IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 17:55
a miało byc tak pieknie. wszystko oczywiscie moja wina i tylko do siebie moge
miec pretensje - przed egzamiem wykupilem sobie 6 godzin na chevroletcie a
trafil sie opel no i zapomnialem kiedy skrecic kierownice (kurs skonczylem
pod koniec sieprnia i prawie od razu na egzamin sie zapisalem - tyle
czekalem) Glupio mi strasznie...

inna sprawa, ze egzaminator byl naprawde chamski - nie zebym sie pocieszal -
bo jak mowie zdaje sobie sprawe ze to tylko moja wina byla, ale chodzi mi o
to, ze mity o egzaminatorach maja w sobie bardzo duzo prawdy... gdybym z nim
na miasto wyjechal pewnie i tak i tak bym nie zdal... chociaz - moze bez
roznicy z jakim egzaminatorem - mialem dzisiaj nie zdac i tak sie stalo.
swiat sie nie zawalil w kazdym razie - bede probowal nadal. tylko kasy troche
szkoda, ale coz...

no nic... czas popracowac nad wszystkim i za miesiac drugie podejscie...

pozdrawiam wszystkich ktorym sie udalo.
Obserwuj wątek
    • Gość: darek Re: Łuk :( IP: *.olesno.info.pl 14.10.06, 19:56
      jak to zapomniales kiedy skrecic kierownice? Masz umiec robic luk na wyczucie, a nie jakies glupie zasady, typu jak mijasz pierwszy slupek to krec kierownica o 2/3 itp. Jak tak dalej bedziesz robil, a nie nauczysz sie robic luku na wyczucie to mam nadzieje, ze nie predko zdasz.
      • Gość: jaa Re: Łuk :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 23:00
        czemu zapisałeś się tak późno na egzamin ?? ja to już po 15 godz się zapisałam i
        nie martw się następnym razem będzie lepiej :-)
        • Gość: Bastian78 Re: Łuk :( IP: 193.201.167.* 16.10.06, 10:25
          Po 15 godzinach ??? Lepiej się tym nie chwal. Zgodnie z przepisami przed
          ukończeniem 30 jazd nie powinnaś dostać zaświadczenia ze szkoły nauki... Za
          taką informację mogą nałożyć karę na szkołę. Więc ciiiii bo ktoś się jeszcze
          połapie że część szkół stosuje taką praktykę dla ułatwienia życia kursantom ;-)
          • Gość: jaa Re: Łuk :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 21:07
            no właściwie to masz racje ale przecież nikt nie wie skąd jestem i do jakiej
            szkoły chodziłam a zresztą większość prywatnych szkół tak robi i ja myśle że to
            dobrze bo kursantowi jest wtedy łatwiej i nie musi wykupywać dodatkowych jazd !
          • Gość: saki Re: Łuk :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:43
            lub WORD nie bedzie mogl dalej udawac ze o niczym nie wie :D
    • Gość: atizylak Re: Łuk :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 19:46
      lol jak można zapomnieć skręcić kierownicą?
      • Gość: pilsen@wp.pl Re: Łuk :( IP: *.wist.com.pl 08.11.06, 18:07
        A ja zosalam nauczona wlasnie na slupki.... Efekt ? Nie zdalam, bo slupki byly
        inaczej ustawione, luk byl wiekszy i od wewnetrznej krawedzi scielam jeden
        slupek.... uslyszalam tylko "pani juz podziekujemy..." :/ smutno, bede musiala
        pocwiczyc na jakims platnym placu... a nie wiecie gdzie moze taki byc w
        rzeszowie ?
        • malenstwo123 :) :) 09.11.06, 16:39
          łuk nie jest trudny. Ci co pisza ze da sie to robic na wyczucie maja racje,
          próbowalam zrobic łuk dwa razym wiekszym autkiem niz corsa ktora niedawno
          zdawalam, udalo sie. Na egzaminie stosowalam sie do tych zasad ze slupkami ale
          dla pewnosci, jak troche za wczesnie lub za pozno sie skreci to pamietajcie
          wszystko mozna nadrobic. Duzo czasu spedzialam na placu bo trafilam na takiego
          instruktora z Zielonego Listka w Wawrszawie. Oszczedzal w ten sposob na
          paliwie??? Ale skutek jest taki ze luczek mam w małym palcu! Z parkowaniem tez
          nie ma problemu jak sie poczuje ten łuczek. Warto sie go nauczyc, tak by go
          poczuc. Moj drugi instrukor straszył mnie ze jest roznica dla niektorych jesli
          jezdzili 5 drzwiowa corsa a trafia na 3 drzwiowa na egzaminie, raz pojechalam
          po placyku i nie widze roznicy. Powodzenia nie dajcie sie stresowi.

          P.S. Zazdroszcze tym co mogli zapisac sie wczesniej ja musialam czekac 30 h do
          tego kolezance ktora ze mna była w Zielonym Listku taki stary instruktor
          Tadeusz nie chciał wydac papierow jak nie wykupi u niego 10 h dodatkowo czyli
          to jest 400zł. Załatwila go sprytem, zgodziała sie ze kupi, dal jej papiery i
          juz nie wrocilysmy do tej szkoly bo oni robia kase a nie ucza.Moj instruktor
          był tylko pasazerem, ktory czasem na mnie krzyczal. Wszystkiego nauczyl mnie
          instruktor z Otwocka, super gosc!
        • Gość: eni Re: Łuk :( IP: *.krak.tke.pl 30.12.06, 16:10
          w Rzeszowie jeżdzę na placu ul.Miłocińska tam jest plac płatny!
    • Gość: natalia Re: Łuk :( IP: 80.50.51.* 14.11.06, 14:44
      ja juz 2 razy poleglam na łuku,i do dzis nie wiem, czemu na egzaminie mi nie
      wychodzi, a na placu u instruktura robie plac przez godzine bezblednie. W
      grudniu podchodze 3 raz, jak nie wyjdzie to dam sobie chyba juz
      spokoj.Pozdraqiam wszystkich zdajacych w Kielcach
      • imlardis2 Re: Łuk :( 14.11.06, 14:51
        Dziewczyno, przez łuk chcesz zrezygnować z prawka???
        Skoro na kursie wychodzi, na egzaminie nie, znajdź jakiś antystres na egzamin,
        bo najwidoczniej stres cię zżera i dlatego nie wychodzi.
        Nie dawaj sobie spokoju! Mój kuzyn zdawał 8 razy - za każdym razem oblewał na
        mieście. Ale był konsekwentny i za tym 8 razem zdał.
        Ja też 4 razy oblałam na placu (stare zasady) a kiedy w końcu wyjechałam na
        miasto, okazało się, że jeżdżę bardzo dobrze! Plac nie jest wyznacznikiem.
        Powodzenia

      • Gość: Mego Do Natalii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 15:56
        Hej, a w której szkole jazdy się uczysz???? Ja też zdawałam w Kielcach.
        • anni_nea Re: Do Natalii 14.11.06, 18:40
          owszem łuk nie jest trudny, tylko dlaczego nie mogę go zdać na egzaminie
          (sic!)???? why????

          kurs skończyłam ponad pół roku temu i 6 razy!!!nie zdałam w tym 4 razy placu.
          Najpierw 2 razy górki, potem 2 razy na mieście(za słaba dynamika, a później mi
          samochód zgasł na skrzyżowaniu, i tak sie zdenerwowałam,że nie zauważyłam
          pieszego, który wybiegł mi na jezdnię), nie mam do nikogo pretensji. Jednak
          uważam, że stres na mnie działa, bo jak wytłumaczyć to, że instruktor zdziwił
          się, że człowiek, który umiał robić łuk, nagle przestał...na egzaminie... brak
          słów , jestem do niczego...Teraz znów następna próba, zobaczymy...zdaję w sk-
          ach.
          • Gość: spec od łuku :/ Re: Do Natalii IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.12.06, 22:08
            na egzaminie oblałem na łuku, nie sprawdził sie system na 3/4 obrotu przy
            drugim słupku :/ wystarczyło ze słupki były troche inaczej ustawione i zaraz
            zacząłem się motać.. najpierw bałem się ze zawadze z prawej strony i tak się
            tego obawiałem ze w końcu z lewej zawadziłem :/. Najgorsze jest to ze na
            kursach łku wychodził mi za każdym razem, mało go ćwiczyłem bo właściwie nie
            miało to sensu skoro od początku nie miałem z nim problemów. To był mój
            pierwszy raz na egzaminie. Najbardziej boli to ze w sumie egzamin trwał mniej
            niż 5 minut. jeden głupi błąd i człowiek płaci 112 zł i czeka półtora miesiąca
            na kolejne podejście. Wydaje mi się ze gdyby się nie czekało tylke na egzamin
            to stres by był mniejszy.
    • Gość: ja Re: Łuk :( IP: *.torun.mm.pl 22.01.07, 15:06
      nieprawda, ja tez zawalilam luk, i tydzien czekam na poprawke, i zapewniam, ze
      stres mam tylko wiekszy, mimo krotkiego oczekiwania na egzamin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka