Dodaj do ulubionych

Węższy łuk?

02.12.06, 15:51
W poprzedni poniedziałek mialam pierwszy egzmain na prawko.Placu sie nie
balam, poniewaz kilka dni przed egz.duzo cwiczylam i luk wychodzil mi na
prawde dobrze.
No wiec, testy zaliczyłam bezblednie, oblusge tez ale przed jazda na luku
spozstrzeglam ze łuk ktory mam do przejechania jest nieco węższy niz tezn na
którym sie uczyłam.Oblałam własnie na nim-wjechałam w słupek.Okazało sie po
tem,ze te łuki sa na prawde węższe.Czy to mozliwe? Czy jest to zgodne z
prawem? Czy to znaczy,ze cała moja nauka poszła na marne?
bardzo prosze tez o jakies sprawdzone sposoby na łuk.
dziekuje z góry!
Obserwuj wątek
    • Gość: Wielki Don Re: Węższy łuk? IP: *.chello.pl 02.12.06, 16:09
      moja metoda na łuk (rozumiem, że oblałaś podczas cofania)
      Kiedy w połowie prawej szyby pojawi Ci się słupek, robimy jeden obrót
      kierownicy. Następnie w tej pozycji trzymamy autko (lub delikatnie korygujemy,
      to już zależy od prędkości pokonywania itp.) Kiedy środkowy słupek (te co stoją
      trzy na końcu) wyrówna się ze środkowym zagłówkiem - prostujemy kierownice. A
      potem już trzymamy się prosto, celując właśnie na owy słupek.
      I metoda - jedź powoli, podczas wychodzenia samochodu z zakrętu powinnaś nawet
      jeszcze przycisnąć sprzegło - auto chwilke bedzie sie toczyć własnym pędem...
      • Gość: Jurek Re: Węższy łuk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 18:08
        Wielki Donie, może wydasz książkę z opisem, jak przejechać wszystkie zakręty w
        Polsce, Europie i na świecie. Taki kierowca przed zakrętem się zatrzyma,
        wyciągnie ze schowka książkę, znajdzie zakręt, tam przeczyta coś w stylu "Kiedy
        w połowie prawej szyby pojawi Ci się słupek, robimy jeden obrót kierownicy...",
        po czym zgodnie z tą procedurą przejedzie ten zakręt i dojedzie do następnego.
        Przecież to jakaś paranoja! Po zakrętach trzeba UMIEĆ jeździć, a nie znać na
        pamięć metodę na pokonywanie jednego, konkretnego zakrętu.

        Natomiast co do szerokości łuku, widzę trzy możliwości, od najbardziej do
        najmniej prawdopodobnej:
        1. Wydawało Ci się, oba łuki były tej samej szerokości. W końcu metoda "na oko"
        to nie jest dobry sposób na mierzenie szerokości...
        2. Łuk w Twoim ośrodku szkolenia był za szeroki. To możliwe, znając niektóre
        "ośrodki".
        3. Łuk w ośrodku egzaminacyjnym jest zbyt wąski. Biorąc pod uwagę masowość
        egzaminów jest to prawie niemożliwe.
    • Gość: eliza48 Re: Węższy łuk? IP: *.acn.waw.pl 02.12.06, 16:39
      Jeżeli uważasz, że wymiary łuku są mniejsze niż przewidziane w rozporządzeniu
      to składaj odwołanie. A jaka to miejscowość?
      A może w Twoim OSk łuk nie trzymał wymiarów.
      • Gość: sylwia Re: Węższy łuk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 18:38
        ja tez pierwszy raz oblalam na luku i tez wydawal mi sie wezszy...ale to tylko
        wrazenie...potem sie okazalo ze nawet ten w mojej szkole jest wezszy zebym sie
        nauczyla na wezszym i bez problemu jechala ten na egzaminie...w czwartek
        zdawalam po raz drugi i ....zdalam:)Ty tez zdasz!
    • tara33 Re: Węższy łuk? 02.12.06, 19:19
      Wielki Don ma rację.Kiedy zdawało moje dziecko, świtem poprosiłam
      pana "placowego"(dozorcę), żeby pozwolił przejechać się mnie, tak - żeby
      zobaczyć, z czym sie to je. To przecież nie jest codzienna sytuacja dla
      kierowcy, też musiałam pokombinować, żeby trafic w punkt.
      No, na skręcie nic sie nie da wymyśleć, trzeba uważać,ale dojazd do linii tak,
      jak mówi Don: na luzie kawałek i uważnie obserwuj lusterko.Znaczy słupek- jak
      go widzisz w tym lusterku, kiedy stajesz prawidłowo.A potem już wolniutko - i
      pilnuj tego położenia słupka.
      To tez jest tzw."knif", bo w miescie przy cofaniu każą ci odwrócić się i
      patrzeć, co robisz. Tylko na placu cofasz z lusterkiem.
      Jak uda ci sie ustawić samochód przy jeżdzie do przodu bliżej lewej linii,
      to łatwiej się mieści w skręcie, możesz skręt trochę ściąć tyłem, nie wchodzisz
      w bardzo wąski łuk.Ale to dość trudne,bo masz jednak mało miejsca przy
      dojeździe, a samochód powinien stanąć prosto. Niby tego nie wymagają, jak źle
      stoi, to nie wymanewrujesz do cofania.Patrz na ten słupek, naprawdę pomaga.
      Nie słuchaj starych wyjadaczy.Im sie wszystko wydaje bardzo proste, dopóki
      nie spróbują sami manewrów na placyku.Bramki zrobią, bo parkuja na codzień.Ale
      cała reszta - raz na 5 razy.Pozdrawiam
      • klaudiaaa2 Re: Węższy łuk? 03.12.06, 10:40
        Przed egzminem, cwiczyłam chyba ze 3 godziny w sumie i z łukiem nie miałam
        problemu.Zawsze przy wyjezdzaniu z tego zakrętu obeserwowałam lewe lusterka i
        kiedy w nim zobaczyłam dwa koncowe slupi ( te od koperty) szybko odbijałam
        kieronica( tak mnie naucyzl instruktor).Tak tez własnie zrobilam na
        egzaminie,ze zobacyzlam dwa koncowe słupki, zaczełam odkrecac i nagle było BUM
        w prawy słupek.Kompletnie tego nie rozumiem.Ten łuk musiał byc wezszy.Teraz juz
        sama nie wiem jak mam go robic :(
    • klaudiaaa2 Re: Węższy łuk? 03.12.06, 11:02
      dodam,ze zdawalam w Częstochowie.
      pozdrawiam
    • Gość: kursantka Re: Węższy łuk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 16:19
      Witam! Mnie instruktor uczył robić łuk w ten sposób, że cały czas do momentu wyjechania już prawie na prostą patrzę w prawe lusterko i widze cały czas linię, następnie muszę wykręcić kierownicą by jechać prosto i jak już to uczynię, to odwracam się, jadę patrząc przez tylnią szybę i tak ustawiam sobie autko, by środkowy słupek był między zagłówkami tylnich siedzeń auta. Taka jest moja metoda i jak do tej pory się sprawdza. Zobaczymy jak na egzaminie. Pozdrawiam!
      • klaudiaaa2 Re: Węższy łuk? 03.12.06, 19:08
        Mam jeszcze jedno pytanie.Czy jadąc po łuku do tyłu, skręcacie od razu
        wyjezdzając z koperty czy dopiero gdy samochód zbliza sie do łuku? Moj
        instruktor ucyzł mnie,ze trzeba powoli skręcac od razu, od samego moemntu
        ruszenia samochodu do tyłu, natomist kiedy wykupiłam sobie jazdy przed
        egzmainem u innego on uczył mnie,ze skrecam dopiero wtedy jak w prawym lusterku
        zobacze ze tył samochodu zbliza sie do samego łuku i wtedy skrecam 3/4 obrotu
        i tak mam jechac caly czas.Juz sama nie wiem jak ejst dobrze :(
        • julie_bella2001 Re: Węższy łuk? 03.12.06, 20:59
          Sluchaj jesli tego luku nie wyczujesz to nie ma nawet mowy zebys zdala.A moze
          sprobuj roznymi sposobami sama? i zobaczysz jak Ci jest latwiej?a jesli chodzi
          o to pytanie kiedy skrecac to ja np zawsze skrecalam przy luku a nie
          wczesniej.Dla mnie to luk to zakret do tylu no wiec skrecalam kiedy go
          widzialam.To bylo dla mnie najlogiczniejsze.I powiem Ci ze nigdy nie mialam
          sposobow na luk.Robilam go na wyczucie i wychodzil.Pozdrawiam i wiecej wiary w
          siebie! Bedzie dobrze a kiedys to sie bedziesz z tego serdecznie
          smiala.Pozdrawiam!!
    • Gość: kursantka Re: Węższy łuk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 08:27
      Nie da się od razu skręcać, bo przecież wjechałabyś w słupki. Trzeba obserwować prawe lusterko i jak zobaczysz,że zbliżasz się do zakrętu, to zakręcaj! Z tym,że tak jak pisała przedmówczyni - wszystko na wyczucie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka