krzyżówce , rozglądnąć by
        sprawwdzić czy nic nie nadjeżdża i można skręcać ... a mądry pan egzam.
        zachamował za niego gdy ten już prawie stał , już miał się zatrzymać , jechał
        bardzo powoli w sam raz by to zaliczyć ale niestety egzaminator uznał że on się
        nie zatrzyma... (je..a wyrocznia?? ) i postanowił skopać mu egzamin i
        zainkasować 120zł za te 10minut jazdy... następnie moja dziewczyna jechała sobie
        drogą i stanęła w korku ... i z nad przeciwka zrobił się zastój ... więc ona aby
        przepuścić samochody z nad przeciwka zjechała na pobocze gdzie stała jeszcze
        jedna L-ka która próbowała parkować tyłem (z tąd ten korek) więc kiedy tam się
        zatrzymali obok tej 2giej L-ki mr.egzam powiedział że prawie zachaczyła o
        lusterko tego samochodu (kiedy prawie już była przy końcu tego samochodu ...
        mimo że stał on tyłem do niej i już dawno przekroczyła miejsce gdzie znajdowało
        się jego lusterko ) niestety słysząc tak przykre wieści z deczka się oburzyłem
        jak można być takim wrednym człowiekiem... czyżby egzam śpeszył się na obiad ? a
        może żonka nie dała rano dupy ? ... rodzi się wiele pytań na ten temat... jak
        widać koniec z korupcją idzie w parze z tym że każdy musi odrobić zyski z łapówy
        zdając egzamin kilka razy ... czy te kamery wniosły coś dobrego?? chyba nie ...
        bo teraz w "legalny" sposób można wyzyskiwać od ludzi pieniądze :/ a nie każdego
        stać na zrobienie kursu a następnie kilkakrotne zdawanie egzaminu i bulić po 120
        złoty :/ gdzie tu jest sprawiedliwość i gdzie do KUR*** nędzy dąży ten świat ??
        niech pan egzaminator się cieszy ale lepiej żeby nie trafił na mnie gdy będe
        zdawał egzamin już za pół roku ... bo chłopak się troszke zdziwi ... osobiście
        gdyby on mi wywinął takiego wała to bym mu nie popuścił ... postarał bym sie o
        jego zwolnienie chociaż nie wiem czy bny mi to coś dało :P ale napewno bym go
        srogo zbluzgał ... POZDRO DLA WCIĄŻ spaczonych łapówkarstwem oraz wyzyskiem
        egzaminatorów ... niech bóg ma go w swojej opiece :P tak dużooooo jest
        samochodów :] niech no on tylko zrobi jakiś błąd ...
        • Gość: Irenka Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.06.06, 17:30
          To gdzie takie chamy są ?
          • Gość: aga Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 18:47
            gdzie we Wrocławiu przykładowo!!! jeszcze na tyle gościu bezczelny że od
            prostaków wyzywa-bardzo dobrze i madrze chłopak napisał. to jet prawdziwa
            prawda-a prawda w oczy kole-wiec taki pan egzaminator poczuł sie URAZONY
            • Gość: Manuel Egzaminatorzy to prostaki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 19:36
              Ja też uważam, że egzaminatorzy czekają tylko na łapówki. Dla nich nie jest
              istotne czy mają do czynienia z osobą młodą czy w średnim wieku. Każdego
              traktują z góry - jak psa (ooo tu przesadziłam - lepiej się traktuje w
              dzisiejszych czasach nawet bezpańskie psy).
              W swojej mowie przed egzaminem wielce głoszą, że oni się "drobiazgów" nie
              czepiają (sraty taty), a podczas jazdy nóżka na hamulcu aż się trzęsie, żeby
              zahamować. To chyba jakaś gra "Kto pierwszy ten lepszy".
              Nienawidzę ich wszystkich!!! Mam nadzieję, że kiedyś za swoje występki i
              pomiatanie ludźmi spotka ich sroga kara. Wierzę w sprawiedliwość i cierpliwie
              czekam, aż w końcu zdam ... Wtedy wypnę się na nich i napiszę piękny list do
              gazety :) Może do Fucktu - oni tak pięknie opowiadają o ludzkich losach. Dzięki
              mnie wszyscy staną się sławni :D

              Pozdrawiam wszystkich zdających a egzaminatorom życzę złapania gumy w drodze do
              pracy ;D
              • Gość: bandria Re: Egzaminatorzy to prostaki! IP: *.chello.pl 12.06.06, 20:14
                Chyba muszę stanąć w obronie egzaminatorów (wiem że się narażę co po nie
                którym).
                Wiecie co, jak czytam wasze wypowiedzi, to zastanawiam się kto tu jest większym
                chamem i prostakiem. Bo jak na razie to mam wrażenie, że to nie egzaminatorzy
                (no może nie wszyscy). Z łapówkami też się dobrze zastanówcie, bo nie wiecie co
                mówicie. Może lepiej nauczie się jeździć. Jak was obleją, to zastanówcie się
                czy to przypadkiem nie wasza wina. Dobrze jest sobie znaleść jakiegoś kozła
                ofiarnego, a najlepiej to wszystkiemu jest winny egzaminator.
              • Gość: animas Re: Egzaminatorzy to prostaki! IP: *.nsm.pl 12.06.06, 20:53
                Egzamin pozytywnie zdany już za mną.Pozwolę sobie wyrazić moje zdanie na temat
                egzaminatorów.Po pierwsze dlatego egzaminator ma nogę bliko hamulca, ponieważ
                nie jedzie z kierowcą tylko z kandydatem na kierowcę.Jako że nie brał on
                bezpośredniego udziału w szkoleniu wyżej wymienionego, stosuje i słusznie
                zasadę ograniczonego zaufania. Ośmielam się twierdzić że oni tzn.
                egzaminatorzy, zdają sobie sprawę że ten biedny kandytat jest zestresowany jak
                mysz przed kotem i woli uchronić:siebie, kandytata i pozostałych użytkowników
                dróg publicznych przed pomyłką kandydata, która zakończy się w najlepszym razie
                na spotakniu z sympatycznym panem blacharzem. Po drugie zdawałam w Gdańsku i co
                mogę stwierdzić na podstawie swojego egzaminu, egzaminatorzy naprawdę nie
                czepiają się drobnych błędów o ile widzą że kandydat na kierowcę, jest w stanie
                zapanować nad samochodem i nie powoduje zagrożenia dla siebie i dla innych
                kierowców. Według mnie część winy za oblane egzaminy ponoszą instruktorzy,
                którzy nie potrafią przygotować odpowiednio kursantów. Przed zapisaniem się na
                kurs sprawdziłam w internecie oraz w urzędzie miejskim, jaki ośrodek ma
                najwyższą zdawalność i ten czas nie był stracony. Zdałam za pierwszym razem. w
                tym samym czasie kurs rozpoczynał mój brat, dla którego głownym kryterium przy
                doborze szkoły jazdy była cena. Trafił tak że po wyjeżdżeniu godzin
                obowiązkowych, zmuszony był dokupić kilka godzin extra, całe szczęście u innego
                instruktora i w innej szkole jazdy. Pierwszy pan instruktor zapomniał
                pionformować go że jest coś takiego jak martwy punkt czy kąt w samochodzie. Mój
                instruktor informował swoich kursantów czy są już gotowi do egzaminu czy muszą
                się jeszcze doszkolić. Także radzę większą uwagę zwracać do wyboru szkoły jazdy
                i instruktora a ten wredny egzaminator nie będzie miał za co was
                usadzić.Powodzenia wszystkim zdającym.
                • Gość: bandria Re: Egzaminatorzy to prostaki! IP: *.chello.pl 12.06.06, 21:10
                  Zgadzam się z Tobą w każdym calu.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: animas Re: Egzaminatorzy to prostaki! IP: *.nsm.pl 12.06.06, 22:08
                    Może faktycznie w innych miastach egzaminatorzy są tacy straszni.Pisałam o
                    Gdańsku. Z moich obserwacji i pogawędek ze zdającymi, nie wynikało że unas są
                    jacyś chamscy egzaminatorzy, chyba mamy szczęście.Jeszcze raz pozdrawiam
                    wszystkich stających do egzamnu i powodzenia.
            • Gość: lansza Re: Chamstwo egzaminatorów IP: 212.244.78.* 14.06.06, 11:55
              o zgadzam sie we Wroclawiu zdecydowanie sa koszmarni. uszczypliwosc, uwagi
              (czasami uzasadnione, ale BARDZO czesto nie). a jak juz obleja czlowieka - "no
              co pani ma taka mine? ja musze sobie gadac, pomarudzic troche, zeby pani nie
              zasnela za kierownica." . dziekuje bardzo za taka pomoc. nie wymagam od
              egzaminatora zeby byl supermily - niech tylko nie utrudnia czlowiekowi
              (zestresowanemu) jazdy swoim brakiem kultury. Atmosfera jest BARDZO wazna. a
              jak jeszcze widac ze bardzo chce oblac... Nie sadze ze wszyscy wroclawscy
              egzaminatorzy sa tacy, ale wiekszosc tych z ktorymi sie zetknelam - szkoda
              gadac...
    • Gość: Asia Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 20:18
      Zgadzam sie z Konradem, który to bardzo dobrze ujął-krótko i konkretnie!!!!
      • Gość: Manuel Jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 21:22
        A ja się nazywam Pavarotti!!! Wy chyba nie wiecie co piszecie! Zapraszam do
        Katowickiego WORD-u. Szczęka opada już na placu, gdzie egzaminatorzy drą się i
        pokazują na co ich stać. Siano z butów, to mało powiedziane!

        A FUJ!
        • Gość: bandria Re: Jasne IP: *.chello.pl 12.06.06, 22:32
          Ja zdawałam w Krakowie. I z chamstwem się nie spotkałam. Z rozmów z innymi
          zdającymi też nic takiego nie wynikało. Może byli schli, służbiści, ale nie
          byli chamscy.
          Pozatym to też są ludzie, mają swoje lepsze i gorsze dni (jak my wszyscy).
          • Gość: weupol Re: Jasne IP: 83.238.70.* 12.06.06, 23:25
            Heh smioeje się z Was prości ludzie......kurde takie komentarze i
            podejrzenia......hehehehhehe

    • emkop Re: Chamstwo egzaminatorów 12.06.06, 23:33
      "Akurat" przyjdź do mnie prostaku i daj mi łapówkę...zapraszam -------> w pysk
      dostaniesz i w areszcie się znajdziesz gó..arzu. Lepiej się za ortografie weź a
      nie bzdury wypisujesz;
      • Gość: Cichy Re: Chamstwo egzaminatorów IP: 193.201.167.* 13.06.06, 14:24
        No cóż dał Pan popis swojego zachowania :-)
        Co zaś się tyczy łapówek to tak jak ktoś już tutaj zauważył. Część, nie mówię że
        wszyscy bo nie było by to prawdą, na pewno oblewając na egzaminach rekompensują
        sobie możliwość uzyskania łapówki. Nie ma czemu zaprzeczać tak jest i już. Nawet
        osoby nauczające na kursach mówią o tym wprost. Podkreślam że jest to pewnie
        jakiś nikły procen egzaminatorów ale jednak jest i psuje opinię całemu środwisku.

        Pozdrawiam
        Cichy
      • sweet_nice Re: Chamstwo egzaminatorów 13.06.06, 16:34
        Proponuje wyrazac sie nieco milej, po co komu tyle jadu, to chyba nikomu nie
        pomaga. Ja jestem w stanie sie pogodzic jak nie zdam za oczywisty blad ale
        kiedy za wszelka cene ktos wciska mi kity to nie obejdzie sie to bez
        interwencji. Nie radze mnie oblewac za swoje "widzimisie" :/ Nie bede na nigoko
        najezdzac bo nie znam jeszcze zadnego egzaminatora ani ich podejscia ale nie
        rozumiem dlaczego w tym kraju sie zdaje tyle razy??? Czy tu mieszkaja sami
        debile czy co? Czy poprostu ktos lubi robic z innego glupszego? Nie wiem na
        czym to polega. A nie sadze ze przez to tu jest mniej wypadkow bo ktos zdaje
        wiele razy i jest niby nauczony. Chcialabym zebysmy byli oblewani za ewidentne
        bledy ale to chyba niemozliwe. Pozdrawiam i zachecam do tego zeby poprostu byc
        CZLOWIEKIEM!
        --------------------------------------------------------------------------------
        • Gość: bandria Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.chello.pl 13.06.06, 16:48
          Ależ jesteśmy oblewani za oczywiste i ewidentne błędy. Egzaminatorzy trzymają
          się poprostu przepisów. Gdyby tego nie robili to szybko straciliby pracę.


      • Gość: AniA Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 11:57
        nie spotkałam się z chamstwem....poprostu nie zdałam z mojej winy można
        powiedzieć,że z nerów i nie wynikało z tego że nie umie jeździć.Sam egazminator
        powiedział iż dobrze jeżdże ale nie zdałam.Egzaminator był służbistą nooo już
        zdarza się....
    • robert.poznan Re: Chamstwo egzaminatorów 13.06.06, 12:53
      eee, nie ma co generalizować, są różni ludzie, czasem w sklepie czy knajpie też
      trafisz na kiepską obsługę... Ja np. zostałem obladny na mieście, ale dobrze
      wspominam mojego egzaminatora, bo był bardzo miły, później dokładnie mi
      wytłumaczył jaki błąd zrobiłem i dlaczego egzamin został przerwany :) I nie mam
      mu tego za złe, bo to była tylko i wyłącznie moja wina że oblałem. Mógłbym tutaj
      dopisać, że egzaminator to gbur i burak, ale po co? Więc zluzuj kokardki i nie
      mierz wszystkich jedną miarą, bo są jeszcze na tym świecie porządni ludzie ;)
    • Gość: M.M. Re: Chamstwo egzaminatorów IP: 80.51.54.* 13.06.06, 16:51
      Spotkałem się z takim gościem ww Grudziądzu. Podczas jazdy pytał się mnie czy jestem wierzący, jak milczałem to rzekł obleśny dziad: "wiesz, możesz sobie powiedzieć "a co cię to obchodzi", ale wtedy trudniej będzie ci zdać egzamin". I co wtedy zrobić? Musiałem z nim zagadać, jak powiedziałem że jestem niepraktykujący, zaczął nucić litanię do Matki Boskiej czy coś takiego, wcześniej zaczął jeszcze stukać sobie długopisem w skoroszyt gdy czekałem na okazję na włączenie się do ruchu. Oprucz tego na każdym kroku mnie obrażał, ale nie mogłem się odgryźć. Przedemną na placu zdawał (ale oblał) dziadek, bardzo miły i sympatyczny, gościu wyzywał go od debili i pułgłówków (wyzywał!!!). Naprawdę gościu jest nienormalny!!! To wszystko była zanim pojawiły się w samochdach mikrofony, zobaczymy jak teraz będzie (nie zdałem, bo nie wytrzymałem nerwowo, chciałem już go dopaść - pękłem). Chamstwo i prostactwo wśród egzaminatorów się szerzy, ale nie u wszystkich(!), w Gr. jest 1 wpożo...
      • Gość: bandria Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.chello.pl 13.06.06, 16:58
        Skoro egzaminatorzy obrażają innych wyzywając ich, to czemu nie składacie skarg
        na takich egzaminatorów. Macie do tego pełne prawo.
        • Gość: xxx Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.chello.pl 13.06.06, 22:22
          hej, ja dzis oblalem kolejny egzamin i powiem jedno-poprzednie oblalem tylko i
          wylacznie z mojej winy....egzaminatorzy byli bardzo sympatyczni. Tym razem
          jednak trafilem na chama totalnego,ktory od poczatku za wszystko mnie
          opieprzal, po polgodzinnej jezdzie oblal mnie za rzekome wymuszenie
          pierwszenstwa.zamierzam sie teraz odwolywac...w koncu po co sa te kamery??????
          • Gość: kalee Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.06, 12:16
            ja zdalem za pierwszym razem, egzaminatorow mam w dupie. a trafilem na niezlego
            chama. kiedy chcialem do niego zagadac to tylko kiwal glowa tak lub nie, pare
            razy chcial mnie na mine wpuscic. np na jezdni trzypasmowej . kazal mi nagle
            skrecic w prawo kiedy byly juz linie ciagle.
            • Gość: Ania Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.06, 21:30
              ja zdawałam we Wrocławiu, zdałam za trzecim razem, ale moim zdaniem
              egzaminatorzy byli zupełnie w porządku, mili, starali się nie rozpraszać, a jak
              mi coś nie wyszło nie z mojej winy, mówili, ze wiedzą, ze to nie moja wina.. a
              że nie zdałam, to już inna sprawa, nie umiałam, dlatego mnie nie przepuścili..
              nie miałam do czynienia ze wszystkimi, ale tym trzem nie mam nic do zarzucenia,
              wręcz przeciwnie!
    • kasan1512 Re: Chamstwo egzaminatorów 18.06.06, 01:22
      Zgadzam się z Tobą w dużej części. Ale myślę, że główną przyczyną tego masowego
      oblewania jest to, że jak by uczciwie oceniali, to połowę tych starych
      milicjantów/zomowców/esbeków trzeba by wywalić na zbity pysk. To jest cały
      biznes, który jest sztucznie nakręcany przez odpowiednią politykę prowadzoną
      przez ZORDy/WORDy/MORDy i takie tam... Ci, którzy nie zdają, kupują dodatkowe
      godziny, płacą za powtórny egzamin itd. Zyskują i egzaminatorzy i instruktorzy...

      A poziom chamstwa wiekszości (a przynajmniej połowy) egzaminatorów sięga zenitu.
      Oczywiście można trafić na normalnego, ale do tego trzeba mieć ogromnego farta.
      Jak ktoś jest ciekawy to w Koszalinie jest taki koleś, co chodził z linijką po
      placu, zdaje u niego góra jedna osoba na 10 i jak słyszałem trzeba zapłacić ok.
      1 tys. zł. Kiedyś oblał moją dziewczynę za to, że przy parkowaniu prostopadłym
      tyłem na placu (jeszcze na starych zasadach) nie wiechała na środek, tak, żeby
      były równe odstępy od lini. A w stanowisko wiechała bez problemu. No oczywiście
      ktoś może się odezwać, że trza się było odwoływać... no tak, tylko, że ten
      gościu to kierownik ośrodka, i to do niego by się odwoływało... czyli przepięknie:(

      No i jeszcze te powody oblania, za byle co i byle bardziej uznaniowo, np. tekst
      "za całokształt" - po całym przejechanym egzaminie i po powrocie do ośrodka,
      powinno raczej brzmieć "za brak koperty"...

      A chyba ulubioną sztuczką jest tzw. wymuszane pierwszeństwa. Wygląda to tak, że
      jedzie się gdzieś na zadupie i jedziesz podporządkowaną drogą. Przy dojeżdzaniu
      do zakretu jest test na inteligencję:
      Jedzie jakiś samochód z prawej, ale strasznie daleko, co zrobisz?
      A. Jedziesz, w końcu nie będziesz czekła 2 minut.
      B. Czekasz.

      Za odpowiedź A dostaniesz po hamulach i koniec egzaminu, wszelkie tłumaczenia
      nic nie dadzą...
      Za odpowiedź B zostaniesz wyzwany, że tamujesz ruch i takie tam, ale jeszcze Cię
      nie uwalą...

      Ja miałem na egzaminie ochotę, żeby burakowi wygarnąć, że jak się nie uspokoi,
      to zatrzymam auto i powiem, że stanowi zagrożenie i nie mogę w takich warunkach
      kontynuować egzaminu... no ale wtedy to bym sobie pozdawał jeszcze trochę...

      Jeszcze słyszałem o gościu, który w Koszalinie zdawał 20 - 30 razy. Sami
      przyznacie, że już się pewnie nauczył. Miał dość tracenia kasy, więc na każdym
      egzaminie powodował stłuczkę, i w końcu go już poznawali i puścili, bo im
      ubezpieczenie drożało...

      Na koniec dodam jeszcze, że dużo zdających jeździ lepiej od tych starych
      mistrzów kierownicy i, co najważniejsze, (jeszcze:) zgodnie z przepisami.

      Pozdrowienia dla wszystkich męczących się z burakami-egaminatorami!
      • Gość: marta Re: Chamstwo egzaminatorów IP: 212.244.78.* 18.06.06, 12:44
        oj trudno sie nie zgodzic - widzialam moze dwoch egzaminatorow o ktorych
        moznaby bylo powiedziec "nawet sympatyczny" i jednego ktory stosowal sie do
        podstawowych zasad kultury...reszta -szkoda slow:( zdamy kiedys zdamy!
        • Gość: Ł..... Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 15:01
          Prawda jest taka ze najlepszy egzaminator to ten u ktorego zdasz. Ja np.
          natrafilem raz na takiego gostka z ktorym kazdy chcial miec egzamin bo widac
          bylo ze spoko i rozladowywal napiecie juz na "pogadance" przed egzaminem, a to
          wlasnie on mnie uje*ał najgorzej. Jechalem po osiedlowej uliczce , z obu stron
          zaparkowane auta, no to mysle sobie nie bede jechal szybko, i tak jade i karze
          mi skrecic w prawo i skrecem a zza zaparkowanego samochodu dzaiadu stary
          wyskakuje , no to ja hamuje ale zapozno bo juz pan egzaminator wczesniej
          zachamowal i , mowi przepraszam pana to jego wina, no to ja mysle ze on to do
          mnie, ale nie on przeprosil tego dziadyge i kazal mi sie przesiasc:/ a zdalem u
          takiego co sie go wszyscy obawiali, a sie okazalo ze w miare w spoko , bo bez
          zadnych emocji , nic nie mowil(oprocz tego kaj jechac) ton glosu normalny , ani
          przyjacielski ani wrogi. Mysle ze nie wszyscy egzaminatorzy to takie chu*e ,
          aczkolwiek tacy sie zdazaja, i ten sam egzamin ktory sie zdalo u innego
          egzaminatora mozna bylo oblac... I musze tez powiedziec ze problem jest tez w
          egzaminowaniu, bo czesto sie zdaza ze zdaje stara baba , ktora spalila 17
          sprzegiel , a nie zdaja tacy co naprawde potrafia jezdzic. Fajnie by bylo gdyby
          ci od nauki jazdy wystawiali ci papierek , chociaz wiem ze lapowek by bylo 100%
          wiecej i tak naprawde chyba nie ma dobrego sposobu egzaminowania
          • Gość: sprawiedliwa Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 15:33
            Guys dajcie juz spokoj egzaminatorom. Jak tu juz ktos napisal : grupa zawodowa,
            jak kazda. A czy ch...em nie jest np. belfer, ktory uwala na sesji 80%
            studentow? a czy ch...em nie jest policjant, ktory stoi suszarka w krzakach,
            czekajac na jelenia ?
            • kasan1512 Re: Chamstwo egzaminatorów 22.06.06, 21:26
              Co Ty pier... chyba grupa jak komornicy... W większości to chamy i buraki (osąd
              na podstawie doświadczeń własnych i kolegów/koleżanek). A łapownictwo chyba
              takie, jak u celników. Są ośrodki, gdzie cała obsługa siedzi w areszcie.

              A policjant z suszarą łapie tych, co sami są sobie winni. A ten przykład z góry
              to jeszcze jeden sposób - jak najszybciej zachamować, żeby zdający nie zdążył.

              Może napiszę też, że duża część zdających jeździ tragicznie (nie potrafią
              wiechać między słupki) ale większość, która wyjedzie na miasto jest uwalana z
              pierwszego leszpego powodu, tak dla zasady.

              I jak ja bym prowadził i by mi się kolega z boku wydzierała na mnie to by dostał
              w papę, ale egzaminatorzy wykorzystują to, że zdający są w silnym stresie i
              starają się człowieka wyprowadzić z równowagi. Ktoś może napisać, że trzeba
              sprostać każdym warunkom na drodze, ale w takiej atmosferze się nie jeździ, bo
              takich buraków zwykle się uspokaja albo wywala z samochodu...
          • Gość: ciekawska Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 15:39
            jak można spalić sprzęgło?? pytam poważnie bo jestem początkującym kierowcą w
            dodatku babą.
            • Gość: sprawiedliwa Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 16:04
              jak jezdzisz na sprzegle... a odnosnie mitu palenia sprzegla przez kobiety, to
              moj szef, ktory ma 2-letniego fiata brava, wlasnie mial wymieniane sprzeglo, bo
              je spalil ;-)
    • belsie Re: Chamstwo egzaminatorów 25.06.06, 16:05
      Niestety zgadzam się z tą opinia w zupełności. Oczywiscie, jak w każdej grupie
      są ludzie i "ludzie", ale w populacji egzaminatorów na prawo jazdy odsetek
      chamów i kompleksiarzy jest znacznie przekroczony w stosunku do średniej
      statystycznej. Rozumiem, że egzaminator nie musi być miły i wylewny (i broń Boze
      by taki był!), ale nie musi być chamem i gburem, który wyżywa się na
      zestresowanym czlowieku.
    • Gość: MagdA Re: Chamstwo egzaminatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:09
      Po przeczytaniu waszych opini na ten temat musze powiedzieć że co do jednych
      sie zgadzam ale co nektórzy są w błędzie! Jedna z osób powiedziała że "...każdy
      z egzaminatorów ma zły dzień tak samo jak i my czasem taki mamy..." no ok ale
      nikt nie ma ochoty znosic czyichś humorów i to jeszcze w czasie zdawania tak
      ważnego egzaminu! Co by zrobił taki ktoś (np. egzaminator) gdybyśmy to my
      pracowali w jakiejś instytucji czy gdziekolwiek indziej i wyładowywali się na
      niczemu winnych klientach?!!!! Choćby jakie ktoś miał problemy ( a każdy je ma)
      to nikt nie ma prawa okazywać tego tym bardziej na egzaminie!!!! Roumiem że
      egzaminator może skrytywkować osobe która popełniła błąd na drodze ale nie żeby
      od razu używać słów typu" cofasz się w rozwoju ( jak w przypadku mojej
      kumpeli)"!!!!!!!! Słowa egzaminatora typu "to ja tutaj mam rację" są
      bezpodstawne!!! Przykładem jest dwóch chłopaków którzy po odwołaniu się w
      word'zie za niesłuszne oblanie ich przez egzaminatorów otrzymali prawo jazdy
      gdyż to jednak oni mieli rację!! Za niedługo mam egzamin i najbardziej boję się
      właśnie niesprawiedliwości i wrednych uwag egzaminatora!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka