Dodaj do ulubionych

skasowany już wątek

27.07.06, 14:50
Był i znikł wątek o płaceniu za prawko w wykonaniu desperatki. Apel:
policzcie ile kasy winszuje łapówkarz i przeznaczcie to na jazdy
doszkalające. Nie mam pojęcia jakie są stawki. Ale to będzie kwota
zainwestowana w samego siebie. Jak wyda się na dodatkowe jazdy tyle, co na
kopertę dla pańcia, to można być wyszkolonym na maksa. Ja zdawałam 4 razy,
dokupiłam w sumie 14 godzin po 40 pln każda, na których nauczyłam się
parkować w mieście i hamować na lodzie (bo to zima akurat, chwycił mróz i
śnieg już spadł...) po każdym z 3 oblanych egzaminów byłam obrażona na złego
egzaminatora, pomstowałam, ale nigdy nie uważałam, że trzeba dać komuś kasę.
Zwłaszcza, że na prawo jazdy zarabiałam sama i szkoda byłoby mi wydać ileś
mojego potu na wsunięcie w kopertę. Pół roku po egzaminie i samodzielnym
jeżdżeniu toyotą przepiękną aż strach uważam, że w 2 pierwszych wypadkach
oblali mnie słusznie, pewnie z czasem dojrzeję do trzeciego...
Nie dawajcie nikomu kasy na remont łazienki albo jeansy dla córki - te same
pieniądze wydajcie na siebie. Na swoje i innych bezpieczeństwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marysia Re: skasowany już wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 19:30
      Zgadzam się z Tobą całkowicie. Oby po naszych drogach jeżdziło więcej i coraz
      więcej kierowców z takim podejściem. Ja mam problem z egzaminem - paraliż na
      całego i ciała i ducha z powodu stresu, ale nie dam w łapkę. Mój brat chciał mi
      pomóc i pytał, czy nie chciałąbym się przepisać do innego WORD-u i poznać
      pewnego pana, który mi załatwi, że zdam. Propozycja pojawiła się po kolejnym
      oblanym egzaminie, była kusząca i przyznam, że zastanawiałąm się. Rozmawiałąm z
      moim instruktorem, przyjacielem, ale gdy zobaczyłąm samochodzik w rowie
      podjełam decyzję - zapłace za jazdy i bede zdawac do opru. Przyznam ze brakuje
      mi już cierpliwości, wiary w siebie i chęci, zobaczymy ....
      Pozdrawiam.
    • queen-of-angels Brzydzę się łapówkami... 27.07.06, 21:21
      ewosia napisała:

      > pieniądze wydajcie na siebie. Na swoje i innych bezpieczeństwo.

      Zgadzam się w stu procentach. Po każdym z pierwszych trzech oblanych
      egz. "uprzejmi" proponowali mi "załatwienie sprawy bez problemu" za stawkę w
      wysokości ceny kursu. Za każdym razem odmawiałam i z jeszcze większą
      determincją podchodziłam do następnego egzaminu...nie chciałam pójść na
      łatwiznę - to nie w moim stylu ;)

      Ale się nie udawało...oblewałam na własne życzenie, po prostu popełniałam
      błędy. Czwarty raz też oblałam z własnej winy, a za pitym w końcu się udało.
      Wyjeździłam w sumie około stu godzin i nie żałuję ani złotówki, mimo że sama na
      każdą z nich ciężko zarobiłam. Teraz to procentuje i będzie procentowało w
      przyszłości, bo bycie kierowcą to OGROMNA odpowiedzialność, z której ciągnie
      niestety mało kto zdaje sobie sprawę.

      Poza tym, bycie prawnikiem, przynajmniej w moim odczuciu, do czegoś
      zobowiązuje...i mam z tego satysfakcję :)

      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka