Dodaj do ulubionych

Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami!

IP: *.chello.pl 31.08.06, 21:48
Otwieram wątek o tym jak usprawnić polski system robienia prawa jazdy.

Na początek może zmienić egzaminatorów ktrórzy swoim światopoglądem zatrzymali
się przed 1989r. Dlaczego oni mają nas traktować jak kogoś gorszego?

Następnie usprawnić terminy egzaminów tak by czas oczekiwania był max.10 dni?

Jakie są wasze propozycje?
Obserwuj wątek
    • Gość: zmiany Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 31.08.06, 21:51
      dlaczego temin praktyczny kosztuje ponad 100zł? przecież doszkalanie w L
      kosztuje za godzinę ok.40 zł.

      Dlaczego oni marnują naszą kasę?
      • pontus_euxinus Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 01.09.06, 00:38
        Gość portalu: zmiany napisał(a):

        > Dlaczego oni marnują naszą kasę?

        dlaczego w normalnych krajach kandydat na kierowce jezdzi do oporu, az sie
        nauczy a u nas po 30 godzinach ma byc mistrzem?

        dlaczogo na egzamin idą osoby calkowicie nienadajace sie do samodzielnej jazdy?

        dlaczego po zdanym egzaminie (a tym samym przepisowej jezdzie) odbija
        wiekszosci glupota?

        dlaczego pozniej widzi sie tyle nieuprzejmosci na drogach?

        dlaczego kierowcy nie maja fantazji (tej pozytywnej) na drodze?

        dlaczego...

        proponuje zmiany: nnauczyc sie myslec, miec troszke wiecej fantazji, nauczyc
        sie jezdzic i dopiero isc na egzamin. Zdane za pierwszym razem. Proste.
        • Gość: Elcia79 Popieram Ciebie Pontus_Euxinus w 100%!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.09.06, 12:37
          Na drogach jest straszne chamstwo! Zero szacunku dla innych uczestników ruchu!
          A jak kierowcy zobaczą samochód oznakowany jako nauka jazdy dostaja kota!Czyżby
          zapomnieli jak to było, kiedy to oni pocili sie w ""L"ce?
          Sama osobiście spotkałam się z tym w trakcie mojej edukacji nie jednokrotnie!
          A najgorsze jest to, że kierowcy PRZESZKADZAJĄ zdawającym egzaminy!!
          Miałam taką sytuacją na egzaminie dwukrotnie.1 raz jakis bałwan trąbił na mnie
          na ul Budowlanej w W-wie.Stałam jako pierwsza na światłach i było jeszcze
          światło czerwone i żółte tuż przed zmianą na zielone-na czym NIE WONO MI BYłO
          RUSZYć!
          Normalne- troglodyta z rejestracją WJ- no comment.
          Najgorsze było to , że na rondzie "POLONEZ" jakaś panienka jadąca w "L" z
          instruktorem tez trąbiła na mnie i też taka sama sytuacja- stałam jako pierwsza
          na światłach i tez było jeszcze światło czerwone i żółte.
          A jak ona parkowała prostopadle na jednej z uliczek na Bródnie i samochód jej
          kilkakrotnie gasł- nikt inny na nia nie trąbiłi wszyscy grzecznie czekali a
          zablokowała przejazd z dwóch stron- z jednej strony stałam ja w samochodzie
          egzaminacyjnym a po drugiej inna "L".Na szczęście nie było mnie to w stanie
          wyprowadzić z równowagi
          Pozdrawiam NIEMYŚLĄCĄ !! Panienkę i równie NIEMYŚLĄCEGO!! Instruktora z "ABC
          TRANS" Z Odlewniczej w Warszawie jadących w granatowym samochodzie 26 sierpnia w
          godzinach- troche więcej kulturki zyczę :)
          • Gość: jot Re: Popieram Ciebie Pontus_Euxinus w 100%!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 22:17
            Moze odbiegam troche od glownego watku, ale Elcia79 masz pelnie racji,
            ze "starzy stażem" kierowcy utrudniaja jazde L normalnym jak i egzaminacyjnym,
            prawko zdawalam 3 tyg. temu co prawda zdalam za 1 raezm, ale odnosilam wrazenie
            jakby inni (nie wszyscy) kierowcy utrudniali mi jazde, zajezdzali ma pas,
            wpychali sie, wyjezdzali z bocznych uliczek na trzeciego, jednym slowem masakra!
        • Gość: havranek Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.09.06, 20:06
          Właśnie, dlaczego w tym chorym kraju nie ma takiego czegoś jak prawko
          ograniczone pozwalające jeździć do woli pod okiem kogoś z pełnym prawkiem?
          I dlaczego egzaminy są tak drogie? Ja wcale nie chcę zdawać teorii w eleganckich
          pomieszczeniach z eleganckimi komputerami itp. Chcę zdawać tanio, zwłaszcza przy
          tak wysokich wymaganiach i konieczności wielu powtórek.
          I dlaczego jako początkujący mam jeździć idealnie skoro nawet starzy
          doświadczeni kierowcy tak nie jeżdżą? Każdemu zdarzają się błędy.
          Jak ja nielubię tego uczucia zupełnej bezsilności...
    • Gość: bartus87 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 20:56
      Bo starzy wyjadacze chleba co maja prawko od X lat to jak zobacza L to dostaja
      szały. Chociaz by jechał rozpadającym sie maluchem to i tak musi wyprzedzic L i
      nic z tego że tamten samochód z nadmiaru obrotów ma zaraz się rozpaść ale
      wyprzedzic musi.

      A koszty egzaminów to kompletna paranoja. Te koszty sa za bardzo wygórowane, a
      najlepsze że nie zdasz na placu i twój egzamin w samochodzie trwa niecałe 5
      minut ale musisz płacic 112 i nikogo to nie obchodzi. A egzaminatorzy czepiaja
      sie każdego g.... za przeproszeniem. Jak ma zły humor to obleje Cie za to
      że ... no własnie za co, za darmo.
      • Gość: havranek Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.09.06, 21:25
        Właśnie, jeszcze jedno:
        Zreformowano system egzaminów żeby był bardziej życiowy, to może teraz czas na
        system nauczania, bo dojście do perfekcji w 30h życiowe nie jest. A nie każdego
        stać żeby płacić za dziesiątki dodatkowych godzin.
        • Gość: reliable Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: 80.51.251.* 01.09.06, 21:45
          o tak, swieta racja!!! dzis mialam swoj pierwszy egzamin (wynik N). stary
          dziadek, ktory juz sie napatrzyl na biednych mlodych i poczatkujacych kierowcow
          wprowadzal niemila atmosfere, burczal cos pod nosem i majaczyl... a juz do
          rozpaczy doprowadzilo go to,ze skrecajac w prawo zajelam srodkowy pas, bo prawy
          byl zajety(zaparkowane samochody nieco dalej)... a pozniej sam jak jechal to w
          korku stal na przejsciu dla pieszych ... az sie cisnelo na usta, zeby
          odpowiednio to skwitowac cietym slowem... ale jak sobie pomyslalam, ze moze
          drugi raz na niego trafie to sie opanowalam. to mozliwe zebym miala za drugim
          podejsciem tego samego egzaminatora???
          ja osobiscie apeluje o bardziej wyluzowanych egzaminatorow , ktorzy
          niepotzrebnie nie stresuja mlodych adeptow sztuki jezdzenia:)
    • Gość: maciek79 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 01.09.06, 21:55
      Obcene zasady są chore i tu nie chodzi o bałwanów za kierownicą tylko o
      kretynów-dementów byłych SB-ków na fotelu egzaminatora.

      Zero kultury (z resztą co wymagać od ludzi, którzy książki pewnie widzą gdy
      przejeżdzają obok księgarni).

      Kompletne debile.
      • Gość: reliable Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: 80.51.251.* 01.09.06, 22:13
        siedza i grzeja sobie cieple posadki w wordzie i slinia sie jak im kasa splywa
        w brudne lapska, za kazdym razem gdy ktos oblewa na jakims badziewiu! zganil
        mnie dzisiaj taki jeden, ze sie "wahalam na skrzyzowaniu" i nie bylam pewna do
        konca (jakby on byl pewien) ale i tak najlepszy popis dal, jak widzac ciasna
        ulice, gdzie staly zaparkowane auta a z naprzeciwka jechal dostawczy,
        zatrzymalam sie u1mozliwilam mu przejazd bo co bede sie pchac (instruktor tez
        tak radzil) a on na mnie,ze pani nie umie oceniac sytuacji na drodze.....to co
        po lustrkach mialam samochodom przejechac????????????? Baran...
        • Gość: havranek Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.09.06, 22:28
          Ehh... trzeba było powiedzieć "skoro tak pan uważa to jadę" i u.. lusterka we
          wszystkich samochodach po kolei, było by na kamerze więc mogłabyś się kłucić że
          nie Twoja wina :) A za szkody jeśli dobrze pamiętam odpowiedzialni są
          egzaminatorzy więc... :)
          • Gość: reliable Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: 80.51.251.* 02.09.06, 09:38
            najwidocznej trzeba bylo tak zrobic. ale dobrze juz wiedziec , ze sie czepiaja
            nawet takich rzeczy. tylko czekalam az mi powie,ze niepotzrebnie zatrzymuje sie
            przed pasami i ustepuje pierszenstwa pieszym:> ale co mnie nie zabije to mnie
            wzmocni i juz wiem czego moge sie spodziewac na egzminie i do czego moga sie
            przyczepic, o co burczec, dobrze wiedziec.... aha, no i po pierwsze trzeba byc
            siebie pewnym na drodze , sparwiac takie wrazenie/ ja sprawialam takie do
            momentu jak skrecalam na pierwszym skrzyzowaniu - pozniej bylo gorzej/ i
            podejmoc szybko decyzje nie zastanwiac sie i nie analizowac tego tak dokaldnie.
            trzeba zwyczajnie po 30h bc mistrezm kierownicy...
      • Gość: Elcia79 Mój egzaminator był w porządku :) IP: *.gprspla.plusgsm.pl 02.09.06, 10:26
        Pan egzaminator, u którego zdawała egzamin był naprawdę ok.Widział moje
        zdernerwowanie i starał się załagodzić sytuację.Moja siostra zdawała tez u
        fajnego Pana, pomimo , że wynik u niej był negatywny.Nie wszyscy egzaminatorzy
        są źli i okrutni.Prawda jest taka, że 80% zdających jest poprostu
        nieprzygotowana do samodzielnej jazdy .
        • Gość: reliable Re: Mój egzaminator był w porządku :) IP: 80.51.251.* 02.09.06, 10:37
          nie przecze ze wszyscy sa tacy; sama tez wiem,ze oblalam z wlasnej winy, ale
          .... to jest ich praca, obowiazuje jakas etykieta a oni zwyczajnie traktuja
          wszystkich zdajacych jak stadko nic nieumiejacych (pomijam niedoswiadczenie)
          zoltodziobow? od innych wymaga sie cierpliwosci, empatii, a oni co??? chyba sami
          powinni rozumiec to njalepiej! sami wprowadzaja nerwowa atmosfere i sa niemili
          dla nas
          • pontus_euxinus myslec, myslec, myslec... 02.09.06, 18:52
            Po tych kilku wypowiedziach widac nastepującą rzecz:

            Ja jestem super mądry, a egzaminator jest glupi i chamski. Cóż... takie
            myslenie przeklada się na jakość naszych kierowców. Oto moje wnioski:

            1. nigdzie nie jest napisane, ze nalezy isc na egzamin po 30 godzinach jazd.
            Nigdzie nie jest napisane, ze Auto Szkoła powinna wydac Zaświadczenie o
            ukończeniu kursu po owych 30 godzinach. Przyzwyczajenie "starych wyjadaczy" w
            tym biznesie jest takie, ze przez lata przyzwyczajono do tego ze zawiadczenie
            wydaje sie i "idz zdawaj, moze Ci sie uda. jak nie, wrocisz pojezdzisz". Moze
            bylo to fajne, kiedy egzaminy byly tańsze.

            2. wiadomo, ze najlepsza reklamą w naszym biznesie jest "zreklama od ucha do
            ucha". dziwie sie jednak, ze szkoly ktore olewaja kursanta, istnieja czasem
            nawet od 15 lat i dzis rowniez maja sie calkiem dobrze. Kursanci owych szkol
            narzekaja, ale ... polecaja je swoim znajomym, zamiast niescislosci zglaszac
            np. do odpowiednich organow kontroli.

            3. dziwie sie, ze osoby ktore ucza sie, nie szanuja swoich pieniedzy. Wiem ze
            wynika to, z zawzietosci Polakow. Tobie (auto szkole) nie dam zarobic... lepiej
            za to zdawac 3, 4, 5, czy 6 razy, a jazde wykupie sobie jedna przed egzaminem,
            bo tak to trenuje z kolega, bratem, ojcem. Bardzo duzo jest takich osob!
            Pozniej klient idze na egzamin i... owszem, powraca punkt 2, ale sa przeciez
            inne szkoly, ktore nie olewaja kursantow.
            Kolejna rzecza jest to, ze ktos niby nie ma czasu, ze praca ze cos tam, maja
            wyznaczony egzamin i albo ida na niego i nie zdaja, albo wcale sie nie
            zglaszaja... blokujac termin i tracac pieniadze. Pozniej placz, ze egzaminy
            takie drogie, ze egzaminator oblal mnie za pie.., ze znowy trzeba czekac
            itp. LUDZIE, prawo jazdy robicie raz. Jest to drogi dokument, chyba najdrozszy
            w Waszym zyciu, wiec przyłóżcie sie do niego, zarezerwujcie przez ok. 2 do 3
            miesieczy 2 do 3 godzin dziennie na nauke i jazdy, nie trwoncie swoich
            pieniedzy (i pracy). Prawo jazdy to swego rodzaju iwestycja na cale zycie. (od
            Waszych umiejetnosci i myslenia na drodze, rowniez ono zalezy). Nie zalujcie
            tych 200 czy 300 zloty wiecej na dodatkowe jazdy... to pozniej Wasze zycie jest
            w Waszych rekach, a i egzamin latwiej zdacie.

            4. mozna obrazac sie, ze egzaminator oblal (oczywiscie perfidnie) za to ze ktos
            nie wiedzial gdzie wlacza sie swiatlo przeciwmgielne tylne, ze ktos nie
            odparowal szyby itp. Owszem, egzamin to stres, ale...
            Ilu widzi sie ***, ktorzy jada w czasie opadow BEZ SWIATEL?
            Ilu widzi sie ***, ktorzy jada bez sprawnego lewego swiatla mijania w nocy?
            Ilu widzi sie ***, ktorzy wyprzedzaja na trzeciego?
            Ilu widzi sie ***, ktorzy ***wstawcie co chcecie, znane Wam z drog lub sami
            wiecie co robicie, narazajac innych i siebie na SMIERC***

            To nie od systemu nauki ani egzaminowania zalezy jak bedziecie jezdzic. Zalezy
            to od Was samych!

            Sztuka jazdy autem ogranicza sie to kilku PROSTYCH przepisow i kilku
            mechanicznie wykonywanych czynnosci... reszta to MYSLENIE!

            Pozdrawiam.
            • Gość: havranek Re: myslec, myslec, myslec... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.09.06, 20:15
              > Nigdzie nie jest napisane, ze Auto Szkoła powinna wydac Zaświadczenie o
              > ukończeniu kursu po owych 30 godzinach.

              A tego to nie wiedziałem. Ale i tak wydają.

              > Nie zalujcie tych 200 czy 300 zloty wiecej na dodatkowe jazdy...

              Nie żałuję. Wykupiłem już z 10 dodatkowych godzin, jeździłem w dwóch ośrodkach z
              dwoma różnymi egzaminatorami. Obaj wg. mnie byli w porządku, czepiali się
              szczegółów, w nieskończoność upominali dopóki nie nauczyłem się wszystkiego jak
              trzeba. I żaden z nich nie może zrozumieć czemu nie mogę zdać skoro już tak
              dobrze jeżdżę. Ja też nie mogę, ale to chyba przez stres wywołany atmosferą jaką
              często stwarzają egzaminatorzy. Ostatnio egzaminował mnie jakiś stary dziad,
              który z jednej strony się uśmiechał, był miły i mówił że wszyscy zdadzą, a z
              drugiej tak przestrzegał każdego najdrobniejszego punktu wymagań egzaminacyjnych
              że nie zdał nikt. Aż sie chce strzelić w ryj za taką fałszywość.
              • pontus_euxinus Re: myslec, myslec, myslec... 02.09.06, 20:36
                Gość portalu: havranek napisał(a):

                >Ja też nie mogę, ale to chyba przez stres wywołany atmosferą jaką
                > często stwarzają egzaminatorzy.

                albo sami zdajacy. Czy nie czujecie "strasznej" atmosfery w poczekalni? albo
                samo zachowanie? kiedys kursant dzwonil do mnie z placu manewrowego, siedzac w
                aucie... co ma zrobic. Rece mi opadly.
                Albo dzis pod osrodkiem egzaminacyjnym byla dziewczyna ktora KRZYCZALA NA CALY
                PARKING ze nie zdala, ze oblal ja ch*** glupi, za to, ze nie wiedziala, gdzie
                wlacza sie swiatlo przeciwmgielne - (final tego taki, ze wpisal jej
                nieobecjosc, wiec i tak poszedl na reke mogl egz. wpisac egz. negatywny), ale
                czy osoba ktora tak reaguje na emocje, wyzywa od nagorszych w zlosci, jakby
                chciala zabic nadaje sie na dobrego kierowce? Strach pomyslec, co bedzie jak
                ktos zajedzie jej droge (zdarza sie).

                > Ostatnio egzaminował mnie jakiś stary dziad,
                > który z jednej strony się uśmiechał, (...)sie chce strzelić w ryj za taką
                fałszywość.

                no wiec egzaminowal Cie mily egzaminator czy dziad? ... a strzelac w ryj, tak
                od razu... tez strach pomyslec, co bedzie jak ktos zajedzi Ci droge.

                Moze wiecej pokory wobec siebie, troche weselszego usmiechy, troche ruszyc
                glowa i egzamin przejdzie bezbolesnie... Wierz mi, ze wiem co mowie. Agresja na
                drogach prowadzi do nieszczescia (wczesniej czy pojzniej)
                • Gość: havranek Re: myslec, myslec, myslec... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.09.06, 22:37
                  Gdzie jak gdzie ale na drodze jestem spokojny - o ile akurat nie ważą się losy
                  moich 112zł :) Poprostu denerwuje mnie całe te złodziejstwo i zła organizacja,
                  to że na egzamin trzeba czekać tak długo, że nie można zapisać się przed
                  wyjeżdżeniem wszystkich godzin, że jestem zmuszany do wykupowania dodatkowych
                  godzin co 3 próby. Jak sobie pomyślę, że niezdając będę musiał przechodzić przez
                  to jeszce raz to mi się niedobrze robi. Mam już wstręt do tego wszystkiego i
                  nawet przeszedł mi zapał do jeżdżenia, bo skoro wszystko jest w porządku a nie
                  mogę zdać to tracę wiarę w swoje możliwości.

                  A że zdający też wywołują taką atmosferę to chyba normalne, większość ludzi
                  denerwuje się przed wszelakimi egzaminami. Oblanie egzaminu powoduje przelanie
                  czary goryczy i człowiek wyrzuca skumulowane emocje, stąd ta krzycząca
                  dziewczyna:) Też mam ochotę na coś takiego po oblaniu na jakiejś głupocie, a na
                  codzień jestem spokojnym człowiekiem.
              • Gość: mika Re: myslec, myslec, myslec... IP: *.chello.pl 07.09.06, 21:19
                havranek masz racje co do tych godzin, wziełam około 20 dodatkowych godzin i
                nikt mi nie moze powiedziec ze załuje pieniedzy na prawko.jezdziłam z 5
                instruktorami.ostatni instruktor dziwi sie ze nie zdalam (4 raz).na jazdach
                dodatkowych idzie mi dobrze,nawet czasami mnie pochwali za to ze mysle i szybko
                podejmuje decyzje.....ale to jest opinia instruktora, a ezaminatorzy w
                wordzie...wynik 4-0 dla egzaminatorów.
            • Gość: Agn Re: myslec, myslec, myslec... IP: *.broker.com.pl 11.09.06, 21:12
              Fajnie byłoby gdyby mój instruktor miał takie podejście do tego biznesu jak
              Pan!
              Pozdrawiam
              • pontus_euxinus Re: myslec, myslec, myslec... 11.09.06, 21:18
                Gość portalu: Agn napisał(a):

                > Fajnie byłoby gdyby mój instruktor miał takie podejście do tego biznesu jak
                > Pan!

                chodzi o mnie?
    • magda0777 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 02.09.06, 23:13
      Pod koniec kursu zapytałam instruktora, czy wg. niego jestem przygotowana do
      egzaminu. Odpowiedział twierdząco. Zapisałam się na egzamin, ale żeby być pewną
      dokupiłam jazdy. Idąc na egzamin miałam duszę na ramieniu. Egzaminator nie był,
      ani miły, ani niemiły. Wydawał polecenia. Popełniłam parę błędów i widziałam
      je, on też. Jeśli byłoby tak, jak większość twierdzi mógłby mnie oblać. Nie
      zrobił tego...
      Każdy rozsądnie myślący człowiek po nie zdanym egzaminie powinien poszukac winy
      w sobie, dokształcić się, a nie bluzgać egzaminatora. Nie sądzę, żeby oni
      oblewali, bo są złośliwi. Czekając na egzamin, zagadałam do pewnego młodego
      człowieka i wiecie co mi powiedział... "Pani uważa, bo czepiają sie głupot.
      Jechałem sobie pasem do lewoskretu pojechałem nim prosto i mnie oblał".
      Chłopak nie widział swojej winy, tylko złą wolę egzaminatora.
      Terminy są długie, zgadzam się. Niestety zdających jest wielu, a egzaminatorów
      kilku, cóż zrobić. Kurs na egzaminatora pewnie jest długi i kosztowny, a
      egzamin trudny.
      Havranku, o jakie złodziejstwo ci chodzi? Te 100 zł? Prawko robisz raz w
      życiu...

      • pontus_euxinus Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 10:50
        magda0777 napisała:

        > Terminy są długie, zgadzam się. Niestety zdających jest wielu, a
        egzaminatorów kilku, cóż zrobić. Kurs na egzaminatora pewnie jest długi i
        kosztowny, a egzamin trudny.

        owszem egzaminatorow jest malo, w wielu osrodkach zostali aresztowani i
        naprawde powstal problem. Proces nauki na egzaminatora jest dosc dlugi, drogi i
        jak powiadasz egzamin b. trudnuy. Malo osob podejrzewam skusi sie na to by
        zostac egzaminatorem, bo i praca malo wdzieczna i pewnie nie tak dobrze platna
        (tego nie wiem).
        W kazdym razie egzaminatorzy w wielu osrodkach i tak pracuja ponad mozliwosci,
        co zapewne tez odbija sie jakoscia egzaminowania (byc moze ze wzgledu na
        zmeczonie ktos moze byc bardzoej zlosiwy). Tak wiec, dlugie terminy dlugo beda
        jeszcze w modzie, a rada dla kursantow tylko jedna. Szanujcie ten termin i
        zglaszajcie sie *przygotowani*.
        • Gość: kl do havranek i nie tylko IP: *.chello.pl 03.09.06, 11:28
          "drugiej tak przestrzegał każdego najdrobniejszego punktu wymagań egzaminacyjnych
          że nie zdał nikt. Aż sie chce strzelić w ryj za taką fałszywość."

          wynika z tego co napisaleś że takdo końca to nie wiesz o co ci chodzi;
          -piszesz że egzaminator przestrzegał każdego najdrobniejszego punktu wymagań
          egzaminacyjnych, czyli wykonywał swoje obowiązki. Instrukcja egzaminowania i
          katalog błedów zawarty w Rozp. 217 jest ściśle przestrzegany przez egzaminatorów
          bo taki na nich ciąży obowiązek. Kontorluje to również kamera więc o co chodzi?
          gdyby nie przestrzegał tych zasad byłoby źle. Przestrzega też źle.
          -piszesz że jesteś spokojny na drodze ale jeśli chodzi o twoje 112zł to chcesz
          komuś dawać w ryj? ale na drodze na codzień grasz o dużo większą wartość!
          uszkodzone samochody w kozlizji to koszt kilku lub kilkudziesięciu zł! koszty
          ubezpieczeń! koszty leczzenia! KOSZT LUDZKIEGO ZDROWIA i/lub ŻYCIA! ....zastanów
          się czy naprawdę jesteś taką ostoja spokoju...jakpisał pontus - więcej
          usmiechu... w życiu zdaje się więcej dużo bardziej "kosztownych" egzaminów...

          poza tym środowisko egzaminatorów skupia różne osoby a więc i różne charaktery
          ale posądzenie o brak wykształcenia czy jak ktos napisał że "widzą książki kiedy
          mijają księgarnię" to bzdura... po pierwsze poziom wykształcenia ma się nijak do
          kultury osobistej i jakości wykonywanej pracy poo drugie egzaminator to osoba po
          studiach. Ale jak pisałem wykształcenie a kultura osobista to dwie różne rzeczy
          czego dowód dają tu ci którzy szafują iloscią przeczytanych książek a na własne
          niepowodzenie na egzaminie reaguja agresją wobec egzaminatora.

          wiecej uśmiechu i polecam zaznajomienie się z zasdami egzaminowania...
    • Gość: egzamin Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 03.09.06, 15:00
      Ludzie a co tu wymagać od takich ludzi??? Przecież oni wylewają swoje frustracje
      życiowe na egzaminowanych...

      Jestem za wprowadzeniem testów psychologicznych ale nie dla młodych kierowców
      ale dla EGZAMINATORÓW bo większość z nich ma taką konstrukcję osobowościową, że
      powinni być zamknięci w imię dobra społecznego. Tak serio to sa biedni ludzie...
      • Gość: Narazka Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 04.09.06, 08:52
        Cytat:


        > Jestem za wprowadzeniem testów psychologicznych
        > ale nie dla młodych kierowców
        > ale dla EGZAMINATORÓW bo większość z nich ma taką
        > konstrukcję osobowościową, że
        > powinni być zamknięci w imię dobra społecznego.
        > Tak serio to sa biedni ludzie...

        Według kodeksu drogowego egzaminatorzy przechodzą testy psychologiczne. I
        wydaje mi się że bardziej biedni są Ci wszyscy sfrustrowani, którzy nie
        potrafią się przyznać do braku umiejętności w kierowaniu pojazdem i wszystkie
        swoje żale wylewają na egzaminatorów.


        PoRD

        Art. 110.
        1. Egzaminatorem może być osoba, która:
        (...)
        4) przedstawiła orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do
        kierowania pojazdem oraz orzeczenie psychologiczne o braku przeciwwskazań
        psychologicznych do kierowania pojazdem;
        (...)


        Narazka
    • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 18:48
      Moi drodzy zastanówcie się co wy w ogóle mówicie. Za wszystkie swoje porażki
      obwiniacie egzaminatorów. Jakby byli winni tego, że trzymają się przepisów i
      wykonują według nich swoją pracę. Nie mówię są różni ludzie.
      Czy wy jesteście w porządku wobec nich? Jakie jest wasze zachowanie. Prawda jest
      taka, że jeżeli będzie do nich podchodzić jak do ludzi,to oni do was także.
      Ilu z was powiedziało dzień dobry? Ilu z was podziękowało za egazmin? Nawet ten
      oblany. Zdawałam dwa razy i nie spotkałam się z chamstwem egzaminatora. Wręcz
      przeciwnie. Pare razy widziałam jak to kursan obrażał egzamnatora, jak trzaskał
      drzwiami. Jak wymagacie od kogoś kultury, to zacznijcie od siebie.

      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Eelcia 79 Bardzo dobrze powiedziane Bandria :)-popieram !! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.09.06, 21:29
        j.w.
      • queen-of-angels Popieram 03.09.06, 22:36
        bandria napisała:

        > Jak wymagacie od kogoś kultury, to zacznijcie od siebie.

        Zdawałam pięć razy. Nigdy nie zostałam przez egzaminatora obrażona czy
        potraktowana nieuprzjemie w jakiś inny sposób. Za każdym razem szczerze
        dziękowałam i życzyłam miłego dnia.

        Kultury!!!

        pzdr
      • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 03.09.06, 23:10
        To ty bzdury gadasz, egzaminatorzy są chamscy (myślą schizofrenicznie, że są
        bogami chyba...)
        - nie odpowiadają na "dzień dobry"
        - mój nawet nie zerknął na to jak robiłem prezentację świateł
        - nie ustawił mi środkowego pachołka bo nie dał rady go tak kopnąć by stanął !!!
        - wyrzucał z siebie tylko jakieś coś w rodzaju: łuk, górka, miasto, lewo, prawo,
        jedź szybciej... (nawet nie PAN tylko ty a ja mam ponad 25 lat)

        Prymityw.
        • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 23:25
          A ja się z tobą nie zgodzę.

          1. Nie można wszystkich egzaminatorów mierzyć jedną miarką. Każdy ma lepszy i
          gorszy dzień. Różni są to też ludzie.
          2. To, że ktoś nie odpowiada na dzień dobry nie oznacza, że jest chamski (może
          nie dosłyszał?) A nawet jeżeli, to nie musisz być taki sam.
          3. Piszesz:
          > - wyrzucał z siebie tylko jakieś coś w rodzaju: łuk, górka, miasto, lewo,
          prawo, jedź szybciej...
          A co miał z tobą rozmawiać (chociaż mó rozmawiał). Wydawał Ci polecenia, tak jak
          to jest w regulaminie (czy jak to się tam zwie)

          Czy to wszystko decyduje, że mówisz o tym człowieku, że jest prymitywem. Tak
          naprawdę to go nie znasz. Widzisz go tylko kilka, kilkanaście minut. Nie osądzaj
          więc ludzi po tak krótkim czasie, bo pozory mogą mylić.

          Poza tym, nie mierzmy wszystkich jedną miarką.

          Pozdrawiam
          • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 03.09.06, 23:43
            a jak mam o nim mówić kiedy:
            1. ładnie i wyraźnie powiedziałem mu "dzień dobry" - bez rekacji
            2. następnie wyciągnął rękę- ja nie wiedziałem o co jeszcze chodzi i podałem
            swoją bo myślełem że jest równym gościem i chciał się przywitać a ten wyrzucił
            z krtani: "dokument!!!" oczywiście dałem zaraz widząc że chyba zbyt dobrze go
            oceniłem (podejście miałem super)
            3. a na placu 100% ignorancji -jak można odbierać egzmin tyłem do egzaminowanego
            i go oceniać???
            4. a chyba egzamin nie zakłada siedzenie i sapania z ciągłym zerkaniem na
            zegarek (w ciagu 30 minut zerkał chyba z 15-20 razy)chyba mu się spieszyło...
            5. na uprzejmą prośbę o powtórzenie wyrzuconego słowa raz jeszcze nie odezwał się

            Bandaria miałem bardzo dobre podejście, zwłaszcza ,że moi znajomi mieli tą
            nieprzyjemność z tymi panami wcześniej i opowiadali mi, ja nie dawałem im wiary.
            Dziś wiem, że się myliłem. To są prymitywy (no może nie wszyscy ale min.98%).
            • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 23:49
              Przykro mi, że na takiego człowieka trafiłeś. Ale nie można generalizować.
              Myślę, że proporcje wyglądają raczej odwrotnie. Nie wszyscy są tacy, może ok.
              5%. Poza tym nie wiesz jaki miał dzień, i czy coś złego wcześniej się nie wydarzyło?
        • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 23:40
          I jeszcze jedno:

          Co można powiedzieć o Was? Uważacie się za kulturalnych ludzi, a inych
          obrzucacie błotem. Zastanówcie się nad tym, bo ja w tym nie widzę, żadnej kultury.
          • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 03.09.06, 23:47
            oni są urzędnikami a ja nie słyszałem ani nie widziałem żeby któryś się tak
            zachowywał

            zauważ że nikt tu nie wyzywa ich a słowo chamstwo to ściśle zdefiniowane
            pojęcie, jak też masz IQ<2 to zernknij może do słownika Kopalińskiego- w razie
            problemów pisz na forum to ci wyjaśnię,

            z najlepszymi życzeniami dobrego tygodnia
            • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 03.09.06, 23:57
              Gość portalu: maxim napisał(a):

              > oni są urzędnikami a ja nie słyszałem ani nie widziałem żeby któryś się tak
              > zachowywał

              Tzn. jak?

              > zauważ że nikt tu nie wyzywa ich

              Czyżby przykład: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami!
              Przecież to jest ubliżanie innym.

              > jak też masz IQ<2 to zernknij może do słownika Kopalińskiego- w razie
              problemów pisz na forum to ci wyjaśnię

              W tym momencie poczułam się urażona. Nie znasz mnie, a oceniasz. A wysokie IQ
              nie świadczy o kulturze. Ale cóż widać ty masz wyższe. To się tylko ciesz.

              Także życzę miłego tygodnia.
              • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 04.09.06, 00:02
                kochana/y
                mimo, że padają tu stwierdzenia zasadnicze to nikt nikogo nie obraża, wszak
                słowo "dziad" to słowo używane przez samego prezydenta i to publicznie, z resztą
                nieważne mieści się to w granicach

                ludzie tak piszą bowiem spotkali się ze zwykłym wsiórskim chamstwem

                jak nie wiesz o jakie zachowanie mi chodzi to może przeczytaj te moje wypowiedzi
                które cytujesz bo albo nie czytałaś/eś albo coś z rozumieniem tekstu pisanego
                nie tak-
                • pontus_euxinus Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 04.09.06, 00:06
                  maxim i bandria, nie pyskujcie na siebie i uwazajcie, bo zaczynacie odbiegac
                  od tematu.

                  dziekuje.
                  • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 04.09.06, 00:08
                    przecież ona takie androny wygdauje, że ja się ze śmiechu pokładam :))

                    od tematu nie odniegamy bo przecież ja uważam, że ci mili "panowie" powinni
                    pożegnać się z zawodem i być wymienieni przez młodych "otwartych" ludzi a
                    BANDRIA uważa, że nie ma co zmieniać...

                    a jakie jest twoje zdanie ???
                  • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 04.09.06, 00:25
                    Dziękuję za zwrócenie uwagi i przepraszam. Poniosło mnie. Ale jak trzeba będzie
                    to będę bronić swoich racji.

                    Pozdrowiam
                • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 04.09.06, 00:23
                  Psłuchaj, piszę o obrażaniu ludzi, których tak naprawdę nie znacie. To, że słowa
                  "dziad" używa sam prezydent, to świadczy o nim. A tak wogóle o jakich granicach
                  mówisz? Człowieku zastanów się. Ubliżanie innym, to ubliżanie.

                  To, że sam spotkałeś się z chamstwem (jak i inni) nie oznacza, że chamstwem
                  należy odpłacać. W ten sposób wszyscy zaczniemy sobie skakać do oczu.

                  Dokładnie czytam wszystkie wypowiedzi. I uważam, że egzaminator jest dla was
                  wspaniałym kozłem ofiarnym wszystkich waszych niepowodzeń. Poza tym dobrze
                  obmawiać ludzi poza ich plecami. Przecież niemogą się bronić.

                  Za pomoc dziękuję, ale nie skorzystam. Boję się, że stanę się tak ja ty. Stając
                  na tym forum w obronie egzamintorów wiedziałam, że narażam się na atak. No cóż
                  ryzyko chyba do przyjęcia. Prawda?
                  • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 04.09.06, 00:33
                    Oj widzę, że znów nie czytaliśmy...

                    > To, że sam spotkałeś się z chamstwem (jak i inni) nie oznacza, że chamstwem
                    > należy odpłacać. W ten sposób wszyscy zaczniemy sobie skakać do oczu.

                    a gdzie ja pisałem, że odpowiedziałem chamstwem? jak wychodziłem po egzaminie
                    powiedziałem "do widzenia"

                    bardziej mnie śmieszą i żenują niż złoszczą- ot biedne żyjątka :)
                  • pontus_euxinus Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 04.09.06, 07:55
                    bandria napisała:

                    > To, że sam spotkałeś się z chamstwem (jak i inni) nie oznacza, że chamstwem
                    > należy odpłacać. W ten sposób wszyscy zaczniemy sobie skakać do oczu.

                    a co robicie? Pisalisci oponoc o kulturze...
                    PROSZE zaprzestancie tej dyskusji (piszcie na temat, a nie osobowo do siebie
                    wywlekajac kto jak pisze, znamy Wasze stanowisko i na razie dosc.)
                    • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 04.09.06, 11:24
                      oj wydaje mi się z całym szacunkiem, że należało odpowiedzieć rzeczowo na
                      opinię, po to jest forum, czy nie???
    • Gość: Lidoboy żenada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 10:59
      Prawda jest taka; zdecydowana większośc egzaminatorów to niewychowani prostacy,
      w dodatku pełni arogancji i złej woli. Mimo że udało mi się zdać egzamin
      dokładnie wiem o czym pisze i na pewno nie zmienie wyrobionego juz wczesniej
      zdania tylko dlatego, że uzyskałem "P". Właściwie wystarczy wybrać się pod
      jakikolwiek WORD i spojrzec na egzaminatorów. Posępne miny, lekceważące postawy
      i grubiański głos chyba tylko osobę upośledzoną umysłowo mogłyby nastroić
      pozytywnie, a że takie osoby odpadają podczas badań lekarskich, więc nic
      dziwnego że właściwie każdy jest mniej lub bardziej zdenerwowany, a oni zamiast
      pomóc jedynie to nieprzyjemne napęcie potegują. Powitalny uśmiech, odpowiedź na
      "dzien dobry" czy nawet zagadanie o pogodę; po pierwsze nic nie kosztują, poza
      tym naprawdę pomagają psychicznie egzaminowanemu a i egzaminator nie może być
      posądzony o kumoterstwo podczas tak neutralnych rozmów.
      Nie jeden egzamin w życiu zdawałem i to nie u takich " profesorów" ale z
      takim brakiem kultury i prostactwem z życiu nie spotkałem. Zresztą, co tu
      debatować: zdawalność między 10% a 20% w zależności od ośrodka o czymś jednak
      świadczy, nie o zdających bynajmniej...
      A na koniec taka zagadka, naprawde łatwa: Test i jazde zdawałem tego
      samego dnia. Test zaczał sie o 0800 i przepisowo skończył sie ok. 0830. Około
      0900 podszedł do naszej grupki egzaminator na część praktyczną. Grupka liczyła 6
      osób ( razem ze mną ), o godzinie 1200 moj egzaminator miał kolejną grupę do
      egzaminowania (tzw. rzut popołudniowy). Zaczynamy liczenie: zakładając, że każdy
      zda a więc bedzie jeździł 40 min. + ok. 10 min na obsługę techniczną i plac
      manewrowy, jedna osoba zajmie egzaminatorowi przynajmniej 50 min. ( wciąż
      zakładając ze osiągnie wynik pozytywny, a przecież nie wyobrażam sobie żeby Ci
      super uczciwi egzaminatorzy wybierali sie na egzamin i zakładali ile osób nie
      zda) 50 min. na jedną osobę a więc na sześc osób przypadnie 300 min. 300 min.
      czyni 5 godzin, a przecież o ile sie nie mylę od godziny 0900 do 1200 ma jedynie
      3 godziny przeznaczone na egzaminowanie.....
      Moi drodzy w tym momencie nie wnikam już nawet czyja to wina, może nawet
      bardziej samych WORDów (które żałują kasy na większą ilość egzaminatorów) niż
      samych egzaminatorów. Tak czy siak sami po analizie zagadk, mam nadzieję,
      rozumiecie, że nie wszyscy mogą zdać...TERAZ UWAGA DO TYCH, KTÓRZY Z ZAPARTYM
      TCHEM BRONIĄ EGZAMINATORÓW:nie bądźcie tacy pewni ze wynik "P" czy "N" zależy
      jedynie od umiejętności egzamonowanego.
      pozdrawiam, ale te egzaminy to meksyk, to juz cała patologia!
      • Gość: :) Re: żenada... IP: 81.15.186.* 05.09.06, 11:32
        popieram! nie rozumiem jak mozna bronic takich ludzi!! ja rowniez uwazam ze nie
        powinni sie uwazac za pepek swiata, pokazywac innym ze sa nikim, to jest
        zwyczajne chamstwo, brak szacuknu do drugiej osoby, mimo, ze nawet sie jej nie
        zna!! klekajcie narody- szanowny pan egzaminator idzie!! przeciez to juz nawet
        nie jest smieszne!! i nie tylko ja, jako kursant, mam o nich takie zdanie, to
        samo mowi moj instruktor, a nawet kierownik (czy jak go tam nazwac..)mojej
        szkoly. na wykladach radzil zebysmy sie nie przejmowali, bo malo kto zdaje za 1
        razem- nie ze swojej winy ale to zalezy od "widzimisie" egzaminatora. "trafic
        na dobrego, to jak trafic 5 w totolotka.."- to jego slowa.
        • yunnan do Lidoboy 05.09.06, 14:16
          No i cała ANALIZA ma sie nijak do rzeczywistości...
          I nie dlatego to piszę, że się czepiam czy też "bronię" panów z WORDÓW tylko
          dlatego że fakty są inne...
          Egzaminator po zakończonym egzaminowaniu [kiedys przydzielonej grupy, obecnie
          przydzielonej osoby] wraca do egzaminatora koordynującego tzw koordynatora i
          dostaje kolejną osobą do przeegzaminowania. Nikt wiec nie zakłada że mając do
          przeegzaminowania 6 czy ileś tam osób wróci za 2 godziny i zajmie się następną
          grupą.
          Kiedyś taki system egzaminowania "grupowego" funkcjonował ale został zmieniony
          dla kat. B.
          Funkcjonuje nadal w odniesieniu do kategorii wyższych. Grupy np. 3 osobowe. Ale
          i tu egzaminator nie ma limitu czasowego. Poza minimalnym czasem trwania
          egzaminu w ruchu drogowym.
          Pozdrawiam
      • Gość: Agn. Re: żenada... IP: *.broker.com.pl 12.09.06, 21:15
        Popieram w 100%.Ja jestem jeszcze przed egzaminem, ale kilka dni temu bylam pod
        WORD-em zeby zobaczyc jak to wyglada. Zestresowani mlodzi adepci sztuki jazdy a
        z drugiej strony wredny egzaminator z haslami w ustach typu "na co
        czekasz", "rusz sie" wypowiedzianymi chamskim tonem z poczuciem wyzszosci nad
        swoja ofiara, ze odechcialo mi się przyjezdzac na egzamin. Moim zdaniem przede
        wszystkim trzeba odmlodzic kadre egzaminatorow, wyelinowac przedstawicieli
        poprzedniego systemu. Mlodzej kadrze moze beda blizsze problemy dzisiejszych
        kursantow i bede troche inaczej traktowac osoby egzaminowane. Nie chodzi o to
        zeby przymykali oczy na bledy kandydatow na kierowcow, ale zeby widzieli w nich
        ludzi i rozumieli emocje jakie w tym momencie kieruja czlowiekiem. Ja jestem
        przerazona swoim egazaminem pomino pozytywnych opinii mojego instruktora na moj
        temat, a świadomosc tego, ze moga trafic na ten najgorszy typ egzaminatora na
        pewno nie nastawia mnie optymistycznie.
        Tak wiec zycze powodzenia wszystkim, ktorzy maja swoj wielki dzien przed soba.
        Nie dajcie sie im, ja sama tez sie postaram i dam z siebie wszystko
        Pozdrawiam
        • Gość: atomek Re: żenada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 14:39
          egzaminatorzy to trole, nawet ci mlodsi, kto z kim przestaje takim sie staje
          niestety.....
    • Gość: maxim Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:02
      Tak patrzę na dyskusję i od dawna czułem a dziś nabrałem pewności, że do
      dyskusji włączyli się i EGZAMINATORZY. Zerknijcie panowie na to co piszą o was
      ludzie, ja nie widzę w tym ani ułamka przesady. Jesteście tacy właśnie jak o was
      piszą: chamscy, grubiańscy, niemili i stawiacie się jako panem vivum et
      mortuum... zupełnie nie wiem dlaczego.
      • Gość: jo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:20
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:41
          A może poprostu zdają osoby, które idą przygotowane na egzamin, a nie te które
          uważają, że im się wszystko należy i przedstawiają roszczeniową postawę wobec
          wszystkich i wszystkiego?
          • Gość: al Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:41
            wrzucacie do jednego wora wszystkich egzaminatorów - co za przystawianie
            etykietek. Nie każdy jest tam niemiły i chamski. Miałam dwa egzaminy absolutnie
            nie mam takich doświadczeń. A Ty Jo jeśli uważasz że zdaje ta która się puści
            albo zapłaci to na co czekasz DAJ -moze ci sie spodoba
            • ecikp Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 06.09.06, 21:03
              ja miałam 2 egzaminy bardzo w porządku egzaminatorów - miłych i zyczliwych.
              Poza tym parę lat doświadczeń w pracy z ludźmi nauczyło mnie, że NIGDy nie
              wolna do wszystkich przykładac jednej miary. To nie fair. W każdym środowisku
              sa różni ludzie. Tu też. Nie bronię ich, bynajmniej, ale taka opinia jest
              krzywdząca dla tych dobrych ...
        • Gość: Elcia79 [...] IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.09.06, 15:02
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • yumi1 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 06.09.06, 16:10
          na wszystko amsz taką spiskową teorię dziejów?
    • magda0777 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 06.09.06, 22:27
      Zawsze będzie tak, że ci zadowoleni z wyniku będą bronić egzaminatorów, a
      zawiedzeni obrażać.
      Ja trafiłam na egzaminatora, który przez cała jazdę nie odezwał się ani słowem
      (oprócz w prawo, w lewo) choć ja gadałam. Powinnam napisać, że był
      niekulturalny, tylko dlatego, ze mi nie odpowiadał?? Nie był, wykonywał swoje
      obowiązki, a nigdzie nie jest napisane, że musi być miły.
      Teraz malutka dygresja...
      Zdawałam w najgorsze lipcowe upały i setnie ubawił mnie starszy Pan
      (egzaminator) , który po placu manewrowym chodził z kwiecistą parasolką nad
      głową. Jak go zobaczyłam, to myślałam, że ze śmiechu padnę...
      Egzaminator też człowiek, też miewa lepszy lub gorszy dzień. Z części postów
      wynika, że wszyscy są źli. Jeśli tak by było, nie zdawałby nikt. Chodźcie na
      egzamin przygotowani, a nie będzie musieli narzekać na złych egzaminatorów i
      długie terminy.
      • Gość: alma Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 11.09.06, 14:09
        gadacie takie bzdury broniąc tych konowałów że aż mi sie vomitować chce ;O
        • kali78 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 11.09.06, 20:10
          Rzeczywiście zdarzają się mili egzaminatorzy, ale z moich obserwacji wynika iż
          Ci ok. to w większości młodzi egzaminatorzy. Szkoda wiec że w większości wordów,
          w kadrze wciąż przeważają Ci starsi. No i ostatnio znalazłam odpowiedź na to
          czemu większość z nich to sztywniacy i służbiści (bynajmiej nie chodzi o ich
          wiek). Chodzi o to że kiedyś egzaminatorami zostawali głównie emerytowanie
          policjanci (lub nawet milicjanci)i wojskowi. Wszyscy oni należeli wtedy do
          jakiegoś zwiazku (zapomniałam jaka nosił on nazwę), ale ogólnie mówiąc zrzeszał
          on właśnie emerytowanych mundurowych, którzy chetnie przyjmowali (bardzo
          dochodowe no wiecie
          łapóweczki i te sprawy) inne państwowe posadki takie jak np. egzaminator w
          wordzie. Więc myslę że atmosfera na egzaminach poprawi się dopiero w tedy, gdy
          to Ci młodzi egzaminatorzy (bez mundurowej przeszłości) będą stanowili większość
          kadry w wordach. Mam nadzieje, że stanie się to jak najszybciej. Czego wszystkim
          zdajacym i sobie również życzę :-)
          • Gość: gość Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 22:04
            masz rację w 100 procdentach też miałam rtagiego dziada co z daleka
            smierdział SB kiem winni ich wywalidc natychmiast zróbmy coś!
            • Gość: gość Rafał Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 22:40
              Masz rację, zdawałem przed 3 dniami,śmierdział SB- kiem burczał coś pod
              nosem,na egzaminie teoretycznym 3 -je nas nie zaliczyło testów ,dlatego
              ponieważ go nie zrozumielismy, o co mu chodzi.
              • emkop Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 07:46
                heheheheheh Rafale, nie zaliczyłeś testów??? Jak mogłeś nie wiedzieć o co
                chodzi? Byle idiota wie, że ma wcisnąć kilka przycisków, przeczytać i zakończyć
                wciskając KONIEC i TAK więc jaki tu uzasadnione pretensje do egzaminatora???
                Zastanów sie i zrób najpierw ze sobą coś dziadzie|!!!!!
                • bandria Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 10:29
                  Wiecie co. To chyba z wami coś jest nie tak?
                  Wszyscy chcielibyście, żeby egzaminator był uśmiechnięty, zadowolony, opowiadał
                  rozmawiał z wami, itd. i najlepiej, żeby zaliczył egzamin (nie ważne jak poszło
                  i jaka była wasza wiedza i umiejętności). Wtedy byliby wspaniali i nieważny był
                  by wiek egzaminatora.
                  Jeżeli chcecie pogadać i mile spędzić czas, to może zamiast na egzamin idźcie
                  do kawiarnii. Napewno będzie miło i przyjemnie. I stres mniejszy.

                  Pozdrawiam
                  • kali78 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 12:10
                    Zaraz, zaraz tu wcale nie chodzi o to czy ktoś zdał, czy nie. Znam osoby, które
                    mimo wyniku egzaminu N, chwaliły egzaminatorów z którymi jechały. I na odwrót,
                    wiele osób, które pomimo tego iż zdały, bardzo narzekały na ezaminatorów
                    gburów. Oczywiście bywa też tak, że osoby które rzeczywiscie nie potrafią
                    jeździc i nie znają przepisów, winą za niezdany egzamin obarczają egzaminatora.
                    Ale nie wymagamy przecież, aby egzaminatorzy gadali z nami w czasie egzaminu,
                    jak z kumplami, albo mizdrzyli się i przymykali oko na błędy, które
                    rzeczywiscie stważają zagrożenie na drodze. Wystarczyłoby, aby polecenia które
                    wydaja, wypowiadali milszym tonem, aby odpowiadali na dzień dobry, może czasem
                    choc mały uśmiech i t.d. i t.p. To dla nich tak niewiele, a zarazem dla
                    zdajacego to bardzo wiele. Ja wiem ze to tez ludzie, ze maja prawo do złego
                    nastroju, czy samopoczucia, ale patrząc na większośc z nich, dla nich zły
                    dzień, to każdy dzien pracy. Ja pracuję z dziecmi i nie wyobrażam sobie abym
                    swój zły nastrój, okazywała w pracy. Poprostu mam taka zasadę, iż osobiste
                    nastroje i problemy, przed wyjściem do pracy, "chowam do najgłębszej kieszeni".
                    Ale większośc z tych gburliwych egzaminatorów, poprostu ma taka mentalnosc. Nie
                    sa panami świata, więc dowartościowują się, pokazując innym jak są ważni i jak
                    wiele od nich zależy. Tak naprawde to mi ich szkoda, to musi by straszne byc
                    takim sztywniakiem, który żadko kiedy się uśmiecha, potem wysłuchuje i czyta
                    np. na tym forum jaki jest straszny. No ale cóż, sam sobie jest winien.
                    Pozdawiam wszystkich zdających :-)
                    Pamietajcie musimy się trzyma i nie da tym smutnym służbistom.

                    p.s. Oczywiscie nie generalizuję, wiem ze sa też egzaminatorzy ok.
                    • enclave Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 17:21
                      czasami mam wrazenie ze egzaminy na egzaminatorów zdają tylko tacy ...no
                      wlasnie. Szarośc, ponurosc, zero usmiechu, jakby dostal na siebie wyrok dozywocia.
                      Nie wiem, czy nie pamieta wół jak cieleciem byl czy to praca tak zmienia tych
                      ludzi a moze po prostu oni wlasnie dlatego (z powodu swojego charakteru i
                      zachowania) sa wybierani na egzaminatorów. Tak sie zastanawiam, gdybym byl
                      egzaminatorem - przeciez pamietalbym co ja przechodzielem na ich miejscu, nawet
                      po calym dniu pracy wysililbym sie zeby sie usmiechnac, zagadac, powiedziec
                      jakies slowo ktore rozładowaloby napięcie. Dlaczego oni tacy są ? Czyzby po tylu
                      latach egzaminowania zanikaly wszelkie dobre cechy ?
                      • emkop Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 18:27
                        odezwie się a Ty powiesz, że egzaminator zakłóca Ci przebieg egzaminu, wyloozuj
                        trochę; czy na sesji egzaminacyjnej egzaminator uśmiecha się, podpowiada czy też
                        rozmawia z Tobą??? Jest instrukcja egzaminowanie, której trzeba sie trzymać więc
                        dajcie sobie spokój
                        • kali78 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 18:57
                          Tak jak napisałam wcześniej, chyba nikt nie myśli o tym aby w czasie egzaminu
                          prowadzić z egzaminatorem pogawędki. Chodzi nawet o sama postawę. Egzaminator
                          może nawet poza poleceniami nie mówić nic, a i tak łatwo jest wyczuć jego
                          pozytywne lub negatywne usposobienie.W swoim 28 letnim życiu perzeżyłam już
                          wiele sesji egzaminacyjnych i doskonale wiem, że choć cały wymagany materiał ma
                          człowiek opanowany, to jak profesor jest wredny to i tak udupi studęta. Piszesz
                          że w wordach mają instrukcje i przepisy których muszą się trzymać. No i trzeba
                          przyznać że robią to z wyjątkowym zapałe. Ale w takim razie mam jedno zasadnicze
                          pytanie dlaczego przepis o tym, że czas oczekiwania na egzamin nie powinien być
                          dłuższy niż 30 dni, wordy mają gdzieś (przynajmniej te w Warszawie), a
                          wszystkich innych przepisów przestrzegają tak skrupulatnie. Ja zapisywałam się
                          w minioną sobotę, a termin mam dopiero na 15 listopada. To jest poprostu jakaś
                          kpina. Co mnie obchodzi ze maja za mało ludzi (zresztą z ich winy, bo połowa
                          egzaminatorów siedzi lub wyleciała za łapówki), przecież przepis jest przepisem
                          i trzeba go przestrzegać. A jak już musimy tak długo czekać, to chociaż opłata
                          za egzamin, powinna być w takim przypadku mniejsza. I tak będę czekać sobie
                          ponad 2 miechy, w międzyczasie wydam kupe kasy na dodatkowe jazdy (co jest
                          konieczne, aby nie wyjść z wprawy), jak już pojawię się na egzaminie to bardzo
                          mozliwe że nawet dzięń dobry nie usłyszę. Więc błagam niech mi nikt nie
                          wmawia,że wszystko jest, ok., a te wszystkie zastrzeżenia zdających to tylko ich
                          bujna wyobrażnia. Bo jest gorzej niż nie ok. :-(
                          • emkop Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 22:05
                            Kali........ale "studętem" to chyba nie byłaś! przynajmniej daleko od filologii;

                            Jeśli chodzi o okres oczekiwania zgadzam się z Tobą ale uwierz mi wsz\ystkie te
                            dodatkowe godziny....wyjdą Ci w przyszłości na dobre i na pewno więcej
                            zaoszczędzisz jak stracisz
                            pozdrawiam
    • Gość: lepper Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 19:11
      Do kali78: pisze się STUDENT a nie "studęt" jak napisałas. Tak na przyszłość!!!
      • kali78 Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 19:47
        Sorki, wiem że robię pełno byków, ale mam dysgrafję i nawet na maturze nie
        odejmowali mi punktów za ortografię :-)
        pozdrawiam :-)
        • emkop Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 12.09.06, 22:33
          owszem ale slowo, które powtarzasz przez 5 lat studiów......można pomylić???????????
          • kali78 do emkop 13.09.06, 07:38
            Do emkop. Gdybyś rzeczywiście był taki mądry za jakiego się uważasz, to
            wiedziałbyś na czym polega dysgrafia. W przypadku dysgrafji, nie ważne jak
            często używa się danego słowa i czy zna sie zasady ortografji. Poprostu robi się
            byki i już, a to samo słowo pisze się raz dobrze, a w następnym zdaniu mozna
            napisać już źle. A jesli chodzi o moje studia, to mylisz się piszac że nie
            studiowałam. Może nie filologię, ale za to skończyłam architekturę (a to
            znacznie trudniejsze studia).
            Zreszta juz wyluzuj i pisz na temat.
            A jak tak bardzo interesuje cię poprawność języka polskiego to znajć forum o
            takim temacie i na nim się spełniaj.
            pozdrawiam :-)
            • emkop Re: do emkop 13.09.06, 18:37
              Pszeprarzam jeśli óraziłem, niedenerwój siem ja też z ortografji niejestem dobry
              A tak na poważnie to....przepraszam!
              Pozdrawiam
              • kali78 Re: do emkop 13.09.06, 18:57
                Nie ma sprawy :-)
                Pozdrawiam :-)
    • Gość: kali78-fun Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 20.09.06, 10:49
      całkowicie się zgadzam z tobą kochana!
      • pontus_euxinus Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! 20.09.06, 18:55
        Gość portalu: kali78-fun napisał(a):

        > całkowicie się zgadzam z tobą kochana!

        z kim?

        Dyskutujcie na temat.
        • Gość: kali78-fun Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.chello.pl 20.09.06, 23:58
          odrobinę domyślności...wystarczyło zerknąć na mój pseudonim, potem pomyśleć i
          gotowe... ale nie będę podpowiadał...
          • Gość: odwołujący sie Re: Zróbmy w końcu coś z tymi dziadami! IP: *.aster.pl 21.09.06, 16:02
            Byłem u dyrektora Word i pisemne skargi należy składać nie u niego tylko na adres :

            Urząd Marszałkowski
            Ul.Brechta 3
            03-472 Warszawa
    • Gość: j. jedni mogą 1000 raz dawać a inni za pierwszym IP: *.chello.pl 21.09.06, 19:25
      słowa egzaminatora, ktore usłyszała kolezanka, w dokładnym brzmieniu:
      jedni mogą 1000 raz dawać a inni za pierwszym

      zrobmy cos wkoncu.. szczegoly w watku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=48989582

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka